Autonomiczne auta. Uber się poddaje i… dalej zarabia na sprzedaży.

Uber sprzedaje dział autonomicznych pojazdów. Tyle, że… dalej zachowa nad nim znaczącą kontrolę
Uber autonomiczne auto
(fot. Shutterstock)

Firma od odpłatnych przejażdżek (tak, wiemy jak to brzmi, ale tym i tylko tym Uber jest) w 2016 roku miała ambitne plany na temat prac nad autonomicznymi samochodami. Wówczas kontrowersyjny (o jego kontrowersjach dowiedzieliśmy się później) były-już-CEO, Travis Kalanick snuł śmiałe wizje “zabezpieczenia przyszłości” firmy dzięki dodaniu do floty autonomicznych samochodów. Minęły 4 lata. Jedynym sukcesem Advanced Technologies Group division Ubera, działu zajmującego się tematem, jest to, że teraz udało się go sprzedać innemu startupowi.

Obserwujemy Ubera od lat, imponujące jest to, jak firma, która tak naprawdę niczego nie wytwarza i nie osiągnęła w istocie nic spektakularnego (chyba, że za spektakularną uznamy apkę, która pozwala zamawiać przejazdy) wciąż jest w stanie generować pieniądze. Tym razem ze sprzedaży działu ATG, który miał zajmować się autonomicznym transportem. Ostatecznie nic autonomicznego transportu nie wyszło. W świat poszło kilka zdjęć należących do Ubera egzemplarzy Volvo z “czymś-na-dachu”, rzekomo autonomicznych (pomijamy fakt, że już fabrycznie nowe auta Volvo są, jakby nie patrzeć “dość autonomiczne”). Jednak jakoś nie doczekaliśmy się autonomicznej sieci aut Ubera w jakimkolwiek mieście. Za to 18 marca 2018 roku w Arizonie testowy autonomiczny pojazd Ubera potrącił śmiertelnie przechodzącą w nieprawidłowym miejscu kobietę. Był to wówczas pierwszy na świecie śmiertelny wypadek z udziałem autonomicznego auta. Jak widać – nie dość autonomicznego.

Testowy pojazd autonomiczny Ubera podczas testów w San Francisco. W sumie zwykłe Volvo też jest dość autonomiczne (fot. Shutterstock)

Wspomniany dział ATG Ubera trafi do kalifornijskiego startupu Aurora za 4 miliardy dolarów. Częścią umowy jest transfer 1200 pracowników działu badawczego Ubera do firmy Aurora, Uber zadeklarował też, że zainwestuje 400 milionów dolarów w Aurorę. Sama Aurora to firma założona przez trzech weteranów doliny krzemowej, byłych pracowników Google’a, Tesli i samego Ubera. Są szanse, że może tym razem coś z pomysłów na autonomiczny transport wyjdzie, bo “twarzą” Aurory jest współzałożyciel Chris Urmson – pewnie go nie znacie, ale to gość, który był jednym z pionierów autonomicznego transportu realizowanego przez Google pracując w dziale, który później przekształcił się w Waymo.

Mimo sprzedaży, Uber wciąż zachowuje znaczną część kontroli nad “sprzedanym” działem. Firma będzie dysponować 26-procentowymi udziałami w Aurora, a aktualna szefowa Ubera Dara Khosrowshahi zasiądzie również w zarządzie Aurory. Ciekawi jesteśmy czy tym razem coś uda się uzyskać w dziedzinie autonomicznego transportu, czy też są to ruchy pozorowane, których prawdziwym celem jest znalezienie kolejnych inwestorów skuszonych wizją przyszłości wg Ubera. Czas pokaże.

Total
0
Shares
Related Posts