Test. VW Arteon Shooting Brake Elegance 2.0 TSI – najładniejsze kombi z Wolfsburga

VW Arteon Shooting Brake to jedno z ładniejszych kombi klasy średniej na rynku. Samochód elegancki na zewnątrz i wygodny w środku. Jest też szybki.
VW Arteon Shooting Brake
VW Arteon Shooting Brake (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

VW Arteon Shooting Brake pojawił się w gamie tego modelu, przy okazji faceliftingu Arteona w ubiegłym roku. Volkswagen zapragnął mieć w gamie samochód, cieszący się większym prestiżem od VW Passata Varianta, a jednocześnie zapewniający większą funkcjonalność od Arteona z nachylonym dachem i nadwoziem typu liftback. Testowaliśmy najmocniejszą “cywilną” odmianę (mocniejszy jest tylko usportowiony VW Arteon R Shooting Brake) Arteona w pakowniejszej wersji.

Zobacz nowe odmiany VW Arteona

VW Arteon Shooting Brake – wygląd

VW Arteon Shooting Brake (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Kombi są brzydkie i nudne? Arteon Shooting Brake temu skutecznie zaprzecza (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Sylwetka VW Arteona Shooting Brake to udany kompromis. Z jednej strony od razu widać, że to wyróżniający się na tle pozostałych aut VW Arteon ze swoim charakterystycznym stylem a’la gran turismo, z drugiej zmiana tyłu auta w nadwozie typu kombi nie zepsuła całej sylwetki. Lifting nie zmienił znaku rozpoznawczego tego modelu jakim jest olbrzymi grill zlewający się z linią ledowych reflektorów. Testowane auto obleczono w opony w rozmiarze 245/40 R19 założone na opcjonalne (dopłata 1820 zł) obręcze aluminiowe Chennai 8J x 19. Arteon Shooting Brake to duże auto, mierzy 4866 mm długości, na mniejszych felgach (a takie są w standardzie) auto prezentowałoby się gorzej. Ciekawostką jest to, że mimo długości dachu, zniesie on obciążenie aż do 100 kg – zwykle w innych modelach maks to 75 kg. Dlaczego to się może przydać? Do tego jeszcze wrócimy.

VW Arteon Shooting Brake (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Długa sylwetka auta jest smukła i proporcjonalna (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Tył w najnowszym Arteonie Shooting Brake jest już zdecydowanie bardziej zachowawczy niż przód auta, co nie znaczy, że wygląda źle. Ładne wyloty układu wydechowego to atrapy. Prawdziwy wydech ukryto pod zderzakiem. Tylne światła LED wydają się też nieco szczuplejsze od analogicznych lamp z tyłu liftbacka, niemniej trzeba pamiętać, że Shooting Brake to nowość – zadebiutował dopiero po odświeżeniu tego modelu w ubiegłym roku.

Z przodu wygodnie

VW Arteon Shooting Brake (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Fotele są bardziej komfortowe niż sportowe, co akurat w tym aucie jest zaletą (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Fotele w pierwszym rzędzie są wygodne, obite skórą są ogrzewane i wentylowane, co prawda nie trzymają ciała w zakrętach tak dobrze, jak sportowe “kubły”, ale nie dają powodów do narzekań. Plusem jest szeroki zakres elektrycznej regulacji, dostępny jest też moduł pamięci ustawień dla trzech kierowców. Oprócz regulacji siedziska i oparcia regulować wzdłużnie (nie tylko na wysokość) można też zagłówek. Kierownicę oczywiście również możemy regulować w wielu kierunkach. Oznacza to, że bez względu na posturę, dopasujesz się do Arteona. Kierowca (i niestety tylko on) może też uruchomić masaż w swoim fotelu.

