Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Subskrybuj
Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

BMW serii 5 (E34) – poradnik kupującego

BMW serii 5 (E34) czyli pełnoprawny klasyk. Ciekawe wersje silnikowe, dobre prowadzenie, jak nie wejść na minę kupując używanego Bawarczyka?
BMW M5 E34 – auto drogie i bardzo trudno dostępne na rynku wtórnym (fot. BMW)

BMW E34 stało się już pełnoprawnym klasykiem. Wóz dobrze wygląda, świetnie się prowadzi (jak na youngtimera), a do tego oferuje wiele ciekawych wersji silnikowych. Radzimy, na co zwrócić uwagę podczas zakupu, a także jakich wersji unikać.

Wolisz używanego Japończyka? Zobacz poradnik kupującego Hondę Civic Type R (FN2)

BMW E34 – analiza historyczna

BMW 535i w nadwoziu sedan – właśnie w takiej formie zadebiutował E34 (fot. BMW)

E34 debiutowało w 1988 roku jako sedan. Trzy lata później, po raz pierwszy w serii 5, pojawiła się odmiana kombi (Touring). Produkcję zakończono w 1996 – najmłodsze egzemplarze w 2021 roku skończyły magiczne dla youngtimerów 25 lat. Ta generacja „piątki” po raz pierwszy w historii otrzymała napęd na obie osie (standardowo jest, rzecz jasna, tylnonapędowa), który trafił do wersji 525iX ze 192-konnym R6 o pojemności 2,5 litra.

BMW 5 E34 w wersji Touring, czyli kombi (fot. BMW)

Nowością w gamie BMW klasy średniej były też silniki V8: 12-zaworowy z 530 i pożądany 24-zaworowy z topowego (poza M5) 540i. Ich moce to odpowiednio: 218 i 286 KM. Zwłaszcza ostatni z nich, ze skrzynią manualną, jest dzisiaj niezłym rarytasem, podobnie zresztą jak topowe M5. Do 1992 roku M5 wyposażone było w silnik R6 S38B36 o mocy 315 KM, a później w S3838, który dysponował 340 końmi. Wersja po liftingu otrzymała także obok sedana nadwozie kombi, ale M5 Touring to dzisiaj duża rzadkość.

Rzędowa szóstka z BMW 530iX Enduro Touring z napędem 4×4 (fot. BMW)

Rzędowe silniki sześciocylindrowe to jednak nie tylko domena topowej wersji – E34 oferowano bowiem z kilkoma benzynowymi silnikami o tej konstrukcji, i to takie auta są najpopularniejsze na rynku. Podstawowy silnik miał 2 litry (520i) i w wersji 12-zaworowej osiągał 129 KM. Jego odmiana 24V miała zaś 150. Dużo lepszym wyborem jest motor z wersji 525i, który jako M20 (12V) ma 170 KM, a jako 24-zaworowe M50 192 konie. To idealny napęd do tej wielkości auta. Czasem na rynku spotkacie także M30 z 535i o mocy 211 KM. Nie polecamy silnika R4 z 518 i (miał nawet przed krótki okres wersję napędzaną gazem ziemnym, która z założenia miała być przeznaczona dla taksówkarzy), bo jest za słaby, sporo pali i bywa kapryśny. Dyskusyjny jest także zakup diesli (były: 524td, 525td i 525tds), bo ich wyeksploatowanie jest już zazwyczaj ogromne.

BMW M5 E34 – auto drogie i bardzo trudno dostępne na rynku wtórnym (fot. BMW)

Rynek polski jest, czy go nie ma?

BMW 540i – pamiętam takie auto kupione w Polsce, w salonie (fot. BMW)

E34 oferowano oficjalnie w polskich salonach i czasem egzemplarze z polską historią się zdarzają. Sam kojarzę z wczesnej młodości 540i sedan z manualną skrzynią ze Śląska, którą w latach 90. ubiegłego wieku użytkował pewien pan prokurator. E34 pojawiło się także w znanym teledysku Kalibru 44. Generalnie jednak znalezienie auta z polską historią jest dość trudne, a wiele tych samochodów najlepsze lata ma już za sobą. Pozostaje więc wybór wśród aut z importu. W tym wypadku z dużą dozą sceptycyzmu należy podchodzić do samochodów, które są od dawna w naszym kraju. Wiele z nich mogło mieć poważne naprawy blacharskie – takie auta opłacało się bowiem importować, tanio naprawić i relatywnie tanio sprzedać. Nowszy import E34 jest dużo bezpieczniejszy, ale czujność też jest wskazana.

