NIO ET7 – elektryczne auto z Chin z designerską nagrodą. Ładne?

NIO ET7 to auto niemal nikomu nie znane w Polsce, ale jurorzy konkursu Red Dot Design Award coś dostrzegli właśnie w tym modelu.
NIO ET7 (fot. NIO)

Red Dot Award to seria nagród za design, przyznawana różnym produktom. Także samochodom. Nagrodą Red Dot Product Design Award 2021 wyróżniono chińskiego, elektrycznego sedana, NIO ET7. Nazwę tej firmy warto zapamiętać, bo choć teraz jest jeszcze mało znana, to chińska marka rozpycha się na rynkach. W maju postanowiła wejść do Europy zaczynając od Norwegii.

Czy elektryczne Maserati nie jest ładniejsze? Zobacz

NIO ET7
NIO ET7 – auto wyróżnione przez jury konkursu Red Dot Product Design (fot. NIO)

NIO to chiński producent aut elektrycznych, powstały zaledwie 7 lat temu w 2014 roku. Tegoroczna nagroda za wzornictwo modelu ET7 nie jest pierwszą jaką chińska marka otrzymała, czemu dał wyraz wiceprezes ds. wzornictwa w NIO, Kris Tomasson, mówiąc: “Jesteśmy bardzo dumni, że otrzymaliśmy naszą czwartą nagrodę Red Dot. To nie tylko potwierdza, że nasze produkty są innowacyjne i przodują technologicznie, ale także, że obraliśmy właściwą ścieżkę dzięki naszej filozofii NIO <<Driven by Design>>”

NIO ET7 – chińskiemu samochodowi elektrycznemu nie sposób odmówić uroku (fot. NIO)

Nie do końca się z tym zgodzimy, bo sam wygląd nie świadczy o zaawansowaniu technologicznym jakiegokolwiek projektu, niemniej NIO ma duże ambicje technologiczne, firma już w 2016 roku uzyskała zezwolenie Department of Motor Vehicles stanu Kalifornia, na prowadzenie testów pojazdów autonomicznych. Ta marka też zasłynęła medialnie pomysłem na auta elektryczne, w których nie tyle będzie się ładować baterie, co… wymieniać je na naładowane. Biorąc pod uwagę wagę baterii to dość abstrakcyjna idea.

NIO ET7 to duże, ponad 5 metrowe auto (5098 mm) o szerokim rozstawie osi (3060 mm). Współczynnik oporu powietrza w tym modelu wynosi zaledwie 0,23. Producent chwali się zasięgiem 1000 km, przyśpieszeniem 3,9 s do setki i skutecznymi hamulcami (33,5 metra ze 100 km/h do zera). Na zweryfikowanie możliwości tego auta trzeba jeszcze poczekać – najlepiej na testy Norwegów, którzy jako pierwsi najprawdopodobniej będą mogli poznać to auto w Europie.

Total
0
Shares