Fiat 500 La Prima 3+1. Stylowy maluch na prąd. Test

Stylowy, żwawy, zwrotny, elegancki i nadający się do jazdy nie tylko “wokół komina” – taki jest najnowszy Fiat 500 La Prima z nietypowym nadwoziem 3+1.
Fiat 500 La Prima (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Fiat 500 La Prima (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Od 2007 roku, kiedy to włoska marka zdecydowała się na odświeżenie i reinkarnację legendarnego malucha – Fiata 500 – klienci na całym świecie polubili to auto. My mieliśmy okazję jeździć topową odmianą podobnego, ale jednak konstrukcyjnie zupełnie odmiennego auta, opartego na innej niż w spalinowych wersjach, nowej modułowej platformie dla aut elektrycznych. I jak? Wersja La Prima nie jest tania, ale ten w pełni elektryczny maluch ma w sobie sporo zalet i mnóstwo uroku.

Jak porównać auto elektryczne ze spalinowym? Spójrzmy na energię

Fiat 500 La Prima – sympatyczny maluch

Fiat 500 La Prima (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Fiat 500 La Prima – czyż to nie słodziak? (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Można nie lubić małych aut, ale nowy, w pełni elektryczny Fiat 500 od pierwszego spojrzenia wzbudza sympatię i uśmiech. Dopracowane stylistycznie, dopieszczone wręcz nadwozie włoskiego malucha może się podobać. Nie ma tu przesadnie ostrych, dynamicznych linii czy zachwianych proporcji. Co jak co, ale Włosi potrafią projektować zgrabne nadwozia w każdym segmencie – ten maluch jest tego dowodem.

Fiat 500 La Prima (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Nawrotka na 10 metrowej jezdni na raz nie jest problemem (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

W aucie elektrycznym opływowość sylwetki to nie tylko design, ale też istotna funkcja. Elektryczny maluch jest nieznacznie dłuższy i ma większy rozstaw osi od wersji spalinowej, ale to nie czyni z niego limuzyny – to wciąż najmniejszy segment w motoryzacji.

Elektryczny napęd – słabsza wersja nie ma sensu

Fiat 500 La Prima (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Pod maską wysokie napięcie, bagażnik jest tylko z tyłu (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Najnowszy, elektryczny Fiat 500 oferowany jest z dwoma wariantami napędowymi. Słabsza wersja o mocy 95 KM oferowana jest tylko w bazowym wariancie wyposażeniowym Action. Co prawda jest najtańsza, ale też ma najmniejszy zasięg bo znacznie mniejsze akumulatory. Naszym zdaniem druga odmiana napędu obecna w naszej testówce jest lepszym rozwiązaniem. Egzemplarz testowy dysponował silnikiem o mocy 118 KM (87 kW), który energię czerpał z akumulatorów o pojemności całkowitej 42 kWh (pojemność użyteczna to 37,3 kWh). W tej wersji włoskie autko jest wystarczająco dynamiczne. Pamiętajmy, że pojazd elektryczny oferuje duży moment obrotowy (tu wynosi on maks. 220 Nm) praktycznie od momentu startu. To naprawdę czuć. Włoski maluch spod świateł w mieście potrafi wielu odstawić. Miejskie 50 km/h autko osiąga w zaledwie 3,1 sekundy. Setka jest katalogowo osiągana po 9 sekundach, ale nasz egzemplarz był w stanie uzyskać taką prędkość w czasie 8,8 sekundy. Kierowca ma tu do dyspozycji trzy tryby jazdy: Normal, Range i Sherpa. Odczuwalna rekuperacja (wyraźne hamowanie silnikiem po odpuszczeniu pedału przyśpieszenia) staje się naszym udziałem w trybie Range i Sherpa, przy czym w tym ostatnim, zaprogramowanym pod kątem maksymalnej oszczędności energii, auto rozpędza się do 80 km/h. Przy czym to nie jest tak, że 80 km/h to maksimum, po prostu gdy wykonamy kickdown przy tej prędkości, a jechaliśmy w trybie Sherpa, auto przejdzie na inny, bardziej dynamiczny tryb.

Wnętrze to włoska elegancja

Fiat 500 La Prima (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Fiat 500 La Prima także wewnątrz jest po prostu ładnie wykończonym autem (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Kabina topowej wersji Fiata 500, czyli La Prima wzbudziło nasze uznanie. Pod względem wzornictwa jest urządzone gustownie, ze smakiem. Jednak to nie jest tak, że mamy tu luksusowe materiały. Plastików nie brakuje, ale są one umieszczone w sensownych miejscach.

