Czy to najlepsze sportowe auto świata? Testujemy Porsche 911 Turbo S

Robi 100 km/h w mniej niż 3 sekundy. Rozpędza się do 330 km/h. Ma nieprzeciętne właściwości jezdne i kosztuje ponad milion złotych. Przedstawiamy samochód, który nie tylko potrafi wykręcać niesamowite czasy na torze, ale też nadaje się do codziennego użytkowania. Oto Porsche 911 Turbo S.

Porsche 911, czyli wciąż ten sam samochód

Porsche 911 Turbo S
Porsche jest specjalistą od niewielkich, ale trafnych zmian (fot. Łukasz Walkiewicz/Automotyw.com)

Niektórzy twierdzą, że Porsche w przypadku 911-tki wciąż robi ten sam samochód, żądając dla niego coraz większych pieniędzy. Patrząc z zewnątrz, rzeczywiście można odnieść takie wrażenie. Seria 992 zmieniła się nieznacznie i nowy model rozpoznają przede wszystkim fani marki. Mocno rzucający się w oczy zielony kolor naszego testowego egzemplarza to jedno, ale jest też kilka nowych szczegółów, a jak mówi powiedzenie, diabeł tkwi w szczegółach.

Widzieliście już nowego Macana? Oto on

To co jest najważniejsze w 911 Turbo S

spojler 911 turbo
Potężny, regulowany spojler to wyróżnik 911 Turbo S (fot. Łukasz Walkiewicz/Automotyw.com)

W samochodzie tak szybkim, jak Porsche 911 Turbo S ogromną rolę odgrywa aerodynamika. Spod przedniego zderzaka przy wyższych prędkościach automatycznie wysuwa się niewielki spojler, który możemy wysunąć też ręcznie z kabiny. Tylną część nadwozia wieńczy pokaźny, szerszy niż w 991 wysuwany spojler. Wspólnie z przednim potrafią wygenerować maksymalnie 100 kilogramów docisku. W przednim zderzaku znajdują się boczne wloty powietrza z aktywnymi klapami, a na tylnych błotnikach umieszczono wielkie otwory, przez które wpada powietrze chłodzące umieszczony z tyłu motor.

Python Green
Dwie rury wydechowe, choć duże, nie wyglądają wyzywająco. Gdyby nie jadowicie zielony kolor Python Green, ten samochód nie wyróżniałby się zbyt mocno na ulicy (fot. Łukasz Walkiewicz/Automotyw.com)

Tył 911 Turbo S ozdobiony jest dwoma pokaźnymi rurami wydechowymi. Kute obręcze z tyłu mają 21, a z przodu 20 cali, a na dodatek otrzymały rewelacyjnie wyglądającą (i szczególnie ważną dla torowych szaleńców) centralną nakrętkę. Testowany samochód miał jeszcze dach z włókna węglowego w całkiem rozsądnej jak na Porsche cenie – 18 303 zł.

Jakie pierwsze Porsche kupić na początek?

Czy Porsche 911 Turbo S może być praktyczne?

tylne siedzenia Porsche 911
Oparcia tylnych siedzeń można szybko złożyć i uzyskać dodatkową powierzchnię na bagaż (fot. Łukasz Walkiewicz/Automotyw.com)

To niezmiennie fascynujące, że Porsche potrafi stworzyć dwudrzwiowe auto sportowe, które jednocześnie bez większych wyrzeczeń zachowuje komfort potrzebny do codziennej jazdy, ma sporo miejsca na bagaż, dzięki czemu 2 osoby mogą spakować się nawet na dłuższy wyjazd, jest przyjazne w obsłudze i tak proste w prowadzeniu, że nawet ktoś z niewielkim doświadczeniem poradzi sobie za kierownicą podczas normalnej jazdy. System błyskawicznie nawiązuje łączność z telefonem, a multimedia i poruszanie się menu jest proste dla każdego, kto w podstawowy sposób opanował obsługę smartfona.

Odrestaurowany prototyp Bugatti Veyron 16.4 Grand Sport

Jaki silnik ma Porsche 911 Turbo S?

silnik Porsche 911 Turbo S
3,8 litrową konstrukcję ukryto niestety pod plastikiem (fot. Łukasz Walkiewicz/Automotyw.com)

W Porsche 911 w przeciwieństwie do włoskiej konkurencji nie znajdziemy żadnych szpanerskich V8 i V12. Niemcy wiedzą, że w takim samochodzie jak Turbo S liczy się lekkość i zwinność. Podwójnie doładowany turbosprężarkami o zmiennej geometrii, sześciocylindrowy bokser ma 3,8 litra pojemności, dwa intercoolery i zmienne fazy rozrządu. Do tego, jak przystało na prawdziwego sportowca, jest sucha miska olejowa i smarowanie „na żądanie”. Maksymalnie rzuca na koła potężne 650 KM i 800 Nm. Maksymalny moment obrotowy dostępny od 2500 do 4000 obrotów na minutę oznacza, że w normalnej jeździe nawet przy lekkim nacisku na pedał gazu, samochód ciągnie do przodu jak szalony. Zbiornik paliwa ma 67 litrów i wystarczył nam na około 400 kilometrów jazdy z różną intensywnością i w różnych warunkach, ale przecież to nie jest samochód, którym właściciel będzie startował do wyścigu o „kropelce”.

