Tak źle jeszcze nie było. Na pandemii popularne marki straciły najwięcej

Pandemia odbija się na większości sektorów gospodarki. Bardzo mocno odczuli ją producenci samochodów na całym świecie. Pisaliśmy o niezłych wynikach marek premium. Niestety, pośród popularnych modeli sytuacja przedstawia się źle. To i tak łagodne słowo. Wystarczy popatrzeć na dane. Przez pierwszych 10 miesięcy do klientów trafiło 122 tysiące mniej aut względem analogicznego okresu 2019. Kto najwięcej stracił?

Zaczynają się wyprzedaże

Sprzedaż Toyoty spadła
Sprzedaż Toyoty spadła, ale tylko o 6,4 proc. (fot. Łukasz Walkiewicz/Automotyw.com)

Na dilerskich placach zalega kilka tysięcy samochodów. Do końca roku zostało niewiele czasu, zatem już teraz ruszyły wyprzedaże aut z bieżącego rocznika. Niektórzy wciąż dysponują pojazdami z 2019, a nawet 2018. Pośród popularnych modeli Volkswagena, Toyoty, Skody czy Citroena, możemy liczyć na rabaty przekraczające 20 tysięcy złotych. Jeszcze więcej korzyści mogą przynieść indywidualne negocjacje w salonie lub poszukiwanie atrakcyjnych ofert w innych województwach. Nie zmienia to faktu, że przyszła recesja. Potwierdzają to podsumowanie rejestracji przygotowane przez IBRM Samar. Dotyczy okresu od stycznia do końca października 2020. Oto pierwsza piątka z wyłączeniem marek premium.

1) Toyota – 48 081 egzemplarzy (spadek o 6,40 proc.)
2) Skoda – 46 025 (spadek o 18,23)
3) Volkswagen – 28 391 (spadek o 36,85)
4) Kia – 19 543 (spadek o 20,09)
5) Renault – 16 342 (spadek o 27,21)

Najwięksi tracą najwięcej

salon Volkswagena
Wiele salonów świeci pustkami (fot. Volkswagen)

Same wartości procentowe tylko częściowo pokazują skalę problemu. O ile w ostatnich latach Polacy kupowali około pół miliona aut rocznie, o tyle 2020 okaże najgorszym od dekady. Będzie dobrze, jeśli końcowy wynik przekroczy 400 tysięcy egzemplarzy. Analizują wyniki poszczególnych producentów, szybko dochodzimy do wniosku, że najłatwiej spaść z wysokiego konia. Ból jest tym większy, że w przypadku Volkswagena, Dacii, Skody i Opla, spadki są na poziomie kilkunastu tysięcy pojazdów. O komentarz poprosiliśmy Huberta Niedzielskiego, Kierownika PR marki VW.

„Naturalnie, pandemia znacząco wpłynęła na poziom naszej sprzedaży. Kiedy pojawił się COVID-19 i związany z nim lockdown – stanęły fabryki, szybko pustoszały magazyny, a przede wszystkim klienci zostali w domach. Dlatego rozwijamy takie usługi jak Volkswagen e-Home, możliwość wideoczatu oraz wszelkie formy kontaktu online. Podejmujemy bardzo dużo działań, których efekty są już dostrzegalne. Już teraz m.in. na naszej stronie znajdują się informacje dotyczące oferty wyprzedażowej – oferujemy bardzo wysokie rabaty. W powrocie do dobrych wyników sprzedażowych pomagają nam nowe modele, jak Golf, Tiguan czy Arteon, które oferują teraz jeszcze więcej nowych technologii i są dostępne także w zelektryfikowanych wersjach.”

„Olbrzymie znaczenie mają dla nas ID.3 i ID.4. Jeśli chodzi o ID.3, sprzedaliśmy ponad 200 samochodów, co świadczy o dużym zainteresowaniu tym modelem od czasu jego wrześniowego debiutu w naszych salonach. Zaczęliśmy też zbierać zamówienia na ID.4, naszego pierwszego w pełni elektrycznego SUV-a. Dynamika naszej ofensywy produktowej w kontekście elektromobilności jest bezprecedensowa” – dodaje Hubert Niedzielski.

A tak przedstawia się kolejna piątka 10-miesięcznego zestawienia:


6) Dacia – 15 858 (spadek o 41,51)
7) Ford – 14 537 (spadek o 40,10)
8) Hyundai – 14 453 (spadek o 27,89)
9) Opel – 11 886 (spadek o 59,74)
10) Peugeot – 8 799 (spadek o 32,11)

Czy rynek się pozbiera?

salon Suzuki
Spadki sprzedaży w ostatnich 10 miesiącach postawią w trudnej sytuacji wiele salonów (fot. Suzuki)

Jednymi z największych przegranych gospodarczej blokady i przewartościowania koszyka zakupowego klientów jest Opel i Volkswagen. Te marki straciły odpowiednio 17 640 i 16 564 rejestracji. To zaskakujące wyniki, bowiem koncerny mają w swojej ofercie wiele modeli będących ulubieńcami flot. To między innymi Astra, Golf, Insignia, Passat i Tiguan. Być może wraz z wprowadzanymi właśnie na rynek autami po liftingu, sytuacja się poprawi. Opel jeszcze w tym roku zaprezentuje kolejną generację Mokki, która dysponuje zarówno silnikami spalinowymi, jak i w pełni elektrycznym. Trwa też w najlepsze ofensywa elektromobilna. Na drodze do sukcesu może jednak stanąć skromna infrastruktura i mentalność konsumentów, którzy potrzebują czasu, by przekonać się do aut zeroemisyjnych.

Na koniec jeszcze ostatnia piątka zestawienia IBRM Samar. A w niej między innymi Fiat, który jeszcze dekadę temu nie spadał z podium najpopularniejszych marek w Polsce.

11) Fiat – 8 576 (spadek o 24,90)
12) Nissan – 7 275 (spadek o 23,84)
13) Seat – 6 932 (spadek o 31,70)
14) Citroen – 6 209 (spadek o 37,45)
15) Suzuki – 5 388 (spadek o 45,24)

Total
0
Shares
Related Posts