TEST. Alfa Romeo Stelvio Veloce. Ten włoski SUV jest jak czerwone wino

Alfa Romeo Stelvio Veloce w kolorze Competizione Red przywodzi na myśl butelkę czerwonego wina. Ten model jest na rynku od 4 lat i podobnie, jak w przypadku szlachetnego alkoholu, okres dojrzewania dobrze mu zrobił. Słowo „Veloce” w języku włoskim oznacza „szybki”. Sprawdziliśmy jak jest naprawdę. 

Alfa Romeo nie boi się zjechać z asfaltu (fot. Krzysztof Kaźmierczak/automotyw.com)

Odmłodzone Stelvio

Stelvio na rok modelowy 2021 zostało odnowione. Wersja wyposażenia Veloce stanowi ciekawy mix, ponieważ łączy sportowy charakter z włoskim stylem i praktycznością. W tej wersji Alfa Romeo oferuje kompletne wyposażenie. Są też dodatki, nawiązujące do topowej odmiany Quadrifoglio, z którą Veloce dzieli wspólne elementy zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. Na tę  tożsamość składają się nie tylko detale stylistyczne, ale i funkcjonalne. Przykład? Tylny zderzak ze specjalną dolną osłoną, czy nadkola lakierowane w kolorze nadwozia. Wewnątrz są to aluminiowe łopatki do obsługi automatycznej skrzyni biegów, przytwierdzone do kolumny kierownicy. Stelvio Veloce wyróżnia się ponadto 20-calowymi, pięciootworowymi felgami aluminiowymi z oksydowanym wykończeniem. Ciemne akcenty widoczne są na zewnątrz samochodu w postaci czarnych obramowań szyb, grilla i lusterek oraz przyciemnianych szyb i emblematów „Stelvio”, „Q4″, a także „Veloce”. 

Kluczyk jest masywny i robi pozytywne wrażenie na tle kluczyków innych marek premium (fot. Krzysztof Kaźmierczak/automotyw.com)

Jak jeździ Stelvio?

Nastawy zawieszenia, układ kierowniczy oraz właściwości trakcyjne są bardzo mocną stroną Stelvio. Silnik pod maską jest przesunięty ku tyłowi i wzdłużnie osadzony. W podstawowych odmianach SUVa Alfy ma napęd na tylną oś. Uwierzcie mi, że to czuć. Jest istotna różnica w prowadzeniu się auta z napędem na obie osie, w którym dodatkiem jest napęd przedni, a nie tylny. Stelvio na drodze czuje się bardzo pewnie. Nie ukrywa swojej masy, ale wdzięcznie nią zarządza – jazda nim to prawdziwa przyjemność. Dodatkowo wielką radość sprawia obsługa bardzo precyzyjnego i szybkiego układu kierowniczego – to prawie sportowe doznania. Jedyny minus to kiepska zwrotność. Używaliśmy Stelvio do nagrania filmu o Lamborghini Huracan. Podczas zawracania na ciasnym rondzie przekładnia Lamborghini miała jeszcze zapas, a w Stelvio koła były skręcone maksymalnie.

Sportowe fotele i czarna podsufitka – tak wygląda wnętrze wersji Veloce (fot. Krzysztof Kaźmierczak/automotyw.com)

Silnik

Prezentowane Stelvio Veloce to wersja z turbodieslem 2.2 o mocy 210 KM. W ofercie dostępne jest też z silnikiem benzynowym 2.0 turbo o mocy 280 KM. Oba motory zestawiono z 8-biegową przekładnią automatyczną i napędem na cztery koła Q4. Skrzynia ZF montowana jest w wielu innych samochodach jak np. BMW i trzeba przyznać, że tam szarpie dużo mniej niż w samochodzie Alfa Romeo. Ponadto Alfa automatycznie zaciąga hamulec ręczny i trzeba go ręcznie dezaktywować przed odjazdem. Mam nadzieję, że da się to zmienić w ustawieniach, bo to bardzo upierdliwe. Co ważne, 4-cylindrowe jednostki Stelvio Veloce zostały w całości wykonane z aluminium, a wał napędowy – z włókna węglowego.

W tej wersji Stelvio silnik 2.2 JTD jest świetny. To prawdziwa gwiazda w użytkowaniu na codzień. Nie można się po nim spodziewać rasowego dźwięku benzynówki, ale wystarczy zrobić kilka tys. km spalając ok. 8 litrów ropy na każdą setkę, żeby docenić jak wiele oferuje ta konstrukcja. 

Stelvio potrafi nawet podnieść jedno koło (fot. Krzysztof Kaźmierczak/automotyw.com)

Styl

Wnętrze nawiązuje do odmiany Quadrifoglio, cechując się elektrycznymi, sportowymi fotelami wykończonymi skórą, czarną podsufitką oraz dekorami z prawdziwego metalu. Tapicerka ze skóry jest miękka i bardzo „włoska”. Po kilku latach na rynku wnętrze Stelvio zyskuje jeszcze więcej uroku, niż w czasie premiery. W dobie wypchanych po brzegi ekranami oraz LED-owymi paskami desek rozdzielczych, stonowany design Stelvio prezentuje się klasycznie i dostojnie.

