Kierowcy a demonstranci, o tym warto pamiętać

Niezależnie od tego, czy jesteś kierowcą czy demonstrującym, znaj swoje prawa i nie daj się sprowokować.

Napięta atmosfera publiczna ostatnich dni spowodowała, że wiele osób zdecydowało się aktywnie zaprotestować wyrażając swój głos w licznych demonstracjach. Demonstrują kobiety, rolnicy, przedsiębiorcy, negacjoniści pandemii – krótko mówiąc wszyscy niezadowoleni. Mają do tego prawo. Sęk w tym, że demonstracje blokują drogi. Zamiast poddawać się frustracji warto zawsze pamiętać o tym jakie mamy prawa i jak się zachować na drodze. Dotyczy to każdego – zarówno kierowców, jak i demonstrujących, a także służby porządkowe – policję, straż miejską/gminną, czy powołaną zarządzeniem premiera Morawieckiego Żandarmerię Wojskową w roli wsparcia policjantów.

Demonstracja? Mamy wolność zgromadzeń

Wolność zgromadzeń i pokojowego demonstrowania swoich racji i poglądów do niezbywalne prawo każdego obywatela demokratycznego państwa (fot. dnstudio / Shutterstock.com)

Wolność zgromadzeń to jedno z podstawowych praw politycznych jednostki. Prawo do publicznego i pokojowego gromadzenia się ludzi w miejscach publicznych i wpływanie poprzez demonstrowanie własnych poglądów na procesy społeczne i polityczne to jedna z podstawowych swobód obywatelskich obok wolności słowa i wolności zrzeszania się. Co ważne nie dotyczy to wyłącznie “zgłoszonych” demonstracji, ale również spontanicznych. To jedno z niezbywalnych praw każdego obywatela państwa demokratycznego i mamy tu na myśli realną demokrację, a nie państwo typu Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna.

Zasada wolności zgromadzeń jest wprost wpisana w Konstytucję Rzeczypospolitej, mówi o tym Art. 57. Zatem kierowco, widzisz na swojej drodze pokojową demonstrację? Niezależnie od Twoich poglądów nie możesz postąpić jak kierowca BMW z poniższego wideo:

Na filmie widać jak kierowca BMW po prostu wjechał w grupę demonstrujących osób w Warszawie. Mamy nadzieję, że nie musimy nikomu wyjaśniać, że tak nie wolno i nie trzeba chyba argumentować dlaczego. Choćby nie wiadomo jak bardzo pieszy zachowywał się nieodpowiedzialnie na jezdni, żadnemu kierowcy nie daje to uprawnienia do jego potrącenia!

Jest jednak jeszcze druga strona medalu. Wolność zgromadzeń oznacza możliwość pokojowego gromadzenia się. Przy czym kluczem jest słowo “pokojowe”. Wszelkie akty wandalizmu, czy jakiejkolwiek przemocy wobec osób postronnych, w tym kierowców znacząco wykraczają poza to, co obejmuje wolność zgromadzeń. Jednak ani wkurzony demonstrant, ani wkurzony kierowca nie są od zaprowadzania porządku. W każdym państwie prawa tym zajmują się odpowiednie służby. Wybierając się na jakąkolwiek demonstrację warto o tym pamiętać. Policja nie jest od “gnojenia demonstrantów” jak twierdzą jedni, ani od “ochraniania <<takich-to-a-takich>> [tu wpisz cokolwiek]” – jak twierdzą inni. Zadaniem policjanta jest utrzymanie porządku i ochrona życia i mienia każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów czy politycznych preferencji.

W 2018 roku Rzecznik Praw Obywatelskich zamieścił na swojej witrynie raport dotyczący wolności zgromadzeń w Polsce (dla zainteresowanych link do jego treści), my zacytujemy jeden, ale istotny fragment tej publikacji:

Wolność zgromadzeń chroni demonstrację, która może drażnić lub obrażać osoby przeciw którym  jest skierowana. Uczestnicy muszą mieć możliwość udziału bez obaw, że zostaną poddani fizycznej przemocy przez przeciwników. Obowiązkiem władz  jest podejmowanie rozsądnych i właściwych środków, aby umożliwić zgodny  z prawem, pokojowy przebieg demonstracji. Ochronie podlegają jedynie pokojowe manifestacje. Jak wskazywał RPO, każdy akt przemocy – zarówno werbalnej, jak i fizycznej – powinien spotkać się z powszechną krytyką, niezależnie kto jest sprawcą, a kto adresatem.