Z tyłu przestronnie

VW Arteon Shooting Brake (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Z tyłu miejsca jest mnóstwo, ale w dalsze trasy lepiej podróżować maksymalnie w czteroosobowym składzie (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Z tyłu fotele nie są tak wyprofilowane jak z przodu, ale trudno im coś zarzucić. Długość siedzisk jest tylko o 4 cm krótsza od przednich foteli. Przestrzeń na kolana? Aż nadto wystarczająca. Nawet bardzo wysocy pasażerowie się tu zmieszczą. Warto zaznaczyć, że to samo można powiedzieć o miejscu nad głową i to mimo obecności w naszym egzemplarzu opcjonalnego (wchodzi w skład pakietu Design Plus za 7230 zł) dachu panoramicznego. Zastosowano sprytny zabieg, po prostu nad siedziskami (ale tylko skrajnymi) podsufitka jest wgłębiona co daje większą przestrzeń nad głową. Warto zaznaczyć, że szyby we wszystkich drzwiach (poza klapą bagażnika) są bezramkowe – przydaje to autu eleganckiego sznytu. W naszym egzemplarzu szyby były też przyciemniane, ale to dostajemy w komplecie razem z panoramicznym dachem w ramach wspomnianego pakietu Design Plus (kolejnym składnikiem tegoż pakietu jest wewnętrzne oświetlenie LED w 30 kolorach, które można samemu dowolnie wybierać za pomocą pokładowego systemu). Teoretycznie Arteon Shooting Brake jest autem pięciomiejscowym, ale zdecydowanie zalecamy podróże w czwórkę, raz to wspomniane wgłębienia w podsufitce, dwa – wysoki tunel środkowy i nadmuchy w zakończeniu podłokietnika przedniego, trzy – wygodny podłokietnik, z którego nie skorzystamy, gdy centralnie usiądzie piąty pasażer. Wreszcie cztery – tylko skrajne siedzenia z tyłu są podgrzewane (ale już nie wentylowane, wentylacja tylko w pierwszym rzędzie). Z tyłu jest jeszcze panel trzeciej strefy klimatyzacji (standard w wariancie Elegance), a także trzy gniazdka i każde inne: jedno USB-C, jedno 12V i jedno 230 V. Niestety próżno szukać USB-A. Co do podróży w maksymalnie cztery osoby jest jeszcze jeden istotny argument.

Bagażnik, niby kombi, ale…

VW Arteon Shooting Brake (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Arteon to naprawdę ładne kombi, ale albo uroda, albo funkcjonalność (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

W pierwszym odruchu bagażnik Arteona Shooting Brake wydaje się więcej niż wystarczający. Jest bardzo foremny i funkcjonalny. Nie zabrakło oświetlenia, haczyków na zakupy czy schowków za nadkolami. Pod podnoszoną podłogą jest jeszcze dojazdowe koło zapasowe, podnośnik, klucze do kół czy trójkąt i apteczka. Czego zabrakło? Np. cięgien ułatwiających złożenie oparć tylnych siedzeń z poziomu bagażnika. Plusem jest wnęka na narty w podłokietniku, czy fakt, że po złożeniu tylnych siedzeń uzyskujemy niemal płaską przestrzeń załadunkową. W pełni funkcjonalne kombi, czego się czepiamy? Pojemności. Bagażnik Arteona Shooting Brake mieści 590 l, dużo prawda? Prawda, ale więcej ma nie tylko Passat Variant (650 l), ale nawet najnowszy… VW Golf Variant (611 l), do Škody nawet nie ma co porównywać, wiadomo, że Czesi w tym względzie biją rekordy. Dlatego warto mieć na uwadze, że przy naprawdę długich wyprawach nośność długiego dachu to aż 100 kg, o czym już wspomnieliśmy.

Multimedia dobre, ale czemu wszystko na dotyk?

