Jakie samochody ma policja? W Japonii – niezwykłe

Japończycy nie byliby sobą, gdyby nawet radiowozów nie zrobili po swojemu. Policja jeździ tam prawdziwymi sportowymi sztosami!

Przygladając się samochodom sportowym z Japonii, można natknąć się na wyczynowe auta policji autostradowej. BNR34, NS-X, czy RX-7 sprawiają, że chciałoby się zostać japońskim policjantem. Dzisiaj trochę o radiowozach z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Polska Policja dostała nowy sprzęt – będzie skuteczniej ścigać piratów

Co to za dziwny element na masce? To… bloker owadów (fot. materiały prasowe)

Nie raz przed moje oczy trafiały zdjęcia policyjnych aut z różnych krajów. Największe wrażenie robiły te z Dubaju oraz te z Japonii. O ile w większości krajów świata autostradowa policja porusza się samochodami nieoznakowanymi, ta z Japonii często prezentowała swoją siłę w sportowych ikonach lat 90. i 2000., które były klasycznie oznakowanymi radiowozami. Dzisiaj trochę o nich. Zacznijmy od tego co je wyróżnia – Japończycy nie byliby sobą, gdyby radiowozów nie zrobili po swojemu.

Dziwne rzeczy japońskich radiowozów

Łatwozmywalny pokrowiec chroni tylne części foteli (fot. materiały producencta)

Japońska policja jest chyba jedyną, która maluje auta na biało-czarno. Ciekawostką jest fakt, że zamiast niebieskiego koguta, Japończycy korzystają z czerwonego, często umieszczonego na dość dużym postumencie, po to aby był on lepiej widoczny (w nowszych wozach w tylnej części czasem umieszcza się wyświetlacz, na którym można informować kierowców o tym co mają robić). Starsze pojazdy japońskiej policji mają lusterka umieszczone na błotnikach (w tych wozach montowano je dużo dłużej niż w prywatnych) – oczywiście po to, aby były one widoczne przez szybę, która ma wycieraczki. Nowsze nad lusterkiem pasażera, mogą mieć lusterko z nawigacją, ale ten gadżet występuje relatywnie rzadko i nie we wszystkich autach. Kolejny nietypowym rozwiązaniem jest mała plastikowa szybka na przedniej masce. Nie wszystkie radiowozy ją mają, ale te w które ją wyposażono mogą cieszyć się, że to właśnie o szybkę rozbijają się owady, nie brudząc szyby. Zwróćcie uwagę, że zwykle w okolicach atrapy chłodnicy (często zamiast znaczka producenta) znajduje się złoty znaczek – to herb japońskiej policji. Ten sam herb często spotkać można także z tyłu wozu. Z przodu, na atrapie chłodnicy (jeśli jest) montowane są dodatkowe migające podczas pościgu lampy, ale nie są one niebieskie, tylko czerwone. W kabinie znaleźć można sprzęt do rejestrowania prędkości, więc jeśli będziecie w Japonii nie dajcie się zwieść temu, że radiowóz jest oznakowany, może was zmierzyć! Jeśli auto ma tylną kanapę zwykle jest ona wyłożona łatwozmywalnym pokrowcem, ale takimi pokrowcami chronione są też tylne części foteli. Dość dziwne biorąc pod uwagę, że mowa tu o policji autostradowej!

Zobacz najfajniejsze radiowozy świata!

Długa historia autostradowej policji

Nissan Silvia w wersji policyjnej (fot. materiały producenta)

Sportowe samochody w barwach japońskiej policji pojawiają się od lat. Jednym z pierwszych, które widziałem był Datsun 240Z z kolekcji Nissan Heritage. W sieci znaleźć można też inne auta, nie tylko japońskie (np. stare Porsche 912, czyli czterocylindrową wersję 911!), jest też nawet kilka muscle carów. Wśród najstarszych fotografii udało mi się namierzyć pierwszego Nissana Silvię, ale to nie z tego auta wzięła się legenda. Najbardziej ikoniczne są nieco bardziej współczesne japońskie radiowozy. Obecnie japońska policja autostradowa wykorzystuje kilka Nissanów GT-R (R35), ale przed laty po japońskich autostradach latały też starsze GT-R’y (w tym słynnym BNR34, który dzisiaj ma drakońskie ceny). Oprócz zdjęć Skyline w barwach japońskiej policji znajdziecie też bez trudu Hondę NS-X, Mazdę RX-7, Mitsubishi GT (3000GT) i wiele, wiele innych ikonicznych samochodów. Są też wozy bardziej luksusowe, takie jak Toyota Crown. Udało mi się również znaleźć czterodrzwiowego Nissana Y33. Nie jest to co prawda Gloria, ale Cima, co nie zmienia faktu, że sprawia mi to i tak jakiś rodzaj radości.

Tak, dobrze widzicie. To Porsche 912, czyli czterocylindrowa 911-tka (fot. materiały producenta)

Policja japońska i krótkie serie

Tego typu ikonicznych aut dla japońskiej policji autostradowej wcale nie było jednak aż tak dużo. Mnie udało się dotrzeć do informacji o kilku modelach. I tak, Nissan Skyline ER34 (sedan z silnikiem RB25DET) w barwach policji to jedynie 25 egzemplarzy. Tylko o trzy sztuki więcej powstało biało-czarnych Mitsubishi GTO (czyli 3000GT), ale to jeszcze nic. Moim zdaniem najbardziej rzadkim, a przy okazji pożądanym japońskim radiowozem, wcale nie jest BNR34, bo do służby trafiło też kilka GTR-ów R33, chyba jeszcze bardziej rzadkich. Otóż w latach 90. publiczne zamówienie od japońskiej policji dostała firma Autech. W tym czasie z okazji 40-lecia Skyline’a Autech wraz z Nissanem stworzył czterodrzwiowego GT-R’a R33. I właśnie takie czterodrzwiowe monstra z silnikami RB26DETT i napędem na obie osie, otrzymali autostradowi policjanci w Japonii. Według strony GTR-Registry były to cztery sztuki: trzy oznakowane malowane standardowo i jeden biały. Nie wiadomo czy istnieją do dzisiaj, ale zachowało się trochę fotografii i moim zdaniem jest to jeden z najciekawszych policyjnych wozów z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Prawdziwy unikat – czterodrzwiowy GT-R R33 z silnikiem RB26DETT (fot. materiały producenta)

Policja złapała oszusta wymuszającego “na stłuczkę”

Total
0
Shares