Toyota Land Cruiser J4. Czy warto kupić klasyczną japońską terenówkę?

toyota_land_cruiser
toyota_land_cruiser

Kiedyś była symbolem auta nie do zdarcia, dzisiaj coraz częściej traktowana jest jako zacny klasyk, który tylko w wielkie święta pojawia się w terenie (gdzie zwykle deklasuje nowoczesne terenówki i SUV-y). Jaka jest Toyota Lan Cruiser J4, ile kosztuje i czy warto się nią zainteresować?

Historia J4

Toyota Land Cruiser
Toyota Land Cruiser (fot. materiały prasowe)

Dość często zdarza się, że rasowe terenówki pozostają w programach produkcyjnych przez wiele lat, bo zwykle ciężko jest je jakoś mocno zmodernizować – mają bowiem wjechać wszędzie a do tego być bezawaryjne. Dokładnie taka sytuacja miała miejsce z Land Cruiserem J4, którego produkowano przez 26 lat! Pierwsze J4, które zresztą w niewielkim stopniu różniły się od poprzednika, zjechały z taśm montażowych w 1960 roku, ostatnie w 1986! J4 było autem globalny, co nie jest złą wiadomością, bo dzięki temu jest wiele źródeł, z których da się je pozyskać. Auto miało ogromnie dużo różnych wersji, począwszy od silników (5 diesli i 2 benzyny) aż po nadwozia. J4 występował w czterech rozstawach osi, ale najczęściej spotkać można te z krótki oraz ze średnim. Różna może być liczba drzwi, a także rodzaj dachu, bo w najkrótszych były wersje otwarte (na naszym rynku spotkacie je jednak rzadko). Sporo jest za to pikapów, bo ten model był także bardzo dzielnym autem do roboty, ale w ich wypadku wyeksploatowanie może być już znaczne. Zdarzały się też podwozia pod zabudowę, na których spotkać można np. kampery. Co ciekawe auto było produkowane na licencji w Brazylii aż do 2001 roku (Bandeirante), bardzo często właśnie jako pikap, ale pod jego maską zwykle montowano diesle Mercedesa. To jednak niezbyt poszukiwane egzemplarze, ze względu na wyraźnie gorszą jakość produkcji.

Rynek polski jest, czy go nie ma?

Toyota Land Cruiser J4 pick-up
Toyota Land Cruiser w swoich najlepszych latach często używana była do ciężkiej pracy (fot. materiały prasowe)

W czasach kiedy Land Cruiser J4 był oferowany, w Polsce sprzedawały się głównie Corolle z dieslami, trudno więc oczekiwać, że mamy ogromny rynek na ten model. Nie ma też raczej LC pochowanego po stodołach, bo od dawna jest to na tyle cenione auto, że jeśli jest okazja kupna czegoś w dobrej cenie, szybko zostaje wykorzystana. W Polsce dominują dwa typu ogłoszeń – samochody do odbudowy, albo już odbudowane. Te ostatnie dość często naprawiane były przez dealerów Toyoty, którzy upodobali sobie odbudowę J4. Wielokrotnie widziałem auta, które stały w dilerstwach w różnych miastach Polski, właśnie takie do reanimacji, albo już wychuchane, ekspozycyjne. One już raczej nie uświadczą nigdy terenu, ale też ich ceny są dość kosmiczne, często powyżej średniej z UE.

Ile kosztuje Land Cruiser J4?

J4 pod zabudowę
Toyota Land Cruiser w wersji pod zabudowę (fot. materiały prasowe)

Od lat ten model Toyoty ma bardzo wysokie notowania cenowe. Krótkie wersje do odbudowy kosztują w tej chwili od 35-40 tys. zł w górę. Odbudowane w Polsce zwykle oscylują w granicach 80-100 tys. zł, ale tendencja jest wzrostowa. Droższe potrafią być rzadkie wersje pięciodrzwiowe, które są dużo bardziej poszukiwane przez swoją użyteczność. Rynek na zachodzie Europy jest dość nasycony Land Cruiserami J4, ale ceny dawno nie są już atrakcyjne. Wersje pięciodrzwiowe do odbudowy to wydatek około 60 tys. zł, trzydrzwiowe 10-15 tys. zł mniej. Jeśli aut ma być jeżdżące (ale nie idealne) musicie dorzucić do tego jakieś 30-40 tys. zł. Wymuskane pięciodrzwiówki potrafią już kosztować nawet ponad 200 tys. zł. J4 stało się więc autem stricte kolekcjonerskim. Od razu widać też, jak droga jest pełna odbudowa tego modelu – warto się więc zastanowić, czy nie lepiej kupić już auta zrobionego. Jeśli zaś zamierzacie brać się za odbudowę, radzimy kupić auto kompletne, bo elementy wnętrza kosztują majątek. Nie ma za to problemów z elementami mechanicznymi, część jest dostępna w ASO inne można zamówić np. w Australii, gdzie ten model wciąż jest bardzo popularny.

Co się psuje?

Toyota Land Cruiser
Toyota Land Cruiser (fot. materiały prasowe)

Jak zwykle podstawowym problemem jest tu korozja. W przypadku Land Cruisera najważniejszy jest stan ramy. Potrafi ona rdzewieć tam gdzie mocowane są tylne resory, ale była też partia samochodów, w których po latach resory pękały wzdłuż. To drogi element to odrestaurowania i od niego trzeba zacząć oględziny samochodu. Blacha nadwozia też oczywiście koroduje, co ciekawe miłośnicy tych aut twierdzą, że najgorszą stal stosowano pod koniec produkcji, ale oczywiście wiele zależy od miejsca użytkowania i tego, czy poprzedni właściciel zadbał o jakieś zabezpieczenia antykorozyjne. Pod względem mechanicznym nie ma się tu do czego przyczepić, a jedyne problemy powoduje fakt, że mamy do czynienia z bardzo wiekowym już autem, które zwykle użytkowano zgodnie z przeznaczeniem. Silniki są bardzo trwałe, w dieslach czasem uszkadzają się wtryski, rzadziej mogą popękać komory wirowe. Benzyniaki, które dużo więcej palą, mają zwykle niższe przebiegi i też nie należy się ich obawiać. Dużo gorzej może wyglądać kwestia napędów – należy liczyć się z wyciekami ze skrzyni rozdzielczej, uszkodzonymi podporami wału itp. Na szczęście naprawy nie są bardzo kosztowne, ale czasem nieco dłużej poczekacie na części zamienne (koniecznie sprawdzajcie czy nie ma ich w ASO, bo Toyota ma wciąż sporo elementów na półkach np. w Belgii, a czas oczekiwania może być dużo krótszy niż import z Australii).

Toyota Land Cruiser. Kupić, nie kupić?

Toyota Land Cruiser

Dzisiaj J4 to już w zasadzie auto tylko dla kolekcjonera. Można co prawda okazjonalnie wybrać się nim w teren, ale też coraz bardziej go szkoda! Na miasto też średnio się nadaje, bo jego charakter jest bardzo roboczy. Diesle z dostawczaków nie zapewniają dobrych osiągów, auto źle się prowadzi na twardym, ale z całą pewnością możecie liczyć na kciuki w górę od innych kierowców i przechodniów, bo J4 wygląda absolutnie fantastycznie. Niestety cena jaką trzeba za niego zapłacić skutecznie może zamrozić decyzje zakupowe.

Total
0
Shares