Najem długoterminowy. Czy ma sens i dla kogo?

Oto krótkie wprowadzenie w tematykę wynajmu długoterminowego. Czym się różni od leasingu?

Wraz z dynamicznym rozwojem motoryzacji rozwijały się również różnorodne formy finansowania. Ostatnio coraz większą popularnością cieszą się auta oferowane w formie najmu długoterminowego, czy też – jak to niekiedy jest określane – auta na abonament. Co charakteryzuje tę formę transakcji, w wyniku której możemy korzystać z samochodu do własnych potrzeb? No i najważniejsze – dla kogo najem długoterminowy będzie optymalnym rozwiązaniem? W naszym poradniku postaramy się odpowiedzieć na te pytania.

Jeszcze do niedawna osoby indywidualne, które wyrażały chęć dysponowania autem do realizacji własnych potrzeb miały tak naprawdę do wyboru jedną z trzech form finansowania takiej transakcji: kupno auta za gotówkę, klasyczny kredyt na zakup środka transportu lub leasing. Dziś do tej puli możemy dołożyć właśnie najem długoterminowy. Przy czym wielu usługodawców oferuje najem długoterminowy pod nazwą abonament na auto, dlatego oba sformułowania w niniejszym materiale będą wykorzystywane zamiennie i odnoszą się do tej samej formy transakcji.

O ile zakup auta za gotówkę, czy kupno samochodu z wykorzystaniem klasycznego kredytu bankowego (niezależnie od tego, czy kredytodawcą jest bank konsumencki, czy bank będący podmiotem w strukturach korporacyjnych danego producenta) nie wymaga tłumaczenia, to warto na wstępie wyjaśnić jakie są różnice pomiędzy klasycznym leasingiem, a właśnie abonamentem na auto.

Najem, a leasing samochodu

Z wynajmu długoterminowego mogą korzystać również osoby indywidualne. fot. shutterstock

Żeby zanadto nie komplikować tematyki i zachować jasność przekazu zacznijmy od porównania najmu długoterminowego z najbardziej klasyczną odmianą leasingu. Klasyczny leasing rozumiemy jako finansowanie zakupu auta przez leasingodawcę, spłatę rat leasingowych przez czas trwania umowy leasingowej oraz wykup samochodu przez leasingobiorcę po zakończeniu trwania umowy leasingowej. To już pokazuje że w przypadku leasingu, prawnym właścicielem auta jest – do czasu wykupu – firma leasingowa. Leasingobiorca płacący raty leasingowe jest jedynie użytkownikiem pojazdu.

W przypadku najmu długoterminowego sytuacja jest podobna. Właścicielem samochodów na abonament pozostaje firma oferująca usługę najmu klientom. Ci są natomiast użytkownikami “subskrybowanych” pojazdów. Różnica jednak, dość istotna, wyraża się w pakiecie usług powiązanych z autem oferowanym, a także faktem, że po zakończeniu umowy najmu jego użytkownik będący stroną umowy nie jest zobligowany do wykupu pojazdu, tylko po prostu zwraca auto prawnemu właścicielowi.

Kolejna różnica pomiędzy leasingiem samochodu a najmem długoterminowym jest taka, że leasing oferowany jest głównie dla podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, natomiast z najmu długoterminowego mogą korzystać również klienci indywidualni, nie będący firmą.

Najem długoterminowy – jedna rata, wiele usług

Opłata abonamentowa za auto jest niższa niż rata leasingowa. fot. shutterstock

Fakt, że umowa najmu długoterminowego nie kończy się obligatoryjnym wykupem auta przez dotychczasowego użytkownika – co ma miejsce w klasycznym leasingu – oznacza pewne potencjalne korzyści dla osób, którym nie zależy na przejęciu auta na własność po zakończeniu umowy. Podstawową korzyścią jest ta, że pojedyncza rata, czy też – jak to nazywają niektórzy usługodawcy – opłata abonamentowa za auto – jest niższa od rat leasingowych, w których leasingobiorca spłaca całą wartość samochodu.

W przypadku aut na abonament, użytkownik decydujący się na tą formę finansowania użytkowania samochodu, w ratach miesięcznych opłaca utrzymanie auta, utratę wartości pojazdu oraz marżę usługodawcy (nie ma darmowych obiadów – najem to usługa, która ma przynieść zysk usługodawcy). Utrata wartości jest szacowaną wartością rynkową na koniec umowy najmu.