BMW E34 – ile to kosztuje?

BMW M5 sedan to cenowo inna liga niż pozostałe E34 (fot. BMW)

Coraz trudniej o benzynowe E34 poniżej 10 tys. zł. Owszem zdarzają się takie samochody, ale zwykle mają podstawowe silniki R6 (R4 spotykane są rzadko), a do tego ich stan pozostawia sporo do życzenia. Nieco lepiej zachowane egzemplarze kupicie w przedziale 15-25 tys. zł, ale tu też nie ma co liczyć na okazje. Prawda jest taka, że ładne „piątki” poszybowały już dawno cenowo i bez 30-50 tys. zł raczej nie ma czego tu szukać. To przedział, za który da się kupić zadbane 525i a czasem nawet wersję z silnikiem V8. Te ostatnie potrafią już jednak kosztować dużo więcej – czasem ocierają się nawet o 100 tys. zł (zwłaszcza zadbane wersje 540i). M5 to już zupełnie inna liga cenowa, a do tego rzadki gość w ogłoszeniach.

Zaniedbane diesle potrafią kosztować kilka tysięcy złotych (rzadko też są droższe niż 10), ale ich stan mówią oględnie, sprawia, że mogą posłużyć raczej za magazyn części zamiennych niż jeżdżące auto.

BMW E34 – co się psuje?

Pod maską BMW 535i (fot. Adam Włodarz / Automotyw.com)

Podstawowym problemem E34 jest korozja. Jako pierwsze korodują doły drzwi, przednie błotniki i końcówki progów. Problemem częściej dotknięte są wersje z szyberdachem, bo niedrożne odpływy gromadzą wodę i brud, co sprzyja rozwojowi rdzy. E34 bez korozji kosztuje odpowiednio więcej, ale warto zastanowić się, czy nie lepiej dopłacić niż zmagać się z powracającymi problemami. To największy minus tego modelu. Mechaniczne awarie są łatwiejsze do usunięcia, zwłaszcza w popularnych wersjach R6, bo nowych części nie brakuje, a rynek używanych jest bardzo rozwinięty.

BMW M5 podczas jazdy bokiem – wszystkie E34 poza odmianami iX mają napęd na tył (fot. BMW)

Typowym problemem silników R6 jest układ chłodzenia – warto utrzymywać go w dobrym stanie, bo przegrzanie motoru może prowadzić do kosztowych napraw. Polecamy 24-zaworowe M50 z łańcuchowym rozrządem, ale V8 też nie powinny sprawiać problemów (w E34 stosowano jeszcze te bez VANOS-ów). BMW ma dość słabe przednie zawieszenie, ale jego naprawę da się wykonać za relatywnie niewielkie pieniądze. Zdarza się, że E34 ma z tyłu pneumatykę (Touring, M5), ale jeśli znasz warsztat, który potrafi to naprawiać, koszty nie są horrendalne. Z reguły jednak to dość trwały i udany model, w przypadku zakupu samochodu za kilka tysięcy złotych, należy się jednak liczyć z tym, że co najmniej drugie tyle wydamy na naprawy.

BMW Serii 5 E34 – podsumowanie

BMW 525i – jeden z najbardziej poszukiwanych wariantów silnikowych (fot. BMW)

E34 nie jest tak pożądanym autem, jak chociażby E30, co sprawia, że nieco łatwiej tu o okazję. Duży wybór wersji powoduje, że w zasadzie każdy znajdzie tu coś dla siebie. Świetnie brzmiące V8, szybkie R6, wersje do jeżdżenia, auta kolekcjonerskie, kombi, sedan… itd. Uważać trzeba przede wszystkim na korozję oraz ogromne przebiegi (to ostatnie dotyczy diesli, ale nie tylko). Pewnie E34 bardzo już nie zdrożeją, ale nie mają zbyt dużej konkurencji na rynku – Mercedes ma zupełnie innych charakter, a Lexus i Audi spotykane są rzadziej.

Używane dające frajdę z jazdy? Mazda MX-5 NB – poradnik kupującego

Total
0
Shares