Nowe przepisy – o czym warto pamiętać przed wakacjami?

Najważniejsze nowe przepisy wejdą w życie 1 czerwca, ale to nie jedyne zmiany, o których warto wiedzieć. Na co być przygotowanym?
ruch drogowy, droga, przepisy
(fot. Shutterstock)

Kierowców i nie tylko ich, ale w zasadzie wszystkich uczestników dróg czekają spore zmiany. W życie wchodzą nowe przepisy. W materiale przypominamy, czego można się spodziewać w najbliższym czasie.

Od 1 maja 2021 – nowe etykiety opon

Już za chwilę, bo od 1 maja 2021 wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2020/740 z dnia 25 maja 2020 r dotyczące etykietowania opon pod kątem efektywności paliwowej (wpływ opon na zużycie energii – w jakiejkolwiek formie: paliwo w spalinowych, prąd w elektrykach) i innych parametrów (droga hamowania na mokrej nawierzchni, głośność itp). Podstawowa zmiana to fakt, że z rynku znikną opony klas F i G, czyli najsłabsze, jeżeli chodzi o opory toczenia (i wpływ na zużycie paliwa/energii) i przyczepność na mokrej nawierzchni. Oprócz tego etykiety mogą zawierać dodatkowe piktogramy, zależnie od właściwości konkretnej opony w zakresie np. przyczepności na lodzie i/lub na śniegu. Rozporządzenie nie dotyczy opon specjalistycznych (np. profesjonalnych opon terenowych, opon wyścigowych), opon dojazdowych, opon motocyklowych, do hulajnóg elektrycznych, bieżnikowanych, opon o indeksie prędkości poniżej 80 km/h, czy opon używanych (z jednym zastrzeżeniem – chyba, że opona używana jest importowana spoza UE). Wzór nowej etykiety przedstawia się następująco:

Wzór nowej etykiety opon od 1 maja 2021 roku (źr. Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej, treść rozporządzenia)

Na etykiecie znajdziemy następujące informacje:

  • I – Kod QR umożliwiający pobranie karty informacyjnej produktu np. za pomocą smartfonu.
  • II – Nazwa lub znak towarowy dostawcy.
  • III – Identyfikator typu opony.
  • IV – Oznaczenie rozmiaru opony wraz z jej indeksem nośności i prędkości (więcej o tych indeksach znajdziecie w naszym wcześniejszym materiale)
  • V – klasa opony (C1 – osobowe, C2 – dostawcze, C3 – ciężarowe)
  • VI – piktogram efektywności paliwowej, skala i klasa efektywności
  • VII – piktogram przyczepności na mokrej nawierzchni, skala i klasa przyczepności na mokrej nawierzchni.

Oprócz tego w dolnej części etykiety mogą pojawić się następujące piktogramy, przy czym może być tylko jeden z nich (np. tylko informacja o głośności), tylko dwa (np. głośność i przyczepność na śniegu lub przyczepność na lodzie), albo wszystkie trzy. Szkoda że tego nie ustandaryzowano:

Symbole, które MOGĄ być widoczne na nowych etykietach opon (źr. Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej, treść rozporządzenia)
  • I – Piktogram zewnętrznego hałasu toczenia, wartość (wyrażona w dB(A) – decybelach) zaokrąglona do najbliższej liczby całkowitej i klasa.
  • II – Piktogram przyczepności na śniegu
  • III – Piktogram przyczepności na lodzie
  • IV – nr seryjny rozporządzenia (2020/740 w tym przypadku)

Warto też pamiętać, żeby nie sugerować się np. piktogramem przyczepności na lodzie jako oznaczeniu “dobrej opony zimowej”, gdyż… zależy to od zimy w danym regionie. Jak mówi Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego (PZPO): – Występujący sam symbol przyczepności na lodzie oznacza oponę przeznaczoną na rynki skandynawski i fiński – o mieszance gumowej jeszcze bardziej miękkiej niż typowych opon zimowych, dostosowanej do bardzo niskich temperatur i długiego zalegania lodu oraz śniegu na drogach. Takie opony na suchych czy mokrych drogach w temperaturach około 0 st. C i powyżej (co często zdarza się w czasie jesieni i zim w Europie Środkowej) będą prezentowały mniejszą przyczepność i znacznie wydłużoną drogę hamowania, podwyższony hałas oraz zużycie paliwa. Nie mogą więc zastępować typowych zimówek i całorocznych opracowanych na nasze zimy.

