Tym razem nie jeden, a dwa auta w naszym teście. Porównujemy podobne gabarytowo i funkcjonalnie kompaktowe SUV-y, propozycja koreańska to awangardowe podejście do stylu, nastawienie na poczucie komfortu, Kuga nie epatuje luksusem, ale wzbudza uznanie funkcjonalnością, ergonomią i napędem. My – pasjonaci motoryzacji – wybieramy Forda, ale Hyundai Tucson też ma wiele argumentów by do siebie przekonać.
Zobaczcie nasz test Tucsona w klasycznej hybrydzie
Wygląd – dwa podejścia do nowoczesności

Różnice widać już w stylizacji nadwozi obu aut. Ford postawił na formę typową dla SUV-a – wysoko umieszczone klosze reflektorów, grill charakterystyczny dla współczesnych modeli marki i raczej łagodne, “wyoblone” przetłoczenia w nadwoziu. Hyundai Tucson to stylistyczna awangarda – wystarczy spojrzeć ekspresyjne ostre “cięcia” nadkoli, tylne lampy, czy przedni pas z wielosegmentowymi, dziennymi LED-ami. Niestety, mijania i długie już tak “szałowo” nie wyglądają. W każdym razie pierwsze spojrzenia skupi na sobie raczej Tucson, co jednak nie znaczy, że koreański SUV dla każdego będzie ładniejszy – to już kwestia gustu. Jednak 1:0 dla Tucsona za odwagę.

Pod względem gabarytów, wygrywa Ford, ale nieznacznie. Kuga jest dłuższa, wyższa i ma większy rozstaw osi. Różnice nie są wielkie (np. rozstaw osi to różnica 30 mm na korzyść Kugi) i z zewnątrz za bardzo ich nie zaobserwujemy. Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy zajrzymy do środka obu aut.
Wnętrze – Hyundai Tucson robi wrażenie

Tucson również we wnętrzu sprawia, że mimowolnie uniesiecie brwi z gestem aprobaty. Jasna, perforowana skóra (opcja, nawet w topowej wersji Platinum), panoramiczny dach, odważnie i nowocześnie zaprojektowane wnętrze, wygodne fotele (siedzi się wysoko, ale czy nie po to kupuje się SUV-y?) o szerokim zakresie regulacji.

Czepiać się możemy jedynie dotykowych przycisków i dużych połaci piano black, które to tworzywo wygląda pięknie, ale bardzo łatwo się brudzi.

Ford Kuga nie robi tak dużego wrażenia, ale twierdzenie, że jest “biednie” byłoby ignoracją z naszej strony. Siedzi się tu niżej, co nam – lubiącym prowadzić – się podoba, fotele równie szeroko regulowane wykonano z połączenia skóry i alcantary. Pod względem obsługi króluje ergonomia, dużo fizycznych przycisków i prosta obsługa.

Ekrany pierwsze wrażenie robią lepsze w Tucsonie, ale nie ulegajmy ułudzie, że w Fordzie czegoś brakuje. Np. head-up display znaleźliśmy na pokładzie obu aut. Niemniej jesteśmy zgodni, że i tym razem, to Koreańczyk zrobi na obserwatorach lepsze wrażenie. 2:0 dla Tucsona.
Napęd – hybryda plug-in w obu przypadkach

Hyundai Tucson PHEV łączy moc z turbodoładowanego 4-cylindrowego benzyniaka 1.6 T-GDi z silnikiem elektrycznym. Sumaryczna moc jest wręcz imponująca jak na kompaktowego SUV-a – aż 265 KM.

Ford Kuga Plug-in Hybrid zastosował inne rozwiązanie, połączył dużą, aż 2,5-litrową wolnossącą jednostkę spalinową z motorem elektrycznym. Zespół ten daje kierowcy do 225 KM – to aż 40 KM mniej niż w Tucsonie, czego podczas jazdy… absolutnie nie czuć! Tym razem to napęd Kugi zrobił na nas lepsze wrażenie. Punkt dla Forda, ale wynik jak dotąd to 2:1 dla Tucsona.
Jak to jeździ?

