Test. Audi RS 6. Wielki brat patrzy. Popatrz i Ty!

Audi RS 6 (fot. Krzysztof Kaźmierczak - automotyw.com)
Audi RS 6 (fot. Krzysztof Kaźmierczak – automotyw.com)

Gdybyśmy przyjęli, że cała gama modeli Audi to pasmo górskie, to RS 6 byłoby jednym z najwyższych szczytów. Z pewnością byłby to „ośmiotysięcznik”. To potężne kombi manifestuje swoją dominację w każdym aspekcie. Od 0 do 100 km/h rozpędza się w 3,6 sekundy. Prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 250 km/h, ale można ją podnieść do 280 km/h, a nawet do 305 km/h. Ale pamiętajmy, że nawet 305 km/h, to też elektroniczny ogranicznik!

Magia RS 6

Audi RS 6 (fot. Krzysztof Kaźmierczak - automotyw.com)
Audi RS 6 (fot. Krzysztof Kaźmierczak – automotyw.com)

Może zacznę od tego jak to jest z RS 6 z praktyce. Moja wieczorna przejażdżka tym czarnym Avantem bardzo szybko przemieniła się w pełną adrenaliny przygodę. Pamiętam jeden skręt w prawo. Czekałem na zieloną strzałkę, a gdy się w końcu zapaliła, to ruszyłem i chciałem dość dynamicznie włączyć się do ruchu. Zapomniałem, że nie jadę „zwykłym” autem, a 600-konną bestią. Było trochę mokro i gdy wcisnąłem gaz, to RS 6 ruszyło zamaszystym “powerslidem” w kierunku, który zwykle zasłania słupek A… Jeśli ktoś pamięta starsze modele RS jako podsterowne, to moje doświadczenia mówią, że ten mit można już wcisnąć między bajki. Przez chwilę poczułem się jak Ayrton Senna, ale bez obaw – mam świadomość tego, że to nie moje umiejętności, a jedynie zasługa komputera pracującego trybie RS. Podsumowując – adrenalina jest gwarantowana. 

RS 6 jest zbyt szybkie!

Audi RS 6 (fot. Krzysztof Kaźmierczak - automotyw.com)
Najczęściej inni kierowcy oglądają to Audi właśnie z tyłu (fot. Krzysztof Kaźmierczak – automotyw.com)

Żałuję, że przepisy na polskich drogach nie pozwalają przetestować w pełni możliwości RS 6, bo to jedno z tych aut, które najbardziej zaskakuje przy wyższych prędkościach. Przyśpieszenie 100 – 200 km/h, czy nawet wspinanie się do licznikowych 305 km/h z pewnością pozostawiłyby wspomnienia na całe życie! To nic dziwnego, bo modele Audi oznaczone literami RS to samochody, które są czymś więcej niż sumą swoich części – to prawdziwe drogowe potwory, które doskonale wiedzą jak zaprezentować się od najlepszej i „najstraszniejszej” strony.  Jednocześnie Ci atleci dysponują szeregiem technologii, które cały czas dbają o bezpieczeństwo pasażerów. Dobrym przykładem jest układ, który przyhamowuje lekko koło będące po wewnętrznej stronie zakrętu! Dzięki temu komputer koryguje jego trakcję jeszcze zanim wpadnie ono w poślizg.

RS 6 to 600-konna hybryda!

Audi RS 6 (fot. Krzysztof Kaźmierczak - automotyw.com)
4.0 V8 TT, 600 KM, 800 Nm (fot. Krzysztof Kaźmierczak – automotyw.com)

Pod maską RS 6 pracuje potężny silnik V8 4.0 TFSI, który rozwija 600 KM mocy oraz moment obrotowy wynoszący 800 Nm dostępny w szerokim zakresie obrotów od 2100 do 4500 obr/min. Co ciekawe RS 6 jest hybrydą typu MHEV, w której sercem systemu mild hybrid jest alternator-rozrusznik RSG i 48-woltowa instalacja elektryczna. Może on odzyskać nawet 12 kW mocy i przekierować ja do akumulatora litowo-jonowego. Potem przy prędkości pojazdu od 55 do 160 km/h gdy kierowca zdejmie nogę z pedału gazu, to Audi może żeglować nawet przez 40 sekund z wyłączonym silnikiem! RS 6 dysponuje też systemem odłączania cylindrów, który przy niskich i średnich obciążeniach silnika odłącza cylindry nr 2, 3, 5 i 8, wyłączając wtrysk do nich, zapłon oraz zamykając zawory ssące i wydechowe. Gdy tylko kierowca wciśnie pedał gazu, by przywołać pełną moc silnika, to odłączone cylindry są natychmiast aktywowane i dostajemy do dyspozycji całe 600 koni mechanicznych. 

