Najwspanialsze Mercedesy lat 90.

Mercedes
Mercedes-Benz SL 73 AMG(fot. MB)
Dziś z nostalgią wspominamy ostatnią dekadę ubiegłego tysiąclecia. Często słyszy się, że to ostatnie lata „prawdziwej motoryzacji”. W tamtym okresie w najlepsze trwała batalia niemieckich producentów o dominację w wielu różnych oficjalnych i nieoficjalnych dyscyplinach. Zapraszamy na prezentację 5 wyjątkowych Mercedesów z tamtej dekady. Przy każdym z nich opisujemy, co stało za ich powstaniem. Motyw się powtarza…
Mercedes
Mercedes-Benz 190 E 2.5-16 Evolution II (fot. MB)

Mercedes-Benz 190 Evolution 2

Skąd pomysł żeby zbudować Evo II? Odpowiedź jest bardzo prosta – BMW E30 M3, czyli jeden z najbardziej utytułowanych samochodów w historii DTM. Deutsche Tourenwagen Meisterschaft to niemiecka liga wyścigowa dla samochodów turystycznych, a dominacja w niej oznacza panowanie na lokalnym podwórku. Jak się domyślacie, Mercedesowi trudno przychodziło oglądanie jak BMW „panoszy się” po torach. W końcu w 1992 udało się wygrać właśnie dzięki Mercedes-Benz 190 E 2.5-16 Evolution II (W 201). Mercedes-Benz zajął wtedy trzy pierwsze miejsca, a tytuł zdobył Klaus Ludwig- ten sam, który w 1998 dowiózł mistrzostwo za kierownicą CLK-LM. 

Mercedes
Mercedes-Benz 190 E 2.5-16 Evolution II (W 201) (fot. MB)

Mercedes-Benz 190 E 2.5-16 Evolution II miał swoją premierę na Międzynarodowym Salonie Motoryzacyjnym w Genewie w marcu 1990 roku. W Evo II silnik 2.5 osiągał moc 235 KM, czyli o 40 KM więcej w porównaniu do poprzednich wersji. Prędkość maksymalna wynosiła 250 km/h, a Evo II przyspieszało od startu zatrzymanego do 100 km/h w 7,1 sekundy.

Mercedes
Mercedes-Benz 190 E 2.5-16 Evolution II (fot. MB)

Aerodynamika pojazdu została poprawiona dzięki nowym zderzakom ze zintegrowanymi dokładkami, pojawiły się też poszerzenia nadkoli oraz bardzo duży spoiler. W sumie wyprodukowano 502 sztuki Evo II – dostępne były wyłącznie w kolorze niebiesko-czarnym metalik. W momencie pierwszej prezentacji Evo II był wyceniony na 115 259,70 DM lub 119 717,10 DM z klimatyzacją. Ostatni z 502 Evo II został zbudowany w Bremie w maju 1990 roku.

Mercedes-Benz W140 600 SEL

Limuzyna 600 SEL to w czasie swojej premiery najmocniejszy samochód osobowy firmy Mercedes-Benz. Jak doszło do jego powstania? W 1986 BMW zaprezentowało model serii 7 typoszeregu E32 z potężnym 12-cylindrowym silnikiem pod maską. Celem Bawarczyków była detronizacja Mercedesa W126 z piedestału najlepszej niemieckiej luksusowej limuzyny. Niemcy to poważny kraj, a Mercedes-Benz to poważna firma. Właśnie dlatego mieszcząca się w Stuttgarcie marka nie mogła sobie pozwolić na zaakceptowanie tej sytuacji. I tutaj z pomocą przyszedł nowy Mercedes klasy S typoszeregu W140, o którym obszerniej piszemy TUTAJ.

