Wiatr we włosach za 5 000 zł, czyli bardzo tanie kabriolety

Renault Megane I Cabrio (fot. mat. prasowe)
Renault Megane I Cabrio (fot. mat. prasowe)

Nie możesz jechać na wakacje? Boisz się jechać za granicę? W tym roku zapowiada się, że znów „skarpeta” podpisana „wakacje” będzie musiała zostać nietknięta. W takim razie może, zamiast tego kupić sobie taniego kabrioleta? Zobacz, co oferuje rynek.

Na co zwrócić uwagę?

Szukając kabrioletu, poza standardowymi rzeczami do skontrolowania, należy też zwrócić uwagę na kilka kwestii typowych dla aut z otwieranym dachem. Po pierwsze trzeba sprawdzić, czy miękki dach nie jest dziurawy lub zagrzybiały. A jak są dziury, to zwykle przecieka i do kabiny leje się woda. Długotrwały przeciek może sprawić, że wnętrze spleśnieje lub nawet wda się korozja. Nie sugerujmy się też tym, że przecież “można wymienić dach”, bo może nas czekać wymiana całego wnętrza! Pamiętajmy też o skontrolowaniu uszczelek dachu – przerwy w łączeniach między elementami nadwozia i dachem również są częstym źródłem penetracji wody.

Tylna szyba

Renault 19 (fot. mat. prasowe)

Kolejną rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę to tylna szyba, która zwykle jest częścią dachu. Jeśli jest to tzw. miękka szyba, to może być popękana lub zmatowiała – zobaczmy czy nie jest amatorsko poklejona. Z kolei szklany element może być kłopotliwy na łączeniach z materiałem oraz – co również należy sprawdzić – mieć niesprawne ogrzewanie. Na rynku tylne plastikowe okna są sprzedawane w postaci kompletnego okna do samodzielnego montażu (ok. 2 godziny). Takie szyby są wyposażone w oryginalne komponenty: zamek błyskawiczny oraz w zależności od modelu zewnętrzną uszczelkę lub taśmę dwustronnie klejącą. Każde okno jest zwykle dostępne w kilku odmianach: ekonomicznej oraz oryginalnej (atest i homologacja). Folie do szyb występują w kilku opcjach kolorystycznych: odcień zieleni, folia bezbarwna oraz przyciemniona. W niektórych autach montowane są szyby szklane i również istnieje możliwość ich wymiany. W niektórych autach odklejenie się szyby od materiału to typowa usterka. Profesjonalne wklejenie takiego okna wiąże się z demontażem poszycia.

Mechanizm dachu

Bardzo ważny jest również sam mechanizm dachu, bo jeśli nie działa to deszcz może być katastroficzny w skutkach. Jeżeli dach jest manualny, to należy go ręcznie otworzyć i zamknąć sprawdzając, czy dach „trafia” w swoje miejsce i czy wszystkie ruchome elementy działają oraz czy dach “zatrzaśnie się” w pozycji złożonej i rozłożonej. W przypadku dachów, które otwierane są elektrycznie, koniecznie obejrzyjmy proces rozkładania i składania się z zewnątrz, a nie tylko siedząc na fotelu. Producenci pojazdów zazwyczaj wydają Techniczne Biuletyny Naprawcze z wyszczególnieniem problemów charakterystycznych dla danego pojazdu wraz z zalecanymi rozwiązaniami. Techniczny Biuletyn Naprawczy można uzyskać w Autoryzowanej Stacji Obsługi. ZA 5 000 złotych znajdziemy egzemplarze, których cena będzie niska, ponieważ systemy składania dachów są niesprawne i my zwykle odradzalibyśmy taki zakup, ale skoro szukamy kabrioletu w cenie biletu lotniczego, to może w tym szaleństwie jest metoda? W razie usterek można zdecydować się na zakup używanego dachu.

Volkswagen Golf 3/4 Cabrio

VW Golf 3 Cabrio (fot. mat. prasowe)
VW Golf 3 Cabrio (fot. mat. prasowe)