Napęd RS 6 to nie tylko quattro

Audi drive select ma tryb RS 1 oraz RS 2 (fot. Krzysztof Kaźmierczak – automotyw.com)

Napęd w RS 6 przekazywany jest przez ośmiobiegową skrzynię biegów tiptronic z funkcją Launch Control, która przenosi moc za pomocą stałego napędu na cztery koła quattro. W pełni mechaniczny centralny dyferencjał standardowo rozkłada moc między osiami w stosunku 40:60, ale jeśli jedno z kół wpadnie w poślizg, to automatycznie więcej momentu trafia na oś z lepszą przyczepnością. Jak dużo? Na przód może trafić 70 procent mocy, a na tył nawet 85! Na życzenie dostępny jest również sportowy mechanizm różnicowy tylnej osi, który podczas wchodzenia w zakręt z dużą prędkością rozdziela moment obrotowy pomiędzy tylnymi kołami.

Złowieszczy Avant

Audi RS 6 (fot. Krzysztof Kaźmierczak - automotyw.com)
“Mroczny Rycerz” (fot. Krzysztof Kaźmierczak – automotyw.com)

Wygląd RS 6 warto rozpocząć od… opcjonalnego dynamicznego układ czterech kół skrętnych. Gdy zaparkowałem RS 6 do zdjęć ze skręconymi kołami zauważyłem, że tylna oś jest również wyraźnie skręcona. To tworzy w świadomości oglądającego takie przeświadczenie, że w tym samochodzie „podniesiono każdy kamień” i zrobiono wszystko, żeby był tak szybki i złowieszczy, jak tylko jest to możliwe. RS 6 jest też szersze i niższe od “zwykłego” Avanta, ma ogromne końcówki wydechów i opcjonalne 22-calowe koła. Pod nimi skrywają się opcjonalne, ceramiczne tarcze hamulcowe RS o rozmiarze 440 mm z przodu i 370 mm z tyłu . W trakcie hamowania “ceramika” skwierczy niczym bekon na gorącej patelni! System jest też o 34 kg lżejszy od stalowych tarcz. Czarne nadwozie zostało skomponowane z czarnymi dodatkami i muskularne RS 6 wygląda bardzo groźnie i po prostu drogo!

Wspaniałe wnętrze RS 6

Audi RS 6 (fot. Krzysztof Kaźmierczak - automotyw.com)
Kokpit (fot. Krzysztof Kaźmierczak – automotyw.com)

Kabina RS 6 jest w dużej części współdzielona z modelem A6 Avant, co oznacza mniej więcej tyle, że jest bardzo dobra. Materiały, design i ergonomia są najwyższej próby. W RS 6 znajduje się (chyba najlepsza w klasie) perforowana, sportowa, spłaszczona u dołu kierownica pokryta Alcantarą z aluminiowymi manetkami RS. „Fajera” jest wyposażona też w wielofunkcyjne przyciski umożliwiające kierowcy wybieranie trybów RS1 i RS2. W całej kabinie – tj. pośrodku kierownicy oraz na oparciach foteli i na podświetlanych progach drzwi przednich umieszczono logo RS i RS 6. Gdy otwiera się przednie lub tylne drzwi, na nawierzchni drogi wyświetla się znak Audi Sport.

Miejsca w drugim rzędzie jest pod dostatkiem (fot. Krzysztof Kaźmierczak – automotyw.com)

Sportowe fotele obite czarną skórą Pearl Nappa i Alcantarą i mają przetłoczenia ze znakiem RS, ale można zamówić też perforowaną skórę z przeszyciami w kształcie plastra miodu i z wytłoczonym znakiem RS. Do tego dochodzą kolorowe brzegi pasów bezpieczeństwa (i podświetlane klamry pasów) oraz dywaniki RS. Pamiętajmy, że od strony praktyczności i ergonomii to po prostu Audi A6. Jest mnóstwo miejsca dla 5 osób, a pojemność bagażnika wynosi od 565 do 1680 litrów!

Wielki brat

Klucz do szczęścia (fot. Krzysztof Kaźmierczak – automotyw.com)

Jeśli cena w okolicach 700 tys zł nie jest probleme, to Audi RS 6 praktycznie nie ma słabych stron. Miałem przyjemność obcować z BMW M5 i tam spalanie powyżej 30 litrów na każde 100 km to chleb powszedni. Audi, nawet przy dość entuzjastycznym traktowaniu, mieści się w 20 litrach. Jedyne uwagi należą się dla układu wydechowego. Restrykcje unijne sprawiły, że żadne nowe auto nie brzmi tak dobrze „jak dawniej” i RS 6 niestety nie jest wyjątkiem. Ale bez obaw – wystarczy założyć akcesoryjny wydech i 8 cylindrów ponownie zacznie ciskać gromami. Pamiętajmy również, że pojazd z tego segmentu nie zaoferuje nam wrażeń z jazdy, które są zarezerwowane dla supersamochodów typu Audi R8 czy Lamborghini Huracán. Lambo w trybie Corsa może przyprawić o zawał serca po wciśnięciu gazu do dechy, a RS 6 jest bardziej spokojne – to taki wielki brat. Co prawda jest to brat, który nosi pistolet, siedział w więzieniu i trenuje boks, ale dobry z niego chłop – nie pije aż tak dużo! 

Audi RS 6 (fot. Krzysztof Kaźmierczak – automotyw.com)
Total
0
Shares