Który model najlepiej nadaje się na bazę samochodu autonomicznego? Oto co robią najwięksi gracze

Uber wykorzystał model Volvo XC90
Volvo Cars Uber (fot. mat. prasowe)

Samochody autonomiczne to jeden z najnowszych filarów rozwoju motoryzacji. Firmy prześcigają się nawzajem w rozwoju technologii potrzebnych do zbudowania samodzielnie poruszającego się auta. Prawda jest jednak taka, że większość samochodów wyposażonych w oczy, uszy i umysł do samodzielnej jazdy bazuje na modelach, które są dostępne dla zwykłych śmiertelników. Oto lista aut, które są wykorzystywane do testów i jazd autonomicznych przez firmy na całym świecie:

AURORA ex UBER – Volvo XC90, Ford Fusion (Mondeo)

Volvo XC90 Uber (fot. Volvo)
Volvo XC90 Uber (fot. Volvo)

Uber wydał setki milionów dolarów na projekt autonomicznego samochodu, ponieważ kiedyś kierownictwo uważało to za klucz do osiągnięcia rentowności. Teraz firma przekazuje autonomiczne pojazdy Aurorze – start-upowi z Doliny Krzemowej. Uber zainwestuje również 400 milionów dolarów w tę firmę, więc zasadniczo zapłaci jej za przejęcie działalności dotyczącej funkcjonowania autonomicznego samochodu, bo ta stała się finansowym i prawnym bólem głowy. A jakie pojazdy jeżdżą we tej flocie? Uber i Volvo Cars podpisały umowę dotyczącą współpracy technologicznej w 2016 r. Od tego czasu opracowały kilka prototypów, których celem jest opracowanie aut zdolnych do jazdy autonomicznej. Volvo XC90 jest pierwszym samochodem produkcyjnym, który w połączeniu z systemem jazdy autonomicznej opracowanym przez specjalistów z Ubera jest w stanie jeździć całkowicie samodzielnie.

Ford Fusion Uber (fot. Uber)
Ford Fusion Uber (fot. Uber)

Z kolei Ford i Uber podpisały strategiczne porozumienie w 2018, na mocy którego technologie autonomiczne trafiły do Fusiona (czyli Mondeo w USA), ale już rok później przedstawiciele obu firm byli sceptyczni co do postawionych sobie celów.  

WAYMO ex GOOGLE – Toyota Prius, Chrysler Pacifica Hybrid, Jaguar i-PACE

Pacifica i-PACE (fot. WAYMO)
Pacifica i i-PACE (fot. WAYMO)

Waymo to firma, która powstała na bazie tego, co stworzył Google ze swoim autonomicznym pojazdem i do dziś marka jest zależna od giganta z Palo Alto. Na pierwszy ogień poszły Toyoty Prius wyposażone w technologię Google i pierwsze autonomiczne mile zostały przejechane w 2014. W 2015 firma pokazała własny samochód Firefly, który samodzielnie pokonał trasę w Austin w Teksasie. Dwa lata później już jako Waymo firma nawiązała współpracę z FCA, aby wprowadzić do swojej floty zmodyfikowaną wersję minivana Chrysler Pacifica Hybrid 2017 – pierwszego pojazdu zbudowanego na masowej platformie produkcyjnej zaprojektowanego i zintegrowanego z Waymo Driver. Chrysler Pacifica ma hybrydowy układ napędowy typu plug-in. Jest to pierwszy zelektryfikowany pojazd w segmencie minivanów i ma 33 mile zasięgu w pełni elektrycznego. Ale hybrydy to nie wszystko, ponieważ Waymo nawiązało też współpracę z Jaguar Land Rover, dzięki czemu flotę autonomicznych pojazdów zasiliły w pełni elektryczne samochody Jaguar I-Pace z zamocowanymi na dachu systemami. W ciągu pierwszych dwóch lat produkcji zostanie zbudowanych do 20 000 pojazdów I-PACE, które będą dostępne dla kierowców serwisu Waymo, obsługując nawet  milion przejazdów dziennie. Elektryczny i-PACE ma napęd na wszystkie koła z dwoma silnikami zaprojektowanymi przez Jaguara o łącznej mocy 400 KM i 696 Nm. Auto osiąga pierwszą setkę w czasie poniżej 5 sekund, a akumulator litowo-jonowy o pojemności 90 kWh zapewnia zasięg do 240 mil.

