Nowy Nissan Qashqai x 3 – pierwsze jazdy

Nowy Nissan Qashqai – jak się nim jeździ? Auto kontynuuje lubiany przez klientów styl miejskiego crossovera, także w prowadzeniu.
Nissan Qashqai (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Nowy Nissan Qashqai – egzemplarze przygotowane do jazd testowych (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Upalny dzień w okolicach Zalewu Zegrzyńskiego spędziliśmy za kierownicą nie jednego, ale trzech modeli Nissan Qashqai, najnowsze, trzeciej generacji. Wrażenia? W skrócie, jeżeli lubiłeś Qashqaia, pokochasz tę wersję, a jeżeli miałeś wątpliwości najnowszy Qashqai ma argumenty, by je rozwiać.

Nowy Nissan Qashqai – 2 wersje wyposażenia, 3 wersje napędowe

Do naszej dyspozycji były trzy auta. Producent zaoferował przybyłym dziennikarzom do indywidualnego wypróbowania (reżim sanitarny) trzy różne odmiany napędowe w najwyższych możliwych wersjach wyposażeniowych.

Nissan Qashqai (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Seria szaro-czarnych Nissanów Qashqai w wersji 140-konnej (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Pierwszy model to szary (z czarnym dachem) Nissan Qashqai z silnikiem 1.3 DIG-T o mocy 140 KM przekazywanej na przednią oś za pośrednictwem 6-biegowej przekładni manualnej. Wersja wyposażeniowa to Tekna, najwyższa z tym wariantem napędowym (choć, nie najwyższa w ogóle).

Nissan Qashqai (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Seria białych Nissanów Qashqai, również z manualem, ale z mocniejszym silnikiem (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Kolejnym autem był biały (również z czarnym dachem) Nissan Qashqai z tym samym silnikiem 1.3 DIG-T, ale już o mocy 158 KM, również z manualem i w topowej wersji wyposażenia Tekna+.

Nissan Qashqai (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Seria testowych Nissanów Qashqai w topowej aktualnie wersji z automatem X-Tronic (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Wreszcie na koniec zostawiliśmy sobie crème de la crème gamy nowego Qasqaia, czyli wersję z silnikiem 1.3 DIG-T o mocy 158 KM, przekazywanej za pomocą automatycznej skrzyni X-Tronic – także w topowej wersji wyposażeniowej Tekna+. Wszystkie wymienione wersje to miękkie-hybrydy. W gamie tego modelu w przyszłym roku pojawi się też jeszcze hybrydowy Qashqai z napędem e-Power, o którym wspominaliśmy już relacjonując premierę Qashqaia III generacji.

Nowy Nissan Qashqai – premiera

Nowy Nissan Qashqai – bazowy motor, topowe wydanie

Nissan Qashqai (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Nissan Qashqai o mocy 140 KM. To w zupełności wystarczy (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Na pierwsze starcie z japońskim crossoverem celowo wybraliśmy odmianę z najsłabszym silnikiem. Najsłabszy nie znaczy jednak słaby. Trasa testowa przebiegała drogami krajowymi i powiatowymi. W takich warunkach 140 KM to moc aż nadto wystarczająca, tym bardziej z manualną przekładnią, która subiektywnie – gdy kierowca przeciąga biegi – daje wrażenie dynamicznej jazdy. Nowy Qashqai prowadzi się zauważalnie lepiej od poprzednika. Przełożenie układu kierowniczego w nowym Qashqaiu zostało zmniejszone z 19,1:1 do 14,7:1 i to wyraźnie czuć. Układ jest oczywiście wspomagany, ale zadbano o to, by wspomaganie nie było zbyt nachalne, a kierownica stawia pożądany opór. Nissan chwali się, że nowy Qashqai ma sztywniejsze zawieszenie. Może i tak, ale naszym zdaniem pierwsze skrzypce grają tu jednak nastawy komfortowe. To nie jest auto sportowe, tylko rodzinny crossover. Zawieszenie pracuje cicho i dobrze tłumi nierówności, ale gwałtowne manewry kierownicą dają odczuć pewne przechyły nadwozia. Nie jest to w żadnym razie wada, wynika to po prostu z rodzinnego, a nie sportowego charakteru auta. Nowy Qashqai jest zauważalnie zwinniejszy od poprzednika, ale sportowcem, nie oszukujmy się, nie jest.

Podczas jazdy 140-konną wersją praca silnika nie budziła zastrzeżeń – 240 Nm momentu obrotowego sprawnie pcha do przodu nowego Qashqaia. To co nas mile zaskoczyło to bardzo dobre wyciszenie wnętrza, a pamiętajmy, że mówimy tu o kompaktowym crossoverze. Praca silnika dociera do uszu dopiero na wyższych obrotach. Pewnego przyzwyczajenia wymagała skrzynia manualna, jej drążek wyróżnia się krótkim skokiem. Zużycie paliwa? Zobaczmy:

Nissan Qashqai (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Nissan Qashqai z 140 konnej wersji okazał się też najbardziej oszczędny (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

140-konna wersja z manualem okazała się też najbardziej oszczędną wersją z trzech odmian nowego Qashqaia. Producent deklaruje 6,4 l/100 km. Nasz egzemplarz w trakcie jazd testowych zużył 6,8 l/100 km. Dobry wynik. Powyżej widzimy też wirtualny kokpit nowego Qashqaia, jest on czytelny, a obraz jest dobrej jakości. Informacje w centralnej jego części mogą być zmieniane, można np. wyświetlić mapę:

