Test. Mazda CX-30 e-Skyactiv X. Inaczej – i też dobrze.

Mazda CX-30 to auto łączące dobre wykończenie, niezłe materiały, efektywny i oszczędny napęd z praktycznością dla mniejszych rodzin.
Mazda CX-30
Mazda CX-30 (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Mazda to firma, która robi to samo co inni, tylko zawsze trochę inaczej. Japońscy inżynierowie z Hiroszimy jakby od niechcenia stworzyli najpopularniejszego roadstera na świecie, wciąż wierzą w silnik wankla i nie mają w ofercie cherlawych, doładowanych trzycylindrówek. W 2019 roku zadziwili motoryzacyjny świat silnikiem Skyactiv-X, który mówiąc w telegraficznym skrócie łączy zalety silników benzynowych i diesli. Nie chcą dać się wyprzedzić, dlatego już zdecydowali się go ulepszyć. Na kilka dni trafiła do nas Mazda CX-30 z nowym silnikiem e-Skyactiv X.

Mazda CX-3 – gdy lubisz prowadzić – porównaj

Mazda CX-30 – styl pełny ekspresji

Mazda CX-30 (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Mazda CX-30 to auto wyróżniające się w rynkowym tłumie kompaktowych SUV-ów (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Mazda CX-30 to samochód doskonale znany na rynku. Ten SUV idealnie wstrzelił się w potrzeby klientów i wciąż aktualny popyt na wszelkiej maści SUV-y. Pełna ekspresji stylistyka szczególnie w kolorze Soul Red robi doskonałe wrażenie, choć przez użytkowników lakier ten jest krytykowany za podatność na zarysowania i trudności w lakierowaniu przez polskie serwisy w czasie napraw blacharskich. Testowe samochody Mazdy zabezpieczone są kwarcową powłoką, co powinno ograniczyć możliwość powstawania rys do minimum . Plastikowe osłony nadwozi dodają bojowego wyglądu, choć przecież Mazda Cx-30 nie jest terenówką. Niemniej jednak zajedziemy nią dalej niż Mazdą 3, bo prześwit to 175 mm.

Wnętrze? Godne uznania

Mazda CX-30 (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Mazda CX-30 jakością wykończenia może konkurować z klasą premium (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

W ostatnich latach styliści odpowiedzialni za wnętrze wszystkich modeli Mazdy wykonali kawał dobrej roboty. Minimalistyczna estetyka i niezłe materiały sprawiają, że samochody tej marki mogą rywalizować z konkurencją z segmentu premium. Przednie fotele nie mają sportowego zacięcia, ale zapewniają bardzo dobre warunki podróżowania nawet podczas długich, wakacyjnych wojaży. Miejsca na tylnej kanapie nie ma zbyt wiele, ale pamiętajmy, że to auto kompaktowej wielkości, a dla rodziny 2+2 przestrzeń będzie zadowalająca. Foteliki dziecięce umieszczone będą wyżej niż w zwykłym kompakcie, co znacznie zwiększa wygodę podczas umieszczania w nich pociech. Bagażnik ma 430 litrów i ma regularne kształty. Pakowanie będzie proste.

Bezpieczeństwo i wsparcie kierowcy

Mazda CX-30 (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Mazda CX-30 w standardzie oferuje szeroki zakres asysty prowadzenia (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Mazda CX-30 to nowoczesny i bezpieczny samochód wyposażony w szereg niezastąpionych astystentów i wspomagaczy, dzięki którym jazda jest dużo bezpieczniejsza. Wszystkich nie wymienimy, bo trzeba byłoby poświęcić na to osobny materiał, ale przyjrzyjmy się tym, które są najbardziej z naszego punktu widzenia są najbardziej potrzebne. Nasze auto otrzymało między innymi wyświetlacz przezierny, który mógłby być odrobinę większy i bardziej wyraźny, bo w słoneczny dzień, podczas jazdy autostradą jego wskazania nie były wyraźne. Za to nocą sprawuje się rewelacyjnie. Jest adaptacyjny tempomat, który przydaje się na drogach szybkiego ruchu. Jest też asystent pasa ruchu, który denerwująco daje znać o sobie i wyłączyłem go już po kilkunastu kilometrach. Natomiast wspomaganie hamowania, czy monitorowanie ruchu poprzecznego z funkcją hamowania mogą się przydać szybciej niż wam się wydaje.

Napęd – miękka hybryda z nietypowym silnikiem

Mazda CX-30 (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Mazda CX-30 ma silnik benzynowy, ale z cechami diesla (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Mazda nie robi terkoczących trzycylindrówek, żeby obniżyć normy. Japończycy uparcie udoskonalają silnik wolnossący, ale wolnossący nie do końca. Ich Skyactiv-X, który w 2019 roku trafił do 3-ki był wielkim wydarzeniem. To 2-litrowa, 4-cylindrowa jednostka z bezpośrednim wtryskiem, małym mechanicznym kompresorem i układem miękkiej hybrydy. Japońscy inżynierowie połączyli zalety silnika wolnossącego i o czterech cylindrach, ma bezpośredni wtrysk, niewielki mechaniczny kompresor i układ mild-hybrid 24V. Sekret polega na tym, że silnik podczas włączania i przy wysokich obrotach działa jak zwykły benzyniak. Iskra idąca ze świecy zapłonowej zapala otaczający ją kokon mieszanki paliwa i powietrza, a kiedy podniesie się ciśnienie, dopala się uboższa mieszanka w reszcie cylindra. Kiedy jedziemy spokojnie silnik korzysta z zapłonu samoczynnego oraz uboższej mieszanki, jak diesel. Natomiast kiedy motor nie jest rozgrzany, lub zapragniemy skorzystać z jego osiągów, jednostka „jest” tradycyjnym silnikiem wolnossącym i spala bogatą mieszankę. Mazda nazwała to Spark Controlled Compression Ignition. Moje pierwsze wrażenia z obcowania z tą technologią w Mazdzie 3 w 2019 roku były pozytywne, brakowało jednak efektu WOW. Wtedy Mazda spaliła w 180-kilometrowej trasie po bułgarskich, pustych drogach średnio 6,4 litra/100km.

Teraz to e-Skyactiv X. Co się zmieniło?

Mazda CX-30 (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Po dwóch latach od wprowadzenia Japończycy udoskonalili jednostkę napędową Skyactiv X (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Mazda nie osiadła na laurach i udoskonaliła nietypową jednostkę napędową. Poniżej lista wprowadzonych zmian:

  • stopień kompresji z 16,3:1 na 15,0:1 dzięki tłokom z nowymi denkami. Efekt to większa stabilność zapłonu, co może mieć znaczenie przy różnej jakości paliwa oferowanej w różnych krajach.
  • zmieniony wałek rozrządu, a co za tym idzie zmieniony czas otwarcia zaworów ssących. Przekłada się to na zmniejszenie spalania.
  • poprawione oprogramowanie układu miękkiej hybrydy. Energia elektryczna ze zwalniania i hamowania wykorzystywana jest między innymi do ruszania z miejsca. Układ ten pomaga też usunąć wszelkie załamania w dostarczaniu momentu obrotowego w chwilach, kiedy kierowca tego potrzebuje
  • moc wzrosła do 186 KM przy 6000 obr./min, a moment do 240 Nm przy 4000 obr./min

Mazda CX-30. Najważniejsze – jak to jeździ?

Mazda CX-30 (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Mazda CX-30 zapewnia precyzyjne prowadzenie (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Wszystkie informacje prasowe, które otrzymaliśmy są niczym bez wrażeń z jazdy. Otrzymaliśmy do testu samochód z 6-biegową skrzynią manualną i przednim napędem. Jeśli używacie samochodu w zatłoczonym środowisku miejskim – zdecydowanie polecamy automat, mimo iż ogranicza odrobinę osiągi. Co do silnika, to rozpędzanie na każdym biegu jest zdecydowanie płynniejsze i gładsze niż w przypadku pierwszej wersji tej jednostki. Bardzo liniowa charakterystyka w zdecydowany sposób maskuje dane dynamiczne, bo według katalogu Mazda CX-30 manualem i napędem na przednią oś rozpędza się do 100 km/h w 8,3 sekundy. Kierowca bardziej widzi to po innych samochodach, niż czuje na plecach. Samochód sprawnie rozpędza się już od lekko ponad 2000 obr./min i mówiąc potocznie „ciągnie równo” aż do odcięcia. Pracuje równo i kulturalnie, a trochę więcej usłyszymy dopiero na wysokich obrotach. Elastyczność też jest poprawiona. Wszystkie zmiany są na duży plus i choć fani sportowych wrażeń mogą być zawiedzeni, to przy dłuższym poznaniu ten samochód stanowczo zyskuje.

Mazda CX-30 (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Mazda CX-30 to auto dla ceniących spokojną jazdę, ale dynamiki mu nie brakuje (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Zawieszenie pracuje komfortowo, wstrząsając bardziej nadwoziem tylko na dużych, poprzecznych nierównościach. Samochód gładko pokonuje szybkie łuki i nie wytrącają go z równowagi nawet napotkane w zakrętach nierówności. Mazda CX-30 wiernie realizuje misję łączenia jeźdźca z pojazdem, czyli Jinba-Ittai. Prześwit (17,5 cm) pozawala zjechać na szuter, czy w polne ścieżki, a w normalnym użytkowaniu rzadko który kierowca będzie potrzebował napędu na wszystkie koła, nie widzę sensu dopłacania za 4×4.

Zużycie paliwa – auto potrafi być oszczędne

Mazda CX-30 (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Mazda CX-30 (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Pozostaje temat spalania. Przy 120 km/h podczas jazdy drogą ekspresową auto paliło 5,3 litra/100 kilometrów. Po mieście udało się zejść do 6,5 litra/100 kilometrów. Jazda trochę bardziej dynamiczna oznacza zużycie 7,5 litra na setkę.

Mazda CX-30 – werdykt i ceny

Mazda CX-30 (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Mazda CX-30 jak na możliwości jakie oferuje jest nieźle wyceniona (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

„Lifting” silnika to bardzo celne posunięcie. Jednostka daje dobre osiągi i gładką, cichą pracę zwykłej, dobrze wyciszonej i wyważonej czterocylindrówki. Zwyczajny użytkownik poczuje, że auto jest elastyczne, przyjemnie się nim jeździ i – co najważniejsze – mało pali. Czy jest lepsze od zwykłego diesla? Wszystko zależy od waszych preferencji i potrzeb. Uważam, że ten silnik może przyprowadzić do Mazdy nowych klientów.

Mazda CX-30 (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)
Jeżeli szukacie kompaktowego SUV-a warto przymierzyć się do Mazdy CX-30 (fot. Łukasz Walkiewicz / Automotyw.com)

Ceny Mazdy CX-30 w najnowszej gamie modelowej (roczniki 2021) zaczynają się od 104 900 zł za wersję 2.0 e-Skyactiv G o mocy 122 KM z sześciobiegowym manualem w bazowym poziomie wyposażenia Kai. Japońskiego SUV-a z tym samym napędem, co nasz egzemplarz testowy można kupić już od 118 900 zł, chyba że zgodnie z moimi sugestiami skusicie się na automat ułatwiający podróże w mieście – wtedy kwoty startują od 126 900 zł. Wyższe kwoty to już kwestia wyposażenia, ale warto zaznaczyć, że już w bazowym modelu jest ono nader bogate.

A może nieco większy model? Zobacz naszą recenzję Mazdy CX-5

Total
0
Shares