Tucson to auto nastawione na komfort. Układ zawieszenia resoruje komfortowo i dość miękko, auto na zakrętach lubi się nieco przechylać, dynamika jest niezła, bo na mokrej drodze setkę ten pojazd osiąga w 9 sekund, ale czuć, że koreański SUV nie lubi takiego traktowania. Jazda ma być spokojna, komfortowa i relaksująca.

Nasze odczucia po jeździe najnowszą, hybrydową Kugą były zgodne. Gdy zapytałem Michała, które auto się lepiej prowadzi bez namysłu wskazał na Forda. Kuga to auto zaskakująco zwarte, zawieszenie sprężyste i sztywne (bez obaw – plomb nie pogubicie). Prowadzi się niemal jak zwinnego hatchbacka, choć to przecież SUV! Nie mamy wątpliwości, tym razem punkt dla Forda. I mamy 2:2.
Czy to auta rodzinne?
Zdecydowanie tak, zapewniają miejsce w zupełności wystarczające dla czterech dorosłych osób, w drugim rzędzie nie brakuje mocowań na foteliki, podłokietników czy gniazd USB. A bagażnik?

Hyundai Tucson PHEV zapewnia bagażnik o pojemności do 558 litrów. Kuga, zależnie od położenia tylnej kanapy (jest przesuwna, niezależnie możemy przesuwać fotele) zapewnia od 441 do 581 litrów. Bagażnik Forda jest też bardziej ustawny, a podnoszona wraz z tylną klapą roleta zapewnia dużo łatwiejszy dostęp do przestrzeni bagażowej. Oba auta oferują dużo miejsca, ale jeżeli chodzi o elastyczność ponownie punkt dla Forda. 3:2.
Zużycie paliwa – oszczędniejszy Ford Kuga

Oba auta są w stanie zużyć zero paliwa. Oczywiście na krótkich dystansach (producenci podają okolice 50 km, my możemy Was zapewnić, że 30 km na prądzie przejedziecie obydwoma modelami). A jak wygląda zużycie w trybie hybrydowym?
Poniżej kilka pomiarów:
- Ford Kuga PHEV – przejazd ekspresówką, dystans ok. 30 km, tryb hybrydowy (bateria rozładowana), średnie zużycie: 7,8 l/100 km
- Hyundai Tucson – przejazd ekspresówką, dystans ok. 30 km, tryby hybrydowy (bateria rozładowana), średnie zużycie: 8,9 l/100 km
- Ford Kuga PHEV – krótka trasa miejska (10 km), tryb hybrydowy (bateria rozładowana), średnie zużycie 7,2 l/100 km
- Hyundai Tucson – trasa j.w. – średnie zużycie: 7,6 l/100 km.
Jak widać Ford Kuga, mimo większego silnika jest w stanie zadowolić się nieznacznie mniejszymi ilościami paliwa, gdy kierowca zaniedbuje ładowanie akumulatora trakcyjnego. Punkt dla Forda. Wynik 4:2 dla Kugi.
Hyundai Tucson vs Ford Kuga – werdykt i ceny

Obaj jeździliśmy obydwoma modelami i co nasze oceny obu aut są zgodne. Tucson mocno izoluje od drogi, a jego układ jezdny jest zorientowany na komfort, a nie na frajdę z prowadzenia. W przypadku Kugi jest zupełnie inaczej. To auto, które polubią kierowcy lubiący frajdę z jazdy. Elastyczność napędu również jest po stronie – teoretycznie słabszej – Kugi. Może i koni jest mniej, ale lepiej się ze sobą dogadują na pokładzie Forda. Pod względem wypośrodkowania pomiędzy dynamiką, a ekonomią jazdy bardziej podoba nam się napęd Forda. Subiektywnie auto zapewnia poczucie znacznie większego zespolenia kierowcy z pojazdem, a jednocześnie, mimo silnika o znacznie większej pojemności, w naszym teście to Ford zadowalał się mniejszą ilością paliwa.

Ceny? Ford Kuga ST-Line X z napędem hybrydowym plug-in startuje obecnie od 180 500 zł, nasz egzemplarz ze względu na dodatkowe wyposażenie to wydatek 197 150 zł. Hyundai Tucson Platinum również w wydaniu hybrydowym plug-in startuje od 196 900 zł, ale dodatki podnoszą cenę egzemplarza widocznego na zdjęciach do 212 600 zł.