Mercedes-Benz 600 SEL (fot. MB)

Istniało wiele wersji silnikowych, ale tym artykule chciałbym skupić się na odmianie 600 SE i 600 SEL. Była to bezpośrednia odpowiedź na BMW 750 iL. Mercedesowskie V12 było większe i o 108 KM mocniejsze. Ta 6-litrowa konstrukcja o oznaczeniu M 120 była pierwszym dwunastocylindrowym silnikiem seryjnym w samochodzie osobowym marki Mercedes-Benz. Motor generował moc 408 KM i moment obrotowy 580 Nm. Silnik V12 szczycił się technologią czterozaworową i regulowanymi wałkami rozrządu dla zaworów ssących. Mimo, że sparowany z tym silnikiem automat miał jedynie 4 biegi, to i tak wystarczało, aby ten kolos przyśpieszał od 0 do 100 km/h w czasie poniżej 7 sekund. To z tej konstrukcji wywodzą się silniki V12 w opisanych poniżej ulicznych potworach.

Mercedes-Benz CLK GTR

CLK-GTR powstał, ponieważ Daimler chciał pokonać triumfującego wówczas w wyścigach samochodów GT Mclarena F1 GTR. Ponownie na celowniku Mercedesa był bolid, który wyposażony był w silnik V12 produkcji BMW.  Plan się powiódł, a pierwszy sezon nowych Mistrzostw FIA GT w 1997 roku zakończył się podwójnym zwycięstwem Mercedesa AMG. Kierowca wyścigowy Bernd Schneider zdobył mistrzowski tytuł.

Mercedes
Mercedes-Benz CLK-GTR (fot. MB)

CLK-GTR przypominał sylwetką produkcyjnego Mercedes-Benz CLK (C 208) i powstał w niezwykle krótkim czasie: AMG otrzymało zadanie zbudowania pojazdu 5 grudnia 1996 r., a pierwszy test silnika V12 odbył się już 21 grudnia tego samego roku. Dwa dni później AMG zleciło wykonanie monocoque (podwozia) z laminatu, włókna węglowego i kevlaru. Pierwszy pojazd został ukończony 26 marca 1997 r., a pierwsze jazdy odbyły się na hiszpańskim torze Circuito del Jarama w pobliżu Madrytu. W 1997 CLK-GTR zwyciężył, zarówno w kategorii producentów, jak i kierowców. AMG Mercedes początkowo kontynuował używanie CLK-GTR w drugim sezonie mistrzostw FIA GT, zanim zespół przesiadł się na nowszy model CLK-LM. Następca został opracowany z myślą o 24-godzinnym wyścigu Le Mans i był napędzany silnikiem V8 zamiast V12.

Mercedes
Mercedes-Benz CLK-GTR (fot. MB)

GTR został również zbudowany jako dopuszczony do ruchu ulicznego supercar w mikro-serii zaledwie 25 sztuk. Zgodnie z przepisami FIA (Fédération Internationale de l’Automobile) bolid musiał być również produkowany jako auto drogowe. W rezultacie zbudowano krótką serię pojazdów dopuszczonych do ruchu. Cechą szczególną wersji torowej jest silnik V12 typu GT 122 (pojemność skokowa 5986 cm3) o mocy 631 KM. Jednak nabywcy wariantu drogowego nie dostali tego motoru z suchą miską olejową, tytanowymi korbowodami i zaworami. Zamiast tego pojazd został wyposażony w 6,9-litrowy silnik serii V12 typu M 120 o mocy 612 KM.

Mercedes-Benz R129 SL 73 AMG

W historii Mercedesa  nazwa SL jest głęboko zakorzeniona. Tak naprawdę to oznaczenie ma dłuższą historię niż „klasa S”,czy „klasa E”. SL to linia dwudrzwiowych, sportowych samochodów, której historia sięga aż do legendarnego modelu 300 SL (W198). Gullwing dziś uznawany jest za pierwszy europejski supercar. Ale kolejny SL to już konstrukcja nakierowana na luksus. To dwudrzdwiowe auto, które miało być wygodne w codziennym użytkowaniu – W113 Pagoda. Nasz bohater to jego spadkobierca – R 129.

Mercedes
SL 73 AMG (fot. MB)

Pod maskę kultowego SL z lat 90. trafiły silniki benzynowe R6, V8 oraz V12. Ten ostatni to praktycznie bliźniacza konstrukcja do silnika M 120 zastosowanego w większej limuzynie klasy S. Ale czy ten motor trafiłby w ogóle pod maskę SL, gdyby nie zaprezentowane dwa lata wcześniej BMW 850i? Na to pytanie nie poznamy już odpowiedzi, ale całe szczęście, że jednak się tam znalazł. Dzięki temu w 1999 mogliśmy zostać świadkami narodzin innej legendy – Mercedesa SL 73 AMG.

