W pełni elektryczne miejskie autko Hondy podbiło nasze serca. I choć ze smutkiem przyznajemy, że z powodu ceny auta raczej pojazd w Polsce furory nie zrobi, to jednak naszym zdaniem jest to model, który na plus wyróżnia się wśród coraz to większej floty aut elektrycznych dostępnych w ofercie wielu producentów. Naszą recenzję modelu Honda e Advance możecie już przeczytać w naszym serwisie, tym razem prezentujemy fotogalerię, w której wyjaśniamy dodatkowe niuanse dotyczące funkcjonalności sympatycznego elektryka z Japonii.

Honda e Advance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Honda e pod względem gabarytów (dł./szer./wys.: 3894/1752/1512 mm) to typowy przedstawiciel miejskiego segmentu B – (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Proporcjonalna sylwetka dalece nawiązuje do pierwszej generacji modelu Civic (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Uwagę zwraca symetria stylistyczna zewnętrznego oświetlenia – przednie i tylne światła mają charakterystyczny, okrągły kształt. Oczywiście wszystkie światła to LED-y (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Okrągłe reflektory i światła tylne w charakterystycznej czarnej obwolucie mogą się podobać i pasują do miejskiego charakteru autka (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Rozstaw osi w tym samochodzie to 2538 mm – o 5 cm mniej niż w konkurencyjnym Renault Zoe, ale mimo to na tylnej kanapie Hondy jest wygodniej niż w ZOE – uzyskano to kosztem przestrzeni bagażowej (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Patrząc na to auto z zewnątrz po chwili dopiero orientujemy się, że czegoś tu brakuje (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Zamiast tradycyjnych lusterek bocznych, Honda zdecydowała się na system z kamerami – ma to znacznie wpływać na mniejsze opory powietrza nadwozia (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Podczas jazdy, czy postoju samochodu klamki drzwi są zespolone z nadwoziem. Zbliżenie się do auta z kluczykiem powoduje ich wysunięcie.

Uwaga, o klamki dość łatwo można zaczepić np. damską torebką – zdarzyło mi się to podczas podróży z małżonką (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Honda nie epatuje “elektrycznością” modelu, żadnych niebieskich emblematów, czy wielkich symboli sugerujących pojazd elektryczny, jedynie dyskretna nazwa na tylnej klapie (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Nisko osadzony środek ciężkości sprawia że auto jest absolutnie “niewywracalne”, doskonały układ jezdny zapewnia świetną przyczepność (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Honda e zaskakuje zwrotnością, promień skrętu to zaledwie 4,3 metra – auto praktycznie skręca w miejscu. Manewrowanie tym autem jest bardzo łatwe

Prześwit Hondy e to 145 mm – na offroad raczej nie pojedziemy, ale przejazd drogi gruntowej nie powinien być problemem. Zaletą jest też idealny rozkład masy 50:50 (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Decydując się na kolor Platinum White Pearl widoczny na fotografii otrzymujemy de facto dwubarwne nadwozie z czarnym dachem i słupkami A i B (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Wszystkie drzwi otwierają się szeroko, co ułatwia zajmowanie miejsca w pojeździe, jedynie otwór drzwiowy w drugim rzędzie mógłby być nieco większy (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Na słupku B znaleźliśmy symbol bezprzewodowego interfejsu zbliżeniowego NFC – tak, Hondę e właściciel otworzy swoim smartfonem. (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Bezramkowe szyby we wszystkich drzwiach nadają Hondzie eleganckiego sznytu (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Z przodu jest wygodnie, a wrażenie dużej przestrzeni potęguje szklany dach (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Przednie fotele mają manualną regulację, są wygodne, zapewniają niezłe trzymanie boczne (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Materiałowa tapicerka jest miła w dotyku, a dzięki neutralnym barwom ładnie komponuje się z wnętrzem samochodu (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Tylna kanapa wygląda na bardzo płaską, siedzi się jednak na niej dość wygodnie. Lampeczki LED na podsufitce zamiast jednego źródła światła to naszym zdaniem świetny pomysł (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Zwróćcie uwagę na ilość pasów i zagłówków – to auto ma wyłącznie dwa miejsca z tyłu (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Siedziska są wygodne osoby o wzroście 180 cm znajdą miejsce i na nogi i nad głową, wyżsi mogą mieć problem. Jednak bez względu na wzrost domyślne położenie zagłówków jest zbyt niskie (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

pasażerowie tylnej kanapy mają do dyspozycji dwa gniazda USB i są to na szczęście wciąż najpopularniejsze gniazda USB typu A a nie C (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Ilość ekranów w kokpicie oszałamia – jest ich aż sześć. Lusterko wsteczne też jest ekranem. Kierownica w wersji Advance jest w standardzie podgrzewana (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Honda rozwiązała kwestię ekranów bocznych lusterek znacznie lepiej od Audi. Ekrany położone są we właściwym polu widzenia, w miejscu gdzie i tak kierujemy wzrok patrząc odruchowo na boczne lusterka (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Dodatkową zaletą jest regulacja wirtualnych lusterek – dokonujemy jej tradycyjnie, za pomocą przycisków na podłokietniku drzwiowym kierowcy (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Plastików nie brakuje, ale drewnopodobna listwa i inne materiały wykończeniowe są mnie tylko dobrze spasowane, ale i nadają wnętrzu elegancji (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Pokładowy system inforozrywki Hondy e bardzo sprawnie współpracuje ze sprzętem mobilnym właściciela i pasażera (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Wirtualne zegary w Hondzie e mało przypominają “zegary”, całość bardziej wygląda jak ekran jakiejś gry komputerowej, nie jest to wada, ale może wymagać przyzwyczajenia (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Główny ekran – ten bliżej kierowcy – zawiera oprócz ekranu nawigacyjnego (lub innej pokładowej aplikacji) także szereg wirtualnych przycisków wywołujących poszczególne funkcje systemu (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Zawartość obu ekranów – kierowcy i pasażera – może być zamieniana, np. na nawigację może patrzeć pasażer, a kierowca ma pod ręką multimedia (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Zamiast jakichkolwiek informacji na ekranach możemy wyświetlić po prostu graficzny motyw tła, jeden z wielu do wyboru (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Honda zadbała o szeroki zakres regulacji poziomów jasności poszczególnych wyświetlaczy – dzięki temu mamy pewność, że w słoneczny dzień będą one czytelne i jednocześnie nie będą oślepiać w nocy (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