Osadzone w głębokich tubach zegary wyglądają świetnie. Cała deska jest pokryta skórą, a ekran multimediów już nie razi archaizmem. Jest mniejszy od tych w niemieckich samochodach, ale mając na uwadze konserwatywny styl wnętrza, to nic mu nie brakuje. Kabina Alfy pełna jest wysmakowanych detali, takich jak włoska flaga obok dźwigni zmiany biegów, czy logo Alfa Romeo dyskretnie wytłoczone w wielu nieoczywistych miejscach. A jak sprawuje się kabina od praktycznej strony? Fotel kierowcy automatycznie odsuwa się po otwarciu drzwi. Z kolei tylna kanapa, jak i bagażnik są wystarczająco pojemne, ale jest tam dość ciemno. Na dodatek odnoszę wrażenie, że projektanci nie szukali tutaj każdego milimetra przestrzeni, bo równie ważny jest tutaj styl. Włosi zdecydowali się umieścić w Stelvio tradycyjne porty USB oraz nowy standard – USB-C. To miłe, że marka pomyślała o wszystkich – koncern Volkswagen był bardziej radykalny w swoich poczynaniach i po prostu zamienił wszystkie „duże” porty na standard „C”.

Kokpit Włoszki jest bardzo ładny (fot. Krzysztof Kaźmierczak/automotyw.com)

Bezpieczeństwo

Stelvio zapewnia zaawansowane systemy autonomicznej jazdy ADAS 2 (Advanced Driver Assistance Systems). Ich wachlarz składa się na drugi poziom autonomicznej jazdy, co oznacza, że w określonych warunkach samochód przejmuje kontrolę nad przyspieszaniem, hamowaniem i kierowaniem. Oczywiście należy pamiętać, że kierowca zawsze powinien pozostawać skupiony na drodze i trzymać obie ręce na kierownicy.

Najważniejsze układy wspomagające kierowcę Stelvio to Active Lane Keeping Assist (aktywny system utrzymywania na pasie ruchu), Active Blind Spot Assist (aktywny asystent martwego pola),Traffic Sign Recognition and Intelligent Speed Control (system rozpoznawania znaków drogowych i kontroli prędkości), Traffic jam assistant (system wspomagający jazdę w korku) i highway assist (system wspomagania jazdy na autostradzie). Oprócz aktywnego tempomatu, systemy te nadzorują również sektory boczne samochodu, utrzymując go na środku pasa przy wzmożonym ruchu (Traffic Jam Assistant) lub na autostradzie (Highway Assist), a także regulują prędkość na podstawie aktualnych ograniczeń prędkości. Driver attention assist (asystent wspomagania uwagi i koncentracji kierowcy): analizuje parametry pod kątem zmęczenia kierowcy i w razie potrzeby ostrzega go.

Ekran ma piękną obudowę o nieregularnych kształtach, ale w rzeczywistości jest prostokątny (fot. Krzysztof Kaźmierczak/automotyw.com)

Alfa Connect Services

Testowane Stelvio pewnego dnia poinformowało nas, że za chwilę jego pokładowe systemy otrzymają nowszą wersję oprogramowania. Cały proces trwał około 5 minut i odbył się w pełni automatycznie. To zdarzenie wzbudziło naszą ciekawość co do usług Alfa Connect Services. Co to jest? W ofercie znajdzie się kilka pakietów: My Assistant zapewnia funkcję połączenia SOS: w razie wypadku moduł zamontowany w samochodzie prześle natychmiast odpowiednią informację do centrum obsługowego podając niezbędne dane, w tym lokalizację pojazdu. Pomoc w razie wypadku lub awarii samochodu można również wezwać łącząc się z centrum obsługi za pośrednictwem radia, bądź aplikacji mobilnej „My Alfa Connect”. Pakiet zawiera także usługę monitorowania stanu samochodu: raz w miesiącu klient drogą elektroniczną otrzyma raport o kondycji swojego pojazdu.

Flaga Włoch widoczna w konsoli centralnej (fot. Krzysztof Kaźmierczak/automotyw.com)

My Remote składa się z różnych usług, obejmujących m.in: zdalne sterowanie funkcjami samochodu (blokowanie/odblokowanie drzwi lub mruganie światłami) za pomocą smartfona lub smartwatcha; komunikację z cyfrowymi asystentami głosowymi Alexa i Google Home; lokalizację pojazdu. My Car pokazuje parametry samochodu, takie jak poziom paliwa, ciśnienie w oponach itp. My Navigation składa się z aplikacji umożliwiającej wyszukiwanie celu podróży i punktów użyteczności publicznej (PoI), a także otrzymywanie alertów o ruchu drogowym i fotoradarach. Pozostałe usługi również zawarte w pakiecie obejmują funkcję Send & Go, dzięki której klienci mogą wysłać cel podróży bezpośrednio ze swojego smartfona lub portalu internetowego do systemu nawigacji oraz nawigację typu Last Mile, umożliwiającą wysłanie celu podróży ze smartfona do nawigacji satelitarnej.

Tylna kanapa Stelvio (fot. Krzysztof Kaźmierczak/automotyw.com)

Podsumowanie

Alfa Romeo Stelvio jest piękne, świetnie jeździ i ma bardzo dobry silnik diesel. Cztery lata po premierze wersja Veloce prezentuje się niczym butelka dobrego wina. Nie każdy doceni jej smak, ale dla kogoś o odpowiednich kubkach smakowych potrafiącego czerpać przyjemność z wyrafinowanego smaku, będzie wspaniałym wyborem.  

Stelvio nie boi się wyzwań (fot. Krzysztof Kaźmierczak/automotyw.com)
Total
0
Shares
Related Posts