Fiat 500 La Prima (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Fotele są wygodne, ale to twierdzenie dotyczy ich pierwszego rzędu (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Spasowanie poszczególnych elementów też nie budzi zastrzeżeń. Podobały mi się też smaczki stylistyczne, w stylu tapicerki wyszywanej w logo FIAT czy odciśnięte w oparciach foteli logo “500”. Dla porządku informuję, że tylna kanapa to nie jest przestronne miejsce. I to zarówno patrząc na przestrzeń przed kolanami, jak i nad głową dorosłych pasażerów. Dzieciom natomiast powinno się podobać.

Wersja 3+1 czyli właściwie co?

Fiat 500 La Prima (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Fiat 500 La Prima – z jednej strony jak trzydrzwiowy mały hatchback… (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Testowana przez nas wersja ma nietypowe rozwiązanie jeżeli chodzi o nadwozie. Z jednej strony autko wygląda jak mały, trzydrzwiowy hatchback, ale z drugiej…

Fiat 500 La Prima (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
…ale z drugiej dodatkowe uchylne tylne drzwi ułatwiają zajęcie miejsca na ciasnej tylnej kanapie (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Z drugiej tymczasem mamy dodatkowe, niewielkie, uchylne drzwiczki z tyłu. Ułatwiają one nieco zajęcie miejsca na tylnej kanapie, czy umieszczenie na niej np. fotelika z naszą pociechą, ale umówmy się, ten sprytny gadżet nie czyni z włoskiego malucha superkomfortowej limuzyny. Dorosłym wygodnie będzie przede wszystkim z przodu.

Kokpit i multimedia – duży plus!

Fiat 500 La Prima (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Fiat 500 La Prima – ustawienia pokładowego systemu mogą być spersonalizowane (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Multmedia w symapatycznym Fiacie to mocny punkt. Ekrany – zarówno ten przed kierowcą, jak i ten w konsoli centralnej – mają świetną grafikę o wysokiej rozdzielczości. Obraz z kamery cofania i widok 360 st. z góry także są bardzo wyraźne, choć nie rozumiem, czemu kadr z kamery nie wypełnił dostępnego obszaru ekranu (po bokach ekranu są czarne pasy – obraz z kamery ma inne proporcje niż proporcje ekranu). W każdym razie grafika jest tu znacznie ładniejsza niż np. w autach japońskich, z wyjątkiem może Hondy E – w zasadzie bezpośredniego konkurenta, w której również się bardzo przyłożono do multimedialności pojazdu.

Fiat 500 La Prima (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Wielofunkcyjna kierownica świetnie leży w dłoniach i daje dostęp do wielu systemów pokładowych (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

System umożliwia tworzenie profili użytkowników, co z kolei pozwala dopasować ustawienia pod kątem preferencji konkretnego kierowcy. Dotyczy to nie tylko kwestii np. z jakim smartfonem system pokładowy ma się łączyć, ale też np. w jakim trybie auto ma być uruchamiane domyślnie, czy też jaki jest planowany harmonogram ładowania.

Fiat 500 La Prima – jak się tym jeździ?

Fiat 500 La Prima (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Aż siedemnastocalowe koła w takim maluchu budziły nasze obawy, ale jest dobrze – auto prowadzi się pewnie i nie jest przesadnie twarde (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Fiat 500 to samochód, który pozwala poczuć tę dobrą stronę elektromobilności. Niezła dynamika od pierwszego muśnięcia pedału przyśpieszenia, nisko zawieszony środek ciężkości, dobra przyczepność w zakrętach, przyzwoite hamulce (i to mimo faktu, że tarczowe są tylko na przedniej, napędowej osi, z tyłu mamy bębnówki). Trochę miałem obawy czy aż 17-calowe felgi w tak niedużym aucie nie zmęczą mojego kręgosłupa na drogach gorszej jakości. Bez obaw, zawieszenie okazało się zaskakująco sprężyste. Jednak, jeżeli mam być szczery – małą, także elektryczną Hondą e – jeździło mi się lepiej.

Fiat 500 La Prima (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Fiat 500 La Prima – auto w pełni naładowane, komputer pokazuje zasięg 242 km – jest to bliższe prawdy niż pomiar zgodny z WLTP (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Jak jest z zasięgiem? Auto odebrane z parku producenta pokazało na starcie zasięg 242 km przy w pełni naładowanym akumulatorze. Czy to odpowiada prawdzie? Tak, ale to kwestii ładowania i zużycia energii jeszcze przejdziemy w dalszej części.

Fiat 500 La Prima (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
W mieście auto jest dynamiczne, poza miastem też daje radę (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Skrzyni biegów w klasycznym rozumieniu tu nie ma, mamy panel z przyciskami pozwalającymi wybrać kierunek jazdy, czy tryb parkingowy. To w zupełności wystarczy – auto jest bardzo łatwe w prowadzeniu. Układ kierowniczy jest dość mocno wspomagany, ale też nie jest tak, że przy prędkościach autostradowych musisz pilnować toru. Zresztą toru jazdy pilnują asystenci, których jest tu sporo. Nie zabrakło też adaptacyjnego tempomatu.

