Renault Eways – elektromobilność wg Francuzów

Konferencja Renault Eways odsłoniła plany Grupy Renault w zakresie elektromobilności, tańsze baterie, większe zasięgi, więcej aut, nowe platformy…
Elektryczne Renault Megane i powrót legendarnego Renault 5, ale aut elektrycznych Renault będzie znacznie więcej (źr. Renault)

Dzisiejsza konferencja Renault Eways to prezentacja ambitnych planów Grupy Renault w zakresie elektromobilności. Renault pokazuje, że elektromobilność, to nie tylko elektryczne pojazdy, ale transformacja całego biznesu. Poczynając od fabryk, poprzez nowe technologie akumulatorów, nowe platformy konstrukcyjne dla aut elektrycznych, nowe zespoły napędowe dla samochodów na prąd, aż do recyklingu baterii i zarządzania energią nie tylko w obrębie pojazdu, ale w ramach całej sieci energetycznej, której auta elektryczne będą istotną częścią.

Renault Captur E-Tech – test i technika

Luca de Meo, dyrektor generalny Renault zaczął prezentację od podkreślenia stale rosnących mocy produkcyjnych Renault w zakresie wytwarzania samochodów elektrycznych. Do roku 2024 marka ma ambicje produkować ponad 400 tysięcy nowych aut elektrycznych rocznie, by w kolejnym roku przekroczyć milion aut elektrycznych. Idąc dalej, Renault chce, by 90 proc. jego oferty w 2030 roku stanowiły auta wyłącznie elektryczne.

Renault ma spore doświadczenie w produkcji aut elektrycznych (źr. Renault)

Luca de Meo przypomniał też, że Renault ma spore doświadczenie w produkcji aut wyłącznie elektrycznych, wszak Zoe to jeden z najpopularniejszych elektryków na Starym Kontynencie. Auta na prąd francuskiej marki pokonały już łącznie ponad 10 mld km, a tylko w ciągu ostatniego roku dzięki monitorowaniu działania ponad 320 tysięcy samochodów zebrano ponad 300 TB danych, które wykorzystane zostaną do optymalizacji przyszłych rozwiązań technicznych i procesów produkcji.

Renault Eways – baterie

Źródłem energii dla każdego przyszłego auta Renault będą baterie. Nic zatem dziwnego, że to właśnie tym komponentom poświęcono część prezentacji. Informacje na temat akumulatorów, które trafią do przyszłych elektrycznych modeli francuskiej marki, przedstawiła Sophie Schmidtlin, VP Research & Advanced Engineering w Grupie Renault. Aktualnie modele Renault bazują na akumulatorach litowo-jonowych

Akumulatory NMC to etap przejściowy (źr. Renault)

Najpierw Renault zamierza stosować akumulatory bazujące na niklu, manganie i kobalcie. Mają one zapewniać lepszy zasięg, większą gęstość energii na jednostkę masy, wyższą trwałość i odporność ogniw na niskie temperatury. Ogniwa te mają też łatwiej poddawać się recyklingowi.

Niższy koszt baterii – szansa na zrównanie cen aut elektrycznych i spalinowych? (źr. Renault)

Jednak najbardziej istotną informacją dla przyszłych klientów jest to, że ogniwa te będą tańsze od dziś stosowanych. Renault szacuje, że w 2024 roku będzie oferować wysokonapięciowe baterie NMC pozwalające uzyskać zasięg ok. 400 km przy koszcie niższym niż 85 dolarów za 1 kWh. Nowe w pełni elektryczne Renault MeganE ma przy pojemności 60 kWh oferować zasięg ok. 450 km.

Nowsze baterie mają też akceptować wyższe poziomy mocy ładowania, co oznacza skrócenie czasu “tankowania” prądem. Dziś najkrótsze czasy ładowania to – jak podaje Renault – ok 20-25 minut. Firma chce, by w 2026 roku posiadacz nowego auta elektrycznego francuskiej marki był w stanie naładować swoje auto w 12 minut. Oczywiście mowa o technicznych możliwościach, bo te realne zależą od infrastruktury, która nie zależy wyłącznie od producenta aut.

Ogniwa ASSB mają być rewolucją (źr. Renault)

Renault pracuje też nad ogniwami ze stałym elektrolitem (ASSB), które mają stanowić kolejną generację zbiorników energii dla przyszłych aut elektrycznych. Jednak poza pokazanymi na powyższym slajdzie informacjami na ich temat powiedziano niewiele. Podczas prezentacji podkreślono też, że wpływ na ekonomikę aut elektrycznych będzie mieć nie tylko koszt samych akumulatorów, ale też nowe systemy BMS (Battery Management Systems), czyli zarządzania energią oraz bardziej kompaktowa, modułowa konstrukcja ogniw ze zintegrowanym chłodzeniem, czy bezprzewodową elektroniką (komputer od razu będzie “wiedział” jaki jest stan poszczególnych ogniw).

