Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Subskrybuj
Subskrybuj nas

Zapisz się na nasz newsletter

Superauta znalezione w szopie. Są w opłakanym stanie, ale…

Zakurzone supersamochody odnalezione po latach? Tak, chociaż nie do końca. Twórca internetowy, działający pod pseudonimem „thedizzyviper„, stworzył cykl niecodziennych grafik z drogimi i porzuconymi autami w roli głównej. Wśród wyjątkowych egzemplarzy znalazły się McLaren P1, Ferrari LaFerrari czy Lamborghini Sian. Zaniedbane auta pokrywa gruba wartstwa kurzu, świadcząca o ich długoletnim postoju w zapomnianym przez świat miejscu. To poruszający i niezwykły widok – nie do końca jednak prawdziwy.

Zakurzone supersamochody – spokojnie, to tylko grafiki

Zakurzone supersamochody
Drogie supersamochody pokrywa gruba warstwa kurzu (fot. thedizzyviper)

To „nietypowe znalezisko” w postaci luksusowych supersamochodów porzuconych w szopie poruszyło internet. Twórca grafik przygotował cykl kadrów, które miały pokazać te wyjątkowe samochody jako zapomniane dzieła sztuki. Efekt jest tym bardziej uderzający, że znaleziska pokrywa pozornie wieloletnie „kołdra” z kurzu, a dookoła panuje totalny nieporządek. Całość prezentuje się do bólu realistycznie w pierwszej chwili łatwo można się nabrać.

Porsche 550 Spyder: prawdziwy barn find trafia na aukcję

Porsche 550 Spyder zostało znalezione w szopie i będzie wystawione na aukcję. Z modelem wiąże się ciekawa historia. Jaka będzie cena? Czytaj dalej

Automotyw

Tego typu zapomniane przez świat i ludzi odkrycia nazywa się popularnie „barn findami„. Co jakiś czas, choć coraz rzadziej takie niezwykłe znalezisko wypływa na wierzch i robi się o nim głośno w mediach. W tym wypadku, drogie i piękne Bugatti, Pagani, Lamborghini, Ferrari i Rolls-Royce obronią się same.

Zakurzone supersamochody
Zakurzone i porzucone supersamochody wyglądają mocno realistycznie (fot. thedizzyviper)

Prace wyglądają bardzo wiarygodnie – trzeba przyjrzeć się dokładnie detalom (zwłaszcza otoczeniu), by stwierdzić, że nie są to oryginalne zdjęcia. Nie ujmuje to w żaden sposób surrealizmowi i hipnotyzującej wymowie wspomnianych ujęć, a także sprawia, że czujemy żal, iż odkrycie nie jest prawdziwe. Jedno jest pewne – autor grafik brawurowo nabrał miłośników takich motoryzacyjnych odkryć.

Total
0
Shares