Mały, ale wariat. Zobacz, co kryje Abarth 595 Pista

Niewielki, z zadziornym charakterem i doskonale wygląda w towarzystwie superaut? Oczywiście Abarth 595 Pista!

Carlo Abarth urodził się w 1908 roku, w Austrii, ale zamieszkał we Włoszech, w Turynie. Właśnie tam w 1949 roku otworzył przy via Trecate firmę Abarth & C – markę z logo Skorpiona. Firma bardzo szybko nawiązała trwałą współpracę z Fiatem, który 4 lipca 1957 roku wprowadził na rynek legendarnego Fiata 500. Carlo Abarth zakochał się w nim i był pewien, że po odpowiednim tuningu będzie on miał taki potencjał, jak samochód wyścigowy. To przekonanie doprowadziło go do stworzenia pierwszego Fiata Abartha 595, który rozpoczął zwycięską passę. Jednocześnie marka wypuściła na rynek słynne zestawy tuningowe „Abarth” do tuningowania modelu 500, który do dziś dla wielu jest obiektem pożądania.

Abarth 595 Pista

Unikalny desing. To Włosi potrafią najlepiej na świecie (fot. Krzysztof Kaźmierczak/Automotyw.com)


Abarth 595 Pista powstał z myślą o młodych Klientach i wpisał się pomiędzy 595 o mocy 145 KM a 595 Turismo o mocy 165 KM. 595 Pista może występować jako hatchback, jak i cabrio w jednej z pięciu wersji kolorystycznych z kontrastującymi detalami: szarym Campovolo, białym Gara, czerwonym Abarth, szarym Record i czarnym Scorpione. Obecnie można go nadal kupić. Niektóre wyprodukowane egzemplarze wciąż szukają nabywców. Co wyróżnia tę wersję?

Silnik i osiągi

Pod maską charakterne 160 KM z silnika 1.4 T-jet (fot. Krzysztof Kaźmierczak/Automotyw.com)

Samochód jest wyposażony w silnik 1.4 T-jet o mocy 160 KM, co przekłada się na moc równą 117 KM/litr, wytwarzającą moment 230 Nm przy 3000 obrotów. Maksymalna prędkość wynosi 216 km/h, a przyspieszenie od 0 do 100 następuje w 7,3 sek. Auto jest wyposażone w perforowane i wentylowane tarcze hamulcowe 284×22 mm oraz perforowane tarcze hamulców tylnych 240×11 mm. Za prowadzenie odpowiada zawieszenie tylne Koni z technologią FSD. Rasowa chrypa turbodoładowanego silnika to zasługa układu wydechowego Abarth Record Monza z systemem Dual Mode z czterema końcówkami rury wydechowej. W standardzie silnik 1.4 T-jet zestawiany jest z pięciostopniową mechaniczną skrzynią biegów, ale jako opcja jest również sekwencyjna, zrobotyzowana skrzynia biegów z łopatkami na kierownicy.

Najwięcej radości Abarth daje w trybie Sport (fot. Krzysztof Kaźmierczak/Automotyw.com)

Włoskie piękno

Tutaj każdy detal jest dopracowany (fot. Krzysztof Kaźmierczak/Automotyw.com)

Z estetycznego punktu widzenia, Abarth 595 Pista wyróżnia się też możliwością wyboru kontrastującego koloru wstawki zderzaka przedniego i tylnego, obudów lusterek wstecznych oraz zacisków hamulcowych. Ponadto, detale nadwozia mają chromowo-satynowane wykończenia, widoczne również na specjalnym znaczku „595 Pista”. W wersji cabrio wyposażonej w otwierany elektrycznie dach, w standardzie są tylne czujniki parkowania, ale testowany hatchback również je posiadał. Osobiście brakowało mi kamery cofania (przyzwyczajenie), ale, prawdę mówiąc, w autku tych rozmiarów jest ona zbędna. Z przodu ta wersja otrzymała reflektory ksenonowe ze spryskiwaczami, przyciemniane szyby tylne oraz opcjonalny otwierany elektrycznie dach szklany „Sky dome”. W standardzie Pista jeździ na 17-calowych felgach aluminiowych „Formula” w czarnym macie z oponami 205/45 i śrubami ukrytymi pod logo skorpiona.