Nissan Qashqai (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Wskazówki nawigacji na wirtualnym kokpicie (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

140-konna wersja Qashqaia zostawiła w nas bardzo dobre wrażenie, czy mocniejsze wydanie będzie lepsze? Zanim odpowiemy na to pytanie jeszcze szczegółowe wyposażenie auta, z którego korzystaliśmy:

Nissan Qashqai (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Nissan Qashqai – specyfikacja egzemplarza testowego (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Nowy Nissan Qashqai w wersji 158-konnej

Nissan Qashqai (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Nissan Qashqai o mocy 158 KM. Więcej mocy, ale czy faktycznie potrzebnej? (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Kolejny egzemplarz to nieco mocniejsza wersja nowego crossovera japońskiej marki. Z tym autem mieliśmy pewien problem. Otóż w praktyce (jazda przebiegała drogami o podobnym charakterze, jak w przypadku pierwszego, słabszego egzemplarza) mocniejsza odmiana (158 KM i 260 Nm) nie daje za bardzo odczuć tej mocy. Auto wciąż prowadzi się dobrze i przewidywalnie. Podobnie zachowuje się skrzynia i układ kierowniczy.

Nissan Qashqai (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Nowy Nissan Qashqai jest zaskakująco dobrze wyciszony (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Różnice? W trakcie jazdy zasadniczą różnicą w stosunku do wcześniejszego egzemplarza było… wyższe zużycie paliwa.

Nissan Qashqai (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Mocniejszy silnik nie bardzo pozwala odczuć tej mocy, ale zużycie paliwa jest wyższe (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Co ciekawe, producent deklaruje zużycie niemal identyczne jak w wersji 140 KM (6,5 l/100 km), ale w naszym przypadku, na podobnej trasie zużycie okazało się o litr wyższe (średnio) niż w słabszym Qashqaiu. Jeszcze tylko zdjęcie prezentujące wyposażenie kolejnego egzemplarza:

Nissan Qashqai (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Specyfikacja 158-konnej wersji z manualem (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Nowy Nissan Qashqai i skrzynia Xtronic

Nissan Qashqai (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Nissan Qashqai w topowej wersji (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Na ostatnią jazdę zostawiliśmy topową z udostępnionych dnia prób wersję japońskiego crossovera. Silnik w tym przypadku ma tą samą moc, co u poprzednika (158 KM), ale skrzynia X-tronic pozwala przenieść na koła nieco wyższy moment obrotowy (270 Nm, o 10 Nm więcej niż w wersji z manualem). Atutem tej wersji jest przede wszystkim wygoda podróży. Jeżeli zmiana biegów Cię męczy, skrzynia Xtronic zrobi to za Ciebie. W tym wydaniu nowy Qashqai oferuje też topową wersję najnowszego systemu Pro Pilot, czyli adaptacyjny tempomat z aktywnym prowadzeniem po torze. System ten bardzo poprawiono w stosunku do Pro Pilota poprzedniej generacji. Nie ma już wężykowania, jest równe prowadzenie w centralnej części pasa. Auto prowadzi się dobrze, zapewnia też dobry komfort podróży.

Nissan Qashqai (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Nissan Qashqai w wersji Tekna+ czyli na bogato (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

W nowym Qashqaiu kierowca widzi przed sobą trzy ekrany: wirtualny kokpit, ekran multimedialny w konsoli centralnej, a także bardzo duży projekcyjny (rzut obrazu na przednią szybę) wyświetlacz HUD.

Nissan Qashqai (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Ekran HUD w nowym Nissanie Qashqai (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Ostatnia jazda przebiegała nieco odmienną trasą, częściowo również w korku. To pozwoliło nam sprawdzić praktyczność półautonomicznej jazdy w korku. Jest dobrze. Auto utrzymuje dystans przed poprzedzającymi pojazdami. Jeżeli zatrzymanie jest krótsze niż 3 sekundy pojazd ruszy samodzielnie, gdy trwa dłużej, kierowca również nie musi dotykać gazu, wystarczy, że na kierownicy (zgodnie ze wskazaniem na ekranie HUD, widocznym na powyższej fotografii) naciśnie przycisk “RES+”, co uaktywni półautonomiczną jazdę. Qashqai z automatem ma jeszcze jedną zaletę, okazał się nieco oszczędniejszy od wersji z manualem. Komputer pokazał 7,4 l/100 km.

Podsumowanie

Nissan Qashqai (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Drobiazg, a cieszy – na tylnej kanapie mamy dostęp do dwóch gniazd USB w dwóch różnych standardach (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Nowy Qashqai jest pod każdym względem lepszy od poprzednika. Ciekawszy, nowoczesny design, lepsza technika, nowa platforma konstrukcyjna (CMF-C Aliansu) i nie mamy wątpliwości, że auto znajdzie klientów. Spokojnym kierowcom lubiącym manualną skrzynię polecamy wersję 140-konną. Na normalnych drogach okazuje się ona równie zwinna i dynamiczna co mocniejszy wariant, a wizyty na stacji będą rzadsze. W przypadku, gdy zależy wam na korzystaniu z systemów asysty, warto wybrać wersję z automatyczną skrzynią.

Total
0
Shares