Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Subskrybuj
Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Pojazdy wojskowe Polski

Pojazdy wojskowe Polski wzbudzają zrozumiałe zainteresowanie wszystkich w obecnej sytuacji. Oto czym dysponuje nasza armia.
Polski czołg Leopard 2A4 (fot. Dariusz Majgier / Shutterstock)

Na wyposażeniu Polskich Sił Lądowych znajduje się wciąż wiele wiekowego sprzętu, ale armia jest systematycznie modernizowana. Sprawdziliśmy jakim wyposażeniem, jeżeli chodzi o pojazdy lądowe, dysponują nasi żołnierze.

Wojna na Ukrainie mocno przedefiniowała nasze spojrzenie na militaria, dotyczy to również naszych własnych wojsk. Nagle wiele osób zaczyna się przejmować stanem naszej armii, jej zdolnościami bojowymi, czy wyposażeniem. My zajmiemy się tym, co jeździ w służbie Rzeczypospolitej.

Przypominamy też pojazdy wykorzystywane przez wojska broniącej się Ukrainy

Pojazdy wojskowe Polski – czołgi – Leopard 2

Leopard 2PL, czyli zmodernizowana w Polsce wersja Leoparda 2A4 (fot. Leszek Chemperek / Wikimedia)

Nazwa Leopard 2 dotyczy nie tyle konkretnego modelu czołgu, co całej ich serii. Jednak to o tyle ma sens, że Polska dysponuje różnymi wersjami tego czołgu (2A4, 2PL, 2A5, NJ, 2PLM1). Najstarsze wersje Leopard 2A4 (obecne w Polsce od 2002 roku) są już częściowo zmodernizowane przez PGZ (Polska Grupa Zbrojeniowa) we współpracy z firmą Rheinmetall, do opracowanego pod kątem potrzeb naszej armii standardu Leopard 2PL. Ta konkretnie wersja napędzana jest przez 12-cylindrowy silnik wysokoprężny MTU-MB 873 Ka 501 o mocy 1500 KM. Maksymalna prędkość jaką czołg jest w stanie uzyskać na utwardzonej drodze to 68 km/h.

Czołg PT-91 “Twardy”

PT-91 “Twardy” (fot. Pibwl / Wikimedia)

Jest to czołg polskiej konstrukcji, będący w istocie głęboko zmodernizowaną wersją sowieckiego czołgu T-72M1 (także swego czasu produkowanego w Polsce na licencji). PT-91 produkowany był w latach 1994-2002 (ale jeszcze w latach 2007-2009 wytworzono kilka zmodernizowanych wersji PT-91M na zamówienie Malezji). W stosunku do swojego posowieckiego protoplasty czołg wyróżnia się innym, nowszym systemem kierowania ogniem DRAWA oraz pancerzem reaktywnym ERAWA. “Twardego” napędza 12-cylindrowy silnik wysokoprężny polskiej konstrukcji PZL-Wola S-12U o mocy 850 KM. Maksymalna prędkość na drodze to 60 km/h.

Czołg T-72

T-72M1 (fot. Michał Derela / Wikimedia)

Najstarszy, wciąż obecny na stanie Wojska Polskiego czołg. Konstrukcja sowiecka, wprowadzona na uzbrojenie ZSRR w latach 70. XX wieku, w Polsce od 1978 roku. Większość wciąż wykorzystywanych przez armię czołgów tego typu jest modernizowana do standardu T-72M1R (to polska modyfikacja, wyposażająca czołg m.in. w pasywną termowizję, cyfrowy system łączności, czy nowy system zasilania). Czołg napędza 12-cylindrowy silnik wysokoprężny o mocy 780 KM, co pozwala jechać nim po drodze z prędkością 60 km/h.

Pojazdy wojskowe Polski – artyleria samobieżna – armatohaubica samobieżna AHS Krab

AHS Krab podczas defilady w 2019 roku (fot. Wikimedia)

Pierwszy prototyp tej polskiej konstrukcji armatohaubicy kalibru 155 mm (standard w NATO) powstał na początku XXI wieku, jednak jednostki liniowe weszły na stan armii dopiero w 2015 roku. Problemem było podwozie. Seryjne egzemplarze Kraba korzystają z podwozia południowokoreańskiej armatohaubicy K9 Thunder opracowanej przez Hanwha Techwin (dawniej Samsunt Techwin). Pojazd napędzany jest wysokoprężnym silnikiem V8 MTU MT 881 Ka-500 o mocy 1000 KM. Po drodze utwardzonej jest w stanie jechać z prędkością 60 km/h.

Samobieżny moździerz M120 Rak

M120 Rak (fot. Wikimedia)

Moździerz M120 Rak to jedno z najnowszych w swojej klasie rozwiązań obecnych w polskim wojsku. Ta samobieżna artyleria wykorzystuje podwozie bojowego wozu piechoty Rosomak (o nim później), zatem korzysta także tych samych podzespołów napędu. Różnicą jest uzbrojenie, czyli moździerz kalibru 120 mm z automatem ładowania.

