Ford E-Transit – światowa premiera elektrycznego dostawczaka

Nowy Ford E-Transit, ładowność taka jak w Fordzie Transit z dieslem, zero emisji, spory zasięg i funkcje niedostępne w innych dostawczakach.
Ford E-Transit

Dziś Ford zaprezentował światu zupełnie nowy, elektryczny samochód dostawczy: Ford e-Transit. Nie tylko napęd elektryczny zastosowany w tym samochodzie jest nowością. Producent zachwala również zupełnie nowe usługi zarządzania flotą, możliwe do wdrożenia dzięki temu, że każdy elektryczny Ford e-Transit to auto stale połączone z siecią. Co już wiemy o nowym elektrycznym modelu Forda wśród aut dostawczych?

Ford E-Transit
Do 350 km zasięgu na jednym ładowaniu powinno w zupełności wystarczyć na realizacji zadań dostawczych w mieście (fot. Ford)

Ford E-Transit – napęd i ładowanie i ładowność

Nowy Ford E-Transit wyposażony jest w silnik elektryczny generujący moc maksymalną 198 kW (270 KM) i moment obrotowy (dostępny od “zera” – w końcu to auto elektryczne) 430 Nm. Zdaniem Forda w momencie ogłoszenia modelu jest to najmocniejszy elektryczny pojazd dostawczy dostępny na europejskich rynkach. Sęk w tym, że Forda E-Transit jeszcze nie można kupić, ale do tego wrócimy.

Klienci zainteresowani nowym Fordem E-Transit będą mogli wybierać kilka różnych wersji nadwoziowych. W przypadku nadwozia typu Van ładowność wyniesie do 1616 kg, a w przypadku pozostałych wersji – do 1967 kg. Ponieważ akumulatory robocze dostarczające energii elektrycznemu zespołowi napędowemu umieszczone są pod przestrzenią ładunkową, elektryczne auto oferuje przestrzeń załadunkową do 15,1 metra sześciennego. To dokładnie tyle samo ile oferuje najnowsza wersja Forda Transita z napędem dieslowskim. Łącznie Ford przygotował aż 25 różnych odmian nadwoziowych nowego E-Transita. Auto będzie dostępne w odmianach z DMC o wartości od 3,5 tony poprzez 3,9 tony, aż do 4,25 tony.

Ford E-Transit
Pokładowa ładowarka ma moc 11,3 kW, ale auto obsługuje również szybkie ładowanie z mocą do 115 kW (fot. Ford)

Skoro wspomnieliśmy o akumulatorach – te zainstalowane w Fordzie E-Transit mają pojemność użyteczną 67 kWh, co zdaniem producenta ma umożliwić uzyskanie zasięgu (zgodnie z cyklem mieszanym WLTP) do 350 km. A jak z ładowaniem? Nowy Ford E-Transit wyposażony jest w pokładową ładowarkę o mocy 11,3 kW, co ma umożliwić pełne naładowanie pokładowych akumulatorów samochodu w czasie do 8,2 godziny. Oprócz tego Ford zapewni klientom zainteresowanym nabyciem tego modelu usługę Ford Pass Charging Network, umożliwiającej korzystanie na preferencyjnych warunkach z szybkich ładowarek miejskich. Maksymalny prąd akceptowalny przez system elektryczny dostawczego Forda to 115 kW. Przy założeniu, że auto będzie ładowane od 15% do 80% pojemności baterii za pomocą tak szybkiej ładowarki na prąd stały, czas ładowania sugerowany przez producenta ma wynosić 34 minuty.

Ford E-Transit – funkcjonalność, tryby jazdy i łączność

Ponieważ mówimy tu o aucie użytkowym, ciekawą funkcją (dostępną jako opcja) jest coś, co Ford określa jako Pro Power Onboard. Oznacza to możliwość wyposażenia kabiny załadunkowej elektrycznego dostawczaka w wewnętrzne źródło zasilania o mocy do 2,3 kW, co ma pozwolić użytkownikowi pojazdu zajmującemu się na przykład pracami z wykorzystaniem przewożonych pojazdem urządzeń elektrycznych zasilanie tychże urządzeń bezpośrednio z zespołu akumulatorów pojazdu. Tego typu funkcjonalność w aucie dostawczym jest na rynku europejskim dostępna po raz pierwszy.

Kokpit Forda E-Transit
Kokpit Forda E-Transit z cyfrowym stale połączonym z internetem systemem pokładowym (fot. Ford)

Kierowca nowego elektrycznego dostawczaka Forda będzie miał do dyspozycji trzy różne tryby jazdy – Normalny (pełna dostępna moc napędu elektrycznego), tryb o nazwie Slippery (z ang. śliska nawierzchnia), w którym moment obrotowy podczas ruszania będzie redukowany co pozwoli uniknąć poślizgu, oraz tryb Eco – użyteczny w przypadku gdy pojazd nie jest załadowany i nie chcemy zużyć nadmiernej energii.

Cyfrowy ekosystem produktów Ford
Zestaw usług do zarządzania flotą elektrycznych Fordów E-Transit (graf. Ford)

Cyfrowy ekosystem nowego E-Transita oznacza auto stale połączone z usługami online, co ma ułatwić nie tylko monitoring pojazdu przez kierowcę i lepszą wiedzę na temat otoczenia (znaki drogowe, sytuacje na drodze itp.), ale również lepsze i efektywniejsze zarządzanie flotą aut. Ford przygotował zestaw narzędzi cyfrowych ułatwiających zarządzanie posiadanymi pojazdami i lepsze ich wykorzystywanie w codziennych zadaniach.

Ford E-Transit – producent deklaruje niższy koszt posiadania

Zdaniem producenta użycie elektrycznych aut dostawczych Forda ma pozwolić firmom na zredukowanie kosztów zarządzania i serwisowania flotą. Roczne przeglądy serwisowe bez limitu kilometrów, przewidywana 40 procentowa redukcja kosztu posiadania w stosunku do analogicznej floty spalinowych aut dostawczych oraz 8-letnia gwarancja producenta na zespół akumulatorów (z limitem 160 tys. km) i na wysokonapięciowe komponenty elektryczne E-Transita – tak wygląda to zgodnie z deklaracjami producenta.

Ford E-Transit
Opcjonalne rozwiązanie Pro Power Onboard zmienia elektrycznego dostawczaka w mobilny generator energii elektrycznej, z której mogą korzystać wykorzystywane przez pracowników narzędzia elektryczne (fot. Ford)

Kiedy możemy spodziewać się dostępności nowego Forda E-Transita? Nie tak prędko. Ford dziś prezentując oficjalnie nowy model zadeklarował uruchomienie szeroko zakrojonych testów E-Transita na rynku europejskim, natomiast auto będzie formalnie dostępne w portfolio producenta dopiero na wiosnę 2022 roku. Zatem o ile dziś E-Transit istotnie oferuje kilka ciekawych rozwiązań niedostępnych u konkurencji (jak choćby pokładowa “elektrownia” dla zestawu elektronarzędzi wykorzystywanych przez kierowcę), to podejrzewamy, że w 2022 roku w momencie, gdy auto faktycznie wejdzie na rynek komercyjny sytuacja może nie być już tak korzystna dla amerykańskiej marki – wszak konkurencja nie śpi.

Total
0
Shares