Nowa Toyota Yaris już jest. Sprawdziliśmy czy znów zostanie bestsellerem

Nowa Toyota Yaris wjeżdża na polski rynek. Czy znów podbije serca kierowców w całej Europie?

Toyota Yaris to kluczowy samochód dla Toyoty, szczególnie w Europie. To właśnie na naszym kontynencie w 2019 roku ten model stanowił 22 proc. sprzedaży marki w 2019 roku. Nowa generacja została zaprojektowana ze szczególnym uwzględnieniem europejskiego klienta. Zrobiono też wszystko, aby nowa Toyota Yaris spodobała się młodszym odbiorcom. Jeździliśmy już nią. Jaka jest nowa Toyota Yaris?

Ile jest Yarisa w Yarisie?

Nowa Toyota Yaris jest krótsza o 5 mm, ale szersza o 50 mm, niższa o 40 mm, a rozstaw osi zwiększono o 57 mm. fot. Łukasz Walkiewicz

To nadal nieduże auto klasy B, czyli o przeznaczeniu przede wszystkim miejskim. Auta z generacji na generację rosną, a nowa Toyota Yaris jest krótsza o 5 mm od poprzednika. Ma mniej niż 4 metry, ale projektanci poszli w inną stronę. Rozstaw osi zwiększono o 57 mm, nadwozie poszerzono o 50 mm i obniżono o 40 mm. To zasługa zastosowania zupełnie nowej platformy GA-B. Starsze osoby doceniają wyższą pozycję za kierownicą, a tu okazuje się, że nowy Yaris obniżył fotel o 36 mm, obniżając jednocześnie środek ciężkości o 12 mm. Auto ma bagażnik o pojemności 286 litrów i głębokości 700 mm.

Nowa Toyota Yaris w środku

Wygodne fotele, poręczna kierownica i nowoczesny projekt wnętrza. fot. Łukasz Walkiewicz

Jeżdżąc topową wersją nowej Toyoty Yaris, ma się wrażenie obcowania z samochodem o klasę wyższym. Fotele są wygodne i nie przypominają płaskich krzeseł, co zdarza się wśród konkurentów. Kierowca i pasażer odsunięci są delikatnie od siebie i mają więcej miejsca na łokcie (o 20 mm) niż w poprzednim Yarisie. Zegary wyglądają nowocześnie, a kierowca przed oczami ma head-up display. 10-calowy ekran na szczycie deski rozdzielczej służy do zarządzania multimediami. System otrzymał ulubiony przez młodszą grupę Apple CarPlay i Android Auto. To dobrze, bo seryjna nawigacja potrafi sprawić trochę problemów i wyprowadzić nas dosłownie w pole.

Toyota stawia na hybrydy

Japończycy rozwijają układy hybrydowe od ponad 20 lat. fot. Łukasz Walkiewicz

Toyota uzyskała przewagę nad konkurencją, specjalizując się od ponad 20 lat w napędach hybrydowych. Mimo że Japończycy mają w ofercie też samochody napędzane wyłącznie silnikami benzynowymi, to klienci coraz chętniej decydują się na hybrydy. W pewnym stopniu odpowiada za to coraz większa świadomość ekologiczna, ale ten rodzaj napędu ma po swojej stronie też merytoryczne argumenty. Tradycyjne hybrydy, takie jak występująca w nowej Toyocie Yaris, są oszczędne, ciche, potrafią być całkiem dynamiczne i mają niski spadek wartości. Przekładnie bezstopniowe używane w napędach hybrydowych również są coraz lepsze.

Nowe silniki w Toyocie Yaris

Benzynowy silnik 1.5 ma trzy cylindry, do tego dołożono dwa silniki elektryczne. fot. Łukasz Walkiewicz

Nie, nowa Toyota Yaris nie ma napędu elektrycznego. I bardzo dobrze. My jeździliśmy 116-konną hybrydą. Silnik 1.5 Dynamic Force ma sprawność cieplną 41 proc., co jest rewelacyjną wartością wśród silników spalinowych. Ma trzy cylindry, dwa silniki elektryczne i jest skromniejszą o jeden cylinder wersją zespołu hybrydowego 2.0 znanego z Corolli. W porównaniu do poprzedniej jednostki ma większą moc, lepszą reakcję na gaz, poprawioną elastyczność i dobre osiągi. Może też jechać na samym prądzie do 130 km/h, a w czasie jazdy po mieście prawie cały czas pracuje wyłącznie napęd elektryczny. Pozostałe silniki to benzyniaki. Znany już 1.0 72KM i nowy 1.5 125 KM.

