Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Subskrybuj
Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Audi S6 Sportback e-tron. Test. Czy ma w sobie sportowy pazur?

Po pierwsze Audi ponownie zmienia strategię nazewnictwa swoich modeli, rezygnując z podziału na parzyste numery dla aut elektrycznych i nieparzyste dla spalinowych. Teraz cyfry będą odnosić się do rozmiaru samochodu, niezależnie od układu napędowego. Co to oznacza? Obok elektrycznych A6 i S6 będą produkowane również wersje benzynowe i hybrydowe, które wcześniej mogłyby nosić oznaczenia A7 i S7.

fot. Łukasz Walkiewicz

Przejdźmy jednak do bohatera naszego materiału. Warto wiedzieć, że Audi S6 Sportback e-tron to pierwszy samochód osobowy wykorzystujący platformę PPE (Premium Platform Electric), opracowaną wspólnie z Porsche. Dotychczas platforma ta była wykorzystywana wyłącznie w SUV-ach. Nowa architektura umożliwia osiągnięcie imponujących parametrów przy zachowaniu charakterystycznych dla Audi proporcji.

S6 Sportback e-tron to elektryczna interpretacja słynnych, szybkich sedanów Audi (któż z fanów motoryzacji nie zna np. filmu “Ronin”, w którym zagrało pierwsze Audi S8 D2). Ten model oferuje 502 KM i moment obrotowy 580 Nm. Choć nie dorównuje osiągami modelom RS, to różnica nie jest znacząca. To, przynajmniej w teorii, atrakcyjny wybór dla wszystkich, którzy pragną sportowego charakteru, ale bez kompromisów w codziennym użytkowaniu.

Parametry techniczne i osiągi

fot. Łukasz Walkiewicz

Sercem S6 Sportback e-tron jest akumulator o pojemności 100 kWh brutto, a 94,9 kWh netto. Doskonały napęd na wszystkie koła quattro zapewniają dwa silniki elektryczne – przedni o mniejszej mocy i mocniejszy tylny. Ten sportowy elektryczny sedan rozpędza się od 0 do 100 km/h w zaledwie 4,1 sekundy.

Prędkość maksymalna została ograniczona do 240 km/h, a zasięg według normy WLTP wynosi 652 km. To jednak pobożne życzenia. W rzeczywistych warunkach, szczególnie zimą przy niskich temperaturach, będzie można spodziewać się około 380-390 km.

Za to możliwości ładowania są imponujące – maksymalna moc ładowania prądem stałym to 270 kW, co pozwala na naładowanie akumulatora od 10 do 80% w zaledwie 21 minut. W ciągu 10 minut można doładować 38,8 kWh, co oznacza dodatkowy zasięg około 275 km. Ładowanie prądem zmiennym jest możliwe z mocą do 11 kW. 

Komfort jazdy i charakterystyka dynamiczna

fot. Łukasz Walkiewicz

Standardowe zawieszenie pneumatyczne to jeden z kluczowych elementów wyposażenia S6 Sportback e-tron. Ten system doskonale radzi sobie z wszelkimi nierównościami i zapewnia wyjątkowy komfort jazdy w długiej trasie. Adaptacyjne tłumienie pozwala na dostosowanie charakterystyki pojazdu do warunków na drodze i preferencji prowadzącego.

Pod względem dynamiki S6 Sportback zachowuje się jak typowy, duży samochód elektryczny i w większości sytuacji skutecznie maskuje swoją pokaźną masę własną wynoszącą 2400 kg. Jednak przy bardziej agresywnym stylu jazdy masa staje się odczuwalna, a układ kierowniczy nie oferuje takiej precyzji jak bardziej sportowi konkurenci, np. Porsche Taycan.

Napęd quattro to niewątpliwy atut, szczególnie kiedy pogoda się psuje, a jezdnia robi się śliska. Na szczęście ten system został zaprogramowany tak, żeby przekazywać więcej mocy na tylne koła, co nadaje autu lekko sportowy charakter, w końcu nazwa modelu do czegoś zobowiązuje. Przy gwałtownym przyspieszeniu tył może lekko zarzucić, jednak brak dyferencjału o zmiennym rozdziale momentu ogranicza pełne wykorzystanie potencjału układu napędowego i możliwości zabawy. 

Wnętrze i technologia

fot. Łukasz Walkiewicz

Kabina S6 Sportback e-tron reprezentuje najnowszą filozofię projektową Audi, zdominowaną, jak to bywa w dzisiejszej motoryzacji, przez liczne wyświetlacze. Jakość wykonania stoi na najwyższym poziomie, choć przyciski na kierownicy mogą wydawać się odrobinę tandetne. System informacyjno-rozrywkowy składa się z 11,9-calowego wirtualnego kokpitu, 14,5-calowego centralnego wyświetlacza MMI oraz dodatkowego ekranu dla pasażera.

Opcjonalne wirtualne lusterka zewnętrzne początkowo mogą budzić kontrowersje, ale po przyzwyczajeniu się działają całkiem dobrze (przynajmniej niektórzy tak twierdzą). Oferują lepszą widoczność w nocy i złych warunkach pogodowych, gdyż obiektyw nie brudzi się tak jak tradycyjne lustro. Jednak ocena odległości podczas parkowania to istny koszmar. Gdybyśmy mogli wybierać, pozostalibyśmy przy tradycyjnych rozwiązaniach. 

fot. Łukasz Walkiewicz

Przestrzeń dla pasażerów jest przyzwoita, choć mogłaby być większa. Bagażnik o pojemności 502 litrów nie jest zły, ale BMW i5 Touring oferuje około 70 litrów więcej. Dodatkowy 25-litrowy bagażnik z przodu (tzw. frunk) okazuje się bardzo praktyczny do przechowywania kabli ładujących i innych akcesoriów.

Cena i pozycjonowanie rynkowe

fot. Łukasz Walkiewicz

Prezentowane w materiale S6 Sportback e-tron kosztuje 613 550 PLN. Cena może wydawać się wysoka, ale trzeba pamiętać, że otrzymujemy tutaj zawieszenie pneumatyczne, system Bang & Olufsen, 21-calowe felgi Audi Sport czy panoramiczny dach ze szkłem, które potrafi się ściemnić, kiedy słońce świeci za mocno. Takie auta kupujemy jednak zazwyczaj w leasingu, więc szybki przykład ze strony producenta – miesięczna rata leasingu dla przedsiębiorców wynosi 4290 PLN netto przy 10% wpłacie własnej i 36-miesięcznym okresie finansowania.

Główna konkurencja dla S6 Sportback e-tron to: Porsche Taycan oraz BMW i5 M60. Taycan oferuje bardziej sportowe doznania z jazdy, podczas gdy BMW może kusić większą praktycznością. Audi plasuje się pomiędzy tymi skrajnościami, oferując kompromis między komfortem a dynamiką. Czyli dla każdego coś ciekawego.

Przed zakupem warto zastanowić się, czy droga wersja S jest nam rzeczywiście potrzebna. Tańsze warianty A6 e-tron Quattro czy Performance oferują również świetne osiągi przy większym zasięgu, tracąc głównie na zawieszeniu pneumatycznym i kilku elementach wykończenia. Ten samochód przecież nawet w niewielkim stopniu nie będzie tak ostry jak chociażby Audi S6 generacji C6 z silnikiem V10 pod maską. Czy to dobrze, czy źle? Zdecydują klienci. 

Total
0
Shares