BMW serii 7 E65 – kontrowersyjne, ale wciąż luksusowe

BMW serii 7 E65 to jedno z najbardziej kontrowersyjnych wizualnie aut. Ale to wciąż luksusowa limuzyna.
BMW Serii 7 E65

Czwarta generacja BMW serii 7 była jeszcze znacznie bardziej kontrowersyjna od wzbudzających mieszane uczucia wielkich “nerek” w zaprezentowanych niedawno modelach M3 i M4. Projektant Chris Bangle dość swobodnie podszedł do stylistyki, lecz charakter “siódemki” został nietknięty. Bawarska limuzyna jak na swoje czasy była zaawansowana technologiczne. Nie zawsze to była zaleta (vide pierwszy iDrive), ale nawet dziś ten model może zapewnić komfortową podróż.

Epoka Chrisa Bangle’a

BMW serii 7 typoszeregu E65 (fot. materiały prasowe / netcarshow.com)

Produkowane od 2001 do 2008 roku BMW serii 7 o oznaczeniu E65 i E66 (wersja Long) zrobiło sporą rewolucję w gamie modelowej. Można rzec, że czwarta generacja “siódemki” bardzo grubą linią zaznacza i rozpoczyna dzieje bawarskiej firmy w XXI wieku.

BMW 750i (fot. materiały prasowe / netcarshow.com)

Opisywany model zrywa całkowicie stylistyczne mosty między poprzednikiem – BMW E38. To właśnie kontrowersyjny wygląd zwłaszcza w wersji przedliftingowej przyniósł czwartej generacji serii 7 tyle rozgłosu. Plotki mówią, że po prezentacji BMW E65 sprzedaż poprzednika gwałtownie wzrosła. Wielu twierdziło, że główny projektant Chris Bangle zniszczył całe piękno bawarskiej limuzyny. Ten z kolei tłumaczył się, że jego projekty są ponadczasowe i innowacyjne. I tak naprawdę ciężko się z nim nie zgodzić.

BMW 750i wersja po liftingu (fot. materiały prasowe / netcarshow.com)

Po nawet 19 latach od debiutu, ten samochód nadal wygląda świeżo, szczególnie wersje po liftingu. Nieprzekonani do BMW E65, niech spojrzą na inne projekty Chrisa Bangle’a, takie jak BMW E60, czy chociażby E90. Te, jeśli są dobrze utrzymane, sprawiają wrażenie jakby miały 5 lat, a nie 10, czy nawet 17 lat – w przypadku najstarszych “piątek” E60.

Nietypowe umiejscowienie regulacji foteli w BMW Serii 7 E65 (fot. materiały prasowe / netcarshow.com)

Najwięcej nieprzychylnych opinii wyrażano właśnie wobec BMW E65 z pierwszych lat produkcji. Chodziło głównie o dość nietypowe światła, zwłaszcza tylne, które i tak mocno zmodernizowano po faceliftingu. W porównaniu do poprzednika czwarta generacja siódemki stała się bardziej ociężała i masywna, ale to właśnie cechy segmentu F. Dziś są w tej klasie normą. Również wnętrze szokowało – zostało ono całkowicie zmienione w stosunku do starszej “siódemki”. Projekt Bangle’a jest pełen przepychu. Przede wszystkim główną nowością jest deska rozdzielcza, którą wyrównano. Nie jest ona już zwrócona ku kierowcy, jak miało to miejsce przez dekady w różnych modelach BMW.

BMW E65 (fot. materiały prasowe / netcarshow.com)

W BMW E65 całkowicie zmieniono też wygląd liczników, a największym “szokiem” jest zamontowanie manetki automatycznej skrzyni biegów w kolumnie kierownicy. Dodatkowo przyciski do elektrycznego sterowania foteli zamiast na dolnej części siedziska znalazły się podłokietniku na tunelu środkowym.

Zmiana biegów, nazywana w przypadku BMW Steptronic, w modelu E65 odbywa się za pomocą dwóch przycisków umieszczonych w górnej części wieńca kierownicy. Bardzo podobne rozwiązanie stosowała Alpina, co przez wiele lat była elementem charakterystycznym niemieckiej marki.

Silniki BMW serii 7 E65

BMW serii 7 E65 pomimo rewolucji pod względem technologicznym, zostało wierne wolnossącym silnikom benzynowym, których już próżno szukać w następcy, czyli BMW F01. Bazowa jednostka 730i o sześciu cylindrach w rzędzie jest idealna dla osoby, która szuka przystępnych osiągów (ok. 8s do 100 km/h), a oczekuje względnie “taniego” serwisu – jeśli w ogóle możemy takiego słowa użyć w przypadku E65.

Największy wybór mieli miłośnicy jednostek V8, mogli wybierać spośród czterech wariantów. Najmocniejszym z nich jest jednostka 4,8 litra o oznaczeniu 750i. Generuje ona 367 KM i blisko 500 Nm momentu obrotowego. Z takim motorem sporych rozmiarów “siódemka” jest w stanie przyspieszyć do 100 km/h w ok. 6 sekund.

BMW E65 (fot. materiały prasowe / netcarshow.com)

Na wspomnienie zasługuje BMW 760i, pod tym oznaczeniem skrywa się 6-litrowy silnik V12 o mocy 450 KM. Jest to pierwsza jednostka BMW, która została wyposażona w bezpośredni wtrysk paliwa.

Kontrowersyjną serię 7 można było również zamówić z jednostkami wysokoprężnymi. Bazowy 3-litrowy diesel jest “pewniakiem”, lecz większość egzemplarzy na rynku ma już spore przebiegi, często w dodatku zaniżone. Szerokim łukiem lepiej omijać problematyczne i skomplikowane diesle V8 bi-turbo, które mogą pochłonąć tysiące złotych w serwisie.

BMW E65 nadal zachwyca

Ciekawostką jest BMW Hydrogen 7 o oznaczeniu E68. W samochodzie zastosowano silnik V12 o mocy zaledwie 260 KM, który był w pełni zasilany wodorem. Na jednym baku mógł przejechać blisko 700 kilometrów.

Sterowanie iDrive’em pierwszej generacji było koszmarnie niewygodne (fot. materiały prasowe / netcarshow.com)

BMW E65 było również pierwszym samochodem na świecie z automatyczną skrzynią biegów o sześciu przełożeniach. Debiutujący po raz pierwszy system iDrive oparty na Windows CE był technologicznie interesujący, ale użytkowo był koszmarem. Dzięki wyświetlaczowi i specjalnemu pokrętłu mogliśmy – teoretycznie – ustawić nawigację, zmienić radio, a nawet wyregulować klimatyzację. Cały czas zachwycają liczne udogodnienia dobrze wyposażonych wersji jak m.in. adaptacyjny tempomat, wentylowane i podgrzewane fotele z masażem czy Night Drive (poliftingu), czyli tryb noktowizji.

Na brak luksusu trudno tu narzekać (fot. materiały prasowe / netcarshow.com)

Obecnie BMW E65 jest w tzw. dołku cenowym. Modele są bardzo często tańsze niż poprzednik E38. Ceny bardzo zaniedbanych egzemplarzy zaczynają się już od 10 tysięcy złotych, kwota 20-25 tys. zł pozwoli na zakup stosunkowo zadbanych wersji sprzed liftingu. Na ciekawe BMW E65 po liftingu warto przygotować 30-35 tys. zł.

Total
0
Shares
Related Posts