Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Subskrybuj
Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Aston Martin DB7. Tanio, ale nie prosto

DB7 to relatywnie przystępny sposób na wejście w posiadanie autentycznego Astona Martina — i do słynnego Aston Martin Owners Club też się można zapisać. Przez wiele lat traktowany po macoszemu, dziś staje się powoli coraz bardziej popularny. Ten wóz nie tylko dobrze wygląda, ale także przyjemnie jeździ i nadaje się do codziennego użytku. Model DB7 powstał w czasach, gdy właścicielem marek Aston Martin oraz Jaguar był koncern Forda; samochód pozwolił niewielkiej firmie z Newport Pagnell przejść z rękodzielniczego wytwarzania aut z silnikami V8 projektu Tadeusza Marka do budowy takich samochodów jak Vanquish czy DB9, jednocześnie zarabiając dla firmy pieniądze (powstało bowiem ponad 7000 sztuk DB7).

Aston Martin DB7 Vantage plakietka
Aston Martin DB7, czyli trochę z Jaguara, trochę z Forda, a lakierowanie z Rolls-Royce’a (fot. Piotr R. Frankowski/Automotyw.com)

W skrócie geneza Astona DB7 przedstawiała się następująco: pomysł na Jaguara F-type (który nigdy nie trafił do produkcji; dzisiejszy F-type dzieli z nim tylko nazwę) nałożono na przerobione podwozie Jaguara XJS, przeprojektowane przez firmę TWR Toma Walkinshawa, która to firma także budowała silniki V12 oraz dokonywała montażu samochodów w zakładzie w Bloxham. Nadwozia powstawały w zakładach Pressed Steel, zaś lakierował je Rolls-Royce w Crewe. Początkowo pod maską znalazł się rzędowy, 6-cylindrowy motor pochodzący z Jaguara, z dodaną sprężarką mechaniczną, o pojemności 3,2 litra oraz mocy 340 KM. Prototyp pokazano publicznie w 1993 roku, zaś produkcja rozpoczęła się rok później. Kabriolet o tradycyjnej dla Astona nazwie Volante pojawił się w 1996 roku, a 426-konny Vantage z silnikiem V12 miał debiut w roku 1999. Wiele elementów mechanicznych bazuje na podzespołach Jaguara, zaś instalacja elektryczna ma wiele wspólnego z rozwiązaniami seryjnymi Forda, toteż Aston Martin DB7, jeśli znajduje się w przyzwoitym stanie, może przez wiele lat służyć właścicielowi, nie powodując bólu głowy. Ceny delikatnie, ale stale rosną.

Używany rodzinny Aston Martion? Jest coś takiego!

Silnik w DB7? R6 lub V12

V12 oczywiście brzmi lepiej, ale koszty też będą wyższe (fot.: Piotr R. Frankowski/Automotyw.com)

W zasadzie montowano w DB7 dwa silniki. Pierwszym był doładowany mechanicznie rzędowy motor sześciocylindrowy, pochodzący od jednostki AJ6 Jaguara (ale nie od 4-litrowego wariantu z modelu XJR), drugim silnik V12 o pojemności skokowej 5,9 litra. Obydwie jednostki napędowe wykazują się trwałością i niezawodnością, ale tylko wtedy, gdy przez cały swój żywot są prawidłowo i na czas serwisowane (minimalnie większą trwałość wykazuje rzędowa szóstka). Silnik V12 wymaga płynu do chłodnic w technologii OAT (wykorzystujacego kwasy organiczne) i jeśli miesza się go z płynami o innym składzie chemicznym, pojawiają się kłopoty. Koniecznie trzeba sprawdzić, czy żaden z przewodów układu chłodzenia nie cieknie. W rzędowych szóstkach czasami pękają kolektory wylotowe; w dokumentacji musi być podana data ostatniej wymiany napinaczy łańcucha rozrządu — charakterystyczny grzechot może oznaczać ich kiepski stan. Bardzo ważna sprawa: poziom oleju musi być sprawdzany przynajmniej raz w tygodniu!

Aston Martin DB2. Jeśli myślisz o niepowtarzalnym klasyku, zobacz ten materiał.

Skrzynia biegów DB7. Automat lub manual

skrzynia automatyczna aston martin db7
Skrzynie są mocne, a remont nie kosztuje majątku (fot. Piotr R. Frankowski)

Motor 6-cylindrowy łączono albo z 5-stopniową mechaniczną przekładnią Getrag 290 (używaną także w Jaguarze XJ-S, XJR i paru mocnych autach General Motors), albo z 4-stopniowym automatem ZF. Z kolei silnik V12 był dostępny albo z 6-biegową przekładnią mechaniczną Tremec T56 (znaną z samochodów Corvette, Mustang czy Viper), albo z 5-stopniowym automatem ZF. Skrzynie biegów są mocne, w przypadku 4-biegowego automatu remont kosztuje tyle samo, co w przypadku odpowiedniego modelu Jaguara z tą samą skrzynią.