Reflektory ksenonowe mają niepowtarzalny kształt (fot. Krzysztof Kaźmierczak/Automotyw.com)

Środek szybkiego malucha

Świetna stylistyka i niestety przeciętnej jakości materiały wykończeniowe (fot. Krzysztof Kaźmierczak/Automotyw.com)

We wnętrzu malucha wyróżniają się sportowe fotele Abarth z materiałową tapicerką oferujące przyzwoite trzymanie boczne. Mają one zintegrowane zagłówki, ale wysoka pozycja za kierownicą oraz dobór tapicerki rodem z najtańszej wersji Fiata Tipo sprawiają, że czuję niedosyt. Na szczęście na zamówienie dostępne były także w skórze. Za to w kokpicie dominuje zestaw wskaźników z kolorowym 7″ wyświetlaczem TFT” i wspierany przez duży analogowy wskaźnik doładowania z ikoną trybu Sport. Z kolei przed pasażerem jest obudowa deski rozdzielczej w kolorze szary mat z logo „500”. Na zamówienie dostępna jest automatyczna klimatyzacja. Nasz Abarth był w nią wyposażony i trzeba przyznać, że chłodzi świetnie, ale bliskość nawiewów sprawia, że szybko robi się nieprzyjemnie zimno. W kabinie Abartha 595 Pista znajdziemy także system multimedialny UconnectTM z ekranem dotykowym HD 7″, porty USB/AUX oraz systemy wsparcia telefonów Android Auto i Apple CarPlay. Jest też nawigacja TomTomLive podająca informacje o ruchu drogowym i pogodzie.

Bagażnik? Tak, jest coś takiego (fot. Krzysztof Kaźmierczak/Automotyw.com)

Wrażenia z jazdy

Podczas dynamicznej jazdy w trybie Sport mały Abarth brzmi niezwykle rasowo (fot. Krzysztof Kaźmierczak/Automotyw.com)

Po zajęciu miejsca w Abarth 595 wita nas sportowa skórzana kierownica z celownikiem. Jest ona dobrze wyprofilowana, ale po prostu za duża. Samochód ma sztywno zestrojone zawieszenie i krótki rozstaw osi, dlatego tłumienie nierówności nie jest jego mocną stroną. Taki „setup” ma jednak inną zaletę. Gdy tylko mamy ochotę pojeździć szybko, to Abarth odwdzięczy się genialnym prowadzeniem w zakrętach. Na suchej nawierzchni można śmiało operować manualną skrzynią biegów i dodawać gaz jeszcze przed wyprostowaniem kół za łukiem. Abarth dosłownie wżyna się w asfalt i prowadzi jak po szynach. Bardzo ciekawie działa też uruchamiany przyciskiem na desce rozdzielczej tryb Sport. Zupełnie zmienia się widok na wyświetlaczu przed kierowcą, ale nie to jest najważniejsze. W trybie Sport pedał gazu ma zupełnie inną charakterystykę i 595 dosłownie rwie się do przodu. Doznania potęguje wydech, który po otwarciu przepustnicy brzmi fenomenalnie. Jak to możliwe, że Włosi potrafią tak dobrze zestroić wydech silnika R4 turbo, a inni producenci muszą wspierać się sztucznym dźwiękiem z głośników?

Bądź jak kierowca wyścigowy

Abarth umożliwia wprowadzenie do systemu własnej trasy i jej późniejszą analizę (fot. Krzysztof Kaźmierczak/Automotyw.com)

Nazwa wersji specjalnej „Pista”, oznaczająca „tor”, od razu kojarzy się z torem wyścigowym. Skojarzenia odzwierciedla system Abarth Telemetry, który pozwala na wczytanie najsławniejszych światowych torów wyścigowych, jak Monza, Spa-Francorchamps i Red Bull Ring. Można skorzystać z tych map podczas sesji na torze, aby wyświetlić szczegółową trasę i otrzymywać na bieżąco wskazówki do prowadzenia tak, aby poprawić czasy na okrążeniu. W ten sposób każdy, kto prowadzi Abartha 595 Pista, może w dowolnym momencie uzyskać dostęp do zarejestrowanych sesji i analizować własne osiągi. A co jeśli nasz ulubiony tor nie jest w bazie danych? Dzięki funkcji Routes użytkownik może sam tworzyć indywidualną trasę, wchodzić do tras już poprzednio przez siebie utworzonych i rejestrować wskazania GPS z każdego przebiegu, by je później analizować.

Ile kosztuje i czy warto go kupić

W garażu wygląda doskonale nawet obok rasowych supersamochodów (fot. Krzysztof Kaźmierczak/Automotyw.com)

Choć Pisty nie ma już w cenniku na stronie abarth.pl, to nam udało się jeszcze znaleźć nowy czerwony egzemplarz w cenie 90.000 tys. zł. To sporo jak za samochód segmentu A, ale z drugiej strony ze świecą szukać innego auta, które tak świetnie zaklina ducha supersamochodu w takim nadwoziu. Przecież ta 595 Pista mogłoby z powodzeniem stanąć w garażu z kilkoma modelami Ferrari i pasowałaby tam jak ulał! Za tak wielkie „serce” drzemiące w uroczym nadwoziu należą się najwyższe noty. Nie można jednak zapomnieć, że Abarth 595 bazuje na Fiacie 500, który jest prawie 15-letnią konstrukcją. I choć nie widać tego po suchych danych, to wiek tej platformy jest odczuwalny w czasie jazdy. Czy to jednak ważne, gdy auto wygląda i jeździ aż tak dobrze?

Total
1
Shares
Related Posts