W interesujący sposób rozwiązano wielozadaniowość systemu Hondy – kierowca może z łatwością wywołać na pierwszy plan każdego z ekranów jedną z wielu uruchomionych w tle aplikacji po prostu przeciągając widok kart aplikacji palcem (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Obecność tak wielu ekranów nie oznacza rezygnacji z bardziej tradycyjnych metod obsługi. Już przed ekranem głównym znajdziemy zestaw przycisków: aktywację systemu automatycznego parkowania (standard w wersji Advance), przycisk zapewniający szybki powrót do widoku bazowego (Home), aktywację regulacji jasności, włączanie/wyłączanie audio, czy eleganckie, radełkowane pokrętło głośności (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Sterowanie multimediami ułatwiają również przyciski na wielofunkcyjnej kierownicy (na drugim ramieniu znajdziemy przyciski kontrolujące tempomat adaptacyjny lub ogranicznik prędkości (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Za pomocą łopatek na kierownicy sterujemy mocą rekuperacji – przy maksymalnej mocy odzyskiwania energii spokojna jazda po mieście prawie nie wymaga używania klasycznych hamulców (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

(fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Widoczny na zdjęciu zestaw przycisków to “skrzynia biegów”, czyli przyciski wyboru kierunku jazdy. Na samym dole jest jeszcze przycisk aktywujący tryb rekuperacji (silniejsze hamowanie silnikiem), trzeba jednak pamiętać o jego naciśnięciu za każdym uruchomieniem auta. Warto pamiętać jeszcze o jednym – auto nie umożliwi kierowcy jazdy bez zapięcia pasów! (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Elektroniczny hamulec ręczny i automatyczny postojowy oraz wahadełko wyboru trybów jazdy: możemy jeździć ekologicznie lub sportowo – wybór trybu determinuje czułość pedału przyśpieszenia, układ jezdny, zawieszenie, stabilność i przyczepność są zawsze bardzo dobre (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Dobrym pomysłem jest chowana kieszeń na napój. Przed nią widoczna kieszonka na telefon, umieszczona bardzo rozsądnie: pod gniazdkami USB. Ciekawostką jest gniazdko HDMI – tak w tej Hondzie można oglądać filmy (w końcu ekrany są). Na uwagę zasługuje też bardzo mocne gniazdko 230 V – przekaże nawet 1500 W mocy. Taki bajer tylko w testowanej przez nas wersji Advance (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Przyciskami sterujemy również na panelu klimatyzacji. Wygodnie, ale jest mały feler…(fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

… w trakcie jazdy zdarzało mi się przypadkowo uruchomić kolanem podgrzewanie fotela kierowcy (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Pod maską Hondy e Advance pracuje mocniejszy z dwóch wariantów silnika elektrycznego – generuje 113 kW (154 KM) i aż 315 Nm momentu obrotowego i to czuć mimo dużej (ponad 1,5 tony) masy tego autka (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Klapkę do ładowania umieszczoną w masce pojazdu można otworzyć kluczykiem, albo za pomocą systemu inforozrywki, jak również za pomocą aplikacji mobilnej. W dwóch ostatnich przypadkach mamy także możliwość szczegółowego zaplanowania procesu ładowania (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Po otwarciu klapki widoczne są dwa gniazdka ładowania(fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Hondę e można ładować prądem zmiennym (gniazdko Type 2) oraz prądem stałym o mocy do 50 kW (CCS2). Akumulator ma pojemność 35,5 kWh – jego czas ładowania zależnie od mocy do od 30 minut (50 kW) do… 18 godzin (2,3 kW ze zwykłego gniazdka) – (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Dwie torby na kable zajmują niemal połowę bardzo małego bagażnika – ma on zaledwie 171 litrów pojemnności (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Na dodatek rozplanowanie bagażu utrudniają wystające nadkola. Co prawda podłoga jest podnoszona… (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Pod podłogą bagażnika są jeszcze niewielkie, płytkie schowki, kable się tu nie zmieszczą (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Atutem Hondy e jest szeroki zakres łatwo konfigurowalnych systemów wsparcia kierowcy (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Zużycie podczas normalnej jazdy, auto cieszy dynamiką, ale też wymaga dużo prądu (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Średnia zużycia energii z dłuższego przebiegu (różni kierowcy, różne temperamenty) – (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Realny zasięg w temperaturach bliskich zeru to nieco ponad 100 km – mało (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Honda zadbała o to, by konfiguracja poszczególnych funkcji była maksymalnie uproszczona (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

W efekcie powstał nietuzinkowy samochód o ciekawym wzornictwie i przemyślanych rozwiązaniach cyfrowych. Niestety cena i zasięg przy obecnej infrastrukturze wykluczają wybór tego auta jako pojazdu pierwszego wyboru. Drugie auto w rodzinie dysponującej garażem z ładowarką? Jak najbardziej. (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)