Viritech Apricale – 1100-konne superauto na wodór

Viritech Apricale to kolejny ambitny projekt elektrycznego supersamochodu, olbrzymia moc, abstrakcyjna prędkość i ogniwa wodorowe, czy to się uda?
Viritech Apricale
Viritech Apricale – 1100 KM, ponad 320 km/h, zasięg? Trudno powiedzieć (fot. Viritech)

Brytyjski startup Viritech pochwalił się pracą nad oszałamiającym projektem supersamochodu Viritech Apricale. Firma zapewnia, że pierwszy egzemplarz będzie ukończony w 18 miesięcy, a sprzedaż bardzo limitowanej (do zaledwie 25 egzemplarzy) produkcji ma rozpocząć się w 2023 roku. Jeżeli im się uda, będzie to zdecydowanie najszybszy wodorowy supersamochód świata.

Fakt, ogłosić, że “budujemy superauto” może ogłosić w zasadzie każdy. Jak zatem miałoby się to udać nieznanej szerokiej publiczności firmie z Wielkiej Brytanii? Viritech pozyska wsparcie brytyjskiego parku technologicznego MIRA, dzięki czemu zaoszczędzi na budowie własnej infrastruktury do testów. Niemniej cały projekt i tak brzmi zbyt fantastycznie, by okazał się prawdziwy, ale, kto wie. Z czym mamy tu do czynienia?

Viritech Apricale
Viritech Apricale to auto elektryczne, ale bez baterii – zamiast niej ma być, uwaga, grafenowy zbiornik na wodór (graf. Viritech)

Viritech Apricale to samochód elektryczny, ma być konkurentem takich aut jak Lotus Evija (zaprezentowany w 2019 – wciąż nieprodukowany), czy Tesla Roadster (zaprezentowany jeszcze wcześniej, bo w 2017 roku i – wciąż nie-do-kupienia). Jednak Apricale będzie o połowę lżejszy od swoich konkurentów. Głównie dlatego, że zamiast masywnego zespołu akumulatorów, energii dostarczą ogniwa wodorowe, a sam wodór, jak wiadomo, jest bardzo lekkim pierwiastkiem. Na dodatek firma chwali się, że dysponuje specjalną technologią konstrukcji zbiornika na wodór. Otóż zbiornik ten ma być wykonany… z grafenu. Tak, dla nas też to brzmi jak SF.

Viritech Apricale
Pierwszy prototyp ma powstać w 2022 roku, produkcja ma ruszyć od 2023 roku. Ma… (graf. Viritech)

Elektryczny napęd z ogniwami wodorowymi w przyszłym modelu Apricale ma generować do 1100 KM mocy, co oznacza, że auto ma konkurować z wymienionymi superbolidami na baterie również pod względem dynamiki i prędkości. Oczekuje się przekroczenia bariery 200 mil/godzinę, czyli 322 km/h. Świetnie, tylko – jeżeli mamy być szczerzy – trochę wątpimy w ten projekt. Auto na renderach (pierwszy prototyp powstanie przecież dopiero w 2022 roku) wygląda świetnie, ale budowa superauta nie jest zadaniem trywialnym, znacznie więksi gracze od brytyjskiego startupu niezbyt mogą poradzić sobie z takimi zadaniami. Czy uda się Viritechowi? Czas pokaże, ale na zdjęcia takiego wozu zawsze miło popatrzeć.

Total
0
Shares