Test. Dwie miejskie hybrydy z Japonii: Toyota Yaris kontra Honda Jazz

Yaris i JAZZ (fot. Krzysztof Kaźmierczak - autmotyw.com)
Yaris i JAZZ (fot. Krzysztof Kaźmierczak – autmotyw.com)

Dwie miejskie hybrydy z Japonii. Czy bestseller Toyoty może czuć się niezagrożony? Sprawdziliśmy jak kosztujący 91 600 zł Yaris 1.5 Hybrid 116 KM e-CVT Premiere Edition wypada w porównaniu z wycenioną na 107 200 zł Hondą Jazz e:HEV Executive.

Toyota kontra Honda: Silniki 

Oba pojazdy mają pod maską benzynowe wolnossące silniki 1.5 wspomagane przez jednostki elektryczne, które samodzielnie potrafią realizować napęd bez pomocy konwencjonalnych motorów w trybie elektrycznym. Spalinowy motor Toyoty generuje 92 KM, a w połączeniu z elektrykiem producent deklaruje moc systemową na poziomie 116 KM. Honda podaje dane Jazza inaczej. Tutaj możemy dowiedzieć się, ile KM mają poszczególne silniki. Benzynowa jednostka napędowa ma ich 97, a elektryczny silnik 80. Oba auta realizują napęd na przednią oś za pomocą bezstopniowych skrzyń biegów. 

Yaris kontra Jazz: Osiągi

Yaris i JAZZ (fot. Krzysztof Kaźmierczak - autmotyw.com)
Yaris i JAZZ (fot. Krzysztof Kaźmierczak – autmotyw.com)

“Osiągiem”, który decyduje o zakupie hybrydowego samochodu miejskiego, nie jest przyśpieszenie, czy prędkość maksymalna, a oszczędność. Konkretnie to, jak niewiele paliwa potrzebuje do poruszania się w ruchu miejskim. Z tym parametrem oba auta radzą sobie wyśmienicie. Toyota potrzebuje średnio niecałe 4 litry paliwa na każde 100 km. Hondzie wystarczy 4,5 litra etyliny. Odrobinę bardziej paliwożerny Jazz jest za to szybszy. Producent deklaruje przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 9,4 sekundy, czyli o 0,3 szybciej niż w przypadku Yarisa (9,7 sek.). Czy te różnice są odczuwalne w praktyce? Nie, ale gdyby doszło do konfrontacji na światłach – wygrałby Jazz. Oba samochody mają deklarowaną taką samą prędkość maksymalną – 175 km/h.

Yaris kontra Jazz: Jazda

Yaris i JAZZ (fot. Krzysztof Kaźmierczak - autmotyw.com)
Yaris i JAZZ (fot. Krzysztof Kaźmierczak – autmotyw.com)

To, co najbardziej odróżnia od siebie oba samochody, to wrażenia z jazdy, które odnoszą się do układów hybrydowych. Każdy z tych samochodów ma dwa silniki i komputer, który sam podejmuje decyzje, z którego z nich skorzystać. W związku z tym dźwięki wydobywające się spod masek są nienaturalne dla osób przyzwyczajonych do jazdy samochodami czysto spalinowymi. Chodzi nam o to, że silniki spalinowe włączają i wyłączają się same w różnych momentach. Mimo wszystko subiektywne odczucia z jazdy bardziej odpowiadały nam w Hondzie – mieliśmy wrażenie, że łatwiej nam zrozumieć to jak to wszystko się odbywa. Na dodatek Honda zdecydowała się nadać Jazzowi ciekawy, kosmiczny soundtrack dla trybu jazdy elektrycznej. Chodzi tutaj głównie o to, żeby auto było słyszalne dla innych użytkowników ruchu, ale dźwięk jest ciekawy również dla pasażerów. Yaris również generuje dźwięk, ale chyba po prostu mniej ciekawy. Jeśli chodzi o prace zawieszenia, to tutaj punkt przyznajemy Toyocie, która prowadzi się odrobinę pewniej ze względu na dłuższy rozstaw osi.

Yaris kontra Jazz: Wygląd

Yaris i JAZZ (fot. Krzysztof Kaźmierczak - autmotyw.com)
Yaris i JAZZ (fot. Krzysztof Kaźmierczak – autmotyw.com)

W tej dziedzinie oba auta nie mogłyby chyba być bardziej różne. Toyota to typowy miejski przedstawiciel segmentu B, który ma dwubryłowe nadwozie typu hatchback. Trzeba przyznać, że mocno uwypuklone nadkola i agresywny przód sprawiają, że Yaris wygląda bardzo nowocześnie i atrakcyjnie. Na jego tle Jazz może wydawać się niezbyt atrakcyjny ze swoją jednobryłową karoserią przypominającą o korzeniach miejskiego minivana. W stylistyce Hondy odnajdziemy jednak wiele z filozofii japońskich miejskich autek typu Kei-Car, podczas gdy Toyota jest narysowana bardziej pod gusta europejskie. Oba auta mają reflektory reflektory typu LED. Który jest ładniejszy? To już bardzo osobisty wybór, ale Toyota ma zdecydowanie bardziej odważny design, choć Honda próbuje nadrabiać dwukolorowymi felgami aluminiowymi. 

