Aston Martin DB2. Powojenny sportowiec. Jak go dobrze kupić?

Gdy David Brown, znany brytyjski producent przekładni, który mocno wzbogacił się podczas drugiej wojny światowej, zakupił markę Aston Martin, dokupił do niej także markę Lagonda – ale tylko dlatego, żeby wejść w posiadanie rzędowego, sześciocylindrowego silnika, zaprojektowanego przez W. O. Bentleya jeszcze w 1943 roku. Pierwszy Aston ery Davida Browna, DB2, był zaopatrzony w ten silnik, a nadwozie wystylizował Frank Feeley. Wersja produkcyjna pojawiła się w 1950 roku.

Aston Martin DB2 Sports Saloon
Nadwozie Astona Martina DB2 zostałow narysowane przez Franka Feeley’a (fot. Aston Martin Lagonda)

Jak na swoją epokę, auto było dość wyrafinowane, miało zawieszenie na sprężynach śrubowych, niezależne z przodu i sztywną oś z tyłu, wzbogaconą o drążek Panharda, a także hydrauliczne hamulce bębnowe. Początkowo silnik wytwarzał tylko 105 koni mechanicznych, ale w specyfikacji Vantage z podwyższonym stopniem sprężania uzyskano około 125 KM (było to pierwsze użycie miana “Vantage” w historii Astona Martina) – choć mocniejsza wersja z potężnymi gaźnikami i większymi zaworami dolotowymi nie nadawała się do użycia w Wielkiej Brytanii, gdzie nadal sprzedawano “wojenną” benzynę bardzo niskiej jakości.

DB2 Vantage
Specyfikacja Vantage oznaczała moc 125 KM (fot. Aston Martin Lagonda)

Auto osiągało maksymalnie mniej więcej 185 km/h i rozpędzało się do setki w jakieś 12 sekund, nieco szybciej w wersji Vantage. W swoim okresie DB2 chwalono za znakomite maniery na drodze i prawdziwie sportową aurę: wielu właścicieli startowało tymi samochodami w wyścigach i rajdach. Jednakże w wozie nie znalazło się miejsce na bagaż, a w tylnej części wykonanego tradycyjnymi metodami aluminiowego nadwozia nie przewidziano konwencjonalnej klapy bagażnika, a tylko niewielki schowek na koło zapasowe.

DB2/4
Drugą generację DB2/4 wprowadzono w październiku 1953 roku (fot. Wikimedia Commons)

Tymi brakami zajęto się w drugiej generacji DB2, zwanej DB2/4, wprowadzonej na rynek w październiku 1953 roku. Wyżej poprowadzono dach, zamontowano dużą tylną szybę, mniejszy zbiornik paliwa oraz porządny bagażnik, do którego można się było dostać przez dużą tylną klapę z szybą – co czyniło z DB2/4 prawdopodobnie pierwsze auto typu hatchback wszech czasów. Model ten produkowano do 1957 roku, przy czym od roku 1954 montowano w nim silnik o pojemności powiększonej do 3 litrów. Ostatnią generację DB2 stanowi model DB2 Mark III, zazwyczaj określany w skrócie jako “Mark III”, wytwarzany od 1957 do 1959 roku. W samochodzie tym instalowano również 3-litrowy silnik, ale z licznymi usprawnieniami i poprawkami wprowadzonymi przez zatrudnionego w 1953 roku genialnego polskiego inżyniera, Tadeusza Marka. Dokładnie ten model jest jedynym Astonem Martinem, którym w powieściach Iana Fleminga jeździ James Bond – konkretnie w powieści “Goldfinger”. Ludzie wychowani na filmowych adaptacjach rzadko o tym wiedzą, ale w ostatnich latach popularność znanego z kina DB5 rozszerzyła się także na wcześniejsze modele brytyjskiej marki. Naprawdę dobry egzemplarz wersji Vantage z nieskazitelną historią to nawet 650 tysięcy euro.