Planowana redukcja kosztów baterii (źr. Renault)

O ile w przypadku Renault Zoe z 2019 roku średni koszt jednej kilowatogodziny to 170 dolarów, w 2030 roku Renault chce obniżyć tę wartość i zejść poniżej 80 dolarów za 1 kWh.

Renault Eways – elektryczne silniki

Renault stawia na elektrycznie wzbudzane silniki synchroniczne (źr. Renault)

Kolejna część dzisiejszej prezentacji dotyczyła silników elektrycznych. Renault stawia na technologię elektrycznie wzbudzanych silników synchronicznych, które mają być pozbawione magnesów z metali ziem rzadkich. Zdaniem francuskiej marki jest to najbardziej efektywna energetycznie technologia tego typu motorów dostępna dziś.

Konstrukcja silnika elektrycznego jest znacznie prostsza niż spalinowego (źr. Renault)

Renault zamierza zoptymalizować cały proces wytwórczy silników elektrycznych i oferować kompletne, zunifikowane elektryczne zespoły napędowe. Dziś konstrukcja poszczególnych elementów elektrycznego zespołu napędowego jest cokolwiek rozproszona.

Jeden blok napędu elektrycznego (źr. Renault)

Tymczasem celem jest produkowanie kompleksowych zespołów napędowych “wszystko-w-jednym”, gdzie silnik elektryczny będzie zintegrowany z elektroniką mocy i przekładnią.

Kompaktowy design zespołu napędowego ma przynieść znaczne obniżenie kosztów produkcji – czy przełoży się to na ceny? (źr. Renault)

Bardziej kompaktowe elektryczne zespoły napędowe, redukcja kosztów produkcji i większa efektywność energetyczna ma znacznie zredukować koszty produkcji aut z silnikami elektrycznymi. Czy przełoży się to na akceptowalne ceny dla klientów? Czas pokaże.

Renault Eways – nowe platformy

Dwie główne platformy do aut elektrycznych (źr. Renault)

Renault zamierza budować swoje w pełni elektryczne samochody bazując na dwóch dedykowanych elektromobilności platformach konstrukcyjnych. Platforma CMF-EV przeznaczona jest dla aut kompaktowych i większych (do segmentu D), a także aut sportowych (tak, elektryczne auto marki Alpine powstanie). Już dziś na bazie tej platformy zaprojektowane zostało nowe Renault MeganE. Druga z platform, która ma stanowić podstawę przyszłych aut elektrycznych francuskiej marki (a także partnerów w ramach aliansu) to CMF-BEV. Przeznaczona ona jest dla mniejszych, miejskich modeli segmentu B. W tym przypadku przedstawicielem elektrycznego auta zbudowanego na tym fundamencie konstrukcyjnym jest nowe, elektryczne Renault 5.

Zasięgi aut opartych na CMF-EV mają sięgać 580 km (źr. Renault)

Zasięgi samochodów elektrycznych zbudowanych na bazie CMF-EV mają sięgać 580 km. Platforma ta wg zapowiedzi przedstawicieli firmy jest o 100 kg lżejsza od dziś znanych rozwiązań konkurencji dla tego samego segmentu

Auto zbudowane na CMF-EV ma być i przestronne i zwinne (źr. Renault)

Elektryczny napęd zajmuje znacznie mniej miejsca od spalinowego układu napędowego, co oznacza potencjalnie znacznie większą przestrzeń w kabinie i na bagaże. Jednocześnie producent podkreślał płaską konstrukcję baterii i lepsze wygłuszenie wnętrza aut zbudowanych na bazie CMF-EV. Zawieszenie tylne ma być konstrukcją w architekturze Multilink, co ma poprawiać stabilne prowadzenie aut zbudowanych na tej platformie.

Małe auta elektryczne z zasięgiem do 400 km – to potencjał platformy CMF-BEV (źr. Renault)

Z kolei płyta CMF-BEV ma być przeznaczona do aut “dla każdego”. Podczas prezentacji bardzo było widać, że Renault chce stawiać się w roli firmy, której uda się masowa elektromobilizacja całych społeczeństw. Cóż, tanie auto w pełni elektryczne o sensownej konstrukcji na pewno by w tym pomogło, ale na końcową odpowiedź czy to się udało musimy jeszcze poczekać.

Renault zapowiada elektrycznego Megane

Total
0
Shares