TEST. Mercedes A250e. Czy najmniejsza limuzyna ze Sttutgartu ma “to coś”?

Mercedes A250e (fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)
Mercedes A250e (fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)

Oto Mercedes A250e Limo, czyli wersja sedan z hybrydowym napędem plug-in. Takie auto dostępne jest w palecie modelowej niemieckiej marki po raz pierwszy. Dotyczy to zarówno koncepcji nadwozia, jak i napędu. Jak sprawdzi się rynkowy debiutant?

Mercedes A250e (fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)
Mercedes A250e ma zgrabny tył, ale końcówki wydechów to tylko zaślepki(fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)

Od niedawna w gamie Mercedesa są dwa z pozoru podobne do siebie samochody: CLA oraz testowana Klasa A z nadwoziem typu sedan. CLA to czterodrzwiowe coupé, podczas gdy A jest samochodem o proporcjach klasycznej limuzyny. Sprawdźmy, czy tańsza średnio o około 20 tys. zł od CLA wersja sedan jest interesującym wyborem.

Mercedes A250e (fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)
Mercedes A250e: tak wygląda proces ładowania(fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)

Hybrid, czyli Mercedes A250e

Pod maską A250e pracuje zespół dwóch silników. 4-cylindrowy benzynowy silnik 1.3 turbo ma 160 KM, a razem z nim na pokładzie znajdziemy 102-konnego elektryka. Taka kombinacja daje systemową moc 218 KM i potężne 450 Nm, które trafiają na koła przedniej osi za pomocą automatycznej 8-biegowej skrzyni biegów. Auto przyśpiesza w 6,7 sekundy i rozpędza się do 240 km/h.

Mercedes A250e (fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)
Mercedes A250e ma pod maską dwa silniki o łącznej mocy 218 KM(fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)

W praktyce naładowany Mercedes w trybie Sport potrafi być wciągającym kompanem dynamicznej jazdy. Równie dobrze sprawdza się na krótkich dystansach jako auto elektryczne. Warszawskie godziny szczytu pozwoliły nam przesterować zasięg akumulatorów i  prądu spokojnie wystarczyło na 39-kilometrowy odcinek w bardzo zimny dzień. Konsolidacja zalet obu napędów działa tutaj na korzyść użytkownika. Producent przewiduje spalanie na poziomie 1.3 litra na 100 km. Nie chce iść w pisanie rozprawki, o tym jak i kiedy można faktycznie spalić tak mało paliwa – z pewnością nie bez ciągłej pomocy ładowarek. Ale nawet rozładowane A zadowala się 7 litrami benzyny na 100 km. Nie ładuje wtedy akumulatora, ale to dobrze, bo hybrydy, które próbują to zrobić, bardzo często zużywają absurdalnie dużo paliwa. Bateria ma pojemność 15,6 kWh i znajduje się pod tylną kanapą. Co ciekawe, wydech silnika spalinowego kończy mniej więcej na środku długości pojazdu i dzięki temu tył mógł zostać lepiej zagospodarowany przez ładowarkę instalacji elektrycznej. 

Mercedes A250e (fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)

Prowadzenie Mercedes A250e

Mercedes klasy A staje na wysokości zadania i naszym zdaniem jest liderem w klasie compact premium. To Mercedes, więc nikogo nie dziwi, że jest bardzo komfortowy, a mimo to byliśmy zaskoczeni, jak dobrze wybiera nierówności ten krótki sedan (rozstaw osi wynoszący 2729 mm) na 19-calowych felgach AMG. Inżynierom ze Stuttgartu udało się zadbać również o to, żeby A był angażujący w zakrętach. Układ kierowniczy bardzo bezpośrednio przekazuje ruchy kierownicy na koła, a podczas inicjowania zakrętu można wyczuć styl prowadzenia kojarzony z małymi, zwinnymi autami. Mieliśmy okazję sprawdzić auto w śniegu, w mieście oraz na autostradach i prawdę mówiąc, to zestrojenie zawieszenia w tym samochodzie zrobiło na nas spore wrażenie. 

Mercedes A250e (fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)
Mercedes A250e (fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)

Wnętrze Mercedes A250e

Kabina to prawdziwy as w rękawie małego Mercedesa, szczególnie jeśli jest wyposażona w pakiet Premium Plus za niecałe 25 tys. W takim aucie po zajęciu miejsca za kierownicą nie ma żadnych wątpliwości, że jest to reprezentant klasy premium. Dwa kolorowe ekrany (każdy o przekątnej 10,25 cala), okrągłe podświetlane nawiewy, panel przycisków klimatyzacji – dosłownie każdy, nawet najmniejszy element to garnirunek. Umiejscowiony na konsoli centralnej touchpad ze skórzaną podkładką pod dłoń i wysokim obitym skórą podłokietnikiem przywodzą na myśl duże limuzyny Mercedesa. Podobnie jest ze sterowaniem fotelami umiejscowionym wysoko na drzwiach. Tak jest autach z gwiazdą na masce „od zawsze”, więc firma nie ma zamiaru odchodzić od tego rozwiązania nawet w najmniejszych modelach.