Od 1 czerwca 2021 – koniec z ograniczeniem 60 km/h w godzinach nocnych w obszarze zabudowanym

50 km/h przez całą dobę już od 1 czerwca (źr. Ministerstwo Infrastruktury)

Uwaga, Kierowco! Jeżeli często podróżujesz nocą, zapamiętaj, by od 1 czerwca 2021 roku zdjąć nogę z gazu podczas przejazdu przez teren zabudowany. Dziwny przepis uzależniający ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym od pory dnia, przechodzi do historii. Będzie obowiązywać jeden limit: 50 km/h przez całą dobę w terenie zabudowanym. Oczywiście wciąż w mocy pozostają lokalne, oznaczone odpowiednimi znakami, ograniczenia prędkości (np. strefy z ograniczeniem do 30 km/h w miastach).

Od 1 czerwca 2021 – pierwszeństwo pieszych – nowe obowiązki i kierowców i pieszych

Ta zmiana, choć budzi wiele kontrowersji w istocie nie jest wcale tak duża dla kierowców, jak to próbują przedstawiać liczne publikacje medialne. Nowe przepisy – paradoksalnie – nakładają istotne ograniczenia na samych pieszych, podczas gdy dla kierowców zmieni się stosunkowo niewiele. Głównie dlatego, że już dziś większość kierowców wyhamowuje swoje auta widząc pieszych PRZED przejściem i wyraźnie zmierzających na drugą stronę drogi, a nie tylko tych znajdujących się NA przejściu. Przepis będzie po prostu wymuszał takie zachowanie na tych, którzy jeszcze tego nie robią. To co dziś jest kulturą na drodze (widzę zbliżających się do przejścia pieszych, hamuję i daję im przejść), stanie się po prostu obowiązującą prawnie normą. Kierowcy stracą niewiele, a zyska na tym bezpieczeństwo pieszych, czy to tak trudno zrozumieć? Tu nie chodzi o wyższość kierowców nad pieszymi, czy pieszych nad kierowcami – ktoś kto tak myśli nie rozumie o co w ogóle chodzi. Podstawowym zadaniem jest ochrona ludzkiego życia. Przecież fakt, że np. pieszy rażąco łamie przepisy przebiegając przez wielopasmową drogę poza przejściem dla pieszych nie daje nikomu prawa do jego przejechania!

Uwaga! Zmiana pierwszeństwa pieszych nie dotyczy tramwajów, dla motorniczych zasady ustępowania pierwszeństwa pieszym się nie zmieniają – muszą oni ustąpić pierwszeństwa pieszym JUŻ ZNAJDUJĄCYM SIĘ na przejściu dla pieszych, a nie dopiero na nie wchodzącym.

Kolejna zmiana związana z pierwszeństwem pieszych nakłada duże ograniczenie na nich samych. Chodzi o zakaz używania telefonów komórkowych podczas przechodzenia przez jezdnię lub torowisko. Zresztą przepis nie precyzuje jednoznacznie że nie można używać smartfonów, ale jakichkolwiek urządzeń ograniczających percepcję pieszego (przede wszystkim wzrokową). Zatem zakaz ten jest w pewnym sensie ułatwieniem dla kierowców – bo nie ma nic gorszego dla kierowcy (a w konsekwencji – również dla samego pieszego) niż wchodzący przed maskę, zapatrzony w swój smartfon pieszy. Nowy przepis ma na celu zwiększenie uwagi obu stron i bezpieczeństwa ruchu. Tylko tyle i aż tyle. Nie jest zatem tak, że nagle powstaną “straszne korki” a piesi niczym “święte krowy” będą wpychać się na przejścia. Korki i tak są i będą bo infrastruktura drogowa nie nadąża za przyrostem liczby aut na drogach.