Samobieżna artyleria rakietowa WR-40 Langusta

WR-40 Langusta (fot. Wikimedia)

Ta samobieżna, wieloprowadnicowa wyrzutnia rakietowa to polska konstrukcja. Nie powstała jednak od zera, lecz stanowi daleko posuniętą modernizację również wykorzystywanych w Polsce (a także na Ukrainie i w Rosji) wyrzutni BM-21 Grad (o niej później). WR-40 Langusta produkowana jest w Stalowej Woli. Podwozie napędzane jest silnikiem diesla Iveco Aifo Cursor o pojemności 7,8 l i mocy 352 KM. Po drodze wyrzutnia może jechać z prędkością 85 km/h.

Samobieżna armatohaubica wz. 1977 Dana

Wz 1977 Dana (fot. Wikimedia)

Obecna w naszej armii od 1983 roku armatohaubica to konstrukcja opracowana pod koniec lat 70. XX wieku w istniejącej wówczas Czechosłowacji. Pojazd zbudowany jest na podwoziu kołowym Tatra z układem jezdnym 8×8 (wszystkie koła są napędzane). Silnik oczywiście diesla, model Tatra T2-930-34 o mocy 345 KM. Maksymalna prędkość na drodze to 80 km/h.

Samobieżna artyleria rakietowa RM-70

Samobieżna artyleria rakietowa RM-70 (fot. Wikimedia)

Kolejna konstrukcja opracowana w nieistniejącej już dziś Czechosłowacji i produkowana od 1972 roku. Widoczne na powyższym zdjęciu pojazdy to dokładnie wersja używana w Polsce, czyli RM-70/85 oparta na podwoziu ciężarówki Tatra 815 z silnikiem T3-930-51 o mocy 265 KM.

Samobieżna artyleria rakietowa BM-21 Grad

BM-21 Grad na podwoziu ciężarówki Ural (fot. Wikimedia)

Jeżeli widzieliście nasze wcześniejsze materiały dotyczące wojskowych pojazdów Ukrainy i Rosji, to ten model z pewnością wyda się wam znajomy. W istocie BM-21 Grad “odziedziczony” został praktycznie przez wszystkie państwa byłego Układu Warszawskiego i powstałe w wyniku rozpadu ZSRR. Nic dziwnego, że jest również w naszej armii. Nie zmienia to faktu, że ten system rakietowy kalibru 122 mm to wiekowa konstrukcja (jego pierwsze użycie bojowe przez ZSRR to 1969 rok). Egzemplarz widoczny na powyższym zdjęciu osadzony jest na podwoziu ciężarówki Ural.

Samobieżna haubica 2S1 Goździk

2S1 Goździk (fot. Wikimedia)

Kolejna posowiecka konstrukcja wciąż służąca w Polskiej Armii. Ta samobieżna haubica kalibru 122 mm produkowana była w ZSRR od początku lat 70. ubiegłego wieku. Sprzęt ten był produkowany również w Polsce. Obecnie ta przestarzała konstrukcja jest stopniowo zastępowana przez wcześniej wymienione AHS Krab i M120 Rak.

Pojazdy wojskowe Polski – bojowe wozy piechoty – BWP-1

BWP-1 (fot. Wikimedia)

Jedna z najstarszych konstrukcji wciąż wykorzystywanych w Polskiej Armii. Ten wóz bojowy piechoty to konstrukcja sowiecka. Sprzęt produkowany był także w Polsce. W służbie jest wciąż kilkaset sztuk tych pojazdów napędzanych przez dieslowskie 6 cylindrów o pojemności 15,8 litra i mocy 300 KM. Na drodze pojazd może jechać z prędkością do 65 km/h. Jest to jednostka pływająca, nie wymaga budowy mostów przez wojska inżynieryjne.

Kołowy transporter opancerzony KTO Rosomak

KTO Rosomak (fot. Wikimedia)

Rosomak to polski fundament wojsk zmechanizowanych. Pojazd ten stanowi bazę pod wiele różnych pojazdów (bardzo wiele wersji zabudowy). Konstrukcja oparta na licencyjnej wersji pojazdu AMV XC-360P skonstruowanego przez fińską firmę Patria. Widoczna na zdjęciu podstawowa wersja z armatą kalibru 30 mm zamontowaną na wieży służy jako bojowy wóz piechoty. Trakcja kołowa 8×8. Pojazd napędza turbodoładowany, sześciocylindrowy diesel Scania D1 12 56A03PE o mocy 490 KM. Pojazd na drogach utwardzonych jest w stanie osiągnąć 100 km/h. Jest to również jednostka pływająca.

