Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Subskrybuj
Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Top 10 – najlepsze SUV-y do 200 000 zł

SUV-y budzą pożądanie. Gdy dysponujesz kwotą 200 tys. zł, możesz wybierać zarówno nowe, jak i używane modele. Pokazujemy te godne uwagi.
Szukasz SUV-a za 200 tys. zł? Możesz pozwolić sobie na wiele (fot. tomas devera photo / Shutterstock.com)

200 tysięcy to bardzo pokaźna kwota. W takim budżecie możemy przebierać w rynkowych ofertach aut nowych, ale jeżeli interesują nas wyłącznie SUV-y i skłaniamy się do wyboru klasy premium, wówczas założony przez nas budżet, choć niemały, wystarczy na używany model. Ważniejszym pytaniem jest jednak nie “co wybrać”, ale “jak wybrać mądrze”? Dlatego prezentujemy was 10 modeli, które oprócz tego, że mieszczą się w budżecie są dobrym wyborem.

Na wstępie warto wyjaśnić jedną rzecz. Patrząc na dane w cennikach marek możemy znaleźć auta segmentu premium, które jak najbardziej mieszczą się w przyjętym tu budżecie 200 tys. zł, ale w większości przypadków kwota ta wystarczy na słabo wyposażoną wersję. Dobrym przykładem jest Audi Q5. Ten SUV łączony z najsłabszą w gamie jednostką napędową (wersja Audi Q5 35 TDI, z silnikiem 2.0 TDI o mocy 163 KM) i w bazowej wersji wyposażeniowej kosztuje 198 800 zł. Zatem co prawda mieści się w budżecie, ale… nie jest dobrą propozycją właśnie ze względu na słaby (bazowy) poziom wyposażenia. Wybierając auto premium, zwykle chcemy mieć to i owo, wówczas cena nowego auta tego segmentu zdecydowanie rośnie. Poniżej zatem przedstawiamy zarówno nowe, jak i używane modele, które zadowolą was pod wieloma względami. Wszystkie wymienione auta zaliczane są co najmniej do klasy średniej, pominęliśmy mniejsze SUV-y i crossovery, uznają, że dysponując sumą 200 tys. zł, mamy życzenie posiadać coś więcej.

Używane Audi Q5 2.0 TDI 190 KM

Audi Q5 (fot. Audi)

Nasz budżet pozwala na znalezienie na rynku wtórnym używanego, zadbanego Audi Q5. Najchętniej kupowaną w Polsce wersją jest 40 TDI, który w momencie debiutu modelu w 2017 oferował 190 KM, dziś jest nieco mocniejszy (204 KM). Jednak to właśnie wersja 190-konna jest odmianą godną polecenia. Auto jest wygodne, oszczędne, a zarazem wystarczająco dynamiczne. Bagażnik o pojemności 550 litrów w zupełności wystarczy do dalszych rodzinnych wypadów. Nasz budżet pozwala znaleźć zadbany, relatywnie młody model, warto pod uwagę wziąć egzemplarze oferowane w ramach dealerskiego programu Audi Select Plus, wówczas nie tylko mamy szansę na auto z pewnego źródła o wiarygodnej historii, ale na dodatek z gwarancją. Więcej o programie sprzedaży Audi Select Plus znajdziecie w poniższym materiale. Zachęcam również do zapoznania się z naszym testem modelu Audi Q5 Sportback 45 TFSI quattro. Nasz budżet pozwoli wybrać dobrze wyposażoną wersję z rocznika 2018.

Programy dealerskie – Audi, BMW, Citroën

Zobacz nasz test Audi Q5 Sportback 45 TFSI quattro

Nowy Ford Kuga z bogatym wyposażeniem

Ford Kuga Hybrid AWD (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Jeżeli zależy wam na nowym SUV-ie, budżet wystarczy na bogato wyposażonego Forda Kuga. Zależnie od waszych preferencji można wybrać topowo wyposażone odmiany: sportowo przysposobioną wersję ST-Line X AWD lub bardziej nastawioną na komfort odmianę Vignale AWD. W pierwszym przypadku cena to 190 800 zł, w drugim: 195 700 zł. W obu wersjach wyposażeniowych mamy na myśli Kugę w wersji hybrydowej (klasyczna hybryda), w której duża i wolnossąca jednostka benzynowa o pojemności 2,5 litra współpracuje z układem elektrycznym sumarycznie generując 190 KM. Fordowskie układy jezdne to propozycja dla tych kierowców, którzy lubią prowadzić i cenią sobie bardziej bezpośredni kontakt z autem. Naszym zdaniem Kuga prowadzi się świetnie. Więcej o tym aucie przeczytacie w naszej poniższej recenzji, dotyczącej właśnie wspomnianej wersji hybrydowej.