Yaris kontra Jazz: Wnętrze

Ponownie oba auta prezentują zupełnie inne filozofie projektów kabin. Yaris, szczególnie w wersji Premiere Edition, stawia na sportowy styl. Z kolei Jazz stawia na japońską prostotę i maksymalną ilość miejsca dla pasażerów. Nie oznacza to wcale, że Toyota jest ciasna, przynajmniej nie w pierwszym rzędzie. Z tyłu jest już gorzej i to właśnie tam Jazz wysuwa się na prowadzenie. Bardzo niska krawędź załadunku bagażnika i płaska podłoga pod tylną kanapą uzyskana dzięki systemowi Magic Seats mogą też w prosty sposób uczynić z małej Hondy mini-bagażówkę.

Toyota jest pod tym względem bardziej konwencjonalna. Tylna kanapa się rozkłada – owszem – ale nie uzyskamy tutaj płaskiej podłogi i cały “layout” jasno sugeruje, że to hatchback. a nie mikrovan. Bagażnik Toyoty ma 286 litrów pojemności, Hondzie udało się wygospodarować 304 litry. I choć liczby mówią jasno, że Honda ma pojemniejszy kufer, to słowa uznania należą się Toyocie, która „wycisnęła” prawie taką samą pojemność z bardziej wystylizowanego nadwozia. Co ciekawe od tej generacji każdy Yaris (poza sportowym GR) jest pięciodrzwiowy. Coś, co Honda praktykuje od dawna w swoim Jazzie.

Wyposażenie

Oba testowane auta są dość drogie, dlatego wyposażenie jest w nich praktycznie kompletne. Yaris ma nawet skórzaną tapicerkę szytą czerwonymi nićmi, ambientowe oświetlenie wnętrza LED, czy dwukolorowe nadwozie. W Hondzie panuje atmosfera, którą określiłbym “japońską nowoczesną ascezą”. Dlaczego? Jazz też ma częściowo skórzaną tapicerkę, ale stylistyka kabiny sprawia, że ów dodatek jest mniej widoczny. Weźmy też np. zegary: Toyota proponuje 3 wyświetlacze o różnych kształtach, to Honda stawia na jeden o konwencjonalnym obrysie. Trzeba przyznać, że oba rozwiązania dobrze pełnią powierzone im zadania – o wyborze powinny decydować preferencje klienta. Lista elektronicznych systemów i wspomagaczy jest bardzo długa.

To, co powinien wiedzieć kupujący, to że decydując się na wersję Premiere Edition lub analogiczną Executive, to że otrzyma praktycznie wszystko: czujniki parkowania z przodu i z tyłu, kamery cofania, podgrzewane fotele, elektrykę wszystkich drzwi, system bezkluczykowy, dostęp do Apple Carplay, czy automatyczną klimatyzację. Z zewnątrz oba samochody dysponują oświetleniem LED.

Którego wybrać? 

Yaris i JAZZ (fot. Krzysztof Kaźmierczak - autmotyw.com)
Yaris i JAZZ (fot. Krzysztof Kaźmierczak – autmotyw.com)

Mierzący 3940 mm Yaris to hit na polskim rynku, bryluje w rankingach sprzedaży. Auto jest bardzo ładne, spójne i nowoczesne. Nic dziwnego, że wiele osób decyduje się na jego wybór. Najtańsza wersja ACTIVE z 72-konnym silnikiem 1.0 kosztuje 61 900 zł. Z kolei długi na 4044 mm JAZZ nie zabiega o klienta szukającego taniego prostego auta miejskiego i stawia na wyrafinowaną wersję hybrydową, która w bazowej wersji Komfort kosztuje 95 200 zł. Finalna decyzja jest trudna i, prawdę mówiąc, niejednoznaczna, bowiem JAZZ bardziej nam się podoba – to taki szwajcarski scyzoryk – ale bardzo trudno przełknąć nam jego cenę, która dość znacznie przekracza 100 tys. zł. Yaris to bardzo dobre auto, które, choć nie jest tak wielozadaniowe, to jest lepiej wycenione. I co tu zrobić? 

Total
0
Shares