Pojazdy wojskowe Polski – inne pojazdy – pojazdy dalekiego rozpoznania Żmija

Pojazdy dalekiego rozponania Żmija (fot. Wikimedia)

Nazwa “Żmija” to oficjalna nazwa programu lekkiego pojazdu uderzeniowego (LPU Wirus 4). Zgodnie z zamysłem projektowym, wóz ma służyć jednostkom dalekiego rozpoznania, a także być wykorzystany w szybkich uderzeniach. Jest to polska konstrukcja opracowana przez firmę Concept i Polski Holding Obronny. Pierwsze egzemplarze trafiły do Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej 7 grudnia 2021 roku. Trakcja kołowa 4×4 z blokadą mechanizmu różnicowego. Pojazdy napędza silnik wysokoprężny o mocy 180 KM. Podwozie jest dalece zmodyfikowaną konstrukcją znaną z Mitsubishi L200. Żmija wyposażona jest w opancerzenie przeciwwybuchowe podłogi na poziomie I wg STANAG 4569. Na drodze utwardzonej Żmije mogą “pełzać” z szybkością autostradową – dosłownie – 140 km/h. Zasięg to 1200 km.

Lekki transporter opancerzony Skorpion-3

Honker Skorpion-3, czyli nieco bardziej opancerzony Honker (fot. Wikimedia)

O tym, że Polskie Wojsko korzysta z polskich pojazdów terenowych Tarpan Honker wie chyba każdy, tutaj jednak prezentujemy dość mocno zmodyfikowaną i częściowo opancerzoną wersję Honkera o nazwie Skorpion-3. Wóz opracowano w Polsce w 2003 roku na bazie doświadczeń naszych żołnierzy w Iraku.

SPZR Poprad

SPZR Poprad (fot. Wikimedia)

Samobieżny przeciwlotniczy zestaw rakietowy (SPZR) Poprad to pojazd zbudowany na platformie konstrukcji polskiej firmy AMZ-Kutno czyli pancernego wozu AMZ Żubr. Pojazd napędzany jest silnikiem wysokoprężnym Iveco Tector NEF N60 o mocy 275 KM. W odmianie Poprad widocznej na zdjęciu, pojazd jest nośnikiem dla przeciwlotniczych zestawów rakietowych z pociskami Grom lub Piorun.

Ford Ranger XLT

Ford Ranger XLT (fot. Wikimedia)

Nasza armia zakupiła również kilkaset (wg Inspektoratu Uzbrojenia zamówiono 648 sztuk, przy czym 485 aut to zamówienie gwarantowane, a pozostałe pojazdy to opcja) amerykańskich pickupów. Ponoć auta te mają zastąpić wysłużone Honkery, co jest o tyle dziwne, że zamówione wersje nie mają typowego, wojskowego osprzętu, choćby wyciągarek, czy uchwytów na broń. To zwykłe, cywilne wersje z ładnym metalizowanym lakierem i chromowanymi ozdobnikami. Widoczna na zdjęciu nadbudowa pickupa wygląda trochę na dorabianą na siłę. Honkerów to auto funkcjonalnie raczej nie zastąpi, choć na pewno lepiej jeździ i jest wygodniejsze.

Ciężarówki Jelcz

Jelcz 662D (fot. Michał Derela / Wikimedia)

Nie wymieniamy jednego modelu, bo polskie ciężarówki z Jelcza-Laskowic mają długą tradycję w naszych Siłach Zbrojnych (choć nie tak długą jak Star). Na zdjęciu widoczny jest egzemplarz z najliczniej wykorzystywanej rodziny Jelcz 662D. Z ciężarówek Jelcz polska armia korzysta od czasu przemian ustrojowych w naszym kraju (pierwszy prototyp dla wojska zaprezentowano w 1994 roku). Pojazd wyróżnia sie wysoką mobilnością w terenie (napęd 6×6), wyposażany był w różne zespoły napędowe (m.in. Steyr, Iveco; zakres mocy od 320 do 430 KM).

Ciężarówki Star

Star 944 (fot. Pibwl / Wikimedia)

Ciężarówki Star są w naszej armii od dawna. Doskonale rozpoznawalny Star 266 produkowany był od 1973 roku. Widoczna na zdjęciu wersja to nowsza konstrukcja – Star 944 – produkowany od 2000 roku. Istnieje również wersja opancerzona Star 944P. Pojazd wyposażony jest w silnik wysokoprężny MAN typ D 0824 o mocy 155 KM. Napęd 4×4.

PWA Aero

PWA Aero (fot. materialy prasowe MON)

Na koniec ciekawa, rodzima konstrukcja – polski samochód terenowy przeznaczony dla wojsk powietrznodesantowych. Dlaczego dla nich? Bo pojazd jest przystosowany do zrzutu spadochronowego bezpośrednio z pokładu samolotu transportowego lub do transportu helikopterem (oczywiście jako sprzęt podwieszony pod nim). Pierwsze egzemplarze tego pojazdu trafiły do krakowskiej 6. Brygady Powietrznodesantowej w styczniu 2020 roku. Pojazd w zamierzeniu ma pełnić rolę “mechanicznego muła” dla wojsk powietrznodesantowych. Pojazd napędza silnik wysokoprężny o pojemności 4,2 litra i mocy 131 KM.

Pojazdy wojskowe Rosji – te, które najprawdopodobniej biorą udział w ataku na Ukrainę

Total
0
Shares