Test. Mercedes Vito Furgon 119 CDI 4Matic. Wół roboczy – bez rogów, ale z gwiazdą

Mercedes Vito Furgon 119 CDI
Mercedes Vito Furgon 119 CDI

Samochód dostawczy, to nie jest pojazd, którym można się zachwycać. Tego typu auto ma być przede wszystkim użyteczne i funkcjonalne. Nikt tu nie oczekuje skór na siedzeniach, pikowanej deski rozdzielczej, czy dywaników z wełny merynosa. Dostawczak ma być pojemny, niezawodny, prosty w obsłudze i – przede wszystkim – możliwie oszczędny. I Mercedes Vito 119 CDI 4Matic taki jest.

Lifting – spacer w stronę klasy V

Testowany model to Mercedes-Benz Vito 119 CDI Furgon Długi. Najnowsza generacja Vito zadebiutowała w 2014 roku, zatem jak na dostawczaka jest to dość młody model (samochody użytkowe mają zwykle znacznie dłuższy cykl życia danego modelu niż zwykłe samochody osobowe). Niemniej w ubiegłym roku Mercedes zdecydował się na spory facelifting swojego “blaszaka”. Co się zmieniło?

Mercedes Vito Furgon 119 CDI
Mercedes Vito Furgon 119 CDI – nowy grill w wersji poliftowej przypomina przód Klasy V (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Jeżeli chodzi o wygląd, nowe Vito zyskało na elegancji. Przedni grill i kształt reflektorów upodobniono do Klasy V (podobnie z przodu prezentuje się również elektryczny Mercedes EQV, o którym także u nas przeczytacie).

Jednak nie należy tego traktować w stylu, że oto robotnikowi nałożono smoking. Raczej Vito zyskał nowocześniejszy strój, ale jest to wciąż strój roboczy. To auto do pracy, a nie bus klasy premium. Co jednak nie wyklucza wygody w kabinie kierowcy czy nowoczesności w zakresie systemów wspomagania podczas prowadzenia. Zacznijmy jednak od cech istotnych w codziennych zadaniach.

Nie za duży, ale pojemny

Vito to propozycja dla tych klientów, którzy potrzebują auta dostawczego o gabarytach zdolnych do zmieszczenia się w miejsca, w które np. większym Sprinterem wjechać się nie da. Nowy Vito ma co prawda nieznacznie (o 10 mm) podniesiony prześwit w 4Matic w stosunku do wersji tylnonapędowej, ale wciąż mierzy nieco poniżej 2 metrów. Jednak o ile w przypadku EQV zapas do dwóch metrów był ponad 10-centymetrowy, to testowany egzemplarz z widocznymi na dachu relingami mierzył 1973 mm. Zapas niecałych 3 cm do 2-metrowego parkingu podziemnego to naszym zdaniem zbyt mało. Wystarczy że np. uchwyt podwieszanej infrastruktury parkingu podziemnego (znaki, oświetlenie, przewody wentylacyjne itp.) się nieco obluzuje i… szkoda auta. Warto to mieć na uwadze.

Mercedes Vito Furgon 119 CDI
Mercedes Vito Furgon 119 CDI – nasz egzemplarz to tzw. model Długi, czyli… średni (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Mercedes oferuje Vito w wersji Furgon (czyli z kabiną pojedynczą + przestrzeń załadunkowa) w trzech długościach: kompakt, długi i ekstra długi. My otrzymaliśmy do testów Vito Furgon w wersji długi, czyli… średniej wielkości. Auto mierzy w tym wydaniu 5140 mm długości. Jednak, dla potencjalnego nabywcy istotna jest nie tyle długość całego nadwozia, co gabaryty przestrzeni załadunkowej. Ale do tego jeszcze wrócimy.

