Fotelik dla dziecka. Jak wybrać? Praktyczne porady ojca

Dziecko w foteliku

Pierwotnie ten tekst miał być listą najlepszych fotelików na rynku. Tylko że dla każdego „najlepszy” oznacza coś innego. Jestem ojcem trzyletniego chłopca i znam tę tematykę od praktycznej strony. 

Dlatego postanowiłem, że przybliżę listę istotnych czynników, o których nie wszyscy mówią. Nasz synek ma dwa foteliki. Jeden polskiej marki, za który zapłaciliśmy ok. 400 zł. Drugi to produkt firmy o kanadyjskim pochodzeniu i kosztował ok. 1500 zł. Na pierwszy rzut oka oba krzesełka wyglądają bardzo podobnie, ale to tylko pozory. Na co zwracać uwagę przy wyborze siedzonka dla naszej pociechy?

Bezpieczeństwo fotelika

Pamiętajmy, że przede wszystkim kupujemy fotelik, żeby ochronić dziecko w sytuacji zagrożenia – to najważniejsze zadanie tego urządzenia. I choć siedzisko będzie nam długo towarzyszyć w codziennym życiu, to jego prawdziwe zadanie trwa tylko kilka sekund, w których ma ocalić życie i zdrowie naszej pociechy. Życzę wszystkim, żeby nigdy nie doszło do takiej sytuacji, ale w obliczu kryzysu to właśnie fotelik jest urządzeniem, które może uratować życie. I właśnie dlatego to kryterium musi być priorytetem przy wyborze. 

Dopasowanie do samochodu

Foteliki montujemy trzypunktowymi pasami bezpieczeństwa lub za pomocą ISOFIX’u, który stał się standardem mniej więcej w połowie ubiegłej dekady. Co jest lepsze? ISOFIX, ponieważ pozwala wpiąć fotelik w konstrukcję samochodu. Jeśli nie wiesz, czy Twoje auto posiada ten system, to sprawdź instrukcję obsługi lub fora internetowe. Sam bardzo cenię sobie pojazdy, które mają ISOFIX nie tylko z tyłu, ale również w przednim fotelu pasażera – to bardzo wygodne. Pamiętajmy również, że każdy samochód ma inaczej wyprofilowaną tapicerkę, zagłówki oraz inne odległości między siedzeniami – najlepiej pojechać docelowym samochodem do sklepu i przymierzyć fotelik przed zakupem.

Użyteczność fotelika

Fotelik musi być przede wszystkim bezpieczny, ale kolejną równie istotną cechą jest jego użyteczność i ergonomia. Bardzo istotne kwestie dotyczą łatwości wsadzania dziecka w fotelik, czy łatwości wpinania samego fotelika w pojazd. Ważne tematy to również obsługa zintegrowanych z fotelikiem pasów bezpieczeństwa lub choćby to, jak łatwo zdjąć z niego poszycie do prania.

kupowanie fotelika
Kupowanie fotelika to bardzo ważna decyzja

Gdzie kupić? 

Być może to sprawa oczywista, ale nie kupujmy fotelika z nieznanego źródła – dotyczy to jednakowo fotelików nowych oraz używanych. W przypadku używanych pamiętajmy, że w trakcie kolizji fotelik traci swoje właściwości i po takim zdarzeniu nie jest już bezpieczny. Organoleptyczne oględziny nie wystarczą, żeby zdeterminować, czy używany sprzęt brał udział w kolizji lub nie. Sam zakup urządzenia z drugiej ręki jest możliwy, ale tylko jeśli mamy pewność co do jego historii. W przypadku fotelików nowych unikajmy stron internetowych, gdzie nie jesteśmy pewni, że oferowany sprzęt jest oryginalny. Najlepszym rozwiązaniem będzie wybór specjalistycznego sklepu. 

