Kupić japońca: Mitsubishi Colt turbo to rewolwer na ulicę

mitsubishi-colt-ralliart-R

Colt turbo to jeden z najciekawszych usportowionych aut z kraju kwitnącej wiśni. Niestety w Polsce kojarzy się głównie ze zwyczajnym miejskim hatchbackiem. Mało kto pamięta o perełce, jaką jest wersja CZT kojarzona też z nazwą Ralliart. 

Lekcja historii

Historia Colta Turbo, który w Japonii sprzedawany był jako model Mirage jest bardzo ciekawa i przypomina mi tę z Golfa GTI. Japończycy zaczęli romans z szybkimi hatchbackami bardzo wcześnie i przez wiele lat trzymali się swojej unikatowej receptury – jak Niemcy. Jedni i drudzy mieli kryzys hot-hatchy w ofercie, w drugiej połowie lat 90-tych, by następnie wrócić. VW wrócilił z Golfem V GTI, który okazał się ogromnym hitem, a japoński producent pokazał Colta CZT. Jaka jest magiczna dalekowschodnia receptura? Czy wystarczy okrasić silnik seryjnego Colta turbodoładowaniem? Naszym zdaniem tak. bo Mitsubishi zzrobiło to w 8 lat od premiery BMW 2002 Turbo, czyli bardzo drogiego i limitowanego pioniera w dziedzinie seryjnych turbodoładowanych aut benzynowych.

Colt_Turbo
Pierwsza generacja Colta Turbo (fot. Wikipedia)

Mirage 1400 GT Turbo

Mitsubishi produkuje turbodoładowane Colty od 1981 roku. Bardziej sportowa, turbodoładowana wersja silnika 1,4 litra o mocy 105 KM była dostępna w Japonii jako 1400 GT Turbo, pierwotnie tylko w trzydrzwiowym nadwoziem. Aby poradzić sobie z dodatkową mocą, wzmocniono zawieszenie, ulepszono hamulce i drastycznie zmieniono przeniesienie napędu. Mała turbosprężarka własnej produkcji Mitsubishi była umieszczona między wlotem powietrza, a gaźnikiem. Współczynnik kompresji był dość wysoki jak na swój czas i wynosił 8,7 do 1. W Japonii Turbo było również dostępne z nadwoziem pięciodrzwiowego hatchbacka, która była rzadko eksportowana (jeśli w ogóle). 1400GT wyróżniał się wlotem powietrza zamontowanym na masce, sportowymi dodatkami wnętrza, ulepszonym zawieszeniem i hamulcami oraz innym przeniesieniem napędu, które miało zlikwidować szarpanie na kierownicy. 

Następca turbo

Kolejne generacje Colta (prawie) zawsze miały wersje turbo. Druga generacja popularnego auta otrzymała zasilany wtryskiem silnik 4G32T turbo I4 o mocy sięgającej nawet 125 KM. W Europie był sprzedawany jako trzydrzwiowy Colt Turbo o mocy 125 KM (92 kW), ale nie spodobał się europejskim mediom. Ci stwierdzili, że Colt nie radzi sobie na tle konkurencji z europejskiej klasy GTi. Testerzy krytykowali Mitsubishi za to że to nic więcej niż dodanie turbosprężarki, spoilerów i grubych opon. Cóż, a czy nie na tym właśnie polega budowa hot-hatchy? 

Mitsubishi Mirage Cyborg
Mitsubishi Mirage Cyborg (fot. Mitsubishi)

Cyborg, czyli turbo trzeciej generacji

Trzecia generacja w Europie znana jest jako Colt GTI, ale w Japonii najmocniejszego Mirage nazywano „Cyborg”. Właśnie tam pod maską był turbodoładowany silnik o pojemności 1,6 litra i mocy 145 KM taki sam, jak w sedanie GSR. Trzecia generacja otrzymała niewielki lifting we wrześniu 1989 r. i w najmocniejszym wariancie z turbodoładowaniem, nowy silnik 4G61 wytwarzał 160 KM.

Czwarta generacja. Czy to już Evo?

Czwarta generacja Colta to czasy pojawienia się sukcesów Mitsubishi w rajdach samochodowych. Wszyscy znają model, którym wygrywali Japończycy – był to Lancer Evo. A czy wiecie, że pod maską turbodoładowanego Mirage pracował silnik spokrewniony z jednostką z legendarnego Evo? Niestety ów Cyborg sprzedawany był tylko w Japonii. To nie zmienia faktu, że takie silniki trafiają pod maski „cywilnych” Coltów. Znam jednego 3-drzwiowego Colta hatchback, który wygląda jak warty 1500 zł stary hatchbach, a pod maską ma turbodoładowany silnik 2.0 z Lancera – to prawdziwy sleeper. 

turbo
Mitsubishi Lancer Evolution (fot. Mitsubishi)

Kryzys

Piąta generacja to teoretycznie kryzys w ofercie sportowych Coltów. Ale jeżeli weźmiemy pod uwagę konotacje Colta z Lancerem to szybko okaże się, że był to okres, który najsilniej wpłynął na scementowanie legendy rajdowego Mistusbishi modelu Evolution.

CZT – czyli turbo, które najłatwiej kupić dziś w Polsce

Mitsubishi Colt CZT szóstej generacji to kolejny prawdziwy sleeper. Mało kto spodziewa się, że ten sympatyczny mieszczuch ma pod maską 150-konny silnik 1.5 turbo. Ogromną zaletą tego modelu jest też łatwość podnoszenia mocy. Proste zabiegi sprawią, że motor będzie generował wartości przekraczające nawet 200 KM i wtedy to zdziwione miny w sąsiedzkich samochodach gwarantowane. W Japonii powstawały bardziej agresywnie wystylizowane odmiany jak np. Ralliart Version-R o mocy 163 KM, ale w Europie – to prawdziwy “przyczajony tygrys’. Na szwajcarski rynek powstała również bardzo rzadka odmiana CZT Ralliart o mocy 192 KM, którą można poznać po innej lotce tylnej klapy. Każde CZT ma kubełkowe fotele i skórzaną kierownicę, które zostały wykończone czerwonymi nićmi i aluminiowe nakładki pedałów!

Mitsubishi Colt CZT (fot. Mitsubishi)

Ostatni lifting, czyli Ralliart

Finalna wersja z przodem przypominającym Mitsubishi Lancer X nazywała się Ralliart. To auto jest technologicznie bardzo zbliżone do CZT, a różnice dotyczą głównie estetyki. Ostatnia edycja z silnikiem turbo występowała jako 5-drzwiowy hatchback. 

Mitsubishi Colt Ralliart (fot. Mitsubishi)

Kupić nie kupić?

Dziś Colta turbo szóstej generacji (CZT lub Ralliart) można kupić za 12 -20 tys. złotych. Warto zainteresować się droższymi egzemplarzami, które pochodzą z prywatnych rąk i były regularnie serwisowane. Podnoszenie mocy w tym samochodzie to standard i nie bójmy się kupować aut wzmocnionych. W tym konkretnym przypadku modyfikacje silnika to dobry znak. Oznaczają bowiem, że auto prawdopodobnie pochodzi od osoby żywo zainteresowanej motoryzacją i dbającej o swoje auto! Japońska niezawodność gratis!

Total
0
Shares
Related Posts