W 1993 roku premierę miał Golf III Cabriolet wyposażony w unikatowy pałąk przeciwkapotażowy. Ten metalowy profil to znak szczególny Golfa. W 1998 roku Cabriolet został zmodernizowany. Wszystko po to, żeby być podobnym do Golfa IV, który był oferowany w latach 1998 ‒ 2002. Pod względem technicznym oba auta są takie same. Zmiany ograniczają się do jednostek napędowych oraz wprowadzenia hamulców tarczowych z tyłu. Pod maskami „trójki” i „czwórki” Volkswagen oferował benzynowe jednostki 1.6 (100 KM), 1.8 (75 KM; 90 KM) oraz 2.0 (115 KM). To trwałe motory, a ich prosta konstrukcja korzystnie wpływa na koszty serwisowania, ale na dynamikę raczej nie ma co liczyć. Dążąc do ograniczenia hałasu oraz strat ciepła zimą Volkswagen zafundował Golfowi dach z sześciu warstw. I to właśnie on jest newralgicznym elementem – często płowieje i pęka. Podczas oględzin trzeba zwrócić uwagę na poprawność działania opcjonalnego mechanizmu automatycznego składania dachu. Elektrohydrauliczny system może zawieść, co oznacza dodatkowe wydatki. Podsumowując, szukacie auta z manualnie otwieranym dachem. Golf mieści 4 dorosłe osoby i sporo bagażu – to fajne tanie cabrio, żeby zabrać gdzieś żonę i dzieciaki. Koszt nowego poszycia dachu – 2 000 zł. Używany stelaż – 100 zł.

Citroën C3 Pluriel

Citroën C3 Pluriel (fot. mat. prasowe)
Citroën C3 Pluriel (fot. mat. prasowe)

To samochód scyzoryk. Może być hatchbackiem, kabrioletem, ale też pickupem bez dachu… możliwości jest wiele. Ale czy mają one sens? Pluriel bazuje na Citroenie C3 i był produkowany w Madrycie od 2003 do 2010. Jego konstrukcja została wzmocniona zględem innych wersji. Oryginalnym pomysłem zastosowanym w Plurielu jest metoda otwierania brezentowego dachu po pałąkach. Dzięki temu dach może być zamknięty lub zsunięty ku tyłowi, ale to dopiero początek… Przesuwanie dachu odbywa się za naciśnięciem guzika, ale potem można go jeszcze ręcznie schować razem z tylną szybą w bagażniku. Wtedy po ręcznym zdemontowaniu pałąków, opuszczeniu bocznych szyb mamy nadwozie typu cabriolet. Pałąki ważą po 12 kg i trzeba je gdzieś schować – nie mieszczą się w aucie. Więc jeśli pojedziemy „cabrioletem” i zacznie padać deszcz, to nie ma jak zamknąć dachu! Istnieje też możliwość złożenia tylnej kanapy i opuszczenia pokrywy bagażnika, dzięki czemu otrzymujemy pikapa.  Pluriel oferowany jest z benzynowymi silnikami 1,4 l o mocy 75 KM lub 1,6 l /110 KM i szczerze nie ma dziś znaczenia, którego weźmiecie… Pluriel to taka interpretacja Citroena 2 CV, który miał brezentowy dach. Dziś jest idealny do dojazdów z całą ekipą nad jezioro! Używany dach z mechanizmem – 2 500 zł.

Renault Megane I Cabrio

Renault Megane I Cabrio (fot. mat. prasowe)
Renault Megane I Cabrio (fot. mat. prasowe)

Megane Cabrio to, obok Golfa, drugi kabriolet w tym zestawieniu oparty o samochód segmentu C. Oznacza to, że pasażerowie siedzący z przodu będą podróżować w komfortowych warunkach. W Megane Cabrio było produkowane w latach 1998 – 2003. Pod maską dostępny był silnik 2.0 16V, który oferuje całkiem niezłe osiągi, ale 2.0 8V i pozostałe mniejsze jednostki też są względnie żwawe. Megane to również całkiem ładne auto, choć trzeba wziąć poprawkę na to, że jej design ma ponad 20 lat. Ale to Renault ma taki sportowy pazur i wystarczająco dużo testosteronu. Co jeszcze istotniejsze, to  Megane często też występuje w kanarkowym żółtym lakierze, który idealnie podkręci klimat „jednorazowego kabrioletu”. Auto ma dwa tylne fotele, ale są one raczej ciasne. Miękki dach chowa się pod fajnymi „garbami” przywodzącymi na myśl dawne konstrukcje wyścigowe. Mechanicznie Cabrio dzieli rozwiązania z innymi wersjami, a więc znalezienie części w przypadku unieruchomienia nie powinno stanowić wielkiego problemu. Upewnijcie się tylko, że działa mechanizm składania dachu. Co ciekawe, za 5 tys. zł być może nawet udałoby się kupić dwa egzemplarze. Używany dach kompletny – 300 zł.