Firmy oferujące długoterminowy najem aut, starają się przyciągnąć klientów szeroką ofertą usług dodatkowych. Płacąc miesięczny abonament za wynajmowany pojazd opłacamy zarówno koszty finansowe i szacowaną utratę wartości, jak również takie usługi jak serwisowanie, wymianę opon, ubezpieczenie Assistance, zabezpieczenie likwidacji szkód komunikacyjnych i mechanicznych, czy w razie potrzeby również auto zastępcze i ewentualnie karty paliwowe. Warto przy tym podkreślić, że zakres oferowanych usług może być zmienny. W wielu firmach jest on dodatkowo personalizowany przez potencjalnego najemcę z dostępnej u danego usługodawcy puli opcji. Opcją może być np. określona ilość kompletów opon sezonowych wliczona w cenę najmu.

Najem długoterminowy – wygoda, ale nie za darmo

W racie abonamentu za auto uwzględniona jest zazwyczaj obsługa serwisowa, opony i ubezpieczenie. fot. shutterstock

Wiele firm oferujących najem długoterminowy przedstawia swoją ofertę jako tanią i najwygodniejszą formę posiadania “własnego” auta. Jeżeli chodzi o wygodę, z tym możemy się zgodzić. W przypadku umowy najmu długoterminowej klienta nie interesuje w zasadzie nic. Musi on dbać jedynie o uzupełnianie paliwa (lub energii – w przypadku aut elektrycznych). Po podpisaniu umowy wyjeżdża autem z miejsca wskazanego przez usługodawcę i może cieszyć się swobodą jaką zapewnia posiadanie samochodu. Obsługa serwisowa, przeglądy, wymiany opon, ubezpieczenie ponad standardowe OC i wszelkie inne dodatkowe usługi są wliczone w ratę najmu/abonament.

Taki pakiet usług jest z pewnością wygodnym rozwiązaniem, ale pamiętajmy, że każda wartość dodana do usługi to większy koszt dla użytkownika. To z kolei oznacza, że jeżeli jesteśmy firmą, wybór leasingu operacyjnego bez opcji wykupu (istnieją takie oferty na rynku) będzie najprawdopodobniej tańszą kosztowo opcją od najmu długoterminowego z pakietem usług. Oczywiście w przypadku leasingu operacyjnego bez obligatoryjnego wykupu wielu usług dodatkowych nie mamy, w efekcie więcej mamy na głowie. Coś za coś.

Najem długoterminowy – przedłużenie kontraktu? Bez problemu

Usługodawca po zakończeniu umowy chętnie zaoferuje przedłużenie kontraktu i abonament na nowy model. fot. shutterstock

Po zakończeniu umowy najmu usługodawca z całą pewnością zaoferuje przedłużenie kontraktu połączone z wymianą dotychczas użytkowanego pojazdu na nowy model – niekoniecznie taki sam. W momencie zakończenia jednej umowy kwestia jaki model wybierzemy do dalszego użytkowania jest sprawą zupełnie otwartą. Oczywiście usługodawca może zaoferować stałym klientom, którzy wcześniej zdecydowali się na współpracę z nim, jakieś preferencyjne warunki, ale to już kwestia indywidualna. Negocjować w każdym razie zawsze warto, bez względu na formę finansowania samochodu.

Każdy, kto rozważa najem długoterminowy musi też pamiętać, że raty najmu/abonamentu to nie jedyny koszt. Wszyscy usługodawcy, których oferty przeglądaliśmy w trakcie przygotowywania niniejszego materiału wymagają również uiszczenia tzw. “wkładu własnego” na początku umowy najmu. Wkład własny to nic innego jak pokrycie “na wejściu” części utraty wartości auta oraz kosztów własnych usługodawcy + jego marża. Firmy argumentują, że dzięki “wpłacie własnej” zmniejszamy wysokość rat najmu (czy też opłaty abonamentowej), jednak to w zasadzie sofistyka. Najem to biznes, a firmy oferujące taką usługę to nie instytucje charytatywne.