Cena fotelika

Przyznam, że dopóki nie przekonałem się na własnej skórze, to nie miałem pojęcia o tym jak bardzo różne są od siebie foteliki. Na przykładzie mojego dziecka wiem, że nie warto oszczędzać. Zarówno tańszy jak i droższy fotelik ma 5-punktowe pasy bezpieczeństwa. Z pozoru wyglądają tak samo, ale diabeł tkwi w szczegółach. Zapięcie klamry pasów oraz ściągnięcie ich w droższym siedzisku to bułka z masłem, podczas gdy w tańszym fotelu to żmudna walka. Pamiętajmy, że w foteliku zapinamy małe dziecko, które widzi naszą frustrację i może nawet czuć się winne całej sytuacji. Dlatego tak ważne jest, aby dobrać odpowiednio sprzęt. Analogicznie sytuacja wygląda w przypadku zdejmowania poszycia do prania. Mus owocowy, czy napoje bardzo często lądują na tapicerce fotelika. Z droższego urządzenia można zdjąć poszycie jedną ręką (w drugiej przecież mamy dziecko), jednym ruchem ręki. Samo poszycie to jeden element, który łatwo usuniemy w całości. Ten tańszy jest obszyty wieloma kawałkami materiału i zdjęcie ich zajęłoby mi pewnie pół dnia, ale ponieważ bardzo trudno zapiąć w nim dziecko przez te felerne pasy – to używamy go tylko awaryjnie i nie było jeszcze takiej potrzeby.

Opel Insignia 2.0 170 KM
Fotelik zamontowany przy użyciu bazy ISOFIX (fot. Krzysztof Kaźmierczak/automotyw.com)

Pierwszy fotelik

Podstawowy podział dotyczy wagi dziecka. Pierwszy fotelik to tzw. łupinka, w której niemowlę podróżuje tyłem do kierunku jazdy. Na tym etapie dziecko będzie często spać w samochodzie więc poza oczywistymi funkcjami pamiętajmy o wadze fotelika – będziemy musieli go nosić. Równie istotne jest, czy wybrane przez nas krzesełko da się zamontować do stelaża wózka. Zwykle łupiny są przeznaczone dla dzieci o masie od 0 do 13 kg, ale już na tym etapie producenci proponują rozwiązania, które pozwalają używanie fotelika dłużej. Polecamy jednak standardowy fotelik i szybką zmianę. Po ok. połowie roku z pierwszym fotelikiem kolejny wybór będzie dużo bardziej świadomy.

Kolejne foteliki

Wybierając kolejny fotelik zostaniemy przytłoczeni ilością modeli na rynku. Zasadniczo są dwie drogi: „dwufotelikowa” i „trzyfotelikowa”. W każdym z tych przypadków najpierw korzystamy z łupiny. Następnie kolejny fotelik może mieć zakres wagowy do 18 lub 36 kg. Jeżeli wybierzemy fotelik 9-18 to musimy liczyć się z tym, że czeka nas zakup trzeciego krzesełka 18 -36 kg. Można wybrać fotelik 9-36 kg, ale nie zawsze będzie to dobry wybór. Musimy pamiętać, że część fotelików ma bazy ISOFIX (każda firma ma swoje standardy mocowania do bazy), które wymuszą na nas zakup konkretnego modelu.

Rozsądek 

Pamiętajmy, że fotelika nie dobieramy do koloru samochodu. Najważniejsze są bezpieczeństwo i ergonomia. Jeżeli fotelik jest przyjazny w życiu codziennym, a przy tym uratuje nasz największy skarb w tym jednym krytycznym momencie, to wart jest każdych pieniędzy. Fotelik to nie gadżet!

VW ID.3 Euro NCAP test
Wypadek – dobry fotelik zmniejsza ryzyko obrażeń (fot. Euro NCAP)

Normy i prawo

ECE R44-04 to aktualna norma dopuszczająca fotelik do sprzedaży na terenie Unii Europejskiej. Jeżeli produkt, który planujemy kupić spełnia starsze normy (ostatnia cyfra kodu normy to 1, 2 lub 3) to odrzućmy go. Oprócz tego standardu musimy mieć świadomość, że foteliki spełniające również kryteria normy iSize będą najlepszym wyborem. iSize bierze pod uwagę nie tylko wagę dziecka, ale również wzrost, rodzaj montowania i kierunek osadzenia siedziska względem wektora jazdy. Wśród testów konsumenckich sugerujemy skupić się na wynikach uzyskanych przez niemieckie ADAC oraz brytyjskie AA. W Polsce narodzin dziecka, aż do osiągnięcia przez nie wzrostu 150 cm wymagane jest, abyśmy używali fotelików do transportowania dzieci aż do osiągnięcia pełnoletniości.


Na koniec apeluję, aby pamiętać o poprawnym użytkowaniu fotelika. Na nic zdadzą się wydane pieniądze, jeżeli nasza pociecha nie będzie poprawnie wpięta oraz usadzona względem kierunku jazdy. Pamiętajmy również, że fotelik to nie kolorowy gadżet. To urządzenie, które ma za zadanie ratować życie i zdrowie dziecka – podejdźmy do tego z należytą powagą. 

Total
0
Shares
Related Posts