VW Arteon Shooting Brake (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Usunięcie z kokpitu, nawet z kierownicy, fizycznych przycisków może unowocześniło kabinę, ale zdegradowało ergonomię (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Kokpit Arteona zyskał na elegancji i nowoczesności, ale – niestety – stracił na ergonomii w stosunku do wersji sprzed liftu. Zacznijmy od wielofunkcyjnej kierownicy. Z jednej strony świetnie, że można za jej pomocą sterować naprawdę wieloma funkcjami: asystą kierowcy, multimediami, telefonem, zmieniać widok wirtualnych zegarów bardzo dobrej jakości (standard wyposażenia w tym aucie) i wiele więcej. Szkoda tylko, że poszczególne przełączniki są dotykowe, niby jest w nich jakaś delikatna odpowiedź haptyczna, ale znacznie słabsza niż w przypadku przycisków obecnych w przedliftowych Arteonach. To samo z panelem klimatyzacji – fajnie, że jest wyodrębniony, ale ponownie – brak na nim fizycznych przycisków – wszystko na dotyk. Na dodatek panel znajduje się dość nisko, w efekcie żeby zmienić precyzyjnie temperaturę trzeba oderwać wzrok od drogi, co biorąc pod uwagę fakt, że ten Arteon naprawdę może być szybki – może być niebezpieczne. Z ekranem dotykowym w konsoli centralnej już nawet nie polemizujemy, to już jest standard i oczekiwanie, że producenci wrócą do fizycznych przełączników to trochę tak jak czekanie na dorożkę. Wspomniałem, że Arteon może być szybki, czas to wyjaśnić. Parowanie smartfona, Android Auto czy Apple CarPlay to już było przed liftem, nic dziwnego, że jest dalej.

VW Arteon Shooting Brake – co go napędza?

VW Arteon Shooting Brake (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
272 KM z dwulitrowego turbo to maksimum, co można uzyskać w wersji Elegance modelu VW Arteon Shooting Brake (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Pod maską użyczonego nam egzemplarza pracował silnik 2.0 TSI, który w tym wydaniu oznacza 4-cylindrową turbodoładowaną jednostkę benzynową o pojemności 1984 cm3 i mocy maksymalnej 200 kW (272 KM). Maksymalny moment obrotowy uzyskiwalny od 2000 obr./min. to 350 Nm. Duża moc przenoszona jest na wszystkie cztery koła (4Motion) za pośrednictwem bardzo sprawnej i szybkiej skrzyni dwusprzęgłowej DSG o siedmiu przełożeniach. Tak wydajny silnik pozwala katapultować dość masywnego (ok. 1800 kg z kierowcą) Arteona Shooting Brake’a w czasie 5,8 s do pierwszych 100 km/h. Prędkość maksymalna nie ma znaczenia na drogach publicznych, ale dla porządku podajemy: 250 km/h.

Ładne to kombi, a jak jeździ?

VW Arteon Shooting Brake (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
Dynamika jest, auto prowadzi się bardzo pewnie, ale do prawdziwie sportowego charakteru trochę mu brakuje (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

VW Arteon Shooting Brake pozwala poczuć kierowcy przyjemność z prowadzenia, ale oczekujących nerwowych fal adrenaliny i kopnięć w plecy musimy poinformować, że to zły adres. Arteon pozwala poczuć dynamikę, a jego długie nadwozie całkiem sprawnie radzi sobie w zakrętach, ale nie jest to samochód, który można byłoby uznać za sportowy. Kierowca ma do dyspozycji pięć trybów jazdy: Eco, Comfort, Normal, Sport oraz personalizowany tryb Individual. Do codziennej eksploatacji zalecamy tryb Comfort, co pokazuje jakie jest przeznaczenie tego samochodu. Nawet w trybie Sport reakcja na kickdown jest – bardzo minimalnie co prawda – ale jednak spóźniona. Na dodatek w trybie Sport z głośników wydobywa się sztuczne brzmienie. Czy da się je wyłączyć? Nie wprost – należy przejść na tryb Individual i ustawić go jak Sport, z wyłączeniem wspomnianego sztucznego brzmienia. Miłośnicy samodzielnej zmiany biegów mają do dyspozycji łopatki przy kierownicy, ale naszym zdaniem volkswagenowskie DSG pracuje tu bez zarzutu i nie czuliśmy potrzeby wyręczania automatu.