Mercedes A250e (fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)
Mercedes A250e – kabina to prawdziwa klasa premium (fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)

Gra świateł

Osobny temat to oświetlenie wnętrza. Pomijam nawet ozdobne a’la „kryształowe” lampy w suficie, bo największe wrażenie robi rozmach podświetleń Ambiente w kokpicie. Święci się deska rozdzielcza, świecą się boczki drzwiowe, nawiewy, klamki i okolice stóp. Kolor i intensywność są moderowane w pełnym zakresie, ale dostępne są również specjalne programy, które cały czas dokonują „subtelnego tańca” światłem. Konkurencja będzie musiała się dobrze nagimnastykować, żeby zrobić na pasażerach większe wrażenie. W naszym egzemplarzu wnętrze wykończone jest brązową skórą, a o wrażenia akustyczne dba audio marki Burmester (3 558 zł). Taka kolorystyka połączona z dekorami z drewna lipowego tworzy intymną, ale luksusową atmosferę, spotęgowaną przez panoramiczny dach. Fotele AMG są bardzo wygodne, choć naszym zdaniem nie opuszczają się wystarczająco nisko. Jeżeli poważnie myślimy o częstym wożeniu dorosłych pasażerów z tyłu, to zdecydowanie pomyślmy o większym aucie. Za to duży plus za komplet 6 głośników dla drugiego rzędu oraz atrakcyjne stylistycznie nawiewy z konsoli centralnej.

Mercedes A250e (fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)
Podświelane są również progi (fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)

Technologia

Mercedes A nie próbuje ukrywać, że pełen jest technologicznych nowinek. Np. komunikacja z pojazdem odbywa się za pomocą Touchpada, dotykowego ekranu lub głosu. Przyciski? Na szczęście panel klimatyzacji jeszcze je ma. Dzięki temu można wyczuć, że dział IT współpracował z działem projektowania wnętrza. Z przydatnych funkcji w aucie znajduje się fabrycznie wbudowany DASHCAM, czyli wideorejestrator jazdy (982 zł) – dziwie się, że więcej producentów go nie montuje. To kwestia bezpieczeństwa, a przy okazji pokazuje drogę, gdy spryskujemy wycieraczki. Rozwiązań technicznych jest w tym aucie bardzo wiele, ale to, co musicie o nich wiedzieć – wszystko działa i to działa bardzo dobrze, a przy tym jest ładne – to poziom wyrafinowania iPhone’a (szybkość, łatwość obsługi) z estetyką godną drogiego sprzętu audio.

Mercedes A250e (fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)
Zegary? Tak, ale w formie ekranu. Mercedes A250e (fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)

Co jeszcze?

A250e to bardzo udany, mały sedan, ale ma kilka drobnych wad. Nie podobają nam się przaśne chromowane klamki zewnętrze. Nie pasuje nam tutaj również tylny zderzak z dyfuzorem i dwiema chromowanymi atrapami końcówek układu wydechowego – to zbędne dodatki w aucie hybrydowym. Nie jesteśmy również fanami sposobu, w jaki Mercedes umieszcza gniazda ładowania w swoich samochodach. Niezależnie od tego, czy jest to elektryczny EQC, czy prezentowany A250e – to slot ładowania wygląda jak wlew paliwa. Te klapki brzydko odstają gdy są otwarte, co sprawia, że auto na ładowarce wygląda na „pootwierane”.

Mercedes A250e (fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)
Chromowane klamki Mercedes A250e (fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)

Na koniec

Chyba można wyraźnie wyczuć nasze podekscytowanie tym modelem. Naszym zdaniem nowy Mercedes A jest samochodem, który może w kilka minut rozbroić portfel potencjalnego kupca „Golfa”, aby ten w ułamek sekundy powiedział – “OK to jest premium, wchodzę w to”. Mnie osobiście bardziej podoba się wersja hatchback, ale limuzyna jest ciekawą propozycją, ponieważ jest jedynie 3 100 zł droższa od krótszego brata. Ta sama wersja silnikowa w modelu CLA kosztuje dużo więcej… (ok 20 000 zł). 

Mercedes A250e (fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)
Deska rozdzielcza w A250e (fot. Krzysztof Kaźmierczak / automotyw.com)
Total
0
Shares
Related Posts