Należy jednak pamiętać o jednym – najem długoterminowy nie będzie tak tani, jak – hipotetycznie rzecz biorąc – leasing operacyjny bez wykupu. W abonamencie opłacamy marżę usługodawcy doliczaną nie tylko do samej raty oszacowanej na podstawie ceny usługi i utraty wartości pojazdu, ale także również do każdej z usług dodatkowych, w których firma wynajmująca jest de facto pośrednikiem. Pamiętajmy też o kwestiach podatkowych, które są inaczej traktowane zależnie od tego jaką formę osobowości prawnej reprezentuje klient.

Najem to wygoda, ale czytajcie “drobny druk”

Przeczytaj dokładnie umowę zanim ją podpiszesz. fot. shutterstock

To tak naprawdę uniwersalna porada. Wiążąc się z jakimkolwiek podmiotem jakąkolwiek umową zawsze uważnie przestudiujmy jej treść. Zapoznajmy się ze wszystkimi regulaminami usługi najmu długoterminowego. Znaczenie mają detale. Na przykład jak dany usługodawca traktuje kwestię samochodu zastępczego? Owszem, oferują go niemal wszyscy najemcy oferujący auta na abonament, ale…

Na przykład, w przypadku, gdy zdarzy się nam kolizja na drodze, auto zastępcze możemy otrzymamy bez względu na to, po której stronie zdarzenia stoi wina. Możemy również otrzymać je tylko, gdy wina nie jest po naszej stronie. Wreszcie (tak jest np. w firmie Carsmile) czas użytkowania auta może być zależny od tego, czy wina leży po stronie innego uczestnika ruchu, czy po naszej. W pierwszym przypadku otrzymamy auto zastępcze na cały czas trwania naprawy, w drugim – tylko na 14 dni. Oczywiście o ile w wyniku zdarzenia nie stracimy uprawnień do prowadzenia pojazdu, ale to już zupełnie odrębna kwestia.

Pamiętajmy też o wszelkich warunkach i ograniczeniach umowy najmu. Na przykład limicie kilometrów. Jeżeli jakaś oferta jest zaskakująco tania na tle ofert konkurencyjnych firm, warto zwrócić np. uwagę, czy nie jest ona obarczona jakimś drastycznym limitem kilometrów. Takie limity są powszechnie stosowane przez najemców, a od wartości progowej liczby kilometrów, które wynajmowanym autem pokonamy w ciągu roku zależna jest kwota raty najmu/abonamentu. Po przekroczeniu zadeklarowanego w umowie limitu kilometrów samochód oczywiście jedzie dalej, ale każdy nadmiarowy kilometr okazuje się być sporym wydatkiem w stosunku do kosztów w ramach limitu. Podpowiem tylko, że usługodawcy oferują często możliwość renegocjacji umowy – zawieranej zazwyczaj minimum na czas 12 miesięcy – częściej na 2 lata. Ale taka renegocjacja jest możliwa zazwyczaj dopiero po jakimś czasie (np. kwartału).

Takich niuansów w ofertach usługodawców oferujących najem długoterminowy jest znacznie więcej. Nie spieszmy się z wyborem. Oferta jest bogata, a to oznacza konkurencję i możliwość doboru rozwiązania najbardziej nam odpowiadającego. Umiejętność planowania zalecana.

Najem długoterminowy – dla kogo?

Samochód na abonament to przede wszystkim wygoda i brak dodatkowych, często kosztownych zobowiązań. fot. shutterstock

Na koniec jeszcze próba odpowiedzi na postawione wyżej pytanie. Uczciwa odpowiedź brzmi: to zależy. Z jednej strony najem długoterminowy to bardzo wygodna forma posiadania “własnego” auta. Możliwość przemieszczania się samochodem i pozostawienie nam na głowie jedynie kwestii tankowania to z pewnością psychiczny komfort. Za komfort zwykle jednak się płaci. Tym więcej, im więcej dostajemy w ramach pakietu usług dodatkowych.

Nie zmienia to jednak faktu, że dynamiczny rozwój i coraz większe zainteresowanie klientów – zarówno firmowych, jak i indywidualnych – usługami “abonamentowymi” to dowód, że istnieje wiele scenariuszy, w których taka właśnie forma posiadania auta będzie tą optymalną.

Total
88
Shares