Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Subskrybuj
Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Test. Porsche 911 Turbo S – czy da się nim jeździć przepisowo?

Porsche 911 Turbo S jest szybkie, przyśpiesza jak rakieta (dosłownie), jest fenomenalnie przyczepne, ale czy wiedzieliście, że potrafi być łagodne?
Porsche 911 Turbo S (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Porsche 911 Turbo S (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Porsche 911 Turbo S to połączenie w jednym aucie całego kunsztu inżynierów z Zuffenhausen, którzy przekuli swoją wiedzę w produkt niezwykły. Porsche 911 od lat jest ikoną wśród aut sportowych. Czy da się ikonę ulepszyć? Wraz z każdą kolejną generacją wydaje się to niemożliwe, po czym specjaliści Porsche biorą się do roboty i pokazują, że się da. Test będzie trochę nietypowy, nie katowaliśmy tego wozu na torze. Jeździliśmy drogami publicznymi. Czy to w ogóle możliwe w przypadku najmocniejszej 911 w historii? Jak najbardziej.

O Porsche 911 Turbo S, którego w redakcji nazwaliśmy pieszczotliwie „Zielonym Potworem” nakręciliśmy też wideo, od niego proponuję zacząć:

Najmocniejsze Porsche 911 nie przeraża

Porsche 911 Turbo S (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Ten kształt jest rozpoznawalny z daleka, generację rozpoznają fani marki (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Zdając sobie sprawę, że dosiadacie pojazdu, który dysponuje 650 KM i monstrualnym momentem obrotowym wynoszącym 800 Nm, siłą rzeczy każdy rozsądny kierowca czuje respekt. Wielu chciałoby się przejechać takim autem, ale w mieście, w godzinach szczytu, w korkach na drodze, dookoła mnóstwo innych użytkowników drogi, inni kierowcy, inne auta, komunikacja miejska, piesi, rowerzyści, w takim momentach mając świadomość dosiadania takiego monstrum zadajecie sobie pytanie: czy dam radę? Czy nie zrobię nikomu krzywdy?

Porsche 911 Turbo S (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Auto jest perfekcyjnie wyważone – nie tylko dosłownie w sensie rozkładu masy, ale też charakteru i prowadzenia (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Jestem pełen podziwu dla inżynierów Porsche jak doskonale wyważyli to auto, jak fenomenalnie dostroili je do jazdy w każdym charakterze. Porsche 911 Turbo S w korku? Zero stresu. Włączacie tryb jazdy normalnej i perfekcyjnie działająca 8-biegowa skrzynia PDK niezwykle łagodnie wybiera przełożenia. Pedał gazu stawia wyczuwalny opór nie pozwalając niedoświadczonemu kierowcy choćby przypadkowo wypuścić zbyt wielkiej mocy w gęstym ruchu. Zielony Potwór potrafi toczyć się spokojnie i dostojnie, choć… jest dość twardo, ale do zawieszenia jeszcze wrócimy.

Dzikość okiełznana

Porsche 911 Turbo S (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Tu kryje się 650 koni, które wiernie Ciebie słuchają (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Parametry dynamiczne najmocniejszego Porsche 911 są niemalże abstrakcyjne. Auto przyśpiesza do 100 km/h w czasie zaledwie 2,7 s (w trybie Sport Plus z Launch Control). Co ważne, karbonowo-ceramiczny układ hamulcowy jest wręcz niemożliwie skuteczny. Co to jest 2,7 sekundy? Wypowiedzcie na głos pełną nazwę tego modelu i… już jedziecie 100 km/h. Naciśnijcie maksymalnie hamulec ponownie wypowiadając słowa „Porsche 911 Turbo S” – gdy skończycie, Zielony Potwór posłusznie już stoi i czeka na Twoje kolejne polecenia. Imponujące.

Porsche 911 Turbo S (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Karbonowo ceramiczny układ hamulcowy zapewnia obłędną skuteczność (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Jednak ekstremalne wrażenia będą waszym udziałem, tylko wówczas, gdy zdecydowanie i mocno użyjecie pedału przyśpieszenia w trybie Sport Plus. W pozostałych trybach auto jest w stanie jechać naprawdę łagodnie, zadziwiająca jest płynność z jaką to auto jest w stanie przekazywać moc na koła. Układ kierowniczy? Czysta perfekcja. Świetnie leżąca w dłoni kierownica, progresywny układ kierowniczy, do tego tylna oś skrętna w standardzie – manewrowanie na ciasnym parkingu podziemnym galerii handlowej to pestka. Wszechobecne czujniki i kamery 360 st. dbają byś nie zdrapał ani miligrama jadowicie zielonego lakieru. Promień skrętu? Zaledwie 5,6 metra, zaledwie 10 cm więcej niż w znacznie krótszym… VW Golfie najnowszej generacji.

