BMW M340i xDrive – czy potrzebujesz M3?

BMW 340i xDrive to złoty środek pomiędzy nienachalnym wzornictwem, bardzo przyjazną eksploatacją i doskonałym silnikiem.
BMW M340i xDrive (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
BMW M340i xDrive (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

W gamie modelowej BMW serii 3 od zawsze można było znaleźć cywilne, ale jednocześnie mocne, bardzo dynamiczne wersje. Fani marki zapewne pamiętają E21 323i, E30 325i, E36 328i, czy E90 335i. W aktualnej generacji (G20) taka rola przypadła BMW M340i xDrive. Czyżby M3 stało się niepotrzebne?

BMW M4 Competition – pierwsza jazda

Sportowiec? Owszem, ale nie napompowany mięśniak

BMW M340i xDrive (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Bardzo charakterystyczny i wpadający w oko zielony lakier (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Intrygujący, elegancki lakier w kolorze zielonej butelki, to pierwsza rzecz na jaką zwróciłem uwagę w tym konkretnym aucie. Poza matowo srebrnymi obudowami lusterek, 19-calowymi felgami, podwójnym wydechem i trochę bardziej agresywnie zaprojektowanym przednim zderzakiem nie widać większych różnic między zwykłą, dobrze wyposażoną „trójką”. To dobrze, bo dzięki temu ten samochód nie kipi swoimi zdolnościami dynamicznymi. Sylwetka ma w sobie zarówno elegancję, jak i odrobinę sportu.

Obszerności w środku brak, ale ergonomia bez zarzutu

Ergonomia kokpitu BMW M340i xDrive jest bez zarzutu (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Seria 3 nigdy nie grzeszyła obszernym i praktycznym wnętrzem, traktując tylną kanapę trochę jak przysłowiowe zło konieczne. Zawsze skupiano się na kierowcy i tym, żeby to on czuł się w tym aucie najlepiej. Dlatego przednie fotele zwyczajem BMW są wygodne i dobrze otulają ciało, mając również sportowe inklinacje, dzięki którym dynamiczna jazda to przyjemność. Wszelka obsługa – jak to w BMW – intuicyjna, a sterowanie multimediami odbywa się dotykiem, głosem lub gestami. To ostatnie działa sprawnie, ale używam tego zazwyczaj z ciekawości, bo w normalnym życiu wolę tradycyjne przyciski. Kiedy już zapamiętasz gdzie są, mniej rozpraszają podczas jazdy. Mój telefon z jabłkiem na obudowie połączył się błyskawicznie z systemem, więc przez cały test korzystałem – tak jak lubię – z Apple CarPlay. Audio Harman Kardon w BMW M340i xDrive warte jest dopłaty 4060 zł, bo dźwięk, jak na auto oczywiście, jest ciepły i naturalny.

BMW M340i xDrive – rodziny 2+2 polubią to auto

BMW M340i xDrive (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
BMW M340i xDrive nie jest królem przestronności, ale nie jest też ciasne (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Byłbym niesprawiedliwy, gdybym powiedział, że BMW M340i xDrive jest ciasne, ale jeśli przestrzeń jest dla Ciebie priorytetem, to zapewne wybierzesz serię 5, albo w porywie ślepej oszczędności zainteresujesz się Skodą Superb. Bagażnik, jak to w sedanie tej wielkości, czyli nie zakochają się w nim posiadacze kart Dużej Rodziny, ale tym, którzy reprezentują konfigurację 2+2 wystarczy, tym bardziej, że zawsze można posiłkować się dodatkowym boxem na dach.

Układ napędowy BMW 340i xDrive to największy atut tego wozu

BMW M340i xDrive (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Bardzo dobry układ hamulcowy pomaga okiełznać sporą – jak na cywilne auto – moc (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

To wszystko jest tylko wstępem, a wisienką na tym zielonym torcie jest silnik. Sześciocylindrowce bawarskiej marki już kilkadziesiąt lat temu zyskały uznanie za ich gładką pracę, żywiołowe wspinanie się na obroty, siłę i dźwięk. Ta konkretna jednostka o oznaczeniu B58 ma doładowanie turbosprężarką twin-scroll, dzięki czemu w przeciwieństwie do wolnossącego silnika już poniżej 2000 obrotów na minutę coś się zaczyna dziać (żeby być precyzyjnym – 500 Nm dostępne jest od 1850 do 5000 obr./min). Oczywiście uważny purysta dostrzeże bardzo delikatne opóźnienie na linii pedał gazu – reakcja silnika, ale dla zwykłego śmiertelnika jest ono niewyczuwalne.

