Geely i platforma SAE – ambitne plany Chińczyków

Chińskie Geely ma ambicję oferować branży motoryzacyjnej otwartą platformę konstrukcyjną dla aut elektrycznych.
Geely
(fot. Pavel Shlykov / Shutterstock)

Zakres aplikacji od małych aut segmentu A, poprzez kompakty (C), klasę średnią (D), a nawet po lekkie auta użytkowe. Napęd na przód, tył lub na wszystkie koła, szeroki zakres mocy, elastyczna konfiguracja akumulatorów. Chińska nowa platforma ma stanowić podstawę do bardzo wielu modeli aut elektrycznych w przyszłości.

Chińskie konsorcjum planuje, by platforma SEA EV (Sustainable Experience Architecture) stanowiła fundament modeli oferowany we wszystkich dziewięciu markach motoryzacyjnych należących do Geely. Warto mieć na uwadze, że Chińczycy mają w swoim portfolio nie tylko mało znane u nas marki takie jak Geely Auto, Proton, Geometry czy Lynx & Co, ale również Polestar, Volvo, czy Lotus.

Możliwość zainstalowania nawet trzech silników elektrycznych na chińskiej platformie pozwoli konstruować naprawdę mocne auta (graf. Geely)

Platforma SEA umożliwi konstruowanie aut z dowolnym systemem napędowym (na przednią, czy tylną oś, a także na cztery koła) i ze zróżnicowanymi jednostkami silnikowymi – oczywiście elektrycznymi. Od wersji z jednym motorem elektrycznym, aż do trzech silników w jednym aucie. Ponieważ platforma definiuje też rozkład ewentualnych akumulatorów, określa też zasięg skonstruowanych na jej podstawie aut. Ten ma wynosić nawet do 700 km, choć Chińczycy nie ujawnili wg jakiego standardu (NEDC czy WLTP) obliczyli tę wartość.

Platforma SEA jest na tyle elastyczna, że pozwoli budować bezpieczne samochody z różnych segmentów (graf. Geely)

Ciekawy jest również pomysł Geely, by platforma SEA była platformą otwartą. Ponoć wstępne rozmowy z wieloma graczami branży motoryzacyjnej z całego świata są w toku. Chodzi o ewentualne wykorzystanie architektury SEA nie tylko przez marki znajdujące się w portfolio chińskiego koncernu. Nie od dziś wiadomo, że różne firmy współdzielą tożsame komponenty i nie chodzi tylko o konstrukcje funkcjonujące w portfolio jednego koncernu, lecz rozwiązania wykorzystywane przez wiele podmiotów z branży – tak jest po prostu taniej.

Przewidywany, czy może raczej sugerowany zasięg to maks. 700 km (graf. Geely)

Przykład tego, że otwarte platformy dają szanse na szybki rozwój, dostarcza choćby branża technologiczna. Większość obecnych dziś na świecie smartfonów korzysta z otwartego systemu Android. Gdyby każdy z producentów smartfonów tworzył własny system operacyjny, telefony i w ogóle sprzęt mobilny z całą pewnością nie byłby tak popularny, na pewno byłby też droższy.

Akumulatory rozmieszczone pod podłogą pomiędzy osiami – rozwiązanie typowe w autach od podstaw projektowanych jako samochody elektryczne (graf. Geely)

Jeszcze za wcześnie wyrokować, czy SEA będzie w globalnej elektromobilności tym, czym Android w smartfonach, wiele zależy od tego, na ile elastyczna okaże się w praktyce platforma SEA i jak drogie dla firm trzecich będzie jej ewentualne wykorzystanie przy konstrukcji własnych samochodów elektrycznych.

Total
0
Shares
Related Posts