Test. Ford Kuga Hybrid AWD – ta hybryda może cieszyć

Nowy Hyundai Santa Fe

Hyundai Santa Fe Hybrid (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Hyundai Santa Fe Hybrid (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Największy SUV Hyundaia to model, który zdecydowanie może się podobać tym, którzy poszukują auta nastawionego na komfort. Koreańczycy nauczyli się trafiać w gusta europejskich klientów, potrafią też grać technologicznie, wyposażając auta swojej marki w ciekawe rozwiązania (np. kamery wbudowane w lusterka, prezentujące obraz na wirtualnych zegarach po włączeniu kierunkowskazu podczas np. zmiany pasa). Jeżeli jesteście zainteresowani nowym Santa Fe, to za 200 tys. zł możecie sobie pozwolić na wersję z napędem hybrydowym (1.6 T-GDI łączony z silnikiem elektrycznym; moc 230 KM) w wersji wyposażeniowej Smart 4WD, co oznacza również napęd na 4 koła. Niestety wyżej pozycjonowane warianty wyposażenia Executive, czy topowa wersja Platinum to już przekroczenie naszego budżetu. Jednak Koreańczycy do kwestii wyposażenia podchodzą inaczej niż Niemcy, w rezultacie już wersja Smart jest przyzwoicie wyposażona. Wersję z napędem hybrydowym mieliśmy w naszej redakcji, przeczytacie o niej w poniższym materiale.

Hyundai Santa Fe Hybrid – test

Nowa Kia Sorento

Kia Sorento Hybrid (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Najnowsza Kia Sorento to od strony technicznej bliźniak wyżej opisanego Hyundaia Santa Fe. Auto ma jednak odmienny styl z zewnątrz, który może wam bardziej przypaść do gustu, ma nieco bardziej wyrazistą, ostrzejszą stylistykę. Jednak jeżeli chodzi o napęd, czy zastosowaną technikę, jest podobnie jak w Santa Fe. W założonym budżecie możecie liczyć na nowe Sorento z hybrydowym napędem pod maską, tym samym 230-konnym co w przypadku bratniego Hyundaia. Najwyższa wersja wyposażeniowa, która nie przekracza 200 000 zł to odmiana M 4WD, czyli bazowy poziom wyposażenia z napędem na 4 koła. Wówczas cena tego modelu to 194 900 zł. Nie przejmujcie się też zanadto stwierdzeniem “bazowa wersja”, bo w przypadku koreańskiej marki już taki poziom daje całkiem bogate wyposażenie. Również tym modelem dysponowaliśmy w naszej redakcji. Zachęcam zatem do lektury poniższego materiału.

Hybrydowa Kia Sorento. Test. Skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać?

Używany Mercedes GLC

Mercedes Benz GLC (fot. Mercedes-Benz)

Ten model jest najchętniej kupowanym samochodem niemieckiej marki w Polsce. Niestety, w naszym budżecie możemy liczyć wyłącznie na egzemplarze używane, za to stosunkowo młode, zadbane i z wiarygodną historią serwisową, a w przypadku aut oferowanych w sieci dealerskiej w ramach programu sprzedaży aut używanych Mercedes Benz Certified możemy liczyć na auto z gwarancją, z przebiegiem mniejszym niż 100 tys. km i z rocznika 2019. Tańsze są wersje benzynowe (np. GLC 250 4Matic) niż diesle (GLC 220d 4Matic), ale oba typy napędów można znaleźć w przyjętym tutaj budżecie. Najdroższy, ale mieszczący się jeszcze w granicach finansowych egzemplarz jaki znaleźliśmy w programie Mercedes Benz Certified to Mercedes GLC 220d 4Matic z czerwca 2019 roku, z przebiegiem 35 772 km.

Zobacz programy dealerskie marek Mercedes, Peugeot i Renault

Nowy Peugeot 5008

Peugeot 5008 (fot. Peugeot)

Tym razem ponownie propozycja nowego auta, ostatnia już w tym materiale, pozostałe modele znajdziemy już tylko na rynku wtórnym (nowe są zbyt drogie). Peugeot 5008 jednak jeszcze mieści się w naszym budżecie. Jeżeli chodzi o napęd, to zależnie od waszych preferencji w założonym budżecie stać was będzie albo na napęd benzynowy 1.6 PureTech S&S o mocy 180 KM w prawie najwyższej wersji wyposażeniowej GT (191 800 zł), albo na bardzo dobrego diesla 2.0 BlueHDI S&S o mocy 177 KM. Należy jednak pamiętać, że wybór napędu będzie determinował również wersję wyposażenia. W przypadku wyboru silnika benzynowego stać nas będzie na topowy wariant wyposażeniowy GT Pack (cena 197 100 zł), ale jeżeli wolimy diesla (szczerze pisząc, my też preferowalibyśmy 2.0 BlueHDi), wówczas musimy nieco zejść z wersją wyposażeniową do poziomu GT – to wciąż bardzo wysoki, przedostatni poziom wyposażenia. W obu przypadkach możemy liczyć na pełną asystę kierowcy, siedem miejsc w standardzie i wiele innych dodatków.

Używane Volvo XC60

Volvo XC60 T6 AWD PHEV 18,8 kWh (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Volvo XC60 T6 AWD PHEV 18,8 kWh (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

SUV szwedzkiej marki z chińskim kapitałem od ponad dekady plasuje się w ścisłej czołówce rankingu popularności wśród klientów wybierających SUV-y klasy premium. Niestety najtańsze nowe Volvo XC60 (wersja z miękką hybrydą) z ceną startującą od 211 900 zł przekraczaj nasz budżet, ale za to na rynku wtórnym mamy spore szanse na znalezienie zadbanego egzemplarza z wysokim poziomem wyposażenia w ramach programu dealerskiego sprzedaży aut używanych Volvo Selekt. W ramach tego programu w aktualnej ofercie, którą przejrzeliśmy w trakcie przygotowywania niniejszego materiału znajdowało się blisko 200 egzemplarzy Volvo XC60, a 200 tys. zł pozwala wybrać egzemplarz z rocznika 2020, z przebiegiem nawet niższym niż 20 tys. km. To praktycznie nowe auto. Oczywiście warto szukać bogato wyposażonej wersji Inscription. Nasz budżet na to pozwala.

Programy sprzedaży aut używanych Volvo i Toyota

Używana Alfa Romeo Stelvio

Alfa Romeo Stelvio Veloce (fot. Krzysztof Kaźmierczak / Automotyw.com)

Jeżeli życzylibyście sobie SUV-a, który nie tylko zapewnia komfort, dynamikę, ale ma też ponadprzeciętną prezencję, warto rozważyć model Alfa Romeo Stelvio. Ceny nowych egzemplarzy znacznie przekraczają barierę finansową (startują od 237 000 zł), ale nasz budżet pozwala przebierać w ofertach aut na rynku wtórnym. Co ciekawe, wcale nie muszą to być auta de facto używane! Na przykład w jednym z salonów dealerskich włoskiej marki namierzyliśmy Alfa Romeo Stelvio 2.0 Turbo 16V AT8 Q4 (czyli z napędem na 4 koła i 200-konnym benzyniakiem) z rocznika 2021, które miało przebieg… 10 km. Egzemplarz zarejestrowany na dealera wg prawa jest formalnie autem używanym, ale w tym konkretnym przypadku to pojazd fabrycznie nowy. Stelvio podobnie jak Kuga urzeka prowadzeniem, ale w porównaniu do Forda, Alfa Romeo oferuje nieco więcej frajdy i mocy. Mało który SUV mieszczący się w przyjętym tu budżecie pozwala tak zwinnie pokonywać zakręty.

Zobacz test Alfa Romeo Stelvio Veloce

Używany BMW X5

BMW X5 (fot. BMW)

Kolejny SUV klasy premium i ponownie sytuacja, kiedy to nowy egzemplarz wykracza poza przyjęte w tym materiale ramy finansowe. Ceny nowych BMW X5 startują od 303 200 zł, zatem jedyne co pozostaje tym, którzy za 200 tys. zł marzą o tym modelu to poszukiwania na rynku wtórnym. Podobnie jak w przypadku wielu pozostałych modeli w naszym zestawieniu warto zacząć od modeli oferowanych w ramach dealerskiego programu sprzedaży aut używanych BMW Premium Selection. Nam, w trakcie przygotowywania niniejszego materiału udało się znaleźć 22 egzemplarze BMW X5 w cenie do 200 tys. zł. Przy czym za najciekawszy wariant uznaliśmy BMW X5 xDrive40e iPerformance. 313-konna hybryda BMW z rocznika 2017 i przebiegiem 87 900 km wyceniona została na 194 900 zł.

Używany Lexus NX 300h

Lexus NX 450h+ (fot. Lexus)

Na koniec jeszcze jedna propozycja SUVa klasy premium. Najtańszy nowy Lexus to model Lexus 350h w przednionapędowej wersji Elegance, jego cena startuje od 215 900 zł. Za 200 tys. zł możemy jednak szukać w pełni wiarygodnego, zadbanego i bogato wyposażonego egzemplarza używanego. Ponownie warto zacząć od poszukiwań w ramach programu dealerskiego Lexus Select. Jedną z ciekawszych propozycji jakie znaleźliśmy w Lexus Select był model Lexus NX 300H Optimum AWD, czyli z napędem hybrydowym przekazywanym na wszystkie 4 koła. Auto z rocznika 2021 z przebiegiem zaledwie 23 902 km wycenione zostało na kwotę 189 900 zł.

Programy dealerskie marek KIA, Land Rover i Lexus

Total
0
Shares