Osiągi i spalanie

Nowa Toyota Yaris jest dynamiczna i spala nawet mniej niż 4 litry. fot. Łukasz Walkiewicz

Nowa Toyota Yaris przyspiesza do 100 km/h w 9,7 sekundy. Przekładnia bezstopniowa całkiem sprawnie pracuje i choć daleko jej do tradycyjnego automatu, to nie daje odczuć jak z jazdy tramwajem. Spalanie, które podaje Toyota, czyli 3,8 litra na 100 kilometrów jest możliwe do osiągnięcia. Nam podczas pierwszych jazd udało się zejść nawet do 3,2 l/100 km. Podczas żywszej jazdy samochód spalił 4,6/100. Silnik ma ciekawe brzmienie. To zawadiacki, ale bardzo dobrze wyciszony warkot, ale słyszalny tylko przy wysokich obrotach. Nie wiedząc, trudno się domyślić, że pod maską Yarisa pracują tylko trzy cylindry.

Nowa Toyota Yaris na drodze

Obniżony środek ciężkości i powiększony rozstaw osi sprawiają, że nowa Toyota Yaris dostarcza sporo przyjemności z jazdy. fot. Łukasz Walkiewicz

Japoński przebój klasy B dzięki obniżonemu środkowi ciężkości i powiększonemu rozstawowi osi na drodze radzi sobie bardzo dzielnie. Układ kierowniczy daje sporo informacji z kół, a nowa Toyota Yaris zdaje się bardzo lubić dynamiczną jazdę po krętych drogach. Jest bardzo bezpieczna, nie tylko dzięki wielu systemom wsparcia. Długo i pewnie trzyma się drogi, a w krytycznych chwilach delikatnie i bezpiecznie wyjeżdża na zewnątrz. Przy nagłym odpuszczeniu gazu w szybkim zakręcie tył potrafi łobuzersko uciec na zewnątrz. Daje to ogromne nadzieje na wspaniałą wersję GRMN tej generacji.

Ile kosztuje nowa Toyota Yaris?

Ceny za nową Toyotę Yaris startują od 58 900 zł. fot. Łukasz Walkiewicz

Nowa Toyota Yaris startuje z pułapu 58 900 zł za podstawową benzynową wersję Active 1.0 72 KM. Auto z silnikiem 1.5 Dynamic Force 125 KM dostępne jest od wersji Comfort i kosztuje co najmniej 63 900 zł. Hybryda 1.5 116 KM to wydatek 76 900 zł za wersję Active. Najdroższa nowa Toyota Yaris wyceniona jest na 89 900 zł. To wersja Premier Edition, która ma szereg wyposażenia pasujący bardziej do klasy premium. Topowa Yaris ma w standardzie LED-owe podświetlenie wnętrza, nastrojowe podświetlenie drzwi, podgrzewana kierownicę, czy półkę do bezprzewodowego ładowania telefonu.

Kupić? Jeśli tak, to dlaczego

Świetny wygląd, oszczędność i dojrzały układ jezdny to recepta na kolejny przebój. fot. Łukasz Walkiewicz

Ten samochód jest bardzo dobrze przemyślany i nad wyraz dojrzały. Na dodatek Japończycy do wachlarza zalet Toyoty dołożyli w ostatnich latach świetny design, co, jak pokazuje rynek, opłaciło im się z nawiązką. Nowa Toyota Yaris kompetentnie jeździ, ma ciekawe i dobrze przemyślane wnętrze oraz doskonały, nowy napęd hybrydowy. Co prawda w najdroższych wersjach wchodzi w strefy cenowe zarezerwowane dla niezłych kompaktów, ale i tak jesteśmy pewni, że ten model będziemy bardzo często widywać na polskich i europejskich drogach.

Total
11
Shares
Related Posts