Peugeot 206 CC

Peugeot 206 CC (fot. mat. prasowe)
Peugeot 206 CC (fot. mat. prasowe)

CC to jedyny w naszym zestawieniu wóz, który ma sztywny dach. Produkowane w latach 2000 -2008 CC ma nawet dwa tylne siedzenia. To całkiem praktyczny i względnie tani w eksploatacji wóz. Autko fajnie się prowadzi dzięki belce na drążkach skrętnych. Pod maską silnik 1.6 lub 2.0 16V, który dają sporo frajdy z jazdy. Warto zwrócić uwagę na fakt, że Peugeot odpuścił sobie słabe jednostki napędowe. Mechanicznie to Peugeot 206, z którym dzieli też deskę rozdzielczą. Oznacza to, że auto nie będzie kłopotliwe w naprawach. Twardy dach sprawia, że nie ma też problemów z wilgocią i zniszczonym materiałem dachowym. Za to skomplikowany system składania dachu musi być sprawny. Jeżeli pokrywa dachowa nie będzie współpracować, to nici z zabawy kabrioletem, a wtedy 206 CC traci swoje zalety. Kompletny dach – ok. 500 zł.

Ford StreetKa

Fotd StreetKa (fot. mat. prasowe)
Fotd StreetKa (fot. mat. prasowe)

Jakby komuś było „mało” na widok oryginalnego Forda Ka pierwszej generacji, to przypominamy, że Ka powstawała też wersji dwumiejscowej bez dachu i tylko z dwoma fotelami. StreetKa trafiła do salonów w 2003 roku. Nadwozie to dzieło studia Pininfarina i choć fajnie byłoby, gdyby spodobało się każdemu, to jednak chyba lepiej pasuje do kobiet. Tzn. pasowało, kiedy auto było nowe. Dziś to świetna zabawka na lato dla każdego! W StreetKa producent ograniczył wybór silników jedynie do jednej wersji – benzynowego 1.6 o mocy 95 KM. Niecałe 10 s starczy na sprint do 100 km/h. StreetKa dobrze robi to, co prawie każdy Ford, czyli świetnie się prowadzi. Ten maluch pomoże Wam poczuć się prawie jak w sportowym roadsterze. Mimo niezbyt sportowej kabiny i szeregu niedociągnięć, to ten mały kabriolet Forda da się lubić. Dwuosobowy „bezdasznik” spod ręki Pininfariny “zrobi robotę” pod dyskoteką w nadmorskim kurorcie. Używany dach ok. 200 zł.

Opel Astra F Bertone

Opel Astra F Bertone (fot. mat. prasowe)
Opel Astra F Bertone (fot. mat. prasowe)

Montowany w Gliwicach Opel Astra F był jednym z najchętniej kupowanych aut w Polsce. Astra zadebiutowała w 1991 roku, na początku jako sedan, hatchback i kombi. Dwa lata później do gamy dołączyła wersja z miękkim składanym dachem zaprojektowana przez włoskie studio Bertone. Tak – kolejny raz mamy do czynienia z autem, w którego design zamieszane jest jedno z kultowych włoskich biur projektowych! Niestety czteroosobowy kabriolet z miękkim dachem ma trochę wad, np. dużą częstotliwość usterek i mizerne własności jezdne. Pod maską “Bertonki” znajdziemy 4-cylindrowe, rzędowe silniki benzynowe o pojemnościach od 1.4 do 2.0. Najsłabsze 1.6 ma 71 KM, a najmocniejsze 2.0 aż 115 KM. Mechanikę i wspomniane silniki można łatwo i tanio naprawić. Na dodatek deska rozdzielcza przywodzi na myśl wspomnienia lat 90. i sugerujemy wypsikać ją “Plakiem”.  Silniki nie zaskoczą dynamiką, ale… Astrą przewieziemy 4 dorosłe osoby, a na drzwiach mamy kultowy napis „BERTONE”. Czego chcieć więcej? Używany dach ok. 500 zł.

Znaleźliście coś dla siebie?

Mam nadzieję, że udało mi się Was zainspirować. Ja pogodziłem się już tym, że kolejne wakacje spędzę w Polsce. Jeśli również wasze plany koncentrują się jedynie na samochodowych wycieczkach „w Polskę”, to może fajnie byłoby sobie umilić ten proces jakimś tanim kabrioletem? Lojalnie uprzedzam – za 5 tys. prawdopodobnie każde z aut będzie wymagało jakichś inwestycji, ale nasze propozycje bazują na popularnych modelach z tamtych lat i mają dość prostą mechanikę. Upewnijmy się tylko, że nie kapie im z otwieranych dachów i do dzieła! 

Total
0
Shares