A może 911 bez dachu? Zobaczcie test wersji Targa 4S

Test. Porsche 911 Targa 4S. Stylowo i bez dachu za milion złotych

Jest ciepły wieczór, nigdzie się nie spieszysz, a wokół poza gładką drogą są same łąki, pola, czy lasy. Zerkasz na niebo, słyszysz przyrodę, czujesz zapachy. Właśnie za to kochamy kabriolety.… Czytaj dalej

Automotyw

Porsche jest… opiekuńcze

Porsche 911 Turbo S (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Nie masz doświadczenia z takimi autami? Jeżeli tylko jesteś rozsądny i jesteś świadom własnych umiejętności Porsche poprowadzi cię niczym troskliwy rodzic za rączkę przez przejście dla pieszych (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Znowu tego raczej nie usłyszycie w żadnych testach tego auta, które rozpływają się nad niezwykłą mocą, czy przyczepnością tego auta. Nie będziemy tu powtarzać rzeczy oczywistych. Porsche 911 Turbo S to jedno z najlepiej jeżdżących aut sportowych świata jakie można kupić, ale że opiekuńcze? O czułej i niezwykle płynnej (choć, gdy zachodzi potrzeba – absolutnie błyskawicznej) reakcji na nacisk pedału przyśpieszenia już wspomnieliśmy, ale Porsche dba też o Ciebie na wiele innych sposobów. Kiedy w trakcie jazdy jesienne niebo zachmurzyło się i zaczął padać deszcz, auto za pośrednictwem jednego z wirtualnych zegarów na tablicy rozdzielczej (klasycznie centralny, największy obrotomierz pozostał analogowy) przypomniało mi, bym dla własnego dobra przeszedł na tryb Wet dostrajający układ jezdny i ustawiając tylny spojler by poprawić przyczepność właśnie do jazdy po mokrych drogach. Skąd Porsche wiedziało jaka jest pogoda? Pomogły czujniki w nadkolach. Proste i genialne rozwiązanie poprawiające bezpieczeństwo podróży tym autem.

Porsche 911 Turbo S (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Doskonałe reflektory matrycowe Porsche X-Sight Matrix System skutecznie rozświetlają mroki nocy (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

O bezpieczeństwo dbają też kapitalnie oświetlające drogę nocą matrycowe reflektory z automatycznym dostosowaniem wiązki do sytuacji na drodze – szanse, że oślepisz innych? Żadne. Szanse, że dojrzysz potencjalne niebezpieczeństwo znacznie wcześniej? Bardzo duże.

Czy Porsche 911 Turbo S jest wygodne?

Porsche 911 Turbo S (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Dobrze brzmiące audio Burmestera będzie przy wyższych prędkościach nieco zagłuszane (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Uczciwa odpowiedź brzmi: i tak, i nie. Tak, bo wewnątrz kierowca i pasażer mają naprawdę sporo miejsca. Nie są wciśnięci w kubełkowy fotel bez możliwości ruchu. Nie ma tu wyczynowej spartańskości i niewygody jak w pojazdach stricte wyczynowych. Fotele są oczywiście regulowane (elektronicznie) w bardzo szerokim zakresie, wysuwane podudzie, regulacja pod lędźwiami, pompowane boczki i wiele więcej. Kabina jest bardzo dobrze wykończona, szlachetne materiały, alcantara, doskonały montaż i spasowanie elementów, wygodny podłokietnik z opcjonalnym (za dopłatą) herbem Porsche. Jest ok.

