TEST. Nissan X-Trail to auto dla głowy rodziny

Nissan X-Trail countryside

Nissan X-Trail to największy SUV w ofercie japońskiej marki. Mierzy niecałe 4,7 metra długości i jest przedstawiany przez Nissana jako doskonały towarzysz rodzinnych wypraw. My uwzględniliśmy go na liście polecanych rodzinnych SUV-ów za 100 tys. zł. Czy słusznie? 

Nissan X-Trail countryside
X-Trail to udane połączenie SUV-a i vana (fot. Krzysztof Kaźmierczak/automotyw.com)

Silniki

Do testu otrzymaliśmy wersję ze 160-konnym silnikiem benzynowym 1.3 sparowanym z 7-biegową dwusprzęgłową automatyczną skrzynią biegów, która przekazuje napęd na przednie koła. Testowana konfiguracja napędu to jedyna opcja, jeśli chcemy jeździć autem zasilanym benzyną. W ofercie jest również 1.7-litrowy diesel o mocy 150 KM. W tym przypadku możemy wybierać pomiędzy wersjami z 6-biegowym manualem lub bezstopniowym automatem CVT. Wersja wysokoprężna oferuje ponadto opcjonalny napęd na obie osie. Silnik benzynowy 1.3 uzyskuje realne spalanie na poziomie poniżej 9 litrów w cyklu mieszanym. Pomaga w tym skrzynia biegów, która robi doskonały użytek z wysokiego momentu obrotowego przy niskich prędkościach obrotowych silnika. Jeżeli więc będziemy używać X-traila głównie jako miejskiego „autobusu” dla swoich pociech, to polecamy silnik 1.3 z automatem. Jeżeli natomiast planujemy regularnie pokonywać odcinki szosowe lub co jakiś wykorzystywać potencjał podwyższonego nadwozia poza asfaltem, to polecamy silnik na ropę z napędem na obie osie oraz manualną skrzynią biegów. Wszystkie wersje przyśpieszają do 100 km/h w czasie ponad 10 sekund, ale w praktyce nie ma to znaczenia. 

Nissan X-Trail
Benzynowa jednostka o pojemności 1.3 generuje 160 KM (fot. Krzysztof Kaźmierczak/automotyw.com)

Wnętrze X-Traila

X-Trail „kupił” nas swoim wnętrzem. Auto jest obszerne, ergonomiczne i oferuje świetną widoczność na zewnątrz. Wsiadanie i wysiadanie z niego jest chyba najłatwiejsze, ze wszystkich samochodów, które przyszło nam testować. Ilość miejsca w z przodu i z tyłu jest imponująca, a wręcz przypomina kabinę minivana. Drugi rząd siedzeń jest przesuwany w bardzo dużym zakresie, a oparcia mają regulację pochylenia i są otwierane. Wynika to z konieczności zajmowania miejsca w opcjonalnym trzecim rzędzie siedzeń, ale nawet w wersji 5-osobowej kanapa zachowuje wszystkie funkcje. 

Kokpit jest ergonomiczny, ale jego design nie należy do najnowszych (fot. Krzysztof Kaźmierczak/automotyw.com)

X-Trail jest praktyczny

Wizja 7-osobowej odmiany (wsiadanie do „bagażnika”) wymusiła też zaprojektowanie funkcjonalnego progu drzwi tylnych, na którym jest miejsce do postawienia stopy. To bardzo wygodne rozwiązanie, które sprawia, że progi w autach znów pełnią praktyczną funkcję, a nie służą jedynie do podświetlania kawałka włókna węglowego z kolorowym logo. Nasz egzemplarz został również wyposażony w piękną pomarańczową skórzaną tapicerkę. Takim mianem określa ją producent, bo w praktyce bliżej jest jest do odcienia brązu.

Z tyłu jest mnóstwo miejsca – to wspaniała zaleta X-Traila (fot. Krzysztof Kaźmierczak/automotyw.com)

W USA ten kolor często określa się jako „saddle”, czyli barwa siodła. Nissan oczekuje dopłaty 2 500 zł za takie oszycia foteli i naszym zdaniem warto, bo wyglądają pięknie. Przestrzeń bagażowa wynosi pokaźne 565 l w wersji 5-osobowej, a relingi dachowe dają możliwość montażu aż 4 rowerów lub 6 par nart, a nawet namiotu dachowego. Znaczącym ułatwieniem w dostępie do bagażnika jest zdalne sterowanie siłownikami otwierającymi i zamykającymi klapę.

