Grupa Renault zapowiada zmiany

Pandemia koronawirusa mocno wstrząsnęła francuską motoryzacją. Reorganizacja ma pomóc całej firmie.
Renault

Plany są ambitne, redukcja biurokracji, uproszczenie struktur organizacyjnych, ukierunkowanie na wyniki rozumiane jako rentowność, a nie tylko poziom sprzedaży. Grupa Renault ogłosiła zamiar wprowadzenia znacznych zmian w organizacji. Zmiany te zakładają utworzenie zoptymalizowanych czterech jednostek biznesowych funkcjonujących w ramach francuskiego koncernu. Chodzi o marki Renault, Dacia, Alpine oraz odrębną jednostkę o nazwie Nowa Mobilność.

Każdy z wymienionych tzw. business unit będzie autonomiczną organizacją. Po co te zmiany? Oddajmy głos panu Luca de Meo, dyrektorowi generalnemu Grupy Renault:

Firma musi zmienić zasady gry i przestawić się z produkcji ukierunkowanej na wielkość sprzedaży na dążenie do generowania wartości i rentowności. Organizacja skupiona wokół czterech silnych marek i ważnych funkcji wspólnych uprości pracę, pozwoli lepiej uwzględnić potrzeby różnych rynków i klientów, a jednocześnie zmotywuje do pracy zespołowej i uzyskania jak najlepszych wyników. To najważniejsza dźwignia w poprawie kondycji grupy

Jednocześnie firma ogłosiła sterników każdej wyodrębnionej jednostki biznesowej, którzy na początek mają zająć się analizą przyszłej organizacji. Za markę Renault odpowiada wspomniany Luca de Meo, dyrektor generalny Grupy Renault. Marką Dacia zarządzał będzie Denis Le Vot, dyrektor ds. regionów, sprzedaży i marketingu Grupy. Działem Alpine pokieruje doskonale znany kibicom Formuły 1 Cyril Abiteboul, dyrektor generalny Renault Sport Racing i szef fabrycznego tematu Renault w F1, obecnie noszącego już nową nazwę: Alpine. Natomiast jeżeli chodzi o BU Nowa Mobilność, pokieruje nim Clotilde Delbos, zastępczyni dyrektora generalnego i dyrektor finansowa Grupy.

Renault F1 Team zmienia nazwę na Alpine F1 Team, to jedna z licznych zmian jakie zajdą w Grupie Renault (fot. Renault)

Ogłoszone zmiany to reakcja na 19,2-procentowy spadek przychodów ze sprzedaży odnotowany w pierwszym kwartale 2020 roku. Pandemia wyraźnie dała się we znaki francuskiemu koncernowi. Przypomnijmy, że jeszcze w 2017 roku grupa Renault-Nissan-Mitsubishi sprzedała najwięcej aut na świecie. Kto wie, czy dziś mielibyśmy okazję czytać jeszcze o marce Renault w czasie teraźniejszym. Na pewno pomogło udzielone w maju br. wsparcie francuskiego rządu w wysokości 5 mld euro. Z jednej strony pozwoliło zachować ciągłość funkcjonowania koncernu. Z drugiej jest wyraźnym sygnałem, że francuskie władze są zdeterminowane do utrzymania miejsc pracy we francuskich zakładach motoryzacyjnych. Czas pokaże, czy planowane zmiany przełożą się na lepsze wyniki Grupy Renault.

Total
3
Shares