Nadwozie Astona Martina DB7

czarny Aston Martin DB7 stojący na kostce po ceglaną ścianą
Ten piękny samochód może rdzewieć na potęgę, szczególnie narażone są na to egzemplarze z początku produkcji (fot. Piotr R. Frankowski)

Auta z początku produkcji nie mają zabezpieczenia antykorozyjnego podwozia, a po 2001 roku spodu aut nie zabezpieczano wcale dla redukcji kosztów! Znaczy to, że nadwozie trzeba obejrzeć pod lupą (głównie punkty mocowania podnośnika, punkty mocowania zawieszenia oraz gródź między przedziałem silnika i kabiną). W tych samych miejscach zazwyczaj widać też ślady nieudolnych napraw powypadkowych bądź ślady prób ukrywania rudej zarazy. W związku z tym, zanim kupi się DB7, najlepiej obejrzeć kilka egzemplarzy, by nauczyć się rozpoznawania ich rzeczywistego stanu. Warto przyjrzeć się także progom, podłodze w przedniej części kabiny oraz tylnym nadkolom. Niektóre wczesne egzemplarze nie były zbyt dobrze zmontowane, albowiem załoga fabryki w Bloxham dopiero uczyła się swoich zadań… Ważne jest sprawdzenie otworów odpływowych pod przednią szybą — zatkane otwory prowadzą do zbierania się wody i do korozji grodzi. Garażowany, zadbany samochód nie powinien mieć żadnych śladów rdzy. Uwaga: uszkodzony reflektor oznacza grube koszty, nie dajcie się więc zwieść sprzedawcy, który próbuje usterkę tę zbagatelizować.

Oto jeden z najbardziej znanych modeli tej marki. Przewodnik, jak dobrze kupić Astona Martina DB5.

Podwozie

opony Bridgestone Expedia
Astona Martina najlepiej wyposażyć w dedykowane modele Bridgestone Expedia S-01 lub S-02 (fot. Piotr R. Frankowski)

Absolutną podstawą jest perfekcyjne ustawienie geometrii zawieszenia oraz regularne wymienianie każdej tulei w zawieszeniu — bez tego auto prowadzi się tak, jakby było zrobione z mokrych szmat. Uważa się, że oryginalne tuleje Astona do tego modelu dają większą precyzję prowadzenia niż te same części pochodzące z cennika Jaguara.
Wykonane z lekkich stopów felgi, szczególnie te większe w mocniejszej wersji Vantage, łatwo ulegają deformacji wskutek wjeżdżania w dziury w asfalcie oraz przejeżdżania przez progi zwalniające — trzeba je dokładnie sprawdzić i w miarę potrzeby poddać renowacji. Jeśli zachodzi potrzeba wymiany opon, sześciocylindrowe auto potrzebuje ogumienia Bridgestone Expedia S-01, zaś wariant V12 – Bridgestone Expedia S-02. To optymalny wybór, gdyż z takich właśnie opon korzystano podczas prac badawczo-rozwojowych nad zawieszeniem DB7 i pod takie opony jest ono skalibrowane.

Aston Martin DB7. Wnętrze

czerwone wnętrze Astona Martina DB7
We wnętrzu Astona znajdziemy przełączniki z Forda… (fot. Piotr R. Frankowski)

Kabina zazwyczaj nie stanowi poważnego problemu w DB7. Większość przełączników pochodzi od Forda, wymiana więc nie jest droga. Targuj się mocno, gdy tapicerka ma uszkodzenia wymagające naprawy, albo gdy jest mocno brudna. Uwaga: kabina jest niezbyt przestronna, koniecznie więc trzeba sprawdzić, jak się czujemy za kierownicą — niektóre osoby o większych gabarytach nie czują się w DB7 komfortowo (zdarza się, że przeszkadza im dźwignia hamulca ręcznego typu fly-off, która opada po zaciągnięciu). Psują się parowniki klimatyzacji, wymiana jest kosztowna i zajmuje dwa dni, bo trzeba zdemontować sporo elementów wnętrza.

Historia DB7

kabriolet
W 1996 roku pojawił się kabriolet (fot. Newspress)

1994: uruchomienie sprzedaży DB7 z silnikiem R6
1996: Volante kabriolet w produkcji, cięższy o 150 kg
1999: V12 Vantage w produkcji
2003: koniec produkcji

Werdykt

zakup Astona DB7
Do zakupu trzeba podejść rozsądnie, bez emocji (fot. Piotr R. Frankowski)

Nie opieraj decyzji o zakupie na roku produkcji, a WYŁĄCZNIE na stanie technicznym samochodu. Zaniedbane auto z niewidocznymi usterkami zamieni Twoje życie w koszmar. Żądaj dokumentacji serwisowej z całego okresu istnienia samochody i to nie tylko tej, która pokazuje wymiany oleju, ale także inne, droższe prace. Wymiana oleju powinna następować w każdym DB7 co 10 000 km lub 6 miesięcy (niektórzy twierdzą, że co 12 000 km).

Najbardziej kosztowne są duże przeglądy co 50 000 km w przypadku aut 6-cylindrowych i co 70 000 km w przypadku V12 Vantage. Koniecznie obejrzyj kilka aut, zanim dokonasz zakupu. Skorzystaj z rady specjalisty, jeśli to możliwe. V12 daje lepsze osiągi i więcej pali, zaś szóstka ze sprężarką mechaniczną ma dość momentu obrotowego, by jazda była przyjemna, a jej eksploatacja mniej kosztuje.

Dane techniczne

Aston Martin DB7 (w nawiasach Vantage)
Moc silnika: 340 KM (426 KM)
Prędkość maksymalna 253 km/h (266/300 automat/manual km/h)
0-100 km/h: 5,6 sec (4,9 s)
Economy 12,4 l/100 km (21,4 l/100 km)

Total
1
Shares