Lakier to bajer, ale reflektory to podstawa

Mercedes Vito Furgon 119 CDI
Mercedes Vito Furgon 119 CDI z inteligentnymi reflektorami ILS LED – warto! (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Jak widzicie na zdjęciach, auto otrzymaliśmy w ładnym, szarometalicznym kolorze określanym przez producenta jako szarość selenitu, metalik. Oczywiście to opcja, kosztująca 5164 zł. Oprócz tego nasz egzemplarz wyposażono również w także opcjonalne, 17-calowe obręcze ze stopów lekkich (3351 zł). Wybierając auto do pracy, raczej zrezygnowałbym z tych bajerów, poprzestał na standardowych (także 17-calowych) stalówkach i jednym z czterech lakierów bazowych, niemetalicznych. Natomiast nie oszczędzałbym na obecnym w naszej testówce systemie inteligentnego oświetlenia ILS LED (7097 zł) oraz asystencie świateł drogowych (769 zł). W nocnych kursach te elementy naprawdę robią różnicę. Mercedes jest znany z fenomenalnych reflektorów matrycowych znanych z limuzyn wyższych klas tego producenta. Dobrze wiedzieć, że dostępny w Vito ILS LED również bardzo sprawnie wycina wiązkę emitowanego w nocy światła, by nie oślepiać innych uczestników drogi, a jednocześnie doświetlać drogę i pobocza. Dobre światło to bezpieczeństwo – na tym się nie oszczędza, a na felgach i lakierze – można.

Ile do niego spakujesz? Sporo

Mercedes Vito Furgon 119 CDI
Mercedes Vito Furgon 119 CDI – szerokość otworu załadunkowego z tyłu to 1391 mm, ale dwuskrzydłowe drzwi, uchylane aż do 180° wymagają dopłaty (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Załadunek Vito może być realizowany albo poprzez dwuskrzydłowe drzwi z tyłu pojazdu (uwaga, to opcja za 1500 zł; w standardzie są pojedyncze drzwi uchylane do góry), albo poprzez przesuwne drzwi z prawej strony nadwozia. W tym pierwszym przypadku do dyspozycji mamy otwór o szerokości 1391 mm. Natomiast szerokość otworu z prawej strony po maksymalnym odsunięciu drzwi bocznych to 822 mm. Oznacza to, że np. z boku załadujemy np. pralkę (o szer. 60 cm), czemu akurat pralkę? Bo pralki są ciężkie, a cięższe przedmioty powinniśmy ładować jak najbliżej środka masy pojazdu.

Mercedes Vito Furgon 119 CDI
Mercedes Vito Furgon 119 CDI – nadkola nieco wystają, ale pomiędzy nimi zmieści się standardowa europaleta (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Długość całkowicie ocynkowanej przestrzeni ładunkowej, dodatkowo zabezpieczonej płytami oraz drewnianą podłogą z użytecznymi zaczepami do mocowania bagażu wynosi 2290 mm, ale długość podłogi to już konkretne 2831 mm. Różnica wynika z wyprofilowania blachy osłaniającej przedział pasażerski. Przestrzeń ładunkowa wchodzi niejako “pod fotele”, dzięki czemu nie ma obaw, że nie przewieziemy tym autem np. 2,7-metrowych listew, czy płyt g-k o długości 2,5 metra i szerokości 1,2 metra.

Ładowność – 615 kg

Mercedes Vito Furgon 119 CDI
Przestrzeń ładunkowa jest dobrze osłonięta, również na suficie są ochronne panele w formie pasków (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Pamiętajmy, że Vito Furgon w testowanej przez nas wersji długiej (czyli średniej), to pojazd, który może prowadzić kierowca z prawem jazdy B, zatem trudno oczekiwać możliwości przewożenia bardzo ciężkich ładunków. DMC testowanego auta to 2,8 tony, masa własna (z kierowcą i paliwem) to 2185 kg. Ładowność to różnica, czyli 615 kg. Mało? Bez obaw, na kurierski paczkowóz wystarczy aż nadto.

