Dostęp bezkluczykowy a złodzieje aut

Dostęp bezkluczykowy to wygoda. Podchodzisz do auta, dotykasz klamki i możesz wsiadać, nie ty jeden – złodziej tak samo. Ale ochrona jest banalnie prosta.
Dostęp bezkluczykowy
Dostęp bezkluczykowy jest coraz popularniejszy (fot. Shutterstock)

Policjanci, nie tylko ci w Polsce, są zgodni, że tak wygodny dla właścicieli aut dostęp bezkluczykowy, ułatwia też zadanie złodziejom aut, którzy korzystając ze wzmacniaczy sygnałów i transponderów są w stanie przesłać i wzmocnić sygnał z kluczyka, by złodziej otworzył auto i uruchomił silnik. Jak się ochronić? To akurat rzecz banalnie prosta. Zakłócić sygnał.

Najczęściej kradzione auta w Polsce – sposoby złodziei

Opisywana metoda kradzieży auta potocznie nazywana jest metodą “na walizkę”, choć to o tyle nieprecyzyjne, że dziś z walizką ma ona niewiele wspólnego. Rozwój elektroniki spowodował, że dzisiejsze urządzenia do przechwytywania sygnału nie muszą być większe od… smartfonu.

Kradzież przebiega następująco. Wymaga obecności dwóch złodziei. Jeden z nich znajduje się blisko kluczyka (czyli najczęściej kierowcy z kluczykiem), drugi znajduje się blisko auta. Ten pierwszy za pomocą urządzenia (np. w kieszeni) przechwytuje sygnał z kluczyka i wzmocniony przesyła dalej. Druga osoba odbiera sygnał przy aucie i go po prostu używa do otwarcia pojazdu i uruchomienia silnika. Gdy silnik jest uruchomiony sygnał już nie jest potrzebny, będzie pracować aż do wyłączenia (lub zużycia paliwa). W tym czasie złodzieje odjadą już daleko.

Bezkluczykowy dostęp – łatwo kradną, ale łatwo się można chronić

Łom i auto? Tak się już nie kradnie (fot. Shutterstock)

Jak się chronić? To akurat banalnie proste. Wystarczy spowodować, by złodzieje nie mieli czego przechwycić. Nie trzeba rozbierać kluczyka, kombinować z wyjmowaniem baterii etc. Zamiast tego można po prostu trzymać kluczyk w folii aluminiowej. Niekiedy już samo włożenie kluczyka do kieszeni ze smartfonem może dostatecznie zakłócić sygnał. W domu nie zostawiajmy kluczyka w kurtce na wieszaku przy drzwiach (za którymi może czaić się “przechwytywacz sygnału”), wystarczy włożyć kluczyk np. do metalowego garnuszka, lodówki, puszki (metalowej) etc. Na rynku znajdziemy też mnóstwo ekranowanych etui na kluczyki. Jak je sprawdzić? To bardzo proste – włóżcie kluczyk do takiego etui i spróbujcie otworzyć własne auto.

W sukurs posiadaczom aut z dostępem bezkluczykowym przychodzą też sami producenci aut, którzy wdrażają technologie ultraszerokopasmowej transmisji sygnału dostępowego (UWB – Ultra-Wide Band). Taki sposób przesyłu sygnału wyklucza jego przechwycenie, bo samochód nie tylko wykrywa sam sygnał, ale system też pozwala określić odległość od kluczyka. W takim przypadku przechwycenie sygnału na nic się nie zda złodziejom. Jednak w większości przypadków polegajcie na garnuszkach, lodówce czy specjalnych etui. Nie jest to trudne, a skutecznie chroni przez kradzieżą.

Więcej na temat sposobów ochrony auta przed kradzieżą znajdziecie w naszym wcześniejszym materiale:

Jak chronić auta przed kradzieżą?

Total
0
Shares