Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Subskrybuj
Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Cykl ELEKTROMOBILNOŚĆ #16 – przywileje i korzyści dla posiadaczy aut elektrycznych

Posiadacze aut elektrycznych mają dziś w Polsce szereg przywilejów, niektóre mogą mieć wpływ na wybór auta, inne są atrakcyjne tylko na papierze.
Przywileje dla elektromobilności chłodnym okiem – zdjęcie ilustracyjne (Łukasz Wróbel / Shutterstock)

Niemal każdy z producentów aut elektrycznych zachwala liczne zalety elektromobilności, oprócz ekologii i zerowej emisji wymienia się liczne przywileje, które są udziałem właścicieli pojazdów całkowicie bezemisyjnych. Spójrzmy na te udogodnienia chłodnym okiem.

Jazda buspasem

Jazda buspasem jako niezwykła oszczędność czasu? W praktyce tak różowo nie jest (fot. Shutterstock)

Element wielokrotnie podkreślany przez zwolenników elektromobilności. Fakt, posiadacze aut zeroemisyjnych mogą legalnie korzystać z buspasów. Jeżeli mieszkasz w dużym mieście i często musisz się przemieszczać na krótszych, typowo miejskich dystansach, przywilej jazdy buspasem może stanowić dla Ciebie istotny argument do wyboru auta elektrycznego. W praktyce oszczędność zyskasz tylko, gdy ruch na drodze nie jest szczególnie intensywny. Paradoks, bo jazda buspasem jest reklamowana jako sposób ominięcia korków. Nic bardziej błędnego, po pierwsze: buspasów jest relatywnie niewiele, po drugie buspasy są siłą rzeczy połączone z licznymi wjazdami, zjazdami, co w korkach siłą rzeczy powoduje, że stają na nich auta spalinowe próbujące włączyć się do ruchu na właściwe dla nich pasy (poza buspasem). Wreszcie w bardzo dużym korku nie brakuje cwaniaków, w spalinowych samochodach, którzy nic sobie nie robią z zakazu jazdy buspasem i go blokują. Realna korzyść? Jakaś jest, ale nie dajcie się nabrać na “wielkie oszczędności czasu”. Wreszcie pamiętajmy, ten przywilej jest czasowy. Gdy aut elektrycznych na drogach będzie znacznie więcej, zostanie on zniesiony.

Zwolnienie z opłat za parkowanie

Możliwość bezpłatnego parkowania autem elektrycznym daje realne oszczędności (fot. Shutterstock)

Ten bonus jest realnie bardziej korzystny od wspomnianej jazdy buspasem. Ustawa o elektromobilności zwalnia posiadaczy pojazdów zeroemisyjnych z opłat za parkowanie. Ale uwaga – zwolnienie z opłat dotyczy wyłącznie publicznych, miejskich płatnych stref parkowania, a nie parkingów płatnych zlokalizowanych na terenie prywatnym (np. przed centrum handlowym). Ile można zaoszczędzić? Załóżmy taką sytuację, że poruszając się po mieście musisz korzystać z płatnych miejsc parkingowych przez godzinę dziennie w czasie obowiązywania płatności. W warszawskiej SPPN godzina to 3,90 zł. W tym roku mamy łącznie 254 dni robocze, zatem korzystając z auta elektrycznego, na parkowaniu zaoszczędzilibyśmy w Warszawie 990,6 zł. Jeszcze lepiej wyjdzie na tym elektromobilny kierowca w Poznaniu, zwłaszcza w centrum, gdzie godzina kosztuje 7 zł, co oznacza oszczędność w analogicznej sytuacji na poziomie 1778 zł. Fajnie. Jest też zła wiadomość. Ten przywilej zniknie, gdy tylko liczba aut elektrycznych na drogach znacząco się zwiększy.

Wjazd do stref czystego transportu

Strefa Czystego Transportu? Super, gdzie najbliższa? Poza Polską (fot. Shutterstock)

W Europie funkcjonuje już ponad 250 stref czystego transportu, czyli obszarów w miastach, do których wjedziesz tylko pojazdem zeroemisyjnym. Świetny pomysł: czyste powietrze w miastach, zero korków, wjedziesz tylko autem elektrycznym. Prawda? Strefy czystego transportu zdefiniowano w znowelizowanej ustawie o elektromobilności. Ile jest takich stref w Polsce? Zero. Kraków próbował, skończyło się wielką porażką. Dopóki udział aut zeroemisyjnych w ogólnej flocie pojazdów wyraża się w promilach, to się nie zmieni. Odbiór społeczny tworzenia takich stref zawsze będzie negatywny. A który polityk zechce narazić się wyborcom? Emisje? Zdrowie mieszkańców? Nie, to nie ma znaczenia, ważne jest by wygrać kolejne wybory.

Brak akcyzy i wyższa amortyzacja

Wyższy odpis amortyzacyjny auta elektrycznego to korzyść dla firm elektryzujących swoje floty (fot. Shutterstock)

Kolejna korzyść, o której z kolei raczej nie jest głośno w przekazach marketingowych producentów modeli elektrycznych, choć – dzięki wsparciu programu “Mój elektryk” również dla firm – to się powoli zmienia. W każdym razie, auta elektryczne są zwolnione z akcyzy, a odpis z tytułu ich użycia (amortyzacja) może wynieść do 225 tys. zł. W przypadku pozostałych aut wynosi do 150 tys. zł – tyle można odpisać z tytułu zużycia samochodu osobowego z silnikiem innym niż zeroemisyjny.

Dopłaty do zakupu

Kolejna oczywista korzyść to program wsparcia dla chętnych na zakup aut elektrycznych. O programie “Mój elektryk” wielokrotnie już pisaliśmy (kilka materiałów poniżej). To co najbardziej istotne, to fakt, że wsparcie mogą otrzymać również firmy, co wpłynie na korzystniejsze raty np. aut oferowanych w formie leasingu czy najmu długoterminowego.

Przedsiębiorcy od 22.11 mogą składać wniosek o dopłatę na zakup auta elektrycznego

Najtańsze auta elektryczne z dopłatami “Mój elektryk”

Total
0
Shares