Nowy Harley-Davidson Sportster S – pokojowa revolucja

Harley-Davidson Sportster S. Oto jest! Wyczekiwany, zapowiadany i w końcu – zaprezentowany. Dane tego motocykla są bardziej niż obiecujące
Harley-Davidson Sportster S
2021 Sportster S (fot. Harley-Davidson)

Jaki jest nowy Harley-Davidson Sportster S? Mam wrażenie, że Harley nie do końca odnajduje się w tych pandemiczno-online’owych prezentacjach. Owszem, ciekawie przedstawiona historia to jedno, jednak jak w przypadku poprzedniej premiery (modelu Pan America) zabrakło mi w niej nieco samego motocykla.

Owszem, przyznaję się bez bicia. Jestem czepialski i marudny. Może dlatego, że nowy projekt nie przypadł mi do gustu. Mam też trochę za złe, że Harley wycofał się na rzecz Sportstera z innego projektu, Bronx, który skradł moje serce, bo jest bliższy bardziej odpowiadającej mi stylistyce streetfighter. Ale obiektywnie muszę przyznać, że nowy Sportster S wygląda nowocześnie i ma prawo się podobać. Największym jego potencjałem, który, mam nadzieję, będę mógł odkryć osobiście, jest silnik tej konstrukcji. Bo dane tego motocykla są bardziej niż obiecujące.

2021 Sportster S (fot. Harley Davidson)

Nowa linia Sportster (bo jak należy przypuszczać „S” jest dopiero pierwszym z całej gamy modeli zbudowanej na tym podwoziu) bazuje na zaprezentowanym wcześniej w modelu Pan America silniku Revolution (z małymi zmianami).

Harley-Davidson Pan America – SUV w świecie motocykli

Harley-Davidson Sportster S i silnik Revolution Max 1250T

Sportster S i silnik Revolution Max 1250T (fot. Harley-Davidson)

Chłodzony cieczą silnik Revolution Max 1250T w układzie V zastępuje wyeksploatowany już przez ostatnie dziesięciolecia motor Evolution. Nowa jednostka z pojemności 1250 ccm generuje moc 121 KM i 125 Nm przy 6000 obr./min. Maksymalne obroty silnika kończą się na 9500 obr./min. Różnice w silniku Sportstera względem modelu Pan America wprowadzono w głowicach cylindrów, które mają tu mniejsze zawory oraz inny kształt komory spalania. Ma to zwiększać prędkość przepływu gazów przez komory spalania przy niższych obrotach i zwiększać moment obrotowy w niskim i średnim zakresie obrotów, deklarując nawet o 10% wyższy moment obrotowy w zakresie od 3000 do 6000 obr./min. Zmieniono też kształt tłoków i długość oraz kształt kanałów dolotowych. Inne są też profile wałków rozrządu, a układ zmiennych faz rozrządu (VVT) jest zaprojektowany tak, aby zapewnić optymalne osiągi silnika. Jak sprawdzi się to w praktyce? Na odpowiedź na to pytanie trzeba poczekać do pierwszych jazd testowych.

Wszechobecna elektronika czuwająca nad bezpieczeństwem

2021 Sportster S – aktywnych systemów czuwających nad trakcją i bezpieczeństwem jest tu sporo (fot. Harley-Davidson)

Na pokładzie nie mogło zabraknąć wszechobecnej ostatnio w świecie motocykli elektroniki. Mamy tu m.in. Sportster™ S: System Cornering Rider Safety Enhancements, który dba, by dostosować osiągi motocykla do dostępnej trakcji podczas przyspieszania, redukcji prędkości i hamowania, zarówno na prostej, jak i w zakręcie. Oprócz tego jest też układ C-ABS – Cornering Enhanced Antilock Braking System, który uwzględnia kąt pochylenia motocykla i – w dużym uproszczeniu – działa „w zakręcie”. Nie zabrakło systemu kontroli trakcji C-TCS – Cornering Enhanced Traction Control System i system kontroli poślizgu C-DSCS – Cornering Enhanced Drag-Torque Slip Control System, by ograniczać nadmierny poślizg tylnego koła oraz uniemożliwiać blokowanie się tego koła przy redukcji biegów. Nowy model wyposażono też w system monitorowania ciśnienia w oponach (TPMS).

Już to gdzieś widziałem, ale…

2021 Sportster S wydaje mi się zbyt ugładzony (fot. Harley-Davidson)

Nowy Harley-Davidson Sportster S jak na razie nie do końca mi się podoba, ale to wcale nie dyskwalifikuje tego motocykla. Mam po prostu poczucie, że mimo nowoczesnej linii nie potrafię pozbyć się wrażenia, że „już to kiedyś (a może u kogoś) widziałem”. Ten nowy Sportster S jest mniej esencjonalny, nieco za bardzo ugładzony i zbyt odtwórczy. Te obłe linie, zarówno samego silnika, jak i nadwozia nie do końca przypadły mi do gustu, ale kto wie, może kiedy mi się nieco opatrzy, zmienię zdanie? Jedno jest pewne, ze starego, klasycznego silnika chłodzonego powietrzem nie dało się już wiele wycisnąć, zwłaszcza próbując utrzymać się w jakichkolwiek normach emisji.

Uczucia mieszane, ale dam mu szansę (fot. Harley-Davidson)

Daję kredyt zaufania nowemu Sportsterowi S. Mam nadzieję, że zachwyci mnie po pierwszej jeździe.

Harley-Davidson Sportster S – parametry

W dobie walki o każdy gram CO2 z silnika nie dało się już wiele wycisnąć (fot. Harley-Davidson)

Silnik Revolution™ Max 1250T
• Pojemność: 1250 cm3
• Średnica cylindra / skok tłoka: 105 mm x 72 mm
• Moc: 121 KM
• Szczytowy moment obrotowy: 125 Nm przy 6000 obr./min
• Maksymalne obroty: 9500 obr./min
• Stopień sprężania: 12:1
• Masa motocykla gotowego do jazdy z pełnym bakiem: 228 kg

Najlepsze motocykle na początek bez wyrabiania kategorii A

Total
0
Shares