Tesla uruchomiła subskrypcyjny dostęp do funkcji Full Self Driving

Tesla Full Self Driving to kolejny medialny temat rozgłaszany przez Elona Muska. Prawie autonomiczna jazda, ale musisz uważać na drogę. Wersja beta, ale można ją zamówić.
Tesla Autopilot (fot. TESLA)
Tesla Autopilot (fot. TESLA)

Elon Musk od dawna zapowiadał funkcje “prawie” pełnej autonomicznej jazdy w modelach marki Tesla, po licznych przesunięciach terminów, niedawno informowaliśmy was o opublikowaniu i udostępnieniu (dla wąskiego grona testerów) oprogramowania aktualizacyjnego Full Self Driving w wersji Beta v9. Teraz amerykański producent “elektryków” oferuje klientom dostęp do funkcji zautomatyzowanej (ale nie w pełni autonomicznej!) jazdy w formie usługi subskrypcyjnej.

Nowe oprogramowanie Tesla Full Self-Driving Beta v9 – jak działa?

Czyli, że co – kierowca auta marki Tesla będzie mógł wykupić dostęp do funkcji Full Self Driving (FSD) w formie abonamentu jak np. do Netfliksa? Dokładnie tak. Dotychczas funkcje Full Self Driving (w polskojęzycznej wersji serwisu Tesli: “Pełna Zdolność do Samodzielnej Jazdy”) można było wykupić konfigurując auto, albo po jego odebraniu uiszczając jednorazową opłatę w wysokości 39 000 zł (amerykanie płacą 10 000 USD).

Funkcje Full Self-Driving można zamówić w abonamencie za pośrednictwem aplikacji Tesli (fot. Electrek)

Teraz – jak donosi serwis Electrek, Tesla uaktywniła również możliwość zamówienia usług w pakiecie FSD w formie miesięcznej opłaty wynoszącej 199 dolarów / mc. Kto może dokonać takiej subskrypcji? Sam producent wysłał właścicielom aut tej marki stosowne wiadomości zawierające informację, że ich auto o takim-a-takim numerze VIN może skorzystać z funkcji FSD w formie subskrypcyjnej. Jeżeli na subskrypcję zdecydują się osoby, które wcześniej zapłaciły za pakiet Enhanced Autopilot na pokładzie ich auta, to dla nich miesięczny koszt usługi wyniesie 99 dolarów.

Tesla Model S (fot. Tesla)
Tesla Model S (fot. Tesla)

Co potrafi pakiet FSD? Wyjaśnia to powyższy screen. Auto będzie miało możliwość samodzielnego reagowania na światła na skrzyżowaniach, znaki “stop”, dostępna będzie funkcja “Summon” (auto podjedzie pod właściciela np. z miejsca parkowania), automatyczne parkowanie, automatyczna zmiana pasa czy nawigacja z autopilotem. Komunikat Tesli jednoznacznie wskazuje, że odblokowane funkcje wciąż wymagają pełnej koncentracji kierowcy na drodze i nie czynią auta pojazdem w pełni autonomicznym. Ciekawostką jest, że Tesla odblokowała niektórym klientom możliwość zamówienia FSD w subskrypcji (z której można zrezygnować w dowolnym momencie), w sytuacji, gdy dopiero co opublikowano kolejną wersję beta oprogramowania zarządzającego funkcjami samodzielnej jazdy. Cóż, na pragnieniu jak najszybszego wypróbowania nowych funkcji (i co z tego, że beta), jak widać też można próbować zarobić…

Total
0
Shares