Osiągi niemieckiego supersportowca

jak jeździ Porsche 911 Turbo S
Porsche 911 Turbo S dobrze się czuje niemal na każdej drodze (fot. Łukasz Walkiewicz/Automotyw.com)

Opisywanie szeregu systemów wsparcia w tym miejscu nie ma sensu, ponieważ zajęłoby nam to co najmniej kilkukrotną pojemność materiału. Porsche 911 Turbo S to kolokwialnie mówiąc wariat. Jego osiągi są tak wyśrubowane, że aż trudne do wyobrażenia przez zwykłego śmiertelnika. Jeżdżąc przeciętnym samochodem, który przyspiesza do 100 km/h w około 10 sekund trudno jest sobie wyobrazić, co się dzieje, kiedy zajmuje to 2,7 sekundy. Do 200 km/h ten samochód rozpędza się w 8,9 sekundy, a ćwierć mili pokonuje w 10,5 sekundy. Prędkość maksymalna to niewyobrażalne 330 km/h. Wiemy to tylko z danych producenta, ponieważ w Polsce nie było możliwości, żeby to sprawdzić. 

obrotomierz Porsche 911
Obrotomierz tradycyjnie w centralnym miejscu (fot. Łukasz Walkiewicz/Automotyw.com)

Start przy pomocy procedury startowej (launch control) odbywa się z chirurgiczną precyzją, jest w tym też zasługa napędu na wszystkie koła. Samochód rusza jak pocisk wystrzelony z karabinu maszynowego. Jeśli się nie przygotujesz, uderzysz potylicą w zagłówek, a oczy zostaną w głębi czaszki. Wrażenia są niezapomniane, a najciekawsze jest to, że Porsche może tak niemal bez końca, start za startem, bez usterek, awarii i zmęczenia materiału. Spróbujcie tak zrobić z Mercedesem-AMG albo z BMW M…

Porsche 911 Turbo S – jak po sznurku

21-calowe koła
21-calowe koła z tyłu zgrabnie wypełniają wnękę nadkola (fot. Łukasz Walkiewicz/Automotyw.com)

W osiąganiu niesamowitych przeciążeń i wyjątkowym trzymaniu się drogi pomaga elektronicznie sterowana blokada tylnego dyferencjału i zmienny rozdział momentu obrotowego. Porsche 911 Turbo S ma również seryjne ceramiczne hamulce. Przednie tarcze mają 420 mm i 10-tłoczkowe zaciski, natomiast tylne 390 mm i 4-tłoczkowe zaciski. Jeśli masz, choć odrobinę rozsądku, to trudno mi jest wyobrazić sobie sytuację, że wylatujesz tym autem z drogi. Pozornie trudne zakręty pokonujesz jak po sznurku, a samochód daje hiperdokładne informacje o tym, co się z nim dzieje. Przez swoje „siedzenie” odbierasz wszystko, co powinieneś wiedzieć, kierując supersportowym autem.

Werdykt

Porsche 911 Turbo S Python Green
Porsche 911 Turbo S to w tej chwili prawdopodobnie jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy sportowy samochód na świecie (fot. Jan Sobierajski/Automotyw.com)

Porsche 911 Turbo S 992 jest o klasę lepszym samochodem niż Porsche 911 Turbo S 991. Na papierze tego nie widać, ale za kierownicą trudno nie dostrzec kunsztu konstruktorów i inżynierów, którym wykazali się tworząc ten wyjątkowy pojazd. Ten samochód może być też niebezpieczny. Silnik nie ma natarczywego brzmienia, a we wnętrzu jest całkiem cicho i komfortowo, więc od problemów z prawem dzieli nas bardzo cienka linia i o tym trzeba zawsze pamiętać. Horrendalna cena testowanego egzemplarza – niemal 1,3 miliona złotych działa na wyobraźnię, ale odniosłem niemal namacalne wrażenie, że ten samochód wart jest każdej wydanej na niego złotówki. Czy to aktualnie najlepsze sportowe auto świata? Wiele argumentów na to wskazuje.

Total
1
Shares