Silnik

silnik Aston Martin DB2
Piękny silnik wymaga wiedzy i drobiazgowego serwisu (fot. Wikimedia Commons)

Zasadniczo silnik jest wytrzymały, ale jego naprawy muszą odbywać się z wielką starannością – śruby głowicy muszą być dokręcone z prawidłową wartością momentu obrotowego. Jeśli tak nie jest, tuleje cylindrowe nie “siedzą” precyzyjnie w bloku, co prowadzi do problemów z uszczelką pod głowicą i dalej do poważnych uszkodzeń silnika. Zadbać trzeba o to, by sprzedający dostarczył oprócz pozbawionej luk historii egzemplarza także komplet faktur, dokumentujących obsługę i naprawy silnika. Jeśli masz wątpliwości, załóż od razu w budżecie remont jednostki napędowej.

Skrzynia biegów

skrzynia biegów Aston Martin DB2
Skrzynia biegów sprzed 70 lat chodzi ciężko i pracą w niczym nie przypomina współczesnych skrzyń manualnych (fot. Aston Martin Lagonda)

Czterostopniowa przekładnia pochodzi z własnej fabryki Davida Browna i pracuje trochę jak w maszynie rolniczej, ale jest uważana za mocną. Nasłuchuj, czy podczas jazdy nie płyną z niej niezdrowe dźwięki i żądaj od sprzedawcy dowodów na przeprowadzoną dotychczas obsługę skrzyni.

Nadwozie

aluminiowe nadwozie
Aston Martin DB2 ma aluminiowe nadwozie (fot. Wikimedia Commons)

Samo aluminiowe nadwozie nie koroduje w konwencjonalnym sensie, ale może łuszczyć się na nim lakier, mogą także występować ślady kiepskich napraw powypadkowych. W miejscach, gdzie aluminiowe nadwozie styka się ze stalową ramą, pojawia się korozja elektrolityczna i to często z opłakanymi skutkami. Stalowa rama rdzewieje i przed zakupem przydają się oględziny z udziałem specjalisty: niektóre elementy są montowane na drewnianych klockach, a te, oczywiście, niszczeją z upływem czasu, czego nie widać z zewnątrz.

Podwozie

Przednie niezależne zawieszenie wymaga drobiazgowej dbałości (fot. Aston Martin Lagonda)


Zawieszenie, szczególnie przednie niezależne, wymaga bardzo częstej i regularnej obsługi, w tym smarowania – nie wolno traktować DB2 jak nowoczesnego samochodu i ignorować tych wymagań. Koszty remontu przedniego zawieszenia są wysokie. Tu też przyda się oko eksperta przed zakupem.

Wnętrze

zegary Aston Martin
Przy zakupie samochodu powojennego warto zwracać uwagę na kompletne wnętrze (fot. Aston Martin Lagonda)

Fotele zawsze można naprawić albo obszyć na nowo, ale znacznie trudniej zlokalizować drobne detale. Upewnij się, czy w kabinie nie ma śladów, że dostawała lub dostaje się do niej woda, sprawdź wszystkie zegary i przełączniki, zbadaj, czy elementy drewniane nie pękają i nie rozwarstwiają się.

Historia

Aston Martin DB2/4
Aston Martin DB2/4 z 1958 roku (fot. Courtesy of RM Sotheby’s)

1950: premiera DB2
1953: kończy się produkcja DB2, zaczyna się produkcja DB2/4
1954: wprowadzenie 3-litrowego silnika
1957: DB2/4 Mark III, zwykle znany jako “Mark III”, trafia do produkcji
1959: zakończenie produkcji Mark III

Werdykt

światła Aston Martin
Aston Martin DB2 to auto pełne charakteru, którego wartość na rynku samochodów klasycznych systematycznie wzrasta (fot. Aston Martin Lagonda)

Aston Martin DB2 to pełen charakteru powojenny samochód sportowy, który wymaga pieczołowitej obsługi oraz wysokich umiejętności u kierowcy. Wartość tego modelu wzrasta na rynku, ale nie powinno to odwracać uwagi od faktu, że pełna restauracja takiego auta to długi i kosztowny proces. Dlatego też opłaca się albo kupić najlepszy dostępny egzemplarz, korzystając z wiedzy eksperta, albo też samochód do pełnego remontu, z pełną świadomością kosztów tegoż (budżet warto zawyżyć, by uniknąć późniejszej rozpaczy). Jak na okres, w którym powstał, jest to szybki samochód i należy traktować jego osiągi z szacunkiem, na który zasługują.

Dane techniczne

Aston Martin DB2
Moc silnika: 105 KM
Prędkość maksymalna: 185 km/h
0-100 km/h: 12,0 s

Total
2
Shares