VW Arteon Shooting Brake - czy warto nim odjechać? Auto ma wiele zalet, ale na tej półce cenowej jest w czym wybierać (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
VW Arteon Shooting Brake – czy warto nim odjechać? Auto ma wiele zalet, ale na tej półce cenowej jest w czym wybierać (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

To auto dla kierowcy lubiącego podróże i chcącego dysponować zapasem mocy w celu wyprzedzenia ciężarowego składu na jednopasmowej drodze krajowej. Arteon znacząco pozwala skrócić ten najbardziej niebezpieczny z legalnych manewrów na drogach publicznych – czas przyśpieszania od 80 do 120 km/h to 4 sekundy. W mieście trzeba się pilnować, bo przepisowe 50 km/h auto uzyskuje już po nieco ponad 2 sekundach (zmierzyliśmy 2,2 s.). Spalanie? Jest mocno zależne od temperamentu kierowcy i jego stylu jazdy. Producent deklaruje co prawda średnie spalanie w cyklu mieszanym (dane homologacyjne) na poziomie 8,6 l/100 km, ale nam w niezbyt długiej trasie testowej udało się zejść do poziomu 7,7 l/100 km. Spokojny kierowca w dłuższej trasie pokonywanej zachowawczo będzie w stanie uzyskać nawet lepszy wynik, ale w zatłoczonym mieście czy przy intensywnym korzystaniu z dynamiki trzeba się liczyć z przekroczeniem 10 l/100 km. Pojemność zbiornika paliwa to 66 litrów benzyny. Nam ostatecznie po pokonaniu 1000 km średnie spalanie ustabilizowało się na poziomie 8,2 l/100 km. Warto zaznaczyć, że kierowca może tu liczyć na bardzo szerokie cyfrowe wsparcie. Adaptacyjny tempomat jest tu standardem opcją – pakiet Assistance Plus (8440 zł) z asystentem (aktywnym) parkowania (auto samo zaparkuje), asystentem zmiany pasa ruchu, czy dookólną obserwacją (System Area View)

VW Arteon Shooting Brake – cena i werdykt

VW Arteon Shooting Brake (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
VW Arteon Shooting Brake ma więcej prestiżu od Passata, ale też więcej kosztuje (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

Nowy VW Arteon Shooting Brake startuje w cenniku niemieckiej marki od 153 190 zł za bazową odmianę wyposażenia Essence z silnikiem 1.5 TSI 150 KM i manualną sześciobiegówką. Testowany przez nas poziom wyposażenia Elegance zaczyna się od kwoty niewiele wyższej bo 162 490 zł, ale wciąż z tym samym silnikiem 1.5 TSI 150 KM i skrzynią manualną. Chcecie dynamiki? Testowana wersja z całą pewnością ją zapewnia, ale kwota wejścia za 2.0 TSI o mocy 272 KM ze sprawną 7-stopniową DSG i napędem 4Motion rośnie do 220 690 zł, a przecież to dopiero początek. Jak na niemiecką markę przystało opcji do wyboru jest bardzo wiele, czego dowodem jest używany przez nas egzemplarz. W rezultacie auto tak bogato wyposażone jak sztuka z parku prasowego Volkswagena można zamówić za 292 340 zł.

VW Arteon Shooting Brake (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)
VW Arteon Shooting Brake – czy warto nim odjechać? Auto ma wiele zalet, ale na tej półce cenowej jest w czym wybierać (fot. Jakub Kornacki / Automotyw.com)

VW Arteon Shooting Brake to samochód, któremu nie sposób odmówić urody i swego rodzaju prestiżu (mimo, że to “marka dla ludu”). Na pewno jest to najładniejsze kombi w gamie aut z Wolsfburga, ale czy funkcjonalne? Nie tak, jak Volkswagen Passat Variant, a przestrzenią bagażową ustępuje nawet… Golfowi Variantowi. Jeżeli zatem chcesz przede wszystkim funkcjonalne kombi ze stajni niemieckiego producenta wybierz Passata w nadwoziu kombi – więcej zapakujesz i mniej zapłacisz. Nawet, gdy wybierzesz najmocniejszą wersję VW Passat Elegance 2.0 TSI 4Motion o mocy 280 KM (tak, o 8 koni wyższej niż testowany Arteon), to jej cena startuje od 196 190 zł. Jeżeli jednak zależy Ci na naprawdę ładnym gran turismo o większej funkcjonalności niż w nadwoziu coupe, Arteon Shooting Brake na pewno nie zawiedzie twoich oczekiwań, ale żeby było jasne – auto za niemal 300 tys. zł nie jest autem “dla ludu”, a dla wybranych.

A może nowy VW Arteon w wersji liftback? Zobaczcie nasz test.

Total
0
Shares