Porsche 911 Turbo S (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Zawieszenie jest niezwykle precyzyjne i tę precyzję czujesz (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

A dlaczego nie? Cóż, powody są dwa. Porsche 911 Turbo S to jednak auto sportowe, bardzo sportowe, choć cywilne i dopuszczone do ruchu publicznego, to jednak czujecie w nim – nawet w trybie normalnym – niemal każdą poprzeczną nierówność, każdą dziurkę, kamyczek, czy wybrzuszenie na jezdni. W luksusowych gran turismo wiele tych drobnych przeszkód na drodze nawet byście nie poczuli. Tutaj jest nieco inaczej, ale z drugiej strony chcę uspokoić – kręgi wam nie wypadną, plomby też nie. Bez obaw.

Porsche 911 Turbo S (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Przed pokonaniem garbu na drodze wyłączcie tryb Sport Plus lub skorzystajcie z podniesienia przedniej osi (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Przejeżdżając przez garby warto też pamiętać o podnoszonym zawieszeniu – wystarczy podnieść, po przejechaniu przez garb, czy inną przeszkodę, auto po przekroczeniu 30 km/h samo powróci do domyślnych nastawów zawieszenia dla danego trybu. Niemniej warto pamiętać o tej sztywności zawieszenia (gwarantującej fenomenalną przyczepność) wybierając się tym autem w dłuższą, kilkusetkilometrową trasę.

Porsche 911 Turbo S (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Komfortowa przestrzeń z przodu, z tyłu miejsca na… bagaże (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Drugi powód to akustyka wnętrza. Znowu uspokajam, wewnątrz kabiny nie musicie zakładać zatyczek do uszu (jak kierowcy wyścigówek), ale Porsche 911 Turbo S ciche nie jest. Żeby nie być gołosłownym, oto nasz pomiar przy 100 km/h:

Pomiar hałasu w kabinie Porsche 911 Turbo S przy prędkości 100 km/h (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

72,1 dBA to jest zauważalnie głośniej od wielu zwykłych aut, chcąc porozmawiać z towarzyszem/towarzyszką podróży siedzącą na przednim fotelu pasażera będziecie musieli nieco podnieść głos. Z drugiej strony brzmienie sześciocylindrowego boksera umocowanego nad tylną osią to całkiem przyjemna melodia dla każdego petrolheada. Zaraz, czemu w kółko wspominam tylko o przednim fotelu jak to auto jest czteromiejscowe? Cóż, miejsca z tyłu lepiej potraktujcie jako awaryjny „bagażnik”, bo w kontekście dalszej podróży to nie są miejsca pasażerskie.

Porsche 911 Turbo S – werdykt i cena

Porsche 911 Turbo S (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Auto jest drogie, ale jest warte tej kwoty, bo to pojazd po prostu wyjątkowy (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

To, że auto oferuje fenomenalne właściwości torowe, wiedzieliśmy (mieliśmy okazję jeździć różnymi modelami Porsche na torze), ale bardzo mile zaskoczyła mnie łagodność tego auta. Z jednej strony monstrualna moc, olbrzymie przyśpieszenia i prędkości maksymalne, z drugiej doskonałe i łatwe prowadzenie, dzięki czemu ten pojazd nawet w naprawdę długiej trasie zapewni wam miłą podróż.

Porsche 911 Turbo S (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Porsche 911 Turbo S (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Cena? Bazowo Porsche 911 Turbo S rok modelowy 2022 startuje od kwoty 1 095 000 zł. Nasz egzemplarz testowy był oczywiście bogato doposażony, sam jadowicie zielony lakier Python Green wymaga dopłaty niemal 14 tys. zł, do tego lekki dach z włókna węglowego za 18 303 zł, sportowy układ wydechowy za 15 854, system unoszenia przedniej osi (obowiązkowo!) za 12 426 zł i wiele, wiele innych dodatków. W rezultacie cena egzemplarza widocznego na zdjęciach to 1 283 361 zł. Drogo? Bezwzględnie tak, ale w tym przypadku nie mam najmniejszych wątpliwości, że auto jest warte tej kwoty, bo jest samochodem po prostu wyjątkowym.

Zobacz nasz test Porsche Panamera Turbo S e-Hybrid

Porsche Panamera Turbo S e-Hybrid Sport Turismo – auto kompletne. Test

Porsche Panamera Turbo S e-Hybrid Sport Turismo to topowe, czteromiejscowe kombi w gamie producenta sportowych aut z Zuffenhausen. Nic zatem dziwnego, że nasze oczekiwania wobec tego pojazdu były bardzo wyśrubowane.… Czytaj dalej

Automotyw

Total
0
Shares