Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Subskrybuj
Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

10 najtańszych samochodów na polskim rynku

Zastanawiasz się jakie jest 10 najtańszych samochodów w Polsce? Sięgnęliśmy po najświeższe dane rynkowe i znamy odpowiedź!
samochód kompaktowy koszty eksploatacji, pieniądze, bilon, kluczyk
(fot. Shutterstock)

Jakie jest 10 najtańszych samochodów w Polsce? Mówimy oczywiście wyłącznie o nowych egzemplarzach, bo na rynku wtórnym dolnego pułapu tak naprawdę nie ma, są za to wątpliwości, czy auto w cenie biletu lotniczego na wakacje można nazwać samochodem, czy raczej kupą złomu. Dlatego tym razem patrzymy wyłącznie na rynek pierwotny i dealerskie zapasy nowych aut. Według danych IBRM Samar, średnia cena kupowanego w Polsce samochodu osobowego przekracza już 170 tysięcy złotych. W naszym zestawieniu znajdziecie auta znacznie, znacznie tańsze.

Najtańsze auto w Polsce: Mitsubishi Space Star

10 najtańszych samochodów
Mitsubishi Space Star (fot. Mitsubishi)

Najtańszym autem w Polsce jest mały “Japończyk”. Ten model startuje od 59 990 zł i jest jedynym nowym autem poniżej bariery 60 tys. zł. Space Star to segment A, małe auto miejskie. Nie chcąc dopłacać, otrzymamy auto malowane białym, niemetalizowanym lakierem, stojące na 14-calowych, stalowych obręczach.

Co w środku? Jest gniazdko USB, 2 głośniki i klimatyzacja manualna, nie ma radioodtwarzacza. Zegary analogowe z niewielkim ekranikiem komputera pokładowego, czarna, tekstylna tapicerka, regulacja wysokości kierownicy i siedzenia kierowcy. Szyby przednie są regulowane elektrycznie, boczne lusterka już nie. Pod maską mamy tu 3-cylindrowego benzyniaka o pojemności 1,2 litra. Bez turbo. Moc 71 KM i moment obrotowy 102 Nm wystarczają do spokojnego toczenia się po mieście. 100 km/h auto ogarnia w 14,1 sekundy, pod warunkiem, że sprawnie wachlujesz lewarkiem pięciobiegowego manuala.

10 najtańszych samochodów – Kia Picanto

Kia Picanto (fot. Kia)

Najtańszym obecnie nowym samochodem jaki da się kupić w Polsce jest bazowa wersja Kii Picanto, której właścicielem możesz być za 60 500 zł. Co za tą cenę otrzymujemy? Małe auto segmentu A, pomalowane na żółty, niemetaliczny kolor Honey Bee (tylko taki lakier nie wymaga dopłat), stojące na 14″ stalowych obręczach. Pod maską wolnossący, jednolitrowy, trzycylindrowy silnik benzynowy 1.0 DPi. Generuje 67 KM i 96 Nm, która to moc przenoszona jest na przednią oś za pośrednictwem 5-biegowej przekładni manualnej.

Auto setkę osiąga w 14,8 sekundy, co wcale nie jest najgorszym wynikiem wśród najtańszych modeli. Bazowa konfiguracja jest czteromiejscowa (są Picanto rejestrowane na 5 miejsc, ale droższe, z silnikiem 1.2 DPi). Poziom wyposażenia M (najniższy) obejmuje takie rarytasy jak m.in. centralny zamek, czy elektrycznie sterowane szyby i lusterka (te także podgrzewane) i halogenowe światła. Fotel kierowcy jest regulowany tylko na wysokość i wzdłużnie, kolumna kierownicy tylko w pionie. Tapicerka oczywiście materiałowa, czarna. Jest klimatyzacja. Manualna. Radia nie ma, tak jak i czujników parkowania.

Volkswagen up!

10 najtańszych samochodów
VW up! (fot. VW)

Pozostajemy w segmencie A. Zwiększając nasz budżet (w stosunku do ceny bazowej Kii Picanto) o 690 zł możemy stać się właścicielami podstawowej wersji najmniejszego Volkswagena. Przynajmniej w teorii, bo dla tego modelu niemiecka marka obecnie nie udostępnia swojego konfiguratora. Na co można byłoby liczyć bez dopłat za dodatkowe opcje? Bazowy up! napędza litrowy benzyniak, bez turbo. Moc 65 KM i całe 91 Nm przenoszone jest tu na przednią oś za pośrednictwem pięciobiegowego manuala. To najwolniejsze auto w naszym zestawieniu. 100 km/h uzyskuje po 15,6 sekundy. Jednak, czy szukając najtańszej opcji ma to znaczenie? Większe może mieć fakt, że najtańśzy up! jest trzydrzwiowy.

Jest jeszcze z tym autem inny problem, większy. O braku konfiguratora Volkswagena dla tego modelu już wspominałem. Witryna marki nie znajduje również żadnych aut bazowych u dealerów. Czy to znaczy, że nie ma nowych egzemplarzy modelu up!? Niezupełnie, udało nam się znaleźć kilka fabrycznie nowych egzemplarzy w polskich salonach, ale cena najtańszego z nich startowała od 65 900 zł. Bazowo model ten malowany jest na niemetaliczny kolor niebieski i stoi na stalowych, 14-calowych obręczach. Jeżeli chodzi o wyposażenie, to w standardzie bazowej wersji mamy centralny zamek, reflektory halogenowe, tkaninową tapicerkę, podgrzewane lusterka i manualną klimatyzację. Jest radio, bluetooth i gniazdko USB.

10 najtańszych samochodów – Dacia Sandero

Dacia Sandero (fot. Dacia)

Jeżeli do naszego dotychczasowego budżetu dołożymy jeszcze prawie 1700 zł, to możemy zaprosić do domowego garażu najtańsze w Polsce auto segmentu B: Dacię Sandero w bazowej wersji Essential. Dacia w najtańszej wersji kosztuje od 62 900 zł, pod jej maską pracuje również jednolitrowy silnik benzynowy z trzema cylindrami, ale turbodoładowany i o wyższej od poprzedników mocy 90 KM oraz 160 Nm momentu obrotowego. To auto również lepiej się zbiera od poprzedników, bo sprawnie przerzucając biegi manuala o pięciu przełożeniach mamy szansę uzyskać 100 km/h już w czasie 11,7 s. Auto większe, więc w standardzie mamy już 15-calowe stalowe felgi i biały kolor nadwozia, inny lakier (w wersji Essential jest raptem jeden dodatkowy) wymaga dopłaty. Są też dzienne LED-y.

We wnętrzu analogowe zegary, z niewielkim, 3,5-calowym ekranem komputera pokładowego pomiędzy nimi, czarno-grafitowa tapicerka z materiału i dużo sztywnych tworzyw. Nie ma radia ani ekranu w centralnej części deski, ale jest gniazdko USB i klapka, w której możemy umieścić nasz smartfon, by robił za multimedialne centrum auta, które bazowo ma 2 głośniki. Jest nawet do tego aplikacja Dacia Media Control. Uwaga. Bazowe Sandero nie ma klimatyzacji i w wersji Essential nie da się jej zamówić w konfiguratorze Dacii. I jeszcze jedno: Sandero to najszybszy wóz z całej wymienionej tu dziesiątki najtańszych samochodów.

10 najtańszych samochodów – Fiat Panda

Fiat Panda (fot. Fiat)

Aby nasz budżet umożliwił zakup kolejnego modelu z listy najtańszych samochodów na polskim rynku trzeba dołożyć prawie 3000 zł do ceny bazowej Dacii Sander. Od 66 000 zł startuje w cenniku podstawowa wersja Fiata Pandy. Nie chcąc dopłacać za lakier i felgi, otrzymamy auto w kolorze… czarnym z 14-calowymi stalowymi felgami i kołpaki. Cóż, trochę dziwny wybór, auto segmentu A tej barwy, ale jest jak jest. Pod maską mamy tu, jakżeby inaczej, trzycylindrową jednostkę benzynową wspomaganą układem miękkiej hybrydy, bez turbo. Moc 70 KM i 92 Nm nie zapewniają oszałamiającej dynamiki. 100 km/h bazowa Panda z 5-biegowym manualem uzyska po 13,9 sekundy.

Wyposażenie? We wnętrzu praktycznie same twarde tworzywa, ale za to sporo wymyślnych schowków i półeczek na drobiazgi. Tapicerka czarna, materiałowa, co ciekawe w bazowej Pandzie dostaniemy radio z 5″ ekranem, DAB i portem USB. Jest też klimatyzacja manualna. Szyby przednie są sterowane elektryczne, ale lusterka już manualnie. Jest też centralny zamek. I to by było na tyle.

Škoda Fabia

Skoda Fabia 1.0 MPI Active (fot. Skoda)

Dokładając zaledwie 450 zł do ceny bazowego Fiata Pandy mamy szansę na “gołą” Škodę Fabię najnowszej generacji. Model ten startuje w aktualnym cenniku czeskiej marki od 66 450 zł i jest obecnie drugim najtańszym, po Dacii Sandero, samochodem osobowym segmentu B w naszym kraju. Bazowy wariant to wersja wyposażeniowa Active. Nie chcąc dopłacać auto otrzymamy w kolorze niebieskim, niemetalizowanym, pozostałe lakiery już kosztują ekstra. Podstawowa Fabia stoi na 15-calowych stalowych felgach z kołpakami. Pod maską pracuje słaby, wolnossący 3-cylindrowy 1.0 MPI o mocy 80 KM i 93 Nm momentu obrotowego, przekazywanego na koła przedniej osi za pośrednictwem pięciobiegowej skrzyni manualnej. Dynamika nie powala, 100 km/h auto uzyskuje po 15,5 sekundy, czyli prawie tak długo, jak najwolniejszy w naszym zestawieniu bazowy VW up!

We wnętrzu? Ciemna, materiałowa tapicerka i mnóstwo twardych tworzyw w kokpicie. Bazowe wyposażenie obejmuje m.in. centralny zamek i elektrycznie sterowane przednie szyby. Elektrycznie sterowane i podgrzewane są również lusterka boczne. W standardzie jest też klimatyzacja manualna i najprostsze w gamie Fabii radio Swing z DAB+ i bluetoothem.

10 najtańszych samochodów – Hyundai i10

10 najtańszych samochodów
Hyundai i10 Pure 1.0 MPI (fot. Hyundai)

Ponownie wracamy do najmniejszego segmentu A, bo w nim, za kwotę o 650 zł większą niż w przypadku bazowej Fabii, znajdziemy podstawowy wariant koreańskiego auta miejskiego. Model i10 startuje w aktualnym cenniku marki od 67 000 zł. Za tę kwotę otrzymujemy auto w bazowej wersji wyposażeniowej Pure, z halogenowymi reflektorami, 14″ felgami stalowymi z kołpakami, malowane na kolor zwany Mangrove Green, czyli burozielony. Pod maską wolnossący silnik 1.0 MPI o mocy 67 KM, 96 Nm momentu przekazywanego na koła przednie za pośrednictwem 5-biegowej skrzyni manualnej. 100 km/h? Po 14,8 sekundy.

Wyposażenie? W standardzie jest już nieźle, bo mamy system multimedialny z dotykowym ekranem 8″, cyfrowym radiem, obsługą Android Auto i Apple CarPlay, cyfrowe zegary z 4,2″ wyświetlaczem kolorowym, manualną klimatyzację. Poczucie luksusu dostarcza nam kierownica obszyta skórą i dźwignia zmiany biegów również obszyta takim materiałem. Ba, mamy nawet tempomat (choć nie adaptacyjny). Zatem… tak, to najtańsze auto z tempomatem w standardzie. Tapicerka materiałowa, dwa gniazda USB (także USB-C) i bluetooth. Owszem, i10 jest droższe od innych modeli segmentu A, ale wciąż pozostaje jednym z najtańszych aut, a bazowo ma już przyzwoite wyposażenie.

10 najtańszych samochodów – Fiat 500

10 najtańszych samochodów
Fiat 500 (fot. Fiat)

Jeżeli koreańskie i10 wydaje się wam zbyt mało stylowy, to z pewnością takiego zarzutu nie można postawić Fiatowi 500, który w wersji spalinowej (w zasadzie to miękkohybrydowej) startuje od takiej samej kwoty jak propozycja Koreańczyków. Od 67 000 zł. Za tę cenę otrzymamy sympatycznego, włoskiego malucha w kolorze pomarańczowym, niemetalizowanym, stojącego na 14″ stalowych felgach. Miękkohybrydowy układ napędowy bazowego Fiata 500 oferuje podobne parametry co wyżej wspomniany Hyndai. Z 1 litra pojemności silnik generuje 70 KM i 92 Nm momentu obrotowego przenoszonego na przednią oś za pośrednictwem, uwaga, sześciobiegowej skrzyni manualnej. 100 km/h autko osiąga w 13,8 s.

Wyposażenie wersji bazowej nie jest powalające, niemniej mamy tu centralny zamek, elektryczne szyby z przodu, manualną klimatyzację. Jest też radio DAB z niedużym ekranem 3,8″ i portem USB. Jest też tempomat (nieadaptacyjny). Na fotelach też stylistyczny drobiazg: czarna, materiałowa tapicerka ma wyszywany monogram Fiata. To co też wyróżnia włoskiego malucha to bardziej barwne od konkurencji wnętrze.

10 najtańszych samochodów – Kia Rio

10 najtańszych samochodów
Rio na zdjęciu w wersji lepszej niż bazowa (fot. Kia)

Ponownie mamy nieco większy gabaryt, czyli auto segmentu B. Rio z rocznika 2023 wciąż jest do kupienia. Mowa o autach fabrycznie nowych. Jednak auta nie zamówimy już poprzez konfigurator koreańskiej marki. Bazowe Rio startuje od 67 900 zł za wersję M. Z podstawowym silnikiem 1.2 o mocy 84 KM i 118 Nm. W praktyce możemy dziś szukać tylko egzemplarzy już stojących na placach dealerów. Najtańsze Rio w kolorze białym jakie udało nam się znaleźć u dealerów marki wycenione było na kwotę 69 100 zł.

Co za nią otrzymujemy? Niezbyt dynamicznego, miejskiego hatchbacka, który do 100 km/h zbiera się w 13,1 sekund. Pod warunkiem, że odpowiednio zmieniasz przełożenia 5-biegowej skrzyni manualnej. Wewnątrz mamy materiałową tapicerkę, manualną klimatyzację, elektryczne szyby. Jest też radioodtwarzacz z DAB, z czterema głośnikami, port USB, bluetooth, elektrycznie regulowane lusterka z podgrzewaniem. Auto w takiej bazowej konfiguracji stoi na 15-calowych stalowych obręczach z kołpakami.

10 najtańszych samochodów – Seat Ibiza

10 najtańszych samochodów
Seat Ibiza (fot. Seat)

Ostatni pojazd w naszym zestawieniu do hiszpańska propozycja z grupy Volkswagena. Auto współdzieli technikę z wymienioną wyżej Škodą Fabią, w cenniku startuje od 68 900 zł. Pod maską bazowej wersji Ibizy pracuje ten sam, silnik 1.0 MPI o mocy 80 KM i 93 Nm momentu obrotowego. Jak wszystkie pozostałe, także i to auto jest dla spokojnych kierowców. Bardzo sprawne posługiwanie się 6-biegowym manualem pozwala uzyskać 100 km/h po 15,3 s. To wynik minimalnie lepszy od Fabii, choć nie czyni z Ibizy sportowego auta. Bezpłatny lakier w tym przypadku to niemetalizowany czerwony, auto stoi standardowo na 15-calowych obręczach ze stali.

Wewnątrz bazowy poziom wyposażenia Reference to ciemna tapicerka materiałowa na fotelach i sporo twardych tworzyw. Elektrycznie sterowane szyby z przodu i boczne lusterka, centralny zamek, brak tempomatu. Do tego system multimedialny z ekranem 8,25″ (dotykowym), z radiem DAB, dwoma gniazdkami USB i bluetoothem. Z przodu mamy też pełne LED-y.

Total
0
Shares