Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Subskrybuj
Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Test. Dacia Duster Blue dCi 115 KM 4×4. W trasę najpopularniejszym SUV-em Europy

fot. Łukasz Walkiewicz

Okazuje się, że w przypadku tego niewielkiego SUV-a trudno o konkurencję. Jeśli ktoś ma podobne wymiary, to nie ma napędu na wszystkie koła. Jeśli ma napęd na cztery koła, to ma mniejszy prześwit. Jeśli już znajdzie się auto, które jest podobnej wielkości i dobrze radzi sobie w terenie, to kosztuje dwa razy więcej. Dodatkowo większość dalszych lub bliższych rywali zrezygnowała już z silnika diesla, a Dacia Duster Blue dCi 115 KM 4×4 właśnie taką jednostkę ma pod maską.

Jak Dacia Duster radzi sobie w mieście?

Duster w mieście
Krótko zestopniowana skrzynia przeszkadza w mieście. W trasie nie ma to już wielkiego znaczenia – na 6 biegu można spokojnie podróżować po drogach szybkiego ruchu (fot. Łukasz Walkiewicz/Automotyw.com)

Wymiary Dustera są sam raz do miasta. Nie mam problemów z parkowaniem, a Dacia w wersji Prestige wyposażona jest w kamerę cofania, co bardzo ułatwia życie codzienne z tym autem. Poza tym widoczność jest niezła w każdym kierunku, może poza słupkami A, ale to problem prawie wszystkich dzisiejszych samochodów. Niewielki SUV dzielnie połyka studzienki, tory tramwajowe i „śpiących policjantów”, choć nie ma w tym wielkiej finezji i na większych wybojach słychać wyraźnie pracujące zawieszenie. W płynnym ruszaniu ze świateł i jeździe w korku przeszkadzają krótkie biegi. Jedynka? Mogłoby jej nie być, bo niemal od razu muszę wrzucić dwójkę, a za moment trójkę i czwórkę. Tak, mimo sześciobiegowej skrzyni jazda po zatłoczonym mieście może denerwować.

Wyjeżdżamy na drogę ekspresową

bagażnik Dacia Duster
Bagażnik Dustera 4×4. Miejsca tyle, ile w przeciętnym kompakcie. Pod podłogą pełnowymiarowe koło zapasowe – opcja za 700 zł (fot. Łukasz Walkiewicz/Automotyw.com)

To tylko weekendowy wyjazd we dwoje, więc bagaży nie ma zbyt dużo. Kufer, mimo iż w wersji z napędem na 4 koła ma dość skromne 376 litrów, połyka wszystkie pakunki bez problemu. Wyjeżdżamy na drogę ekspresową S8 w stronę Podlasia. Jest sucho, więc pokrętłem umieszczonym między przednimi fotelami ustawiam napęd tylko na przednie koła. Rozpędzam się do 120 km/h, wrzucam 6 bieg. Nowy Duster ma grubsze szyby i lepiej wyciszoną komorę silnika niż poprzednik, więc przy tej prędkości można całkiem swobodnie rozmawiać bez podnoszenia głosu. Ustawiam tempomat, który niestety nie jest adaptacyjny. Dacia Duster stabilnie i pewnie nawija kolejne kilometry. Trasa szybkiego ruchu nie jest dla tego auta żadnym wyzwaniem.

Dacia Duster, drogi lokalne i jazda nocą

prześwit Dacia Duster
21-centymetrowy prześwit przydaje się też na dziurawych, lokalnych drogach (fot. Łukasz Walkiewicz/Automotyw.com)

Zrobiło się już zupełnie ciemno, a my, żeby dojechać do celu, po około 150 kilometrach zjeżdżamy z trasy S8, żeby wjechać w puste, lokalne drogi prowadzące do Biebrzańskiego Parku Narodowego. W wielu miejscach leży jeszcze śnieg, jest nierówno. Jedziemy spokojnie, między innymi ze względu na zwierzynę, która w każdej chwili może wybiec na drogę. LED-owe światła dobrze rozświetlają przestrzeń i choć są zauważalnie gorsze od np. LED Matrix-ów ze Skody, to widoczność jest na bardzo przyzwoitym poziomie. Zawieszenie dobrze wybiera nierówności, a duży prześwit przydaje się już teraz, ponieważ droga, którą prowadzi nas nawigacja, jest bardzo nierówna.