Od 1 czerwca 2021 – koniec jazdy na zderzaku

Brak zachowania właściwej odległości na drogach szybkiego ruchu to bardzo duże ryzyko! (źr. Ministerstwo Infrastruktury)

Jadąc drogą ekspresową lub autostradą od czerwca br. kierujący muszą zachować od poprzedzającego pojazdu odległość równą połowie prędkości z jaką jadą. Na przykład jadąc 120 km/h na drodze ekspresowej, minimalny odstęp jaki należy zachować od poprzedzającego pojazdu to 60 metrów. W przypadku “autostradowych” 140 km/h jest to już 70 metrów, itp. Wyjątkiem od tej zasady będzie przeprowadzanie manewru wyprzedzania.

No dobrze, ale jak tę odległość zachować? Przecież nie mam dalmierza w oczach, prawda? To akurat dość proste – wzdłuż dróg wyższej klasy (a o takich tu mowa) zawsze znajdują się słupki pikietażowe rozmieszczone co 100 metrów. To jedna wskazówka.

Oznakowanie poziome wyznaczające pasy ruchu na drogach szybkiego ruchu także można wykorzystać do zachowania właściwej odległości od poprzedzającego pojazdu. (źr. Obwieszczenie Ministra Infrastruktury z dnia 9 września 2019 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach – Dz.U. 2019 poz. 2311)

Kolejną jest oznakowanie pionowe. Pasy ruchu są wyznaczone, prawda? Czym? Na drogach klasy A i S jest to znak P-1a, czyli linia pojedyncza, przerywana, długa, stosowana do wyznaczania pasów ruchu pomiędzy skrzyżowaniami na drogach o dopuszczalnej prędkości większej od 70 km/h – a takimi drogami są właśnie ekspresówki i autostrady. Odległość pomiędzy początkiem namalowanego odcinka znaku P-1a, a początkiem kolejnego to 12 metrów. Zatem jadąc ekspresówką 120 km/h zachowaj odstęp równy pięciu takim odcinkom. Proste?

W jeszcze lepszej sytuacji są kierowcy aut wyposażonych w tempomat adaptacyjny z możliwością regulacji odległości jaką auto ma zachować przed poprzedzającym pojazdem. Najczęściej odległość ta wyrażona jest w sekundach, co ma sens, bo dzięki temu może być zmienna zależnie od prędkości (i zawsze bezpieczna). Jadąc ekspresówką 120 km/h w ciągu sekundy pokonujesz nieco ponad 33 metry. Ustaw na tempomacie adaptacyjnym odległość 2 sekund i problem z głowy. W niektórych autach (np. Tesla) odległość może być ustawiana inaczej (np. w Tesli Model 3 jest to wartość liczbowa oznaczająca ilość długości auta). Zdecydowanie najłatwiej jest w Mercedesach, tam adaptacyjny system Distronic wyświetla regulowaną odległość po prostu w metrach.

Mercedes Distronic
Mercedesowski system Distronic ułatwi utrzymanie odpowiedniej odległości od poprzedzających aut (graf. materiały prasowe producenta)

Już teraz – policja używa dronów, miejcie to na uwadze

Na koniec, w kontekście planowanych wyjazdów na majówkę, weekend z dobrą pogodą czy wreszcie wakacje, warto pamiętać o jeszcze jednej istotnej rzeczy: policjanci coraz częściej kontrolując ruch na drogach używają dronów. Sprzęt ten pozwala łatwo zarejestrować wiele wykroczeń drogowych, takich jak np. wyprzedzanie na przejściu dla pieszych, wyprzedzanie w miejscu niedozwolonym i wiele innych. Na zaskoczonych kierowców, którzy popełnili wykroczenie czekał kilka km dalej patrol drogowy i mandat karny. Jak nie dać się złapać? To akurat bardzo proste. Wystarczy jeździć zgodnie z przepisami. Bezpieczniej dla wszystkich i na pewno lżej dla portfela.

Total
2
Shares