Mercedes
Mercedes-Benz SL 73 AMG (1999) (fot. MB)

Pod maską tego potwora pracuje powiększone, 7,3-litrowe V12. Jednostka napędowa powstała dzięki modyfikacjom przeprowadzonym przez współpracującą z Mercedesem firmą AMG. Tuner z Affalterbach podniósł moc do 525 KM, co zapewniło przyśpieszenie od 0 do 100 km/h w czasie poniżej 5 sekund. Powstało 204 940 Mercedesów R 129, ale oficjalne dane spółki Daimler nie uwzględniają egzemplarzy AMG. Wikipedia podaje, że powstało 85 sztuk SL 73 AMG. To prawdziwy wilk w owczej skórze, którego wygląd praktycznie nie zdradzał, jak wyjątkowy silnik drzemie pod jego maską. Po zakończeniu produkcji SL 73 AMG ten motor trafił do Pagani Zonda.

Mercedes-Benz 500 E

Mercedes zbudował 500 E w ilości 10 479 sztuk (w tym E 500 i E 60 AMG). Model został zaprezentowany na targach motoryzacyjnych w Paryżu w 1990 roku. Na rynku coraz większe sukcesy odnosiło wyposażone w 6-cylindrowy silnik BMW M5. Mercedes postanowił położyć kres tej hegemonii. M.in. dlatego pod maską 500 E znajduje się potężniejszy, ośmiocylindrowy, 5-litrowy silnik w układzie V o mocy 326 KM – podobny do tego z modelu 500 SL R 129. W tej wersji ma on prawie 5 litrów pojemności i wtrysk Bosch LH-Jetronic. Blok silnika był nieco niższy od tego w SL. Prędkość maksymalna była ograniczona do 250 km/h. Mercedes chwalił się przyśpieszeniem od zera do 100 km/h w zaledwie 5,9 sekundy. Układ hamulcowy został również przeniesiony z R 129, aby radzić sobie z dużymi prędkościami.

Mercedes
Mercedes-Benz 500 E (W 124), (fot. MB)

Błotniki 500 E zostały lekko poszerzone zarówno z przodu, jak i z tyłu, aby zrobić miejsce dla kół w rozmiarze 225/55 R 16. Nadwozie zostało obniżone o 23 milimetry i otrzymało zmodyfikowany przedni zderzak ze zintegrowanymi światłami przeciwmgielnymi. Co ciekawe 500 E nie powstawał na tej samej linii produkcyjnej co pozostałe wersje. Za montaż tej odmiany odpowiedzialne było Porsche. Cały proces odbywał się w fabrykach w Sindelfingen oraz w Zuffenhausen. Ostateczny montaż, łącznie z układem napędowym dostarczonym w całości przez Mercedesa, odbywał się w Porsche. 500 E początkowo kosztowało 134 510 DM, czyli ponad dwukrotnie więcej niż np. W 124 300 E o mocy 180 KM. Na Salonie Samochodowym w Genewie w marcu 1994 roku Mercedes zaprezentował specjalną wersję E 500 Limited, która, była limitowana do 500 sztuk i sprzedawana z ekskluzywnymi wykończeniami i specjalnym lakierem w kolorze szafirowej czerni lub brylantowego srebra.

Mercedes
Mercedes-Benz 500 E (W 124)(fot. MB)

Wielka szkoda!

Walka pomiędzy Mercedesem i BMW przypomina mi technologiczny pojedynek między Samsungiem i Apple. I nie chodzi tutaj o bycie sympatykiem którejkolwiek ze stron. W praktyce bardzo często jesteśmy świadkami, jak Samsung (BMW) implementuje jakąś technologiczną innowację, a potem Apple (Mercedes) wprowadza do swojej oferty lepszą wersję tego samego pomysłu. Ja jedynie żałuję, że w tamtym okresie byłem zbyt młody, żeby móc pisać o tych pojedynkach na łamach kolorowych czasopism!

Total
0
Shares