Duża moc, ale dawkowana bez brutalności

BMW M340i xDrive (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
4,4 s do setki – a nie wygląda, prawda? (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Motor zapakowany pod maskę BMW M340i xDrive jest jak delikatna, kaszmirowa rękawiczka na dłoni boksera wagi ciężkiej. W normalnym użytkowaniu miękki i delikatny, ale w razie potrzeby potrafi uderzyć piekielnie mocno wystrzeliwując samochód z brutalną siłą. 374 konie mechaniczne pozwalają na rozpędzenie się w 4,4 s do 100 km/h, a prędkość maksymalną zablokowano na 250 km/h.

BMW M340i xDrive potrafi być oszczędne

BMW M340i xDrive (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Atutem jednostki napędowej jest elastyczność i ekonomia (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Nie sposób nie wspomnieć o instalacji miękkiej hybrydy, gdzie 11 KM i rozruszniko-alternator pozwalają na mikroskopijne oszczędzanie paliwa i lżejszą jazdę. Na drodze ekspresowej przy poruszaniu się z dozwolonymi w Polsce prędkościami ten samochód zużywał nawet poniżej 7 litrów na 100 kilometrów. W mieście te wartości rosną do około 11 litrów benzyny/100 kilometrów.

Bez adaptacyjnego zawieszenia ani rusz

BMW M340i xDrive (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Czy równa polna droga, czy autostrada, auto prowadzi się bardzo pewnie (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Czymże jednak byłby najmocniejszy nawet silnik bez dobrze zestrojonego zawieszenia? BMW M340i xDrive jest zwinne i dynamiczne. Adaptacyjne zawieszenie potrafi komfortowo przenosić kierowcę i pasażerów nad wybojami, ale też bez zbędnych nerwów trzymać auto w szybkich łukach, w ciasnych zakrętach, przypominając o swoim istnieniu tylko na gorszych drogach klasy B.

Brukowane bulwary? Pokonujcie je w trybie Comfort

BMW M340i xDrive (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Tryb sportowy na kostce brukowej? Wybierzcie Comfort (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Niewątpliwa zasługa przypada tutaj też sportowemu dyferencjałowi, który tak rozdaje moment na koła, żeby auto w każdych warunkach miało optymalną trakcję. W trybie sportowym na zaniedbanym asfalcie wygoda pasażerów dramatycznie spada, dlatego też najlepszym trybem na co dzień jest tryb Comfort, łagodzący nieco reakcje silnika, skrzyni biegów i układu kierowniczego i zmiękczający zawieszenie. To złoty środek.

Łopatki są, ale nie musisz z nich korzystać

BMW M340i xDrive (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
To preferencje kierowcy decydują tu o stylu jazdy (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Sportowa, 8-biegowa skrzynia Steptronic ma skrócone przełożenia względem zwykłej. Dla chętnych do zarządzania biegami na własną rękę, są łopatki przy kierownicy. Jest też możliwość skorzystania z Launch Control, który pomoże ci wystartować w najlepszym możliwym czasie.

BMW M340i xDrive – werdykt

BMW M340i xDrive (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
BMW M340i xDrive (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

BMW 340i xDrive to diabeł w szytym na miarę garniturze. Samochód, który potrafi być komfortowym środkiem do przemierzania nawet długich tras, będąc jednocześnie maszyną, umiejącą piekielnie szybko przyspieszać i dawać pierwotną, dziecięcą radość z dynamicznie pokonywanych zakrętów.

BMW M340i xDrive (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Cena? Wyjściowo 275 900, ale auto widoczne na powyższych zdjęciach wyceniono na 372 920 zł (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Nie jest obszerny i praktyczny, a w kwestiach rodzinnych przypisałbym mu określenie „wystarczający”. Wracając do pytania z początku materiału – to auto oczywiście nie jest w stanie zastąpić M3, nie jest tak ostre, dynamiczne i precyzyjne, ale w codziennym użytkowaniu dużo bardziej przyjazne i może być jego namiastką dla kogoś, kto musi zdecydować się na jedno auto. Mi najbardziej podobały się w tym aucie trzy rzeczy – niepozorny wygląd, uniwersalne zastosowanie i wspaniały silnik. Z obowiązku wspomnę o cenie. Wyjściowo 275 900 zł, a prezentowany egzemplarz wyceniono na 372 920 zł.

A może jakieś inne, szybkie auto? Zobaczcie nasz test VW Golfa R

Total
12
Shares