Bagażnik ma pojemność 565 l (fot. Krzysztof Kaźmierczak/automotyw.com)

X-Trail jest niepozorny z wyglądu

X-Trail na pierwszy rzut oka prezentuje się dość zwyczajnie. Stylistyką i proporcjami odnosi się do całej gamy modeli Nissana z drugiej połowy poprzedniej dekady. To proporcjonalny i schludny crossover. Prawdziwym zaskoczeniem jest fakt, że konstruktorzy zmieścili tak pojemne wnętrze w nadwoziu, które wcale nie wygląda jak minivan. Choć Nissan X-Trail nie jest „terenówką” do ekstremalnych wyczynów, to zdecydowanie prezentuje się jako pojazd, który poradzi sobie podczas jazdy po bezdrożach. To zasługa ponad 20-centymetrowego prześwitu.

Nissan X-Trail countryside
Duży prześwit pozwala bez obaw zjechać z asfaltu (fot. Krzysztof Kaźmierczak/automotyw.com)

Właściwości jezdne

X-trail prowadzi się bardzo pewnie. Podczas spokojnych manewrów emanuje cechami, które kojarzę z prawdziwych off-roaderów. Chodzi tutaj o pracę układu kierowniczego, czy zachowanie przy pokonywaniu nierówności. To „terenowe” zawieszenie nie jest niestety wolne od wad. Po pierwsze jest głośne. Po drugie w testowanym samochodzie koła przedniej osi miały istotne kłopoty z przenoszeniem mocy na asfalt podczas deszczu. Wysoki moment obrotowy wynoszący 270 Nm może być problematyczny dla niejednego samochodu przy złej pogodzie, ale tutaj kłopoty przy przyśpieszaniu pojawiają się dość wcześnie. Do zdecydowanych zalet auta należy jego dzielność miejska i komfort wybierania nierówności. Mimo sporych 19-calowych obręczy zawieszenie doskonale „uwija się” z dziurami. Ze względu na uciąg do 2000 kg bez problemu można zabrać ze sobą nawet przyczepę kempingową.

Napęd na przednią oś ma problemy z przyczepnością, a moment obrotowy przenosi się na kierownicę (fot. Krzysztof Kaźmierczak/automotyw.com)

Bezpieczeństwo – X-Trail jest wyposażony w system ProPILOT

Nissan X-Trail wyposażony jest w liczne systemy monitorujące otoczenie pojazdu i poprawiające bezpieczeństwo jazdy, a to jeden z kluczowych elementów zapewniających spokojną i komfortową podróż. Nowością w crossoverze Nissana jest system ProPILOT, zapewniający utrzymanie zadanej prędkości oraz bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu, ale także utrzymanie samochodu pośrodku pasa ruchu. Teraz możesz czuć się bezpiecznie podczas jazdy autostradą, nawet jeśli coś (lub ktoś) niespodziewanie rozproszy Twoją uwagę.

Nissan X-Trail countryside
Błoto to żaden problem na Nissana X-Trail, wjedzie w nie chętnie z całą rodziną na pokładzie (fot. Krzysztof Kaźmierczak/automotyw.com)

Podsumowanie

X-Trail 1.3 Tekna to samochód, który pozytywnie nas zaskoczył. Jego nadwozie jest bardzo dobrze przemyślane pod kątem codziennego użytkowania przez rodzinę, a długość 4,7- metra sprawia, że spokojnie manewruje się nim w mieście. Koniecznie radzimy dokupić za 3 500 zł ogromne, otwierane okno dachowe oraz, jeżeli tylko czujemy taką potrzebę, to wyłożyć 2 700 zł na trzeci rząd siedzeń. Otrzymamy wtedy minivana, który potrafi kamuflować się w nadwoziu SUV-a i daje mnóstwo radości w użytkowaniu. Krytyka należy się jedynie za głośno pracujące zawieszenie oraz dość archaiczne multimedia. Novy Juke oraz Leaf mają zdecydowanie lepszy system, który wspiera Apple Carplay. Tak czy siak, to ja widzę X-Traila w swoim garażu. Bazowego X-Traila można kupić już za 101 440 zł, a testowana benzynowa Tekna to koszt 133 940 zł.

Nissan X-Trail
X-Trail to minivan zakamuflowany w nadwoziu SUV – dla ojca dużej rodziny to świetny wybór (fot. Krzysztof Kaźmierczak/automotyw.com)
Total
0
Shares
Related Posts