Kierowca, blokady, znaki, policja

Ochrona pokojowych zgromadzeń publicznych, niezależnie jakiej proweniencji oraz zapewnienie odpowiedniej organizacji ruchu drogowego, to obowiązek Policji (fot. Shutterstock)

Każdy kto na swojej codziennej drodze spotyka demonstrację doskonale sobie zdaje sprawę z tego, że to sytuacja nietypowa. Zwykle w sytuacji, gdy część miasta jest zablokowana przez demonstrujących służby organizują objazdy. Dobrze zatem pamiętać o podstawowej zasadzie: gdy ruchem kieruje policjant, priorytet mają jego wskazania, a nie znaki drogowe, oznakowanie poziome czy sygnalizacja świetlna!

Demonstracja, wandalizm, ubezpieczenie

Spalone auto w wyniku zamieszek? Ubezpieczyciel najprawdopodobniej nie wypłaci ubezpieczenia, nawet gdy miałeś AC (fot. Micah Casella / Shutterstock.com)

W kontekście licznych demonstracji apelujemy do kierowców by pamiętali o jeszcze jednym: wielu ubezpieczycieli nie wypłaci odszkodowania w razie gdy pojazd zostanie uszkodzony/zniszczony np. w razie zamieszek. I to nawet w sytuacji, gdy samochód ubezpieczyliśmy również polisą AC. Wiele firm ubezpieczeniowych wyłącza rozruchy jako czynnik skutkujący wypłatą ubezpieczenia, to na właścicielu auta spoczywa w takim przypadku obowiązek zaparkowania samochodu w bezpiecznym miejscu. Dlatego nawet gdy nie jesteśmy zainteresowani udziałem w demonstracji czy samą demonstracją, warto śledzić informacje na temat tras przemarszów demonstrujących i zawczasu zadbać o własny dobytek.

Kierowcy, protestujący i Żandarmeria Wojskowa

Żandarm zabezpieczający uroczystość z okazji święta Wojska Polskiego (fot. Militky8/Wikimedia)

Sporo emocji wśród obserwujących ostatnie wydarzenia wywołuje rozporządzenie premiera Morawieckiego: “W związku z rozprzestrzenianiem się epidemii koronawirusa od środy 28 października żołnierze Żandarmerii Wojskowej pomagać będą Policji w zakresie ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego.”. To nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz, kiedy władza korzysta z pomocy wojska. Policjanci to ludzie, nie wszyscy chcą uczestniczyć w pilnowaniu porządku w demonstracjach, wielu idzie na urlopy, część idzie na zwolnienie (wystarczy przypomnieć sobie epidemię “psiej grypy” w trakcie protestów policjantów w 2018 roku). Rząd sięga wtedy po dodatkowe zasoby właśnie w Żandarmerii Wojskowej.

Warto jednak pamiętać, że choć uprawnienia żandarmów w kontekście kierujących pojazdami są podobne do uprawnień policjantów, to jednak nie dotyczą cywili. Żandarmeria Wojskowa zatrzymując pojazd Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej lub inne auto prowadzone przez żołnierza w służbie czynnej ma podobne uprawnienia co Policja, ale w przypadku aut prowadzonych przez cywili jest inaczej. Jednakże o ile patrol żandarmerii nie ma prawa kontrolować kierowcy-cywila (uprawnienia samych żandarmów w stosunku do cywili są żadne), to sytuacja zmienia się diametralnie, gdy mamy do czynienia z patrolem mieszanym. Wystarczy obecność choćby jednego policjanta wśród żandarmów i żołnierz w praktyce zyskuje podobne uprawnienia co policjant. Zresztą, nie tylko żołnierz, ale również strażnik miejski/gminny, służba celna itp.

Niezależnie od tego, czy chcesz demonstrować, czy bezpiecznie pokonać drogę do domu przez zablokowane z powodu demonstracji miasto, nie daj się ponieść emocjom. Nie trać głowy, pamiętaj jakie masz prawa i jakie prawa mają inni.

Total
18
Shares
Related Posts