Fiat 500 La Prima
We włoskim, elektrycznym maluchu przy wyższych prędkościach nie ogłuchniesz (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Małe auta segmentu A zwykle nie są liderami w kwestii wyciszenia. Jednak w tym przypadku, kiedy dźwięki docierające do kabiny pochodzą nie od silnika, a od opon i szumu opływającego nadwozie powietrza, wewnątrz nie jest głośno. Powyżej nasz pomiar przy prędkości 100 km/h na autostradzie. Rezultat 64,6 dBA oznacza, że auto nie jest uciążliwe akustycznie.

Zużycie realne i ładowanie

Fiat 500 La Prima (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Od 20 proc do 80 proc w niecałą godzinę także na ładowarce 40 kW, pod warunkiem, że ładowarka działa… (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Atutem małego Fiata 500 w wersji La Prima jest to, że samochód ten może być ładowany nawet z mocą 85 kW. W teorii. W praktyce próbowaliśmy ładować to auto zarówno na ładowarkach 40 kW jak i 90 kW. W obu przypadkach pobierana moc była niższa od oczekiwanej. W przypadku ładowarki 40 kW, Fiat pobierał maksymalnie 33,2 kW (choć to może być wina konkretnej ładowarki), a gdy podłączyliśmy nasz egzemplarz do ładowarki 90 kW, pobierana moc wynosiła 67,5 kW (przy 25 procentowym zapełnieniu akumulatora).

Fiat 500 La Prima (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Średnie zużycie z dłuższego dystansu (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Natomiast jeżeli chodzi o zużycie energii to średnia wartość w dłuższym dystansie wyniosła 6,4 km na 1 kWh. Oznacza to, że realny zasięg naszego egzemplarza to ok. 239 km. Jak widać sugerowane przez komputer wskazanie w momencie odbioru auta (242 km) nie było przesadnie przeszacowane. Fiat deklaruje, że auto w cyklu mieszanym WLTP może pokonać 305 km (wartość deklarowana dokładnie dla testowanej wersji La Prima 3+1), w cyklu miejskim zasięg wynosi ponoć 433 km wg danych homologacyjych. Nie ma wątpliwości, że odpowiednio zdeterminowany kierowca w idealnych warunkach i temperaturze uzyska więcej niż 250 km na jednym ładowaniu.

Fiat 500 La Prima – ceny i werdykt

Fiat 500 La Prima (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Fiat 500 La Prima – mały, ale nie tani (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Fiat 500 La Prima to auto gustowne, dopieszczone stylistycznie, zwinne w mieście i w żadnym razie nie ślamazarne. Przy tym oferowany zasięg pozwala nie tylko na poruszanie się wyłącznie w mieście, ale także na dalsze wypady – my z nim ruszyliśmy na Podlasie – dało się. Zaletą jest też szybkość ładowania (choć my uzyskaliśmy ją nieco niższą od zapowiedzi producenta – może to być jednak kwestia ładowarki). To auto dla singla, singielki, ewentualnie drugie auto w rodzinie. Bo miejsca z tyłu jest niewiele, a i bagażnik nie poraża przestronnością.

Fiat 500 La Prima (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Fiat 500 La Prima (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Najnowsza, elektryczna 500-tka startuje w cenniku włoskiej marki od kwoty 99 500 zł za bazową odmianę Action wyposażoną w znacznie mniejszy akumulator i słabszy silnik o mocy 95 KM. Te dwa ograniczenia powodują, że nie polecamy tego wariantu. Chcąc mieć jednostkę napędową taką, jaką my dysponowaliśmy trzeba jednak pójść poziom wyżej, do wersji Passion, która z 118-konnym “elektrykiem” startuje od 127 500 zł. Topowa La Prima z nadwoziem 3+1 to już większy wydatek – w cenniku startuje od 158 tys. zł, nasz egzemplarz miał jeszcze kilka bajerów, które podnosiły jego cenę nieco powyżej 160 tys. zł.

Fiat 500 La Prima (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
To auto dla estetów (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

To duża kwota? Oczywiście, bezwzględnie tak, ale proszę – nie zestawiajcie Fiata 500 La Prima z Dacią Spring. Włoska propozycja na miejską elektromobilność to bardziej odpowiednik takich modeli jak testowana przez nas Honda e (startuje od 152 900 zł), czy Mini Electric (od 142 000 zł) i choć wymieniona konkurencja z pozoru jest tańsza, to pamiętajcie, że mowa o bazowych wersjach. Tymczasem testowana La Prima to top wśród elektrycznych Fiatów 500.

A może inny “cukierkowy” elektromobil? Zobaczcie nasz test Hondy e Advance

Total
0
Shares