Tesla – wszystkie modele Tesli

Tesla Model X (fot. Tesla)
Tesla Model X (fot. Tesla)

W przypadku Tesli nie mówimy o firmie projektującej technologie autonomiczne, a o producencie samochodów, który rozwija je wewnętrznie. Obecnie Autopilot jest dostępny w każdym modelu Tesli, a odpowiada za to zestaw urządzeń pokładowych, który pozwala na samodzielne poruszanie się samochodów i firma nazywa go pakietem „HW”. Autopilot po raz pierwszy pojawił się w 2014 roku, kiedy firma wyposażyła swoje produkty w pakiet czujników i kamer HW1 obsługiwany przez izraelski system Mobileye EyeQ3. W 2016 firma rozpoczęła współpracę z NVIDIA. Zestaw osprzętu HW2 był pierwszym dzieckiem tej współpracy i obejmował aż 8 kamer dookoła całego pojazdu. W teorii miał już wszystko, ale w praktyce inteligencja, która odpowiadała za decyzje samochodu, korzystała jedynie z jednej z kamer. Właśnie dlatego kolejne alteracje mechaniki HW2.5 oraz HW3 koncentrowały się na podniesieniu mocy obliczeniowej i lepszej utylizacji dostępnego osprzętu. Tesla od października 2020 wprowadziła wersję „beta” swojego programu „w pełni autonomicznej jazdy” (FSD) dla ograniczonej liczby pracowników i klientów.

Pony.ai – Lexus model RX 450h, Hyundai Kona Electric, Lincoln MKZ, GAC Chuanqi

Pony.ai Lexus (fot. Pony.ai)
Pony.ai Lexus (fot. Pony.ai)

Od momentu swojego powstania 2016 r.Pony.ai testuje swoją usługę pilotażową, o której mówi „Robotaxi PonyPilot” od końca 2018 roku w Guangzhou w Chinach. W jej skład wchodziły Lincolny MKZ (bazujące na Fordzie Mondeo) oraz kompaktowe crossovery GAC Chuanqi. W listopadzie 2019 r. Pony.ai wprowadziła też publiczną usługę pilotażową Robotaxi w Kalifornii, gdzie firma zaprezentowała autonomiczne  pojazdy w oparciu o elektrycznego, kompaktowego SUV-a Hyundai Kona Electric.

Pony.ai Kona (fot. Pony.ai)
Hyundai to kolejny strategiczny partner, oto Pony.ai Kona (fot. Pony.ai)
Guangzhou Lincoln i GAC  (fot. pony.ai)
Lincoln i GAC w Guangzhou (fot. pony.ai)

W 2020 firma ogłosiła, że otrzymała od Toyoty 400 mln dolarów na rozwój. Inwestycja jest przedłużeniem partnerstwa, które zostało zawarte pomiędzy Pony.ai i Toyotą w 2019 roku i opiera się na fundamentach ustanowionych na początku współpracy. Oznacza to, że od tej pory Pony.ai korzysta z samochód koncernu Toyota. Wizytówką floty Pony.ai stał się potężny SUV luksusowej marki Lexus – RX 450h. 

Cruise – Chevrolet Bolt

model Cruise Chevy Bolt (fot. Cruise)
Cruise Chevy Bolt (fot. Cruise)

W marcu 2016 r. General Motors przejął do tej pory niezależną firmę Cruise za i zainwestował prawie 1,5 miliarda dolarów w rozwój samochodów autonomicznych. Zbudowane na zamówienie Cruise pojazdy powstały na bazie małych elektrycznych Chevroletów Bolt. Pojazdy pierwszej generacji Cruise pokonały już miliony kilometrów w mieście, aby samodzielna jazda stała się rzeczywistością. Mają wszystko, czego potrzebują, aby jeździć samodzielnie: 40% urządzeń na ich pokładzie jest przeznaczone tylko i wyłącznie do jazdy autonomicznej – są więc zupełnie inne od swoich “normalnych” braci.

Dlaczego właśnie te modele?

Czy jest jakaś logika (wzór), który determinuje, dlaczego firmy decydują się na takie pojazdy, a nie inne? Pierwszym czynnikiem jest oczywiście przynależność kapitałowa i związane z tym partnerstwa – firma budująca autonomiczne samochody będzie korzystać z modeli koncernu, który ją wspiera. A jaki model wybiorą? Doświadczenie pokazuje, że tendencją jest korzystanie z samochodów elektrycznych lub hybrydowych. Jednym słowem takich, które są ekologiczne. Autonomiczna jazda jest postrzegana jako rozwiązanie przyszłości, którego wejście zwiastuje nowe standardy w ekologii oraz w bezpieczeństwie na drogach. 

Wyrazy uznania dla Waymo Firefly

Waymo Firefly (fot. waymo)
Waymo Firefly (fot. waymo)

Spośród wymienionych firm tylko jedna stworzyła autonomiczne auto od postaw. Chodzi o taki pojazd, który na żadnym etapie projektowania i egzystencji nie był wyposażony w stanowisko do manualnego prowadzenia. Tym pojazdem jest elektryczny samochód Waymo Firefly, który powstał nie tylko na deskach kreślarskich, ale został faktycznie zbudowany i potrafi pokonywać trasy autonomicznie. Innym, do tej pory jedynie zapowiadanym stricte autonomicznym autem jest Cruise Origin, ale na jego premierę jeszcze musimy poczekać. Co przyniesie przyszłość? Zobaczymy…

Total
0
Shares