Szukamy łosi w Biebrzańskim Parku Narodowym

jak jeździ Dacia Duster
Dacia Duster Blue 115 dCi 4×4 świetnie sprawdzi się w roli samochodu dla przyrodnika, leśnika, czy też po prostu osoby, która lubi zjeżdżać z utwardzonych szlaków (fot. Łukasz Walkiewicz/Automotyw.com)

Kolejny dzień to wyprawa do Biebrzańskiego Parku Narodowego. Jedziemy tzw. Carską Drogą od mostu w Strękowej Górze, wśród bagien, w stronę Goniądza. Droga ta, jeszcze niedawno brukowana, dziś jest już świetnej jakości i niestety mało kto przestrzega ograniczenia do 50 km/h, choć przecież w każdej chwili przed samochód może wybiec łoś. Diesel niestety dość wolno się rozgrzewa i trzeba dłuższą chwilę poczekać aż w Dusterze zrobi się ciepło. Od czasu do czasu w poszukiwaniu zwierząt zjeżdżamy w boczne drogi prowadzące do wiosek. Udało się! Przez drzewa widzimy trzy łosie. Nie boją się samochodu. Powoli i ostrożnie wjeżdżamy samochodem w leśną ścieżkę, żeby lepiej im się przyjrzeć przez lornetki, a potem powoli wycofujemy się, żeby ich nie spłoszyć. Dacia Duster po całym dniu jest brudna, ale w tych warunkach czuła się jak ryba w wodzie.

Podróże i wnętrze Dacii Duster

Wnętrze najbogatszej wersji Dustera – SL Extreme (fot, Dacia)

Weekend mija niepostrzeżenie i czas wracać do Warszawy. Nowa Dacia Duster ma zmienione fotele, które nie męczą moich pleców. To ważna różnica w porównaniu do poprzedniego Dustera, w którym po kilkudziesięciu kilometrach nie mogłem sobie znaleźć miejsca. Na tylnej kanapie spokojnie usiądzie dwójka dorosłych, nie narzekając na miejsce na stopy, kolana i głowę. Opcjonalne gniazda USB ratują urządzenia elektroniczne, co, jeśli macie w domu nastolatków, może być bardzo ważne. Nowy system multimedialny umieszczono ergonomicznie, choć trzeba przyznać, że mieliśmy duży problem z połączeniem iPhone’a. Skromne audio gra bardzo przeciętnie, więc jeśli jesteście audiofilami, to od razu mówię, że nie jest to najlepsze miejsce do odtwarzania muzyki. Trzeba też pamiętać, że silnik turbodiesla 1.5 (K9K), mimo iż przeszedł wiele modernizacji, to pochodzi z 2001 roku, a co za tym idzie, chwilami można się poczuć jak w prostym dostawczaku.

Ruszamy w teren!

Duster 4x4
Ten samochód prawie nigdy się nie poddaje! W terenie Dacia nie ma sobie równych wśród podobnych aut (fot. Łukasz Walkiewicz/Automotyw.com)

Na koniec postanowiłem wypróbować jeszcze możliwości terenowe Dustera. Auto ma porządny prześwit – 21 cm. Całkiem dobre są też kąty terenowe. Pojechałem Dacią na podmokłe podwarszawskie łąki. Cywilne, budżetowe opony zimowe ograniczają możliwości terenowe tego auta, ale jeśli potrzebujecie, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby założyć bardziej bojowe ogumienie. Zaczynamy! Przełączam pokrętło między fotelami na pozycję „4WD Lock”, wyłączam ESP i ruszam. Zadziwiające jest, z jaką nawierzchnią potrafi poradzić sobie ten samochód. Pełna rozjeżdżonego, kilkunastocentymetrowego błota droga nie jest żadnym problemem, tak jak wielkie, przykryte wodą dziury w polnej drodze. Duster zalicza też wspinaczkę po ubłoconej, śliskiej trawie i jazdę po kamieniach. Ze wszystkich tych zadań wychodzi obronną ręką, choć czeka mnie teraz długie i mozolne czyszczenie, bo auto jest całe w błocie.

Dla kogo jest Dacia Duster?

Dacia Duster to świetne auto dla każdego , kto wokół siebie ma drogi nie najlepszej jakości (fot. Łukasz Walkiewicz/Automotyw.com)

Dacia Duster po zmianach to obiektywnie dobry samochód. Nie ma wyszukanych, miękkich plastików, imitacji drewna, aluminium, czy zastępu asystentów wsparcia kierowcy na pokładzie, ma jednak podstawowe wyposażenie, jakiego możemy wymagać od nowoczesnego samochodu. Radzi sobie świetnie w różnych warunkach, a jeśli lubisz zjechać z drogi, to będziesz bardzo zadowolony z tego, co potrafi. Reprezentuje motoryzacyjny minimalizm, który do mnie przemawia i jest aktualnie jednym z moich ulubionych, nowych samochodów na rynku. Ma też rozsądną cenę. Dobrze wyposażona odmiana Blue dCi 115 4×4 Prestige kosztuje bazowo 88 800 zł. Jeśli nie chcesz diesla, ale upierasz się przy napędzie na cztery koła, to do wyboru masz jeszcze 150-konnego benzyniaka. Dacia obiecuje, że teraz zamówione auto otrzymasz pod koniec czerwca 2022.

Plusy:

  • Funkcjonalność
  • Możliwości terenowe
  • Doskonały stosunek cena/jakość
  • Poprawione multimedia względem poprzednika
  • Praktyczne wnętrze

Minusy:

  • Głośny silnik
  • Krótkie biegi utrudniające poruszanie się po mieście
  • Słabej jakości seryjne audio
Total
0
Shares