Dlaczego nie rozumiem nowego bolidu GMA T.50s Niki Lauda

GMA T50s Niki Lauda (fot. GMA)
GMA T50s Niki Lauda (fot. GMA)
Gordon Murray to legenda. Człowiek odpowiedzialny m.in. za projekt Mclarena F1. Dziś wraca do tego projektu. To powrót duchowy, drugie podejście do filozofii super-samochodu dla kierowcy. Bacznie słuchałem filmów z jego udziałem, gdy w zeszłym roku zaprosił do swojej fabryki dziennikarzy wiodących mediów i opowiadał im o swoim nowych samochodzie GMA T.50.
GMA T50s Niki Lauda (fot. GMA)
GMA T50s Niki Lauda (fot. GMA)

T50s to już nie T.50?

Zapamiętałem z tych prezentacji, że Murray chwalił się implementacją aerodynamicznego systemu napędzanego wiatrakiem. Opowiadał, że m.in dzięki temu nowy T.50 jest czysty w swojej formie, że jest pozbawiony widocznych spoilerów i właśnie dlatego jest piękny. Niecały rok później projektant pokazuje T.50s Niki Lauda, które jest dokładnym zaprzeczeniem tej tezy. Samochód otrzymał tak wiele dodatkowych spoilerów, ze chyba nie ma sensu ich wyliczać – po prostu zobaczcie oba auta obok siebie.

GMA T50s Niki Lauda (fot. GMA)
GMA T50s Niki Lauda (fot. GMA)
GMA T50 (fot. GMA)
GMA T50 (fot. GMA)

Aero

Murray tłumaczy, że nowy pakiet aerodynamiczny przyczynia się do zdumiewającej prędkości T.50s Niki Lauda. Obejmuje on montowane z tyłu skrzydło delta, którego projekt został zainspirowany przednim skrzydłem samochodu Formuły 1 Brabham BT52 Murraya z 1983 r. W pełni regulowana aerodynamika została starannie zaprojektowana, aby zapewnić, że osiągi T.50s Niki Lauda pozostają dostępne i możliwe do wykorzystania niezależnie od doświadczenia kierowcy.

GMA T50s Niki Lauda (fot. GMA)
GMA T50s Niki Lauda (fot. GMA)

Osiągi budzą wyobraźnię

Ważący zaledwie 852 kg model T.50s Niki Lauda jest obdarzony wyjątkową zwinnością. Jego stosunek mocy do masy wynoszący 835 KM / tonę przewyższa samochody wyścigowe LMP1. Podstawą T.50s Niki Lauda jest lekki monocoque z włókna węglowego skonstruowany z wykorzystaniem technologii Formuły 1.

GMA T50s Niki Lauda (fot. GMA)
GMA T50s Niki Lauda (fot. GMA)

Moc T.50s

Zaprojektowany przez Coswortha 3,9-litrowy silnik V12 to lepsza wersja silnika napędzającego T.50. Jest jeszcze mocniejszy, dostarczając 711 KM przy 11500 obr/min, “kręci się” aż do 12 100 obr/min. Przy 178 KM/litr, moc jednostkowa silnika V12 Niki Laudy T.50s przewyższa moc kultowego silnika Cosworth DFV Formula One. Dzięki skrupulatnej dbałości o szczegóły ta nowa wersja Cosworth GMA V12 waży zaledwie 162 kg, o 16 kg mniej niż najlżejszy silnik V12 auta drogowego w historii. Specjalnie zaprojektowana sześciobiegowa łopatkowa skrzynia biegów Xtrac IGS (Instantaneous Gearshift) została zaprojektowana tak, aby dokładnie pasować do przeznaczenia pojazdu T.50s Niki Lauda. Przełożenia zostały wybrane w celu optymalizacji osiągów na torze oraz przyjemności i zaangażowania kierowcy, zapewniając maksymalną prędkość około 200-210 mil na godzinę. Oferowany będzie również zestaw krótszych przełożeń zoptymalizowany pod kątem konkretnych torów, umożliwiający właścicielom maksymalne wykorzystanie wszystkich sześciu biegów za pomocą łopatek zamontowanych na kolumnie kierownicy.

GMA T50s Niki Lauda (fot. GMA)
GMA T50s Niki Lauda (fot. GMA)

Tytan czy carbon?

Raz w życiu miałem okazję przejechać się ponad 300-konnym Arielem Atom, czyli “drabiną z silnikiem”, która miała mniejszy, ale równie szalony stosunek mocy do masy. Na tej podstawie śmiem twierdzić, że to, co będzie potrafił T.50s Nikli Lauda prawdopodobnie “zmieni pogląd na prędkość” wszystkim, którzy będą mieli okazje usiąść za jego kierownicą. Mimo to nie rozumiem go i jestem zawiedziony, bo Panie Murray – miała być tytanowa wykałaczka, a powstały wielkie karbonowe widły… Faktycznie na widły nabijesz więcej, ale to już nie to samo…

GMA T50s Niki Lauda (fot. GMA)
GMA T50s Niki Lauda (fot. GMA)
Total
0
Shares