Mercedes Vito Furgon 119 CDI
Przydatna tabliczka z informacją o maksymalnej sile docisku ładunku (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Gęsto rozmieszczone uchwyty pasów mocujących ładunek pozwalają bezpiecznie go rozplanować. Przestrzeń tego auta w zupełności wystarczy na przewiezienie towaru na dwóch europaletach i jeszcze zostanie sporo miejsca na “drobiazgi”. My europalet nie woziliśmy, ale nie chcąc robić pomiarów na pusto załadowaliśmy trochę mebli (dwa ciężkie fotele, kredens, szafkę, szuflady, parę kartonów itp.). Skoro załadunek się udał, nie pozostało nam nic innego jak sprawdzić auto w trasie.

Kabina – jak na dostawczaka jest dobrze

Mercedes Vito Furgon 119 CDI
Obszyta skórą kierownica to dodatkowo płatny bajer, ale dobrze leży w dłoniach (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Miejsce kierowcy w Vito jest naprawdę wygodne, ale trzeba zaznaczyć, że naszą testówkę wyposażono w tzw. siedzenie komfortowe (684 zł) z podparciem lędźwiowym (238 zł). Dobrze leżąca w dłoni obleczona częściowo perforowaną skórą kierownica to też opcja (721 zł). Również układ siedzeń był opcjonalny, bo obok fotela kierowcy znajdowało się podwójne (dla dwójki pasażerów) siedzenie pasażerskie (1389 zł dopłaty), ale wybierzcie je tylko, gdy naprawdę potrzebujecie trójosobowego auta, bo osobie siedzące w środku będzie niezbyt wygodnie (mało miejsca na nogi). Przed oczami kierowcy klasyczne wskaźniki z niewielkim monochromatycznym ekranem komputera pokładowego pomiędzy nimi. A w konsoli centralnej kolorowy, dotykowy ekran i system Audio 40 (także opcja) oraz konsola opcjonalnej półautomatycznej klimy. Na bogato, ale sporo trzeba dopłacić do ceny bazowej. Dobra, odpalamy z kluczyka i? Oczywiście, diesel.

Vito 119 CDI – najmocniejszy w gamie

Mercedes Vito Furgon 119 CDI
Pod maską 190 pracowitych koników (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Pod maską naszego egzemplarza testowego pracowała jedna z nowszych jednostek wysokoprężnych Daimlera, silnik OM 654 DE 20 LA. Silnik ten (OM 654) zadebiutował na rynku 5 lat temu i był pierwszym dieslem niemieckiej marki, którego blok i głowica zostały wykonane w całości z aluminium. Do tego jednostopniowe doładowanie, wtrysk Common Rail czwartej generacji, czy wielościeżkowy układ recyrkulacji spalin. Generowana moc to 190 KM (przy 3800 obr./min.), a pokaźny moment obrotowy 440 Nm uzyskiwany jest w bardzo niskim zakresie obrotów. To naprawdę czuć. Ten dostawczak absolutnie nie jest zawalidrogą, nie będziemy się ośmieszać podając wartości przyśpieszeń, bo nie o to tu chodzi. Tu ważna jest ekonomia. Jak z paliwem? Doskonale!

Mercedes Vito 119 CDI 4Matic – stabilny i zaskakująco oszczędny

Mercedes Vito Furgon 119 CDI
Wynik spalania na naszej “meblowej” trasie (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Mercedes Vito ze 190-konnym dieslem okazał się nadzwyczaj sprawny. Po pokonaniu 144-kilometrowej trasy z dwiema osobami i “blachą” załadowaną meblami, nasz egzemplarz pochwalił się średnim spalaniem na poziomie 6,7 l/100 km. To znakomity rezultat, zważywszy, że poruszaliśmy się załadowanym autem. Mercedes podaje spalanie 7,9 l/100 km w cyklu mieszanym (wg WLTP). Przy czym należy podkreślić, że nie sililiśmy się na jakąś ekojazdę. Owszem, na autostradzie (ok. 50-kilometrowy odcinek) jechaliśmy 100 km/h, a nie 140 km/h, bo mieliśmy ładunek, na którym nam zależało, by dowieźć go w całości. Na drogach krajowych podróżowaliśmy 80-90 km/h, w obszarze zabudowanym również zgodnie z przepisami. Rezultat jest imponujący. Biorąc pod uwagę fakt, że nasz egzemplarz wyposażony był w opcjonalny, 70-litrowy bak (standardowo jest 57-litrowy), oznacza to, że kierowca nie musi zaglądać na stację paliw nawet po przejechaniu ponad 1000 km.

Mercedes Vito Furgon 119 CDI
Jazda po autostradzie nie “wykręca” obrotów (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Ponieważ wracaliśmy już na pusto, na odcinku autostradowym nieopodal stolicy sprawdziliśmy jeszcze jedną rzecz: spalanie i wartości obrotowe silnika podczas jazdy z maksymalną legalną na polskich drogach prędkością. Uzyskanie tej prędkości dla mocnego Vito nie stanowi najmniejszego problemu, atutem jest świetnie działająca skrzynia 9G-tronic. Tak, dziewięciobiegowa. W efekcie, jak widać podczas jazdy z prędkością 140 km/h silnik miał nieco ponad 1800 obr./min. na 9-tym biegu, a zużycie paliwa przez pojazd stawiający przy takiej prędkości znacznie większy opór powietrzu niż sportowe bolidy wciąż wynosiło poniżej 10 l/100 km. Brawo Mercedes!

Mercedes Vito Furgon 119 CDI
Brak lusterka wstecznego? To nie problem, jest kamera cofania (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

W trasie kierowca może liczyć na szereg “pomocników” technicznych. Oprócz tempomatu (niestety, nieadaptacyjnego), mamy adaptacyjny układ Adaptive ESP, którego regulacja jest zależna od załadunku (nie tylko jego wagi, ale i rozmieszczenia), jest też asystent bocznego wiatru, czy asystent koncentracji (analizuje pracę kierowcy i zaleci przerwę w razie potrzeby). O adaptacyjnych reflektorach z automatycznymi “długimi” już wspominałem. Oprócz tego mamy asystenta ruszania na wzniesieniu, system start/stop, kamerę cofania (przydatne, bo lusterka wstecznego z oczywistych względów brak), system nawigacyjny z informacją o korkach i utrudnieniach na trasie przekazywaną w czasie rzeczywistym. Jest też opcjonalny system Audio 40, parowanie smartfona w celu puszczenia ulubionej playlisty ze Spotify w trasie to także nie problem. Warto dodać, że ponieważ mowa o aucie użytkowym, menedżerowie flot w firmach mogą (opcjonalnie) zdalnie monitorować pozycję pojazdu i styl jazdy kierowcy. Mercedes deklaruje też długi okres międzyprzeglądowy wynoszący aż 40 tys. km. Z tym byśmy jednak nie przesadzali, nie bardzo mamy zaufanie do cykli long life – częstsza wymiana oleju zwykle bardzo dobrze robi silnikom.

Mercedes Vito Furgon 119 CDI – ceny i werdykt

Mercedes Vito Furgon 119 CDI
Mercedes Vito Furgon 119 CDI – cena wersji podstawowej to 127 700 zł netto (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Ceny Mercedesa Vito Furgon w wersji długiej (czyli średniej) z napędem 119 CDI 4Matic startują od niecałych 158 tys. zł. Pojazd, który testowaliśmy był jednak bogato doposażony, co windowało kwotę za recenzowane auto do poziomu 221 909,22 zł (180 414 zł netto). Gdy spróbowaliśmy równie bogato doposażyć np. Opla Vivaro to przy cenie 191 376 zł okazało się, że niektórych elementów nie da się wybrać. Np. Vivaro ma co najwyżej ksenony, Mercedes – inteligentne LED-y. Dlatego radzimy skrupulatnie podejść do kwestii wyboru auta użytkowego. O wyborze auta dla siebie często decyduje serce, w przypadku firmy – księgowa. My możemy jedynie stwierdzić, że nowe Vito z opisywaną jednostką wysokoprężną to bardzo sprawne, użyteczne i zaskakująco ekonomiczne auto. A przecież to właśnie ekonomia w firmach powinna mieć decydujące znaczenie, naszym zdaniem warto